Więcej wpisów

  • w

    KAS nałożyła 2 tys. zł kary na fałszywego misia z Krupówek. Przebieraniec zapowiada protest (www.eska.pl)

    Niedawna afera z fałszywym misiem w Zakopanem wywołała spore zamieszanie w całym kraju. Nagranie aktorki Hanny Turnau, pokazujące mężczyznę w przebraniu, który domagał się pieniędzy za filmowanie, szybko stało się sensacją. Przebieraniec, który został ukarany już niejednym mandatem, teraz grozi protestem.

    Akcja rozpoczęła się na Krupówkach, kiedy Hanna Turnau nagrała mężczyznę w przebraniu misia, który domagał się od niej pieniędzy za filmowanie. Nagranie szybko stało się popularne w mediach społecznościowych, a mężczyzna otrzymał wiele mandatów za brak zezwolenia na swoją pracę. Z kolei KAS nałożyła na niego grzywnę w wys. 2 tys. zł.

    Fałszywy miś, czyli mężczyzna o imieniu Mirosław, podzielił się swoją historią na TikToku. Okazuje się, że pochodzi ze Śląska, a wcześniej zmagał się z alkoholizmem i był bezdomny. Natomiast teraz uważa, że jest prorokiem, którego nauki zapewniają życie wieczne.

    Miś rozważa protest przeciwko uchwale o parku krajobrazowym, twierdząc, że regulacje te szkodzą ulicznym artystom z Krupówek. Ponadto argumentuje, że artyści mają nabyte prawa do pracy na Krupówkach, które teraz są im odbierane. Zaznaczył, że przed wprowadzeniem uchwały pracowało 18 artystów, którzy są teraz prześladowani przez nowe przepisy.

  • w

    Sąd błyskawicznie skazał rolnika z pow. kościerskiego po proteście w Warszawie (dziennikbaltycki.pl)

    W trakcie marcowego protestu w Warszawie Jan Nasieniewski, rolnik z powiatu kościerskiego, został zatrzymany przez czterech policjantów. Zafundowano mu szybki proces i nałożono na niego grzywnę w ciągu zaledwie 24 godzin od zatrzymania. Wydarzenie wstrząsnęło opinią publiczną i wywołało dyskusję na temat działań policyjnych wobec rolników.

    Podczas protestu rolnicy zostali zaatakowani przez siły policyjne, które nie stroniły od brutalnego podejścia. Traktowali protestujących gazem, lejąc nim obficie, prosto w twarze rolników.

    Nagranie z zatrzymania Jana Nasieniewskiego, na którym widać brutalność policji, spowodowało szybką reakcję ze strony oburzonych internautów.

    Jan Nasieniewski opowiada, że podczas protestu próbował działać jako mediator, uspokajając tłum i zapobiegając eskalacji konfliktu. Nawet poseł Sławomir Mentzen próbował interweniować, starając się pomóc rolnikom w przedstawieniu ich postulatów. Jednak próby dialogu zostały brutalnie przerwane przez kolejne działania policyjne, które tylko zaogniły sytuację.

    W odpowiedzi pan Jan rzucił plastikową trąbką w stronę policji, za co natychmiast zatrzymany i oskarżony. W ciągu 24 godzin sąd skazał go na grzywnę w wysokości 3950 zł. Wsparli go koledzy rolnicy, którzy pomogli w pokryciu kosztów grzywny.

  • w

    43-letni Rafał Z. aresztowany za zabójstwo 40-letniej żony. Schwytano go w powiecie gdańskim (wiadomosci.wp.pl)

    W środę wieczorem policja zatrzymała 43-letniego Rafała Z. Mężczyzna podejrzany jest o brutalne zabójstwo swojej żony. 43-latek został aresztowany na terenie powiatu gdańskiego.

    Do zabójstwa 40-letniej kobiety doszło 14 kwietnia w domu w Jagatowie niedaleko Pruszcza Gdańskiego. Od tego czasu prowadzono intensywne poszukiwania męża ofiary, Rafała Z., który został zatrzymany w środę wieczorem na terenie powiatu gdańskiego.

    Według niepotwierdzonych informacji motywem zabójstwa mogła być jego zazdrość, gdy dowiedział się o nowym mężczyźnie w życiu jego żony. Wpadł w szał i zaczął zadawać jej ciosy nożem. Ponadto, kobieta prawdopodobnie wystąpiła o rozwód, co spowodowało całą awanturę.

    Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Rafałowi Z. zarzutu zabójstwa. Do sądu trafił też wniosek o tymczasowe aresztowanie.

    Wyniki sekcji zwłok wskazują na liczne rany cięte i kłute w okolicach głowy, szyi, klatki piersiowej i przedramion. Ofiara zmarła z powodu obfitego krwotoku zewnętrznego.

  • w

    Z gniazda lubelskich sokołów zniknęła samica Wrotka. Są podejrzenia, że została otruta (www.lublin112.pl)

    Z gniazda sokołów w Lublinie zniknęła samica o imieniu Wrotka oraz cztery jaja, w związku z czym teraz gniazdo jest puste. Istnieje podejrzenie, że doszło do otrucia wysiadującej samicy.

    W związku ze zniknięciem Wrotki obowiązek wysiadywania jaj musiałby przejąć samiec. Jednakże nie byłby w stanie zastąpić obu rodziców. Pojawiły się podejrzenia, że jaja również mogły być zagrożone, dlatego postanowiono je zabezpieczyć, zabierając je z gniazda.

    Z powodu nieobecności samicy postanowiono zapewnić bezpieczeństwo jajom, z racji czego zostały wyjęte z gniazda i przeniesione do inkubatora. Stamtąd trafią do gniazda innej pary sokołów.

    W sieci pojawił się apel nawołujący do odnalezienia zaginionej samicy sokoła.

    Ornitolodzy podają, że w najbliższych dniach miało się wykluć pierwsze pisklę. Ponadto, mają również nadzieję, że samica jeszcze się znajdzie. Aczkolwiek wiele wskazuje na to, że mogło się jej przytrafić coś złego.

  • w

    Oszukał mieszkankę Zielonej Góry na prawie ćwierć miliona złotych (gazetalubuska.pl)

    Mieszkanka Zielonej Góry straciła znaczną sumę pieniędzy, którą wyłudził od niej fałszywy pracownik banku. Podczas rozmowy telefonicznej oszust zmanipulował swoją ofiarę, aby uzyskać dostęp do jej konta. Jego działania doprowadziły do tragicznych konsekwencji, z racji czego zielonogórzanka straciła 220 tys. zł.

    Oszust telefoniczny, podając się za pracownika banku, przekonywał kobietę do współpracy, twierdząc, że jej oszczędności są zagrożone. W związku z tym namawiał ją do likwidacji lokat i przelania pieniędzy na podane przez siebie konta. Przez cały czas wmawiał kobiecie, że działa dla jej dobra.

    Ponadto, fałszywy pracownik banku zapewniał ją również, że podejmowane działania są zgodne z zaleceniami bezpieczeństwa bankowego. Kobieta miała pewne wątpliwości, ale ostatecznie wykonała przelewy na wskazane konta, tracąc tym samym znaczną część swoich oszczędności.

    Proces manipulacji trwał kilka godzin, a kobieta nie poinformowała nikogo z rodziny o podejrzanych telefonach. W rezultacie straciła około 220 tysięcy złotych.

  • w

    Wojewoda Zachodniopomorski podjął decyzję ws. terminalu kontenerowego w Świnoujściu (www.eswinoujscie.pl)

    Adam Rudawski zatwierdził decyzję lokalizacyjną dla budowy terminalu kontenerowego w Świnoujściu. Jak zaznacza Wojewoda Zachodniopomorski, jest to istotny krok w realizacji tego projektu.

    Terminal kontenerowy w Świnoujściu jest kluczowym elementem „Programu rozwoju portów morskich do 2023 roku”. Celem tego programu jest umocnienie pozycji polskich portów w regionie Morza Bałtyckiego i przekształcenie ich w punkty logistyczne dla Europy Środkowo-Wschodniej.

    Inwestycja w terminal kontenerowy w Świnoujściu jest strategiczna zarówno z perspektywy gospodarczej, jak i bezpieczeństwa narodowego. Projekt ten stanowi jedno z najważniejszych przedsięwzięć w polskiej gospodarce morskiej. W ramach tego przedsięwzięcia planowany jest dalszy rozwój portów morskich poprzez zwiększenie przeładunków kontenerowych.

