Więcej wpisów

  • w

    Podpisano umowę na budowę nowego parku maszyn na stadionie żużlowym w Zielonej Górze (gazetalubuska.pl)

    W Zielonej Górze ujawniono długo wyczekiwane informacje, które dotyczą nowego parku maszyn na stadionie żużlowym przy ulicy Wrocławskiej. Umowa z wykonawcą została już podpisana, co spotkało się z gorącą aprobatą zarówno wśród kibiców, jak i samych zawodników.

    W przetargu zwyciężyła lokalna firma, Commercial Networks Service, która przejmie realizację zadania o wartości 6,5 mln zł. W ramach projektu nowy parking pojawi się na terenie obecnego sektora dla kibiców gości, który zostanie przeniesiony w rejon drugiego łuku. Ponadto, planuje się także budowę nowych toalet na koronie drugiego łuku.

    Projekt jest wyjątkowo wymagający, ponieważ termin zakończenia przypada na marzec, tuż przed rozpoczęciem sezonu żużlowego. Realizacja będzie opierać się na prefabrykatach, a jednym z kluczowych założeń jest brak opóźnień spowodowanych złymi warunkami atmosferycznymi, jakie mogą pojawić się zimą.

    Nowy park maszyn będzie dużo większy od poprzedniego, oferując 18 nowoczesnych boksów dostosowanych do najnowszych przepisów ekstraligi. Cały parking zostanie podzielony na dwie części, przeznaczone dla gospodarzy i gości. Istotną zmianą będzie również lekko przesunięta brama wjazdowa i wyjazd z parkingu wzdłuż prostej.

    Prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki, wskazał na znaczenie terminu realizacji projektu i wyraził też pełne zaufanie wobec wykonawcy. Prace rozpoczną się już 7 listopada, a kluczowym elementem tego przedsięwzięcia jest czas.

  • w

    Radny Pawlicki (PiS) nazwał „Zieloną kanalią” radnego Słowika (KO). W rezultacie wyciszono jego mikrofon (gs24.pl)

    Radny Marcin Pawlicki, szef klubu PiS, podczas debaty nazwał radnego Przemysława Słowika (KO) „Zieloną kanalią”. Słowa polityka momentalnie wywołały stanowczy protest ze strony przewodniczącej rady miasta, co w rezultacie doprowadziło do chwilowego wyciszenia mikrofonu.

    Konflikt między tą dwójką radnych trwa już bardzo długo i w przeszłości prowadził już do wielu spięć na sesjach rady. Słowik, który reprezentuje Zielonych, krytykował rządzących za traktowanie samorządów, podczas gdy Pawlicki, szef klubu PiS i wiceprezes ENEI, bronił rządowych działań. Podczas debaty nad projektem podwyżek podatku od nieruchomości Pawlicki użył zwrotu „Zielona kanalia”, kierując go w stronę Słowika.

    Radni KO argumentowali, że podwyżki są konieczne z powodu centralizacji i odbierania środków samorządom przez rząd PiS. Słowik podkreślał rosnące koszty i inflację oraz kwestionował wydatki fundacji ENEA na referendum dotyczące uchodźców.

    Pawlicki oskarżył Platformę Obywatelską o hipokryzję w kwestii finansów samorządów i wspomniał też o tym, że Słowik nie uzyskał mandatu w wyborach. Ponadto stwierdził, że lewicowa propaganda musi trafić do „śmietnika”, a Koalicja Obywatelska wycofuje swoje obietnice dotyczące zerowego oprocentowania w kwestii kredytów mieszkaniowych. Na koniec dodał, że Słowik to „Zielona kanalia”.

    Przewodnicząca rady miasta, Grażyna Łażewska, zareagowała na Pawlickiego, apelując o ostrożność w wypowiedziach. Na sali zawrzało od protestów i oburzenia na słowa Pawlickiego, któremu na chwilę wyłączono mikrofon.

  • w

    W budynku dworca Poznań Główny rozstawiane są czarne wiadra na wodę deszczową (gloswielkopolski.pl)

    Radni Młodzieżowego Sejmiku Województwa Wielkopolskiego podjęli działania w sprawie przeciekającego budynku, który jest wizytówką nowego dworca Poznań Główny. Grupa postanowiła wysłać w tej sprawie pismo do PKP S.A.

    Problem z elewacją budynku dworca Poznań Główny, nazywanego potocznie „Chlebak”, wynika z wielokrotnych awarii, które następują w deszczowe dni, kiedy elewacja nie wytrzymuje napływającej wody. Z tego powodu obsługa musi rozstawiać wiadra służące do zbierania wody deszczowej.

    Jak podaje Kamil Wojda, przewodniczący Komisji Transportu w Młodzieżowym Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, radni młodzieżowi, Milena Wąsik i Pedro Ćwikliński, przeprowadzili obywatelską kontrolę stanu budynku i zapytali PKP S.A. o sytuację związaną z elewacją. Jednak przez dwa miesiące nie otrzymano żadnej odpowiedzi.

    W rezultacie PKP S.A. skierowała swoją odpowiedź do Pedro Ćwiklińskiego, informując, że podjęto działania mające na celu uszczelnienie elewacji budynku. Ponadto, zdecydowano się także na zastosowanie środków, które będą trzymać gołębie z dala od dworca.

    Aktualnie trwają prace czyszczenia ścian i odmalowywanie klatek schodowych. Poszukiwany jest także wykonawca do prac w trudnodostępnych miejscach obiektu. Spółka bierze pod uwagę różne rozwiązania w celu uszczelnienia elewacji. A w przypadku niesatysfakcjonujących wyników planuje uzyskać ekspertyzę techniczną w celu wyboru najodpowiedniejszej metody naprawy.

