Więcej wpisów

  • w

    Wykolejony pociąg w okolicach Wrocławia. Policjanci poszukują świadków zdarzenia (gazetawroclawska.pl)

    Policja prowadzi poszukiwania świadków związanych z wykolejeniem pociągu nr 69105. Zdarzenie miało miejsce 14 kwietnia 2023 roku w okolicach Wrocławia. Śledztwo dotyczący nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu kolejowym, która zagraża życiu i zdrowiu wielu osób. Dochodzeniem zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Środzie Śląskiej.

    Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu ogłosili poszukiwanie świadków wypadku kolejowego, który wydarzył się 14 kwietnia po godzinie 12:00 na trasie między Smolcem a Sadowicami. Sytuacja dotyczy pociągu Kolei Dolnośląskich (nr 69105/4) relacji Wrocław Główny – Kudowa-Zdrój, który wykoleił się na rozjeździe.

    Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu kolejowym, która zagraża życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu znacznych rozmiarów. Działania prokuratora obejmują również nieprawidłowe zarządzanie szynami na rozjeździe.

    Wojciech Jabłoński z KMP we Wrocławiu apeluje do pasażerów, którzy podróżowali tym pociągiem, aby skontaktowali się z policją. Najlepszym wyborem jest kontakt z mł. asp. Rafałem Musiałem, pod adresem e-mail: [email protected]. Inną opcją jest dyżurny Komisariatu Policji w Kątach Wrocławskich, który operuje pod całodobowym numerem telefonu: 47 87 167 20.

  • w

    Sondaż wyborczy ukazuje opłakane wyniki dla Koalicji Obywatelskiej (i.pl)

    Można śmiało stwierdzić, że Polacy są już świadomi tego, kto wygra wybory zaplanowane na 15 października. Najmniejsze powody do satysfakcji ma Koalicja Obywatelska, ponieważ nawet jej wyborcy nie wierzą w sukces sojuszu związanego z partią Donalda Tuska.

    Zgodnie z sondażem United Surveys, przeprowadzonym na zlecenie Wirtualnej Polski, przeważająca większość Polaków uważa, że jesienne wybory zostaną wygrane przez Prawo i Sprawiedliwość. Faktem jest, że prawie 58 proc. respondentów podziela to przekonanie. Spośród nich 15 proc. uważa, że partia Jarosława Kaczyńskiego będzie mogła samodzielnie utworzyć rząd, a prawie 31 proc. sądzi, że będzie potrzebować koalicjanta.

    Warto zaznaczyć, że wśród osób, które przewidują zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy, prawie 12 proc. twierdzi, że rząd i tak zostanie stworzony przez opozycję. Wyniki badania pokazują, że tylko 16,5 proc. ankietowanych pokłada nadzieje w zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej. Aczkolwiek tylko 1,2 proc. z tej grupy uważa, że sojusz wokół PO będzie w stanie samodzielnie utworzyć rząd. Z kolei 15 proc. jest zdania, że mimo wygranej, nadal będzie potrzebować wsparcia koalicjanta.

    Jak informuje Wirtualna Polska, prawie 26 proc. badanych nie wyraziło swojego stanowiska w tej kwestii.

    Aktualnie o zwycięstwie PiS przekonani są nie tylko wyborcy tej partii, ale także zwolennicy Koalicji Obywatelskiej (51 proc.) i osoby niezdecydowane (58 proc.).

  • w

    Szef MSZ zaapelował do kanclerza Niemiec o poszanowanie suwerenności Polski (i.pl)

    W niedzielę minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau zaapelował do kanclerza Niemiec Olafa Scholza w związku z jego wypowiedzią na mediach społecznościowych. Rau zwrócił uwagę na naruszenie zasad suwerennej równości państw, co według niego jest sprzeczne z duchem dobrosąsiedzkich stosunków i współpracy z Polską.

    Szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że wypowiedzi kanclerza Niemiec są próbą ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski i kampanię wyborczą. Jednakże kompetencje kanclerza Niemiec nie obejmują spraw toczących się w Polsce.

    Na zakończenie minister Rau zwrócił się do Olafa Scholza o poszanowanie suwerenności Polski oraz powstrzymanie się od dalszych oświadczeń, które mogłyby zaszkodzić relacjom między tymi krajami.

    Na sobotnim wiecu SPD w Norymberdze kanclerz Niemiec Olaf Scholz wskazał na zwiększenie kontroli nad nielegalną migracją, obiecując podjęcie w tym celu dodatkowych środków. Jednocześnie podkreślił, że Niemcy nadal opowiadają się za prawem do azylu. Aczkolwiek, osoby przybywające w kraju bez uzasadnionego powodu lub popełniające przestępstwa powinny zostać deportowane.

    W kontekście obecnej sytuacji na granicach Scholz zaapelował o wyjaśnienie możliwych nieprawidłowości w wydawaniu wiz przez Polskę. Wspomniał o konieczności rejestracji i przeprowadzenia procedury azylowej w Polsce, zamiast udzielania wiz za pieniądze, ponieważ takie rozwiązanie tylko zaostrza problem. Ponadto oznajmił, że jest skłonny do prowadzenia dalszych rozmów na ten temat z polskim rządem.

  • w

    Nowy spot PiS krytykuje działania Tuska związane z redukcją jednostek Wojska Polskiego (i.pl)

    Prawo i Sprawiedliwość opublikowało nowy spot wyborczy, w którym zalewa krytyką działania Donalda Tuska. PiS oskarża lidera PO o likwidację prawie 630 jednostek organizacyjnych Wojska Polskiego i redukcję liczby polskich żołnierzy do poniżej 100 tysięcy.

    W nowym spocie wyborczym ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego położyło nacisk na bezpieczeństwo Polaków w kontekście stosunków z Rosją. W nagraniu można usłyszeć, jak lektor oskarża Tuska o ustępstwa wobec Rosji i rozbrojenie Polski. Nie stroni też od zarzutów ukazujących, że Tusk zlikwidował 629 jednostek organizacyjnych Wojska Polskiego.

    Spot wyborczy informuje, że od momentu przejęcia władzy przez PiS w 2015 roku polska armia została wzmocniona do 175 tysięcy żołnierzy i zyskała pozycję jednej z najsilniejszych w Europie. Jakby tego było mało, obecny rząd wzmocnił także granicę z Białorusią.

    PiS ostrzega, że powrót Donalda Tuska do władzy oznaczałby nie tylko zlikwidowanie muru na granicy z Białorusią, ale też redukcję polskiej armii i wystawienie kraju na ryzyko ze strony Rosji. Z tego względu ugrupowanie jest zdania, że Donald Tusk nie zasługuje na kolejną szansę.

  • w

    Minister Kamiński o „Zielonej granicy”: Bezczelne obrażanie polskich żołnierzy (i.pl)

    Minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Kamiński, wypowiedział się o filmie „Zielona granica”. Oznajmił, że jest oburzony obrażaniem polskich żołnierzy, którzy bronią suwerenności kraju i zapewniają bezpieczeństwo. Według niego Agnieszka Holland kieruje się motywacjami politycznymi.

    W ocenie Kamińskiego film stanowi atak na polską Straż Graniczną, która chroni granice przed nielegalnymi migrantami i bandytami. Podkreślił, że działania reżyserki są motywowane politycznymi intencjami, co potwierdzają entuzjastyczne recenzje w prasie białoruskiej i rosyjskiej. Mariusz Kamiński dodał też, że problem na wschodniej granicy Polski jest wynikiem działań reżimów totalitarnych Putina i Łukaszenki, które dążą do wywołania chaosu wokół granicy.

    Szef MSWiA przypomniał o współpracy między reżimem w Mińsku a grupami przestępczymi, zajmującymi się przemytem ludzi przez granice. Zaznaczył, że migranci, którzy pojawiają się na granicy Polski, nie uciekają przed konfliktami, tylko płacą reżimowi i przewodnikom duże sumy pieniędzy. Natomiast przedstawianie w filmie obrońców polskiej granicy jako okrutników jest nieprawdziwe i motywowane ideologicznie.

    Kamiński poinformował, że Straż Graniczna wydała znaczne środki na koszty transportu chorych migrantów i uratowała wiele osób. Z kolei reżyserka nie chce dostrzec tych faktów, podobnie jak i tych, że strażnicy graniczni działają zgodnie z polskim prawem.

  • w

    Uchodźcy ukraińscy masowo wyjeżdżają z Polski do Niemiec ze względu na lepsze warunki (www.polsatnews.pl)

    W ostatnim czasie tysiące uchodźców z Ukrainy wyjechało z Polski, obierając kierunek na Niemcy. Według informacji na portalu Obozrevatel powodem tego jest fakt, że Niemcy udostępniają korzystniejsze programy socjalne, opcje zatrudnienia i darmowe kursy języka.

    W ciągu ostatniego roku Polskę opuściło 350 tysięcy osób, z czego większość Polaków wybrała Niemcy, ponieważ wielu ma w tym kraju swoje rodziny i znajomych. Z kolei w przypadku uchodźców ukraińskich badanie EWL i Studium Europy Wschodniej ujawniło, że wybierają ten kraj, ponieważ zależy im na niemieckich świadczeniach socjalnych.

    Jak ukazują dane, 42% Ukraińców przeprowadziło się do Niemiec ze względu na korzystne świadczenia, a tylko 27% z powodu wyższych zarobków. Większość z nich uczestniczy też w kursach integracyjnych i nauce języka niemieckiego. Zaledwie 31% obywateli Ukrainy znalazło pracę na Zachodzie.

    Michalina Selewicz, dyrektor ds. rozwoju międzynarodowego Grupy EWL, uważa, że jeśli ten trend migracyjny będzie się utrzymywać, to w przyszłym roku Ukraińcy staną się najliczniejszą grupą obcokrajowców w Niemczech.

    Analiza wskazuje, że rodzina uchodźców z matką, dwójką dzieci i osobą emerytalną może otrzymać 1700 euro świadczenia socjalnego. A to daje prawie 500 euro po opłaceniu wydatków. Warto dodać, że jeden na ośmiu migrantów jest w stanie zaoszczędzić nawet 1000 euro miesięcznie. A biorąc pod uwagę obecny kurs hrywny, jest to bardzo atrakcyjna opcja.

  • w

    Reakcja Morawieckiego na przemówienie Zełenskiego w ONZ: Polacy nie pozwolą się obrażać (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki wyraził swoje stanowisko dotyczące Wołodymyra Zełenskiego. Zaapelował do prezydenta Ukrainy, aby ten nigdy więcej nie obrażał Polaków, szczególnie po ostatnim wystąpieniu w ONZ.

    W Świdniku premier podkreślił, że Ukraina toczy wojnę o bezpieczeństwo Europy i że Polska udziela wsparcia poprzez dostarczanie broni i działania logistyczne. Jednak w pierwszej kolejności liczy się obrona dobrego imienia polskiego, co jest najważniejszym zadaniem rządu.

    Morawiecki zaznaczył, że Polska zaangażowana jest w umacnianie swojej obrony, a do tego współpracuje z sojusznikami. Dobrym tego przykładem może być hub logistyczny w Rzeszowie. W trakcie swojej przemowy, premier skierował też ostrzeżenie do prezydenta Zełenskiego, podkreślając, że Polacy nie pozwolą, żeby ktoś ich obrażał. Dodał, że rząd Rzeczypospolitej zawsze będzie bronił swojego dobrego imienia.

    Wypowiedź Morawieckiego odnosiła się do tego, co Zełenski powiedział w ONZ. Prezydent Ukrainy wspominał o niepokojących działaniach niektórych przyjaciół europejskich. Twierdzi, że odgrywają oni role teatralne w sprawach zboża i przez to robią miejsce dla rosyjskich interesów.

    Prezydent Andrzej Duda również wyraził swoje zdanie na ten temat. Zaznaczył, że w swojej wypowiedzi Zełenski nie wymienił Polski, jednak wszyscy zrozumieli jego sugestię.

  • w

    Jest decyzja wojewody w sprawie wstrzymanych prac na Wesołej w Krakowie (gazetakrakowska.pl)

    Wojewoda małopolski podtrzymał decyzję prezydenta Krakowa o rozbiórce budynku przy ul. Kopernika na Wesołej w Krakowie. Decyzja jest nieodwołalna, mimo wcześniejszych wątpliwości co do zgód na prace rozbiórkowe. Stare budynki, w tym dawne warsztaty i przychodnia, są już w trakcie rozbiórki, ale pojawiły się pytania, czy postępujące prace są legalne.

    W dniu 5 września wojewoda małopolski, po przeprowadzeniu ponownego postępowania odwoławczego, potwierdził decyzję o rozbiórce. Postanowienie to wynikało ze wcześniejszego wyroku, jaki wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Sąd uchylił decyzję prezydenta Krakowa, zauważając, że nie zostały poinformowane wszystkie zainteresowane strony.

    Prace rozbiórkowe na Wesołej zostały wstrzymane przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, co skłoniło Agencję Rozwoju Miasta Krakowa do złożenia zażalenia w tej sprawie. Należy zaznaczyć, że Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie nie odpowiedział jeszcze na to zażalenie. Natomiast wojewoda małopolski ponownie zatwierdził decyzję o rozbiórce. A to oznacza, że prace zostaną wznowione.

    Prace, które prowadzi Agencja Rozwoju Miasta Krakowa, obejmują uporządkowanie terenu, gdzie znajdowały się stare warsztaty. Wcześniej rozważano inne pomysły na zagospodarowanie tego miejsca, takie jak galerie, kawiarnie czy pracownie artystyczne. Niestety, wysoka cena dzierżawy zniechęciła potencjalnych inwestorów. Wesoła od lat czeka na przekształcenie, ale wciąż brakuje konkretnego pomysłu.

  • w

    Poseł Borys Budka zaatakowany na parkingu przy Galerii Katowickiej (katowice.naszemiasto.pl)

    W piątek na parkingu Galerii Katowickiej w Katowicach szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, Borys Budka, został popchnięty przez nieznanego mężczyznę. W wyniku incydentu telefon Budki został uszkodzony. Ponadto, sprawca miał również znieważać posła, który złożył już donos na policję w tej sprawie.

    Jak relacjonuje podkom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, do sytuacji doszło 22 września około godziny 11:30 na parkingu pod Galerią Katowicką w Katowicach. Po odebraniu zgłoszenia posła Budki funkcjonariusze policji w Katowicach rozpoczęli dochodzenie.

    Sprawcą incydentu okazał się 49-letni mężczyzna

    Według relacji w pewnym momencie nieznany mężczyzna wytrącił telefon z ręki posła, a następnie go znieważył. Na miejsce przybyli policjanci oddziału prewencji, gdzie zatrzymali 49-latka, który podejrzany jest o przeprowadzenie tego ataku.

    Dochodzenie w dalszym ciągu jest w toku, a policjanci ustalają dokładne okoliczności i przyczynę zdarzenia.

    Podczas konferencji prasowej poseł Borys Budka opisał incydent jako atak fizyczny, w wyniku którego został zniszczony jego telefon. Budka powiedział, iż czuje ulgę, że sytuacja nie zakończyła się tragedią, a także podziękował policji za szybkie działanie.

  • w

    Zakopane poparło dążenia polskiego rządu do uzyskania od Niemiec reparacji za II wojnę światową (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zakopiańska rada miasta poparła polski rząd w dążeniach do uzyskania od Niemiec reparacji wojennych.

    Rada miasta Zakopane zaznaczyła, że straty Polski nie były jedynie rezultatem działań wojennych. Wynikały również z niemieckiej polityki okupacyjnej, która obejmowała organizowaną eksterminację ludności na okupowanych terenach Polski, intensywną eksploatację społeczeństwa polskiego, pracę przymusową i zniszczenie mienia.

    Zakopane w trakcie wojny, podobnie jak wiele innych miast w Polsce, doświadczyło agresji i okupacji niemieckiej, która przyniosła ogromne straty. Z tego względu za te zniszczenia rada domaga się od Niemiec odpowiedzialności moralnej, politycznej, historycznej, prawnej i finansowej.

    Przewodniczący Jan Gluc wspomniał o destrukcyjnym działaniu Niemców, którzy zniszczyli liczne mosty oraz ważne obiekty podczas opuszczania Zakopanego. Zniszczeniu uległy m.in. elektrownia miejska i fabryka tektury. Ponadto, spalono też cztery schroniska w Tatrach. Dlatego w skali miasta Zakopane szacunki wskazują na ogromne straty materialne.

    Wielu mieszkańców Zakopanego zginęło albo zostało wysłanych do obozów koncentracyjnych lub przymusowych robót w Niemczech. Liczby są przerażające: w 1939 roku spośród 19 tysięcy mieszkańców miasta zginęło aż 3750 osób. Warto wspomnieć, że Zakopane zamieszkiwało wówczas 3000 Żydów, z których ocalało tylko 150.

    Wiceminister spraw zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk, wyraził wdzięczność za poparcie w kwestii uzyskania reparacji od Niemiec. Podkreślił, że należy skupić uwagę na lokalnych stratach i cierpieniach, jakie Polska poniosła w czasie wojny i okupacji, aby społeczeństwo miało świadomość ogromu tych strat.

  • w

    „Nie śpij, bo cię przegłosują” – slogan kampanii profrekwencyjnej na pomorskich pociągach i autobusach (dziennikbaltycki.pl)

    Samorząd Województwa Pomorskiego dołączył do kampanii profrekwencyjnej przed nadchodzącymi wyborami, promując hasło „Nie śpij, bo cię przegłosują”. Slogan wyborczy pojawił się w postaci plakatów i naklejek, które aktualnie ozdabiają pomorskie pociągi i autobusy.

    Marszałek województwa pomorskiego angażuje się w kampanię związaną z wyborami parlamentarnymi, które planowane są na 15 października. W ramach tej inicjatywy w komunikacji pomorskiej rozbrzmiewa teraz hasło „Nie śpij, bo cię przegłosują”.

    W 1989 roku slogan ten już raz wybudził Polaków. Natomiast nadchodzące wybory uważane są za równie ważne, jak te historyczne – kiedy decydowano o przyszłości wolnej i demokratycznej Polski. W związku z tym marszałek Mieczysław Struk zachęca mieszkańców Pomorza do głosowania i apeluje o aktywny udział w wyborach, podkreślając, że jest to obowiązek i przywilej Polaków.

    Kampania „Nie śpij, bo cię przegłosują” została pierwotnie stworzona przez miasto Gdańsk. Jednakże szybko do niej dołączyły inne miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza, a także organizacje samorządowe, takie jak Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich czy Związek Województw RP. W kampanię zaangażowane są również osoby ze świata nauki, kultury, dziennikarstwa oraz organizacji pozarządowych.

  • w

    Odkryto ludzkie szczątki podczas prac przy Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Przy Muzeum Marynarki Wojennej prowadzone są prace ziemne związane z przygotowaniem miejsca dla okrętu podwodnego typu Kobben, dawnego ORP Sokół. Eksponat ma trafić na ekspozycję plenerową muzeum. W trakcie prac natrafiono także na ludzkie szczątki, które prawdopodobnie należą do żołnierzy.

    Prace przy Muzeum Marynarki Wojennej rozpoczęły się we wrześniu. Ich celem jest stworzenie miejsca dla najważniejszego eksponatu muzeum, jakim jest okręt podwodny Sokół. Podczas wykonywania prac natknięto się na szczątki dwóch osób, które najprawdopodobniej należą do żołnierzy. Ponadto, znaleziono też polski hełm z widocznymi uszkodzeniami po bitwie. Znalezisko zostało przekazane specjalistom.

    Co prawda, historia nie mówi, że w miejscu, gdzie znaleziono szczątki, doszło do walk podczas II wojny światowej. Jak podaje Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, są niewielkie szanse, że uda się zidentyfikować znalezione szczątki.

    ORP Sokół jako eksponat muzealny

    Początkowo planowano, że okręt podwodny Sokół zostanie udostępniony na ekspozycji jeszcze w tym roku. W związku z tym Muzeum Marynarki Wojennej ogłosiło przetarg na jego transport morski i lądowy.

    W 2018 roku ORP Sokół zakończył 16-letnią służbę w polskiej Marynarce Wojennej. Jest to okręt typu Kobben, który został zbudowany w niemieckiej stoczni Nordseewerke w 1966 roku. Okręt służył pod norweską banderą od 1967 roku. Z kolei w 2002 r. przekazano go polskim siłom zbrojnym. W trakcie swojej służby ORP Sokół przepłynął 26 tysięcy mil morskich i dokonał 174 zanurzeń. Załoga składała się z 24 marynarzy.

  • w

    Na osiedlach pojawią się domki dla bezdomnych kotów w ramach programu „Zadbajmy o zwierzęta” (kurierlubelski.pl)

    W najbliższych tygodniach na terenie spółdzielni mieszkaniowych w Lublinie pojawią się nowe schronienia dla kotów żyjących na wolności. W każdym z tych schronień będzie dostępnych sześć miejsc dla miauczących futrzaków.

    Projekt „Zadbajmy o zwierzęta” zakupił 12 nowych domków dla kotów, które zapewnią im ochronę przed zimnem, wiatrem i opadami. Te małe mieszkanka są ocieplone styropianem i każde z nich może pomieścić sześć kotów.

    Zima bywa trudnym okresem dla kotów żyjących na wolności. Jednak dzięki inicjatywom takim jak zakup drewnianych schronień, które rozmieszczane są na osiedlach mieszkaniowych, zwierzęta mogą przetrwać chłodne dni. Ważne jest jednak, aby wybór lokalizacji tych domków był przemyślany i konsultowany z mieszkańcami. Opiekunowie zwierząt przypominają, że koty wolno żyjące również zasługują na opiekę i troskę.

    Domki zostaną przekazane administratorom nieruchomości, którzy zgłosili zapotrzebowanie do ratusza. Schronienia pojawią się na terenach zarządzanych przez różne instytucje.

    Według szacunków na terenie Lublina żyje około dwóch tysięcy wolnych kotów. Zwierzęta te odgrywają ważną rolę w miejskim ekosystemie, zwłaszcza w zwalczaniu populacji gryzoni. Osoby zarządzające osiedlami, które jeszcze nie zgłosiły zapotrzebowania na schronienia, zachęcane są do uchylenia okienek w piwnicach, aby zapewnić kotom schronienie przed zimnem.

  • w

    Policjanci w Zielonej Górze aresztowali 30-latka podejrzanego o co najmniej 40 przestępstw (gazetalubuska.pl)

    Zielonogórscy policjanci zatrzymali 30-latka, który podejrzany jest o serię włamań do samochodów, jakie miały miejsce na różnych osiedlach w Zielonej Górze. Mężczyźnie zarzuca się co najmniej 40 przestępstw, które mają związek nie tylko z kradzieżami, ale też włamaniami i uszkodzeniem mienia.

    Sprawca działał głównie pod osłoną nocy, włamując się do pojazdów zaparkowanych na osiedlach. Zabierał wszystkie wartościowe przedmioty i kradł również łupy z otwartych samochodów. W przypadku zdobycia kart płatniczych, natychmiast próbował dokonywać nimi płatności, ale nie znał kodów PIN, w związku z czym jego próby kończyły się fiaskiem.

    Kryminalni szybko ustalili tożsamość podejrzanego, pomimo że ten unikał stałego miejsca pobytu. Ostatecznie został zatrzymany na jednej z osiedlowych ulic w Zielonej Górze. Okazało się, że w ciągu kilkunastu dni dopuścił się aż 40 różnych przestępstw.

    Mężczyzna miał już wcześniejszy wyrok za podobne przestępstwa i wyszedł z więzienia w kwietniu tego roku. Aktualnie, jako że jest recydywistą, grozi mu nawet do 15 lat więzienia. Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

  • w

    Politycy PiS chcą dymisji szefa „Tramwajów Szczecińskich” przez kryzys w komunikacji miejskiej (gs24.pl)

    Politycy PiS zwracają uwagę na kryzys w komunikacji miejskiej oraz domagają się dymisji szefa „Tramwajów Szczecińskich”. Wypowiedzieli się na ten temat na spotkaniu przed szczecińskim magistratem, które koncentrowało się na obecnej sytuacji w mieście.

    Artur Szałabawka, poseł PiS, podkreśla, że obecnie w Polsce panuje rynek pracownika. A to oznacza szacunek dla wszystkich ciężko pracujących osób, w tym pracowników sektora komunikacji miejskiej. Jak dodaje Szałabawka, pracownicy, którzy stanowią pierwszą linię w obszarze komunikacji miejskiej, mierzą się nie tylko z trudnościami zawodowymi, ale także z nastrojami społecznymi. Z tego względu należy doceniać ich trudną pracę.

    Poseł Szałabawka domaga się również odwołania prezesa Tramwajów Szczecińskich, Krystiana Wawrzyniaka. W związku z tym zaapelował do prezydenta o przemyślenie zarządzania spółkami komunikacyjnymi. Jest przekonany, że to działanie poprawi atmosferę wśród motorniczych oraz pokaże zaangażowanie prezydenta w reagowanie na głosy mieszkańców.

    Krzysztof Romianowski, radny PiS, krytykuje „festiwal dobrego samopoczucia” prezesów spółek komunikacyjnych, którzy chwalą się wysokimi wskaźnikami wydajności. Powodem jest fakt, że mieszkańcy, szczególnie na Prawobrzeżu, odczuwają braki w usługach komunikacji miejskiej, zwłaszcza w weekendy.

    Warto dodać, że autobusy są znacząco ograniczone, co utrudnia dostępność do podstawowych miejsc, takich jak Cmentarz Centralny.

  • w

    Obywatel Gruzji okradł mężczyznę z gotówki, stosując metodę „na koło” (epoznan.pl)

    W lipcu w Pile doszło do kradzieży „na koło”, w wyniku której mężczyzna stracił kilka tysięcy złotych. O zdarzeniu zostali powiadomieni funkcjonariusze pilskiej jednostki, gdzie zgłoszono kradzież torby, w której znajdowało się 3 000 złotych w gotówce.

    Jak informuje sierż. szt. Wojciech Zeszot, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pile, mężczyzna, który padł ofiarą złodzieja, był przez niego obserwowany od momentu, jak opuszczał bank z torbą pełną pieniędzy. Potem wsiadł do samochodu i przejechał kilka ulic. Następnie zostawił samochód na parkingu i udał się do pobliskiego sklepu.

    Podczas gdy mężczyzna przebywał w sklepie, sprawca przedziurawił oponę pojazdu i cierpliwie czekał. W momencie, gdy wrócił do samochodu, zorientował się, że ma przebite koło. Ta chwila nieuwagi sprawiła, że złodziej skorzystał z okazji i ukradł torbę.

    Zatrzymanym okazał się 41-letni obywatel Gruzji, który już wcześniej poszukiwany był przez policję w Szczecinie. Podejrzany przyznał się do kradzieży, za co grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Nie jest to jednak jedyna sprawa, jaką może mieć na swoim koncie. 41-latek jest także podejrzany o popełnienie podobnych przestępstw w innych częściach Polski.