    ZMPSiŚ SA opracował ogólną koncepcję terminala, który będzie przyjazny dla środowiska. Obiekt będzie mógł obsłużyć do 2 milionów TEU rocznie, obsługując jednocześnie dwa statki. Istotnym elementem projektu jest minimalizacja negatywnego wpływu na otoczenie i środowisko naturalne.

  • w

    Nocne prace drogowe w centrum Poznania. Mieszkańcy głośno protestują (wiadomosci.wp.pl)

    Mieszkańcy Poznania są oburzeni z powodu remontu, który odbywa się na kilku ulicach w centrum miasta. Frustrację poznaniaków powodują głośne prace prowadzone w środku nocy. Poznańskie Inwestycje Miejskie tłumaczą, że istnieje uzasadnienie dla tak nietypowego czasu prowadzenia prac drogowych.

    Prace budowlane mają miejsce głównie przy skrzyżowaniu ul. Ratajczaka z pl. Wolności. Mieszkańcy zgłaszają, że o północy budowlańcy rozpoczęli cięcie brukowej nawierzchni i kontynuowali działania jeszcze o godzinie 3:00.

    Portal epoznań.pl opublikował nagranie, na którym widać pracujących nocą robotników, którzy usuwają stary brukowany chodnik, hałasując w najlepsze. Mieszkańcy skarżą się na tę sytuację, argumentując, że prace powinny być wykonywane w ciągu dnia, a nie podczas ciszy nocnej.

    Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie tłumaczy, że roboty prowadzone w środku nocy mają swoje uzasadnienie. Faktem jest, że w nocy MPK Poznań przeprowadza przeglądy techniczne w stacjach prostownikowych, z racji czego nieczynna jest linia 201. Natomiast spółka chce wykorzystać ten czas na swoje prace.

  • w

    Czołowe zderzenie osobówki z ciężarówką pod Wrocławiem. Zginęły dwie osoby (gazetawroclawska.pl)

    Tragiczny incydent na DK94 koło Wrocławia – zderzenie samochodu osobowego z ciężarówką. W wyniku wypadku dwie osoby straciły życie. Droga jest zablokowana.

    Dzisiaj w nocy około godziny 2:30 doszło do śmiertelnego wypadku na 126 kilometrze DK94 w Godzikowicach. Na miejsce oddelegowano policję, straż pożarną i pogotowie ratunkowe.

    Jak podają funkcjonariusze, 20-letnia kobieta, która podróżowała samochodem marki Subaru, w pewnym momencie zjechała na przeciwny pas i zderzyła się czołowo z ciężarówką. Siła uderzenia doprowadziła do śmierci 20-latki i jej 23-letniego pasażera. Obie osoby zginęły na miejscu zdarzenia, a drugi pasażer trafił do szpitala.

    W związku z sytuacją droga została zablokowana i wprowadzono objazdy. Osoby zmierzające do Brzegu powinny kierować się na Jaczkowice i Godzikowice.

    Na miejscu wypadku pracują policjanci pod nadzorem prokuratora, wyjaśniając okoliczności tragedii.

  • w

    Domagała się odszkodowania za zniszczenie płotu. Otrzymała 3 mln zł kary (www.polsatnews.pl)

    Pani Iwona zwróciła się do władz miasta Łodzi z żądaniem odszkodowania w sprawie zniszczenia ogrodzenia, do którego doszło podczas budowy kanalizacji. Poszkodowana zażądała kwoty ponad 34 tys. zł. Jednakże odpowiedź, jaką otrzymała, była zaskakująca. Okazało się, że zamiast rekompensaty nałożono na nią karę przekraczającą 3 mln zł!

    Pani Iwona mieszka na rogatkach Łodzi, gdzie trzy lata temu miasto przeprowadzało prace związane z budową kanalizacji. Po zakończeniu robót drogę przed jej domem pokryto kruszywem, uszkadzając jej ogrodzenia z klinkieru. Właścicielka domu zażądała rekompensaty za konieczne czyszczenie i naprawę płotu.