  • w

    Gigantyczne korki na autostradzie A4 na granicy niemieckiej. Policja przeprowadza wzmożone kontrole pojazdów (gazetawroclawska.pl)

    Na autostradzie A4, prowadzącej do polsko-niemieckiej granicy w okolicach węzła Jędrzychowice, doszło do znacznego utrudnienia w ruchu drogowym. Jest to nie tylko efekt zakończenia długiego weekendu, ale także wzmożonych kontroli granicznych, które przeprowadzane są przez niemieckich funkcjonariuszy.

    Wczoraj rano na autostradzie A4 korki rozrosły się do prawie 10 kilometrów i nie przestawały się wydłużać. Podobne problemy pojawiły się również na równoległej drodze krajowej nr 94.

    Na autostradzie A4 w stronę niemieckiej granicy można zaobserwować znaczne utrudnienia w ruchu drogowym. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) poinformowała, że od 5 listopada rozszerzono kontrole graniczne zaraz za wjazdem na autostradę, co wywołało ogromne korki.

    Około godziny 8:00 sznur pojazdów osiągnął już 6,5 kilometra, a dwie godziny później przekroczył 10 km i nie przestawał się wydłużać. Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ utrudnienia trwały aż do późnych godzin popołudniowych.

    Podobne problemy komunikacyjne wystąpiły również na drogach krajowych nr 94 i nr 30. Podróżując z Bolesławca w kierunku Zgorzelca, kierowcy musieli zmierzyć się z korkiem, który rozpoczynał się już 12 kilometrów od granicy, a kończył się przy rondzie w pobliżu Galerii Słowiańskiej w Zgorzelcu.

  • w

    Donald Tusk skrytykował centralizację władzy w Polsce i wypowiedział się w kwestii CPK (i.pl)

    Donald Tusk wypowiedział się w kontekście Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak twierdzi lider Koalicji Obywatelskiej, wolałby wskoczyć do taksówki, która zawiezie go na lotnisko w Trójmieście, niż podróżować pociągiem do Baranowa. Słowa Tuska mogą oznaczać zahamowanie inwestycji, które planuje i realizuje partia PiS.

    Podczas spotkania z mieszkańcami Jagodna, Donald Tusk uwolnił lawinę krytyki wobec Prawa i Sprawiedliwości, a zwłaszcza na temat tendencji tej partii do centralizacji i koncentracji władzy wokół postaci Jarosława Kaczyńskiego.

    Tusk wspomniał również o swoim wkładzie i wysiłku, jakie włożył w rozwój lokalnych lotnisk, gdy sprawował funkcję premiera, szczególnie w kontekście przygotowań do Euro 2012.

    Na koniec Donald Tusk oznajmił, że prędzej zdecydowałby się na 20-minutową podróż taksówką na lotnisko, niż na przejazd pociągiem do Baranowa. Lider Koalicji Obywatelskiej dodał, że taka opcja pewnie jest nie tylko tańsza, ale i mniej czasochłonna. Swoją wypowiedź podsumował słowami, że chce, aby Polacy odzyskali swój kraj.

  • w

    Ukraiński muzyk Kirill Bledny: Wk****a mnie język polski, a Polacy to debile, którzy powinni mówić po rosyjsku (i.pl)

    Ukraińska grupa Poshlaya Molly planuje serię pięciu koncertów w Polsce w 2023 roku. Zespół założony przez Kirilla Bledny’ego ma zagrać w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. Jednak w obliczu kontrowersyjnych słów, jakie ostatnio wypowiedział wokalista, koncerty mogą się nie odbyć. Bledny stwierdził, że język polski go „wk****a”, a Polacy to „debile, którzy powinni mówić po rosyjsku”.

    Poshlaya Molly, zdobywający popularność zespół, ma zaplanowane koncerty w Polsce na koniec listopada i w grudniu. Kirill Bledny, wokalista grupy, wywołał kontrowersje, nazywając język polski „wk*****jącym” i dodał, że Polacy powinni posługiwać się językiem rosyjskim. Wypowiedź ta spotkała się z negatywnymi reakcjami, a muzyk później próbował wyjaśnić na Instagramie, że był to tylko żart.

    Po kontrowersyjnej wypowiedzi Kirill Bledny nagrał wideo z przeprosinami, wyjaśniając, że jego słowa były parodią rosyjskiego imperialisty. Niemniej jednak wiele osób nie zrozumiało tego „dowcipu” i domaga się odwołania koncertów zespołu w Polsce.

    Poshlaya Molly to ukraińska grupa znana z kontrowersyjnych teledysków i ironicznych tekstów. Zespół zgarnął wiele nagród muzycznych, w tym Jager Music Awards dla najlepszego zespołu rockowego. Poshlaya Molly jest fenomenem na ukraińskiej scenie muzycznej. Zespół zdobył popularność w internecie dzięki debiutanckiemu albumowi i kontrowersyjnym teledyskom.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda wskazał nowego premiera i marszałka seniora. Opinie polityków są podzielone (i.pl)

    W poniedziałek wieczorem prezydent Andrzej Duda ogłosił swoje decyzje dotyczące formowania rządu. Zadaniem tym zajmie się premier Mateusz Morawiecki, a funkcję marszałka seniora obejmie Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Decyzja prezydenta wywołała różne reakcje wśród polskich polityków.

    Prezydent Duda podkreślił, że postanowił kontynuować tradycję, zgodnie z którą zwycięska partