Więcej wpisów

  • w

    Policja zatrzymała pijanego rowerzystę, który spadł z roweru. Podał fałszywe dane, był agresywny i wulgarny (gazetalubuska.pl)

    Policjantki z Zielonej Góry zatrzymały mężczyznę w Płotach, który jechał na rowerze, będąc pod wpływem alkoholu, a potem się przewrócił. Ponadto, podał funkcjonariuszkom fałszywe dane osobowe. Warto jednak zauważyć, że to tylko część jego wykroczeń.

    Zgłoszenie o sytuacji z rowerzystą w Płotach dotarło do KMP w Zielonej Górze w poniedziałek, 20 maja, po godzinie 15:00. Na miejsce przybyły policjantki ruchu drogowego, które ustaliły, że mężczyzna spadł z roweru, ponieważ miał we krwi prawie 3 promile alkoholu.

    Co więcej, podczas próby identyfikacji podał fałszywe dane osobowe i zachowywał się agresywnie, używając wulgarnego języka. Okazało się również, że wcześniej był notowany za podobne przewinienia.

    Policjantki sporządziły wniosek do sądu o ukaranie mężczyzny, obejmujący pięć wykroczeń, w tym jazdę po alkoholu, wprowadzenie w błąd funkcjonariuszy, używanie nieprzyzwoitych słów, spowodowanie zagrożenia ruchu drogowego i brak obowiązkowego wyposażenia.

  • w

    Zamknęła psa w aucie w upalny dzień. Zwierzaka uwolnił patrol ze szczecińskiego TOZ-u (gs24.pl)

    W ostatnich dniach w Szczecinie panowały wysokie temperatury. Jednak właścicielka psa postanowiła zignorować ten fakt i zostawiła swojego czworonoga w zamkniętym samochodzie.

    We wtorek, 21 maja, strażnicy otrzymali zgłoszenie o psie zamkniętym w aucie na ulicy św. Wojciecha. Kobieta zostawiła czworonoga w pojeździe pomimo upalnej pogody. Świadek zdarzenia poinformował, że pies był w samochodzie od kilku godzin. Szyby były tylko lekko uchylone, a czarny dach auta generował dodatkowe ciepło.

    W związku z tym, że nie udało się skontaktować z właścicielką, patrol TOZ-u musiał siłowo otworzyć pojazd, aby uratować osłabione zwierzę. Pies został wyciągnięty na zewnątrz i przejęty przez Straż Miejską.

    Wieczorem właścicielka psa przyznała się do nieodpowiedzialnego zachowania, tłumacząc, że miała mnóstwo obowiązków związanych z jej nadchodzącym wyjazdem do Wielkiej Brytanii. Dodała, że nie miała komu zostawić psa pod opieką.

    Ostatecznie otrzymała mandat za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa zwierząt.

  • w

    Płonący dźwig na autostradzie A2 w kierunku Poznania. Z ogniem walczyli strażacy z różnych jednostek (gloswielkopolski.pl)

    Wczoraj na autostradzie A2 w kierunku Poznania doszło do nietypowego incydentu, w wyniku którego zapalił się dźwig. Sytuacja doprowadziła do blokady dróg i utrudnień w ruchu.

    Zgłoszenie o pożarze dotarło do dyżurnego 22 maja około godz. 16:30, w związku z czym do akcji gaśniczej oddelegowano zastępy strażackie. Druhowie pomyślnie zażegnali niebezpieczeństwo, a następnie zajęli się usuwaniem pozostałości po pożarze.

    Pożar wybuchł na autostradzie A2 w kierunku Poznania, blisko zjazdu na Gniezno, co spowodowało blokadę drogi S5 z Bydgoszczy do zjazdu na A2. W akcji gaśniczej brali udział strażacy z różnych jednostek OSP, w tym z Kleszczewa, Komornik oraz Gowarzewa.

  • w

    Rektor celowo pozbywa się uznanych profesorów ze Szpitala Klinicznego we Wrocławiu? (wiadomosci.onet.pl)

    Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu traci renomowanych profesorów. W ostatnim czasie rezygnację złożył 30-osobowy zespół radiologii. Głośno było również o zwolnieniu szefowej kliniki nefrologii, prof. Małgorzaty Krajewskiej, która pełniła swoją funkcję przez 37 lat. Na uczelni utrzymuje się konflikt z rektorem, prof. Piotrem Ponikowskim.

    Według władz USK, zmiana na stanowisku kierownika Kliniki i Katedry Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej odbyła się w ramach legalnego konkursu. Podjętą decyzję kwestionują jednak współpracownicy prof. Krajewskiej, którzy uważają, że nie mogła przegrać konkursu. Należy zaznaczyć, że prof. Krajewska zdobyła 600 pkt, podczas gdy jej konkurent zdobył 230 pkt.

    Pracownicy szpitala protestują, uznając konkurs za fikcję. Dodają, że jest to manipulacja, za którą stoją ludzie związani z rektorem. Ponoć rektor wykorzystuje swoją władzę, aby pozbywać się niepokornych pracowników i zastępować ich lojalnymi, ale mniej wybitnymi specjalistami.

    Z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego odeszli również inni znaczący pracownicy, jak prof. Adam Domanasiewicz, dr Paweł Tabakow czy prof. Joanna Rymaszewska. Ich odejścia wywołały duże poruszenie w środowisku medycznym.

  • w

    Polska szarlotka zajęła pierwsze miejsce w rankingu „Najlepszych słodkich ciast świata”! (www.polsatnews.pl)

    Polska szarlotka została uznana za jedno z najlepszych słodkich ciast na świecie. Jak podaje serwis TasteAtlas, ranking „Najlepszych słodkich ciast świata” zawiera 78 wyjątkowych wypieków, a polska szarlotka znalazła się na szczycie tego zestawienia.

    Ranking TasteAtlas przyznał Polsce pierwsze miejsce za szarlotkę, ocenianą przez internautów na 4,4 pkt. w skali od 1 do 5. Faktem jest, że to tradycyjne polskie ciasto jabłkowe cieszy się ogromną popularnością. Smakołyk ten można znaleźć w większości polskich piekarni, cukierni i restauracji.

    Szarlotka pojawiła się na przełomie XIX i XX wieku, a jej nazwa nawiązuje do Aleksandry Fiodorownej, znanej jako Charlotta Pruska, żony cara Rosji Mikołaja I. Pierwotnie nie zawierała jabłek, tylko krem bawarski i biszkopty. Przepis na ten specjał należy ponoć do francuskiego cukiernika Marie-Antoine Carême.

    Oprócz szarlotki, polska kuchnia słodkości odniosła sukces także w przypadku sernika, który został uznany za najlepszy deser serowy na świecie w innym rankingu TasteAtlas. Sernik pokonał m.in. swojego baskijskiego kuzyna, zdobywając najwyższe notowania użytkowników.

  • w

    Zatrzymano ciężarówkę z 18 tonami zużytych szmat ze Szwajcarii. Kara może sięgnąć nawet pół miliona złotych (gazetawroclawska.pl)

    Przemyt odpadów do Polski to lukratywny interes, czego dowodem może być ciężarówka z 18 tonami zużytej odzieży i tekstyliów, którą zatrzymano na Dolnym Śląsku. Kara za takie przewinienie sięga nawet pół miliona złotych.

    Funkcjonariusze z Dolnego Śląska zatrzymali ciężarówkę, która przewoziła 18 ton brudnych i zużytych ubrań oraz materiałów tekstylnych. Odbiorca nie miał odpowiednich zezwoleń na ich przetwarzanie.

    Nielegalne odpady zostały przechwycone przez służby celno-skarbowe w okolicach Jędrzychowic. Kierowca transportujący je ze Szwajcarii został zatrzymany.

    Zarówno kierowca, jak i odbiorca odpadów będą teraz musieli liczyć się z surowymi konsekwencjami prawymi. Grozi im kara finansowa sięgająca nawet pół miliona złotych.