  • w

    Policja zatrzymała mieszkańca Wiązowa. 18-latek wyżywał się na rodzicach, będąc pod wpływem narkotyków (gazetawroclawska.pl)

    18-letni mieszkaniec Wiązowa (powiat strzeliński) został skazany na trzymiesięczny areszt po tym, jak terroryzował swoich rodziców. Młody mężczyzna od roku zażywał środki psychoaktywne, co prowadziło do niebezpiecznych incydentów. Do zatrzymania doszło w sytuacji, gdy zagroził rodzicom nożem kuchennym.

    Dnia 17 września dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie przyjął zgłoszenie od mieszkańca gminy Wiązów (woj. dolnośląskie). Mężczyzna twierdził, że jego 18-letni syn wykazuje skrajną agresję i grozi, że zabije go nożem kuchennym. Kiedy na miejsce dotarła policja, okazało się, że nastolatek jest pod wpływem amfetaminy.

    Przez ostatni rok młodzieniec przekształcił życie swoich rodziców w prawdziwy koszmar. Po zażyciu amfetaminy znęcał się nad nimi zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Według ustaleń funkcjonariuszy wyzywał, krytykował, niepokoił, obrażał, a nawet używał przemocy fizycznej – uderzał, kopał, a także dusił swoich rodziców. Natomiast w dniu zgłoszenia incydentu zagroził im śmiercią.

    Sprawca przemocy często niszczył mienie w mieszkaniu. Ponadto, groził podpaleniem samochodu oraz wspólnego domu. Dochodzenie wykazało, że 25 lipca tego roku 18-latek podróżował samochodem osobowym na terenie gminy Wiązów, gdzie prowadził pojazd, będąc w stanie nietrzeźwości. Aspirant Łukasz Porębski z KPP w Strzelinie informuje, że na podstawie zebranych dowodów sąd zdecydował o umieszczeniu 18-latka w areszcie zapobiegawczym na trzy miesiące.

  • w

    Szef MON: Więcej wyrzutni HIMARS dla Polski – lepsza ochrona przed potencjalnym zagrożeniem ze wschodu (i.pl)

    Szef MON, Mariusz Błaszczak podczas wizyty w Zielonce ogłosił, że Polska będzie posiadać większą liczbę wyrzutni HIMARS niż producent tego sprzętu, czyli Stany Zjednoczone. Celem wyrzutni rakietowych jest zapewnienie Polsce skutecznej obrony i odstraszanie potencjalnych agresorów.

    Wizyta ministra obrony w Wojskowych Zakładach Elektronicznych S.A. w Zielonce koncentrowała się na inwestycjach, w tym na laboratorium Hardware in the Loop, które jest częścią offsetowej umowy z Lockheed Martin. Jest to centrum badawczo-rozwojowe dla programów rakietowych, które zajmuje się wytwarzaniem zaawansowanego technologicznie uzbrojenia dla Wojska Polskiego.

    Błaszczak podkreślił znaczenie produkcji elementów rakietowych, szczególnie tych związanych z systemem Patriot, które będą współprodukowane w Zielonce. Będzie to jedno z tylko dwóch miejsc na świecie, które zajmują się produkcją tych elementów.

    Kolejnym osiągnięciem jest laboratorium do badań nad rakietami, w tym rakietami firmy Kongsberg i amerykańskimi systemami obrony przeciwrakietowej. Co więcej, inżynierowie z Zielonki wprowadzili także funkcję pełnej obserwacji terenu, która została już zainstalowana na Bojowych Wozach Piechoty Borsuk.

    Minister podkreślił, że krytyka opozycji dotycząca zamawiania dużej ilości sprzętu wojskowego jest nieuzasadniona. Polska potrzebuje znacznej ilości skutecznej broni, szczególnie w kontekście potencjalnego zagrożenia ze wschodu. Dlatego kraj zamierza wyposażyć się w większą liczbę jednostek rakietowych niż Norwegia, a także w więcej wyrzutni HIMARS niż Stany Zjednoczone.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.