    Pomimo wielokrotnych próśb o zmianę nawierzchni drogi pani Iwona nie uzyskała odpowiedzi ani pomocy. Co więcej, Zarząd Dróg i Transportu oskarżył ją o to, że ogrodzenie częściowo znajduje się w pasie drogowym. W związku z tym nałożono na nią karę ponad 3 mln zł.

    Z kolei sąsiadka twierdzi, że ten płot stoi w tym miejscu od co najmniej 75 lat.

    Przepisy mówią, że jeśli obiekt mieści się na drodze publicznej i był tam przed latami 80., może tam pozostać i nie ma podstaw, żeby karać właściciela.

    Sprawa trafiła do sądu, gdzie orzeczono o uchyleniu pierwotnej decyzji i przekazaniu jej do ponownego rozpatrzenia.

  • w

    Dr Lucyna Kulińska trafiła do sądu za rzekome zniesławienie Isajewa (kresy.pl)

    Dr Lucyna Kulińska, znana historyk i aktywistka kresowa, została oskarżona o rzekome zniesławienie kontrowersyjnego aktywisty ukraińskiego, Igora Isajewa. Stanęła przed sądem w trybie prywatnoskargowym.

    Sprawa dotyczyła wpisu doktor Kulińskiej na mediach społecznościowych, w którym skrytykowała Isajewa, który poczuł się zniesławiony jej słowami. Kulińska zaznaczyła, że głosiciele chwały morderców Polaków są w Polsce traktowani bezkarnie, wskazując m.in. na Isajewa, który nazwał Polaków zwierzętami.

    Pierwsza rozprawa odbyła się 5 kwietnia w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia. Kulińska wnioskowała o przeniesienie procesu do Krakowa, ale sąd nie przychylił się do jej prośby.

    Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 3 czerwca. Kulińska podkreśla, że jest to próba jej zdyskredytowania, a także atak na środowiska kresowe i badaczy ludobójstwa na Wołyniu, jakiego dopuścili się Ukraińcy.

    W 2016 r. Isajew skrytykował politykę Polski ws. Wołynia, twierdząc, że Polacy robią z ofiar męczenników i dopuszczają się manipulacji w kwestii ludobójstwa. Natomiast upamiętnianie Polaków, którzy zginęli podczas tej masakry, uważa za przejaw ukrainofobii.

  • w

    Alarm bombowy w Wojskowej Akademii Technicznej. Przeprowadzono ewakuację i zamknięto budynki (cyberdefence24.pl)

    Na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie aktywowano alarm bombowy, co doprowadziło do natychmiastowej ewakuacji i zamknięcia budynków. Na miejscu zdarzenia działania prowadzą Żandarmeria Wojskowa oraz Policja.

    Zgodnie z informacjami podanymi przez jednego ze studentów, niektóre budynki uczelni zostały zamknięte z każdej możliwej strony. Nie można dostać się do środka. Wcześniej pojawiły się plotki wśród studentów, że prawdopodobnie podniesiono alarm bombowy, które później okazały się prawdziwe.

    Rzeczniczka WAT, mgr Ewa Jankiewicz, potwierdza, że do skrzynek pocztowych trzech jednostek uczelni dotarły alarmujące maile. Żandarmeria Wojskowa i Policja przeprowadzają czynności sprawdzające, zachowując wszelkie procedury bezpieczeństwa.

    W związku z sytuacją zarządzono ewakuację wszystkich osób przebywających w zagrożonych budynkach.

  • w

    Wilk urządza sobie polowania 200 metrów od szkoły w Uściu Gorlickim. Strażacy apelują o ostrożność (gazetakrakowska.pl)

    Strażacy ochotnicy z jednostki w Uściu Gorlickim opublikowali komunikat ostrzegawczy związany z obecnością wilka w centrum wsi Śnietnica. Drapieżnik pojawił się zaledwie kilkaset metrów od szkoły.

    Ostrzeżenia przed wilkami na wioskach w regionie gminy Gorlice stają się coraz częstszym przypadkiem. Wcześniej podobne komunikaty pojawiały się w gminach Ropa i Bobowa, a teraz także w gm. Uście Gorlickie, gdzie wilk składa regularne wizyty w centrum Śnietnicy. Zwierzę zostało uwiecznione na filmie.

