Premier Donald Tusk poinformował, że były szef Rządowego Centrum Legislacji, Krzysztof Szczucki, na kilka miesięcy zatrudnił sześciu pracowników, którzy nie świadczyli żadnych usług. Ich wynagrodzenia sięgały niemal miliona złotych.
Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów premier Tusk ogłosił powołanie komisji ds. wpływów rosyjskich i białoruskich, której przewodniczyć ma gen. bryg. dr Jarosław Stróżyk. Pierwszy raport z prac komisji oczekiwany jest po czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Tusk ujawnił, że pracownicy zatrudnieni przez Krzysztofa Szczuckiego nie wykonywali żadnych obowiązków, ale otrzymywali wynagrodzenie w wysokości 900 tys. zł. Ponadto, wydano też 120 tys. zł na gadżety wyborcze i eventy kampanijne.
Krzysztof Szczucki zaprzeczył tym doniesieniom, sugerując, że złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie fałszywego oskarżenia.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!