Według policji istnieje prawdopodobieństwo, że Grzegorz Borys już nie żyje (dziennikbaltycki.pl)
W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia policji, że Grzegorz Borys być może już nie żyje. Aktualnie poszukiwania podejrzanego koncentrują się na 2-hektarowym terenie w pobliżu zbiornika wodnego Lepusz.
Jak podaje kom. Karina Kamińska, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, decyzja o zabezpieczeniu tego obszaru wynika z konkretnej informacji oraz śladów znalezionych przez służby. Komendant wojewódzki policji, dowódcy operacji i komendant żandarmerii wspólnie zawęzili obszar poszukiwań.
W ciągu dłuższego okresu sprawdzano ogromny obszar leśny o powierzchni 8 tys. hektarów. W poszukiwania zaangażowano tysiące funkcjonariuszy policji, żandarmerii wojskowej, straży leśnej i straży pożarnej.
Wszystkie dotychczasowe działania, w tym analiza materiałów z kamer monitoringu, nie dostarczyły żadnych dowodów na to, że Grzegorz Borys mógł opuścić kompleks leśny. Informacje od mieszkańców również nie przyniosły rezultatów.
Policja nadal analizuje materiał z monitoringu i nie wyklucza różnych scenariuszy. Z tego względu zmieniono też strategię poszukiwań i wygrodzono teren o pow. 2 ha. Policja apeluje, aby osoby postronne unikały tego miejsca ze względu na działanie służb i potencjalne niebezpieczeństwo.
Grzegorz Borys podejrzany jest o zabójstwo swojego 6-letniego syna, do którego doszło 20 października w Gdyni Fikakowie.