    Lokalna społeczność, w tym również autorka nagrania, donosi o częstych obserwacjach wilka w okolicach Oazy, niedaleko drewnianego mostu na rzece Ropie. Okoliczni mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo dzieci, które uczęszczają do pobliskiej szkoły.

    Okazało się, że wilk urządza sobie polowania zaledwie 200 metrów od placówki edukacyjnej. W związku z tym strażacy apelują o zachowanie ostrożności, szczególnie w przypadku dzieci.

  • w

    46-latek zaatakował nożem 16-latka w autobusie z Katowic do Dąbrowy Górniczej (katowice.naszemiasto.pl)

    Policjanci zatrzymali mężczyznę, który zaatakował nożem nastolatka w autobusie. W pewnym momencie doszło do szarpaniny, w wyniku której 16-latek został ranny w okolicy brody i obojczyka.

    Incydent miał miejsce na trasie autobusu linii M2, który zmierzał z Katowic do Dąbrowy Górniczej. W autobusie był 16-latek, który wracał ze szkoły do domu. W pewnym momencie doszło do szamotaniny między nastolatkiem a 46-letnim mężczyzną, który w efekcie zagroził mu nożem. 16-latek został ranny w okolicy brody i obojczyka.

    Pasażerowie szybko zareagowali na atak, obezwładniając agresora. Powiadomili również policję, która zatrzymała mężczyznę. Badanie wykazało, że był pod wpływem alkoholu (2,5 promila) i narkotyków.

    Nastolatka przewieziono do szpitala, gdzie otrzymał pomoc medyczną, a następnie zwolniono go do domu.

    Policja prowadzi dochodzenie w sprawie ataku, zbierając materiał dowodowy i przesłuchując świadków.

  • w

    Czy należy wprowadzić zakaz ws. koni wożących turystów do Morskiego Oka? Respondenci odpowiadają (www.infowet.pl)

    Ostatnio pojawiły się wyniki badania dotyczącego zakazu pracy koni, które wożą turystów do Morskiego Oka. Sondaż został przeprowadzony przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla portalu InfoWet. Wyniki pokazują, że ponad połowa Polaków popiera ten zakaz.

    Respondenci, prawdopodobnie opierając się głównie na informacjach medialnych, wykazali zdecydowane poparcie dla zakazu pracy koni jako siły pociągowej dla fasiągów z turystami, które zmierzają do Morskiego Oka.

    Analiza wyników ukazuje, że większość respondentów, w tym zwłaszcza kobiety i mieszkańcy dużych miast, popiera ten zakaz. Nieco innego zdania są mężczyźni oraz osoby z mniejszych miejscowości, ponieważ nie wyrażają większych sprzeciwów w stosunku do tej pracy.

    Warto dodać, że osoby przeciwne tej formie transportu to najczęściej kobiety z dużych miast, które posiadają wyższe wykształcenie i stabilną sytuację materialną. Natomiast osoby znajdujące się w gorszej sytuacji materialnej zazwyczaj akceptują ciągnięcie wozów przez konie do Morskiego Oka.

  • w

    Wilki zaatakowały kilka kóz w gminie Kościerzyna (dziennikbaltycki.pl)

    Ostatnio na terenie gminy Kościerzyna pojawiły się wilki, które doprowadziły do kolejnej sytuacji w tym regionie. Tym razem ofiarą drapieżników padły koźlęta w Fingrowej Hucie.

    Władze gminy apelują o ostrożność oraz zabezpieczenie zwierząt domowych i hodowlanych przed możliwymi atakami wilków. Podkreślają również konieczność ostrożnego postępowania z odpadami komunalnymi i szczelnym pakowaniem wyrzucanych resztek jedzenia.

    Mieszkańcy są zaniepokojeni atakami wilków od czasu incydentu w Wąglikowicach, gdzie drapieżniki napadły na stado owiec kameruńskich. Faktem jest, że liczba takich przypadków rośnie, ale nie wszyscy decydują się na powiadomienie o tym odpowiednich służb.

    Jeden z rolników z Konarzyn, który hodował 150 owiec, zaznaczył, że wilki atakują jego stado już od 2022 roku. W trakcie jednego z ataków stracił cztery psy, w tym jednego border collie.

    Należy dodać, że wilki są gatunkiem chronionym, dlatego ich odstrzał jest zabroniony.

  • w

    Syn Donalda Tuska otrzymał pracę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego (wbijamszpile.pl)

    Michał Tusk, syn Donalda Tuska, został zatrudniony w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego jako główny specjalista ds. infrastruktury. Informacja została podana na oficjalnym koncie „Gdańskiej Strefy Prestiżu” na platformie X.

    Michał Tusk rozpoczął swoją pracę od 2 kwietnia, zaraz po Poniedziałku Wielkanocnym. Warto tutaj zaznaczyć, że szefem urzędu, w którym zatrudniono Michała Tuska, jest Mieczysław Struk, marszałek i lider pomorskich struktur Platformy Obywatelskiej.

    Michał Tusk, przed objęciem stanowiska w Urzędzie Marszałkowskim, pracował w gdańskim Zarządzie Transportu Miejskiego. Od 2021 roku pełnił w nim funkcję głównego specjalisty ds. inwestycji. Jak sam stwierdził, jego praca w ZTM była dla niego istotna z powodów ideowych, a nie finansowych.

    W Urzędzie Marszałkowskim Michał Tusk skupi się na projektach poprawiających komunikację publiczną. Ich celem jest zwiększenie prędkości tramwajów i ogólne usprawnienie transportu.

    Michał Tusk ma też doświadczenie w mediach („Gazeta Wyborcza Trójmiasto”), a także we współpracy z liniami lotniczymi OLT Express, które były częścią skandalu Amber Gold.

  • w

    55-latka pogryziona przez agresywnego psa w Zalesiu (kurierlubelski.pl)

    W minioną niedzielę doszło do dramatycznej sytuacji na terenie gminy Zalesie, w wyniku której 55-latka została zaatakowana i pogryziona przez agresywnego psa. Zwierzę wydostało się z kojca na jednej z okolicznych posesji. Ranna kobieta została przewieziona do szpitala.

    Zdarzenie miało miejsce w niedzielne popołudnie na terenie gminy Zalesie. Dyżurny komisariatu w Terespolu otrzymał zgłoszenie, że pies pogryzł kobietę. Na miejsce skierowano patrol policji, który ustalił, że pies zaatakował dwie kobiety spacerujące z dzieckiem. Zwierzę pogryzło 55-latkę, która z obrażeniami trafiła do szpitala.

    Właścicielem psa okazał się 65-letni mężczyzna. Według ustaleń czworonóg wydostał się z kojca, który był na posesji, a następnie wybiegł na ulicę. Policja podaje, że pies był zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, ale nie był właściwie zabezpieczony.

    Funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w tej sprawie, badając okoliczności zdarzenia.

  • w

    Wskoczyli na samochód, niszcząc maskę i dach. Zatrzymała ich zielonogórska policja (gazetalubuska.pl)

    Policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, którzy w niedzielę uszkodzili zaparkowany samochód w centrum Zielonej Góry. Straty oszacowano na kilkanaście tysięcy złotych.

    Zgłoszenie dotyczące zniszczenia samochodu dotarło do funkcjonariuszy 14 kwietnia. O sytuacji poinformował pracownik jednej z firm w centrum miasta. Incydent został zarejestrowany przez kamerę monitoringu, ukazując, jak sprawcy wskakują na pojazd i dokonują zniszczeń na dachu i masce.

    Po sprawdzeniu nagrań z monitoringu policjanci zatrzymali dwóch podejrzanych mężczyzn w centrum miasta, którzy w tym czasie robili zakupy na stacji benzynowej. Okazało się, że są nimi dwaj bracia w wieku 17 i 20 lat. Młodzi mężczyźni przyznali się do zniszczenia samochodu. 17-latek był nietrzeźwy.

    Podejrzanym postawiono zarzuty uszkodzenia mienia i wybryku chuligańskiego, co może skutkować karą do 7,5 roku pozbawienia wolności. Ponadto, wandale zostali też zobowiązani do naprawienia wyrządzonej szkody.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.