  • w

    Tusk: Krzysztof Szczucki zatrudnił pracowników, którym wypłacono 900 tys. zł za brak świadczenia usług (wiadomosci.gazeta.pl)

    Premier Donald Tusk poinformował, że były szef Rządowego Centrum Legislacji, Krzysztof Szczucki, na kilka miesięcy zatrudnił sześciu pracowników, którzy nie świadczyli żadnych usług. Ich wynagrodzenia sięgały niemal miliona złotych.

    Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów premier Tusk ogłosił powołanie komisji ds. wpływów rosyjskich i białoruskich, której przewodniczyć ma gen. bryg. dr Jarosław Stróżyk. Pierwszy raport z prac komisji oczekiwany jest po czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

    Tusk ujawnił, że pracownicy zatrudnieni przez Krzysztofa Szczuckiego nie wykonywali żadnych obowiązków, ale otrzymywali wynagrodzenie w wysokości 900 tys. zł. Ponadto, wydano też 120 tys. zł na gadżety wyborcze i eventy kampanijne.

    Krzysztof Szczucki zaprzeczył tym doniesieniom, sugerując, że złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie fałszywego oskarżenia.

  • w

    Dyrektor szpitala Żeromskiego kupił cygara dla Jacka Majchrowskiego. Koszty pokrył szpital (tvn24.pl)

    Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie zmaga się z kolejnym skandalem. Tym razem sprawa dotyczy dyrektora placówki, Lecha Kucharskiego. W marcu dyrektor zakupił kubańskie cygara dla odchodzącego prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego. A koszty kupna pokrył budżet szpitala. Po interwencji dziennikarza Kucharski wpłacił darowiznę na rzecz szpitala, co urzędnicy uznali za zakończenie sprawy.

    Dziennikarz Mateusz Kudła ujawnił, że dyrektor Lech Kucharski zakupił kubańskie cygara dla Jacka Majchrowskiego, wykorzystując do tego pieniądze szpitala. Kucharski, były radny, został dyrektorem w marcu tego roku.

    Cygara kosztowały ponad 2100 zł, a Majchrowski otrzymał je w marcu, na koniec kadencji. Rzeczniczka szpitala potwierdziła ten zakup. Początkowo dyrektor unikał odpowiedzi na pytania w tej sprawie.

    W rezultacie Kucharski przelał na konto szpitala 3000 zł w postaci darowizny, gdy dziennikarz zaczął wypytywać go o zakup cygar. Urzędnicy miejscy uznali, że problem został rozwiązany, ponieważ szpital nie poniósł kosztów.

    Prawnik Jolanta Budzowska skrytykowała działania dyrektora i prezydenta, podkreślając, że takie wydatki nie spełniają statutowych celów szpitala. Dodała, że zakup był nieetyczny i bezcelowy, a prezydent nie powinien przyjmować takich podarków.

  • w

    Stworzyli sztuczny tłum w autobusie i okradli ofiarę z gotówki. Policja opublikowała wizerunki podejrzanych (katowice.naszemiasto.pl)

    Policja udostępniła zdjęcia osób podejrzanych o kradzież pieniędzy w katowickim autobusie. Sprawcy stworzyli sztuczny tłum, a następnie ukradli pieniądze jednej z ofiar. Funkcjonariusze apelują do osób, które rozpoznają podejrzanych, aby skontaktowali się z policją.

    Zdarzenie miało miejsce 16 kwietnia w autobusie linii nr 37, który kursuje na trasie Katowice Centrum – Mikołów. Dochodzeniem w tej sprawie zajmują się policjanci z Katowic.

    Sprawcy, działając w grupie, wykorzystali nieuwagę ofiary, aby ukraść jej kopertę z pieniędzmi. W ramach swoich działań stworzyli sztuczny tłum, powodując zamieszanie w autobusie, a następnie dokonali kradzieży gotówki. Ich wizerunki zarejestrował monitoring.

    Mundurowi zwracają się do świadków zdarzenia, a także osób, które mogą rozpoznać podejrzanych, aby skontaktowali się z policją. Informacje można przekazywać telefonicznie lub e-mailem. Policja zapewnia anonimowość.

  • w

    Autobus elektryczny na drodze do Morskiego Oka. Pojazd jest już gotowy do testów w Tatrach (wydarzenia.interia.pl)

    Minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, ogłosiła, że autobus elektryczny na trasie do Morskiego Oka jest już gotowy do testów w Tatrach. Wspomniała też o wcześniejszych negocjacjach z góralami, których poinformowano o wdrożeniu tego rozwiązania.

    Wraz z początkiem czerwca autobus elektryczny będzie testowany na drodze do Morskiego Oka. Wprowadzenie tego środka transportu jest wynikiem negocjacji z fiakrami, pracownikami Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz samorządowcami, które miały miejsce po opublikowaniu nagrania zmęczonego konia.

    Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że strona rządowa i niektórzy posłowie negocjowali zmiany w transporcie do Morskiego Oka. W związku z tym autobus jest już gotowy do testów na tej trasie.

    Resort klimatu i środowiska informował kilka dni temu, że osiągnięto kompromis, który obejmuje m.in. ponowne przeliczenie obciążenia koni. Ponadto, TPN zobowiązał się także do rozmów o rekreacyjnym wykorzystaniu koni oraz rozpoczęcia testów busa elektrycznego.

  • w

    Pijany 22-latek spadł z roweru i zranił się w twarz. Zadzwonił na 112 i dostał mandat (dziennikbaltycki.pl)

    Młody mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy 112, prosząc o pomoc. Okazało się, że 22-latek przewrócił się na rowerze i doznał ran na twarzy. Policjanci z Sopotu szybko odpowiedzieli na zgłoszenie i zauważyli, że rowerzysta, który poruszał się wypożyczonym jednośladem, był pod wpływem alkoholu.

    Zdarzenie miało miejsce we wtorek, 21 maja, około godziny 3:00 na Alei Solidarności. Poszkodowany rowerzysta skontaktował się z numerem alarmowym, informując, że przewrócił się na rowerze i ma zakrwawioną twarz. Dyżurny przekazał informację sopockiej policji.

    Na miejscu pojawili się sopoccy policjanci i karetka pogotowia. Podczas rozmowy z poszkodowanym mundurowi wyczuli od niego silny zapach alkoholu, w związku z czym przeprowadzili test na trzeźwość. 22-latek, który podróżował wypożyczonym rowerem, miał ponad 1,8 promila alkoholu we krwi.

    Zgodnie z przepisami otrzymał mandat w wysokości 2500 zł za prowadzenie roweru w stanie nietrzeźwości. Został też przewieziony do szpitala z powodu obrażeń głowy.

  • w

    Kibice Arki zniszczyli toalety na gdańskim stadionie po meczu z Lechią (www.meczyki.pl)

    Ostatni mecz Lechii z Arką nie tylko dostarczył sportowych emocji, ale również doprowadził do zniszczeń na gdańskim stadionie. Za dewastację odpowiedzialni są kibice Arki.

    46. derby Trójmiasta były wyjątkowe ze względu na sportowe emocje i obecność kibiców obu drużyn. Po raz pierwszy kibice Arki mogli oglądać mecz na Polsat Plus Arenie Gdańsk, co spotkało się z pozytywną reakcją środowiska piłkarskiego.

    Mimo gorącej atmosfery podczas meczu, wydawało się, że wszystko przebiega spokojnie. Dlatego istniała też nadzieja, że przyszłe derby również będą dostępne dla kibiców obu drużyn. Niestety, po meczu okazało się, że kibice Arki zniszczyli toalety na stadionie.

    Mecz dostarczył wielu emocji, kontrowersji sędziowskich i intensywnych reakcji kibiców. Jest to zupełnie normalne, że po spotkaniu są różne opinie na temat sędziowania i wyniku. Niestety, dewastacja toalet była tutaj niepotrzebnym aktem wandalizmu.

    Co więcej, zniszczony został również kiosk gastronomiczny.

  • w

    Sąd zaostrzył karę dla pseudokibiców Motoru Lublin za śmiertelne pobicie kibica Stalówki (stalowka24.pl)

    Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zwiększył kary dla 15 pseudokibiców Motoru Lublin, którzy uczestniczyli w brutalnym ataku na kibiców Stali Stalowa Wola pod Skaryszewem. Jeden z zaatakowanych kibiców zmarł kilka dni po pobiciu.

    Dnia 28 maja 2016 roku kibice Stali Stalowa Wola jechali na mecz do Kołobrzegu, podróżując busem pod eskortą policyjną. Niestety okazało się, że było to niewystarczające zabezpieczenie.

    Kibice Motoru Lublin, którzy mają konflikt ze Stalą, przygotowali zasadzkę na drodze w powiecie radomskim. W rezultacie doszło do bójki, która trwała około 10 minut.

    W ramach swoich działań policja, przy użyciu niejawnych metod operacyjnych, w tym prawdopodobnie podsłuchów, przesłuchiwała świadków i gromadziła dowody. Wkrótce udało się zatrzymać 15 kibiców Motoru Lublin związanych z atakiem.

    Bójka skończyła się tragicznie – jeden z kibiców Stali zmarł w wyniku obrażeń. W sumie zatrzymano 38 osób, a czterech pseudokibiców trafiło do aresztu na trzy miesiące. Kara za pobicie ze skutkiem śmiertelnym przewiduje do 10 lat więzienia.

  • w

    Szymon Jaskuła pierwszym himalaistą z Lubuskiego, który zdobył Mount Everest (gazetalubuska.pl)

    W niedzielę rano Szymon Jaskuła zaliczył ogromny sukces w swojej karierze, wspinając się na szczyt Mount Everestu. Himalaista spełnił swoje marzenie i został pierwszym Lubuszaninem, który wspiął się na tzw. dach świata.

    Podczas swojej wyprawy na szczyt Szymon Jaskuła dołączył do setek innych wspinaczy, w tym dwóch Polaków – Karola Adamskiego i Agnieszki Maszewskiej. W grupie, której był członkiem, znajdowali się również himalaiści z Chin i USA. Jaskule udało się wspiąć na szczyt pomimo trudnych warunków atmosferycznych.

    Szymon Jaskuła zainteresował się ekstremalnymi wspinaczkami zaledwie kilka lat przed wyprawą, zdobywając kilka szczytów powyżej 2000 m. Natomiast w grudniu ubiegłego roku zdobył Manaslu, który jest ósmym najwyższym szczytem na Ziemi.

    Jego wyprawy górskie związane są także z celami charytatywnymi, tj. zbiórka funduszy dla schronisk w Zielonej Górze i Gorzowie Wielkopolskim.

  • w

    Pościg za piratem drogowym w Szczecinie. 27-latek jechał pod prąd, narażając innych uczestników ruchu (www.rmf24.pl)

    27-letni kierowca audi został skazany na trzymiesięczny pobyt w areszcie. Mężczyzna zagrażał innym uczestnikom ruchu, a do tego uciekał przed policją, w wyniku czego wjechał pod prąd na Szosę Stargardzką w Szczecinie.

    W minionym tygodniu kierowca samochodu osobowego marki Audi nie zatrzymał się do kontroli policyjnej. Zignorował sygnały mundurowych i rzucił się do ucieczki, pędząc drogą krajową nr 10, aż do Węzła Szczecin Kijewo. Następnie wjechał pod prąd, zmuszając innych kierowców do gwałtownych manewrów.

    Podczas ucieczki 27-latek poruszał się z dużą prędkością po całej szerokości jezdni, narażając innych uczestników ruchu na zagrażające życiu i zdrowiu kolizje.

    Po zatrzymaniu przez policję mężczyzna usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym. Sąd nałożył na niego trzymiesięczny areszt. Grozi mu do 8 lat więzienia.

  • w

    Awaria trykających koziołków w Poznaniu. Jeden się zgiął, a drugi wypadł z prowadnic (gloswielkopolski.pl)

    Koziołki z ratusza w Poznaniu są symbolem miasta i jedną z najpopularniejszych atrakcji w okolicy. Jednak we wtorek po trykaniu o godzinie 15:00 doszło do awarii, w związku z czym rogate figurki nie powróciły do swojej wieży.

    Paweł Oses z Muzeum Narodowego poinformował, że awaria koziołków nastąpiła we wtorek po godzinie 15:00. Jeden z koziołków się zgiął, a drugi wypadł z prowadnic.

    Prace naprawcze miały rozpocząć się dzisiaj o godzinie 7:00. Nie jest jasne, co spowodowało usterkę mechanizmu. Aczkolwiek jej powaga sugeruje, że koziołki mogą być niesprawne nawet przez cały tydzień.

    Koziołki na wieży ratuszowej, których historia sięga XVI wieku, są częścią zabytkowego zegara wieżowego w Poznaniu.

  • w

    Wyrywała rośliny z zielonego przystanku we Wrocławiu. Miała już przygotowane sadzonki do transportu (miejscawewroclawiu.pl)

    W piątek rano strażnicy otrzymali zgłoszenie dotyczące kobiety, która wyrywała nasadzenia na przystanku MPK. Po dotarciu na miejsce zauważyli, że podejrzana przygotowała już do transportu kilkanaście roślin i nadal wykopywała kolejne.

    Straż Miejska we Wrocławiu poinformowała, że o godzinie 5:00 funkcjonariusze zastali kobietę wyrywającą rośliny na zielonym przystanku. Podejrzana miała już 12 sztuk sadzonek przygotowanych do transportu.

    Projekt zielonych przystanków na Przedmieściu Oławskim, wprowadzony jesienią zeszłego roku we współpracy z radą osiedla i Funduszem Osiedlowym, ma na celu zazielenienie i upiększenie przystanków w mieście. Inwestycja kosztowała łącznie 340 tys. zł.

    Rośliny takie jak bluszcze, winobluszcze, tawuły, berberysy i trzcinniki, które zostały posadzone na przystankach, zdążyły się ukorzenić, zanim zostały wyrwane.

    Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta planuje uzupełnić nasadzenia, ale zaznaczono, że teraz będzie to trudniejsze.

    Aktualnie sprawą podejrzanej zajmuje się policja.

  • w

    Holendrzy hojnie zapłacą Polakowi za zamknięcie sklepu. Mieszkańcy mają dość libacji alkoholowych i bójek (next.gazeta.pl)

    Po latach problemów z zachowaniem klientów podjęto decyzję o zamknięciu sklepu w Holandii, którego właścicielem jest Polak. Miasto zaoferowało mu miliony euro za rezygnację z biznesu. Powodem byli polscy klienci, którzy zbierali się pod lokalem, pijąc alkohol i wszczynając bójki.

    Holendrzy od 10 lat narzekają na zachowanie klientów, którzy gromadzą się pod sklepem prowadzonym przez Polaka. Okoliczni mieszkańcy regularnie zgłaszali problemy dotyczące hałaśliwej grupy, która pije alkohol na ulicy, wszczyna awantury i nierzadko wywołuje bójki.

    Miasto próbowało już różnych rozwiązań, włącznie z zatrudnieniem pracownika do utrzymania porządku. Niemniej jednak problem nadal się nasilał.

    Ostatecznie gmina zdecydowała się na wykupienie budynku, w którym znajduje się sklep, a także trzech sąsiednich domów. Postanowiła wydać na ten cel 5,5 mln euro. Aktualnie planuje wyburzenie tych obiektów i postawienie nowych.

    27-letni właściciel sklepu uważa, że wykup jego lokalu jest najmniej złym rozwiązaniem. Aczkolwiek nie jest zbyt zadowolony z faktu, że straci swój sklep, ponieważ włożył w ten biznes wiele pieniędzy i wiele lat pracy.

    Z kolei radni, którzy głosowali przeciw wykupieniu tego lokalu, są zdania, że jest to dla Polaka hojna nagroda za problemy, jakie przez lata powodował ten sklep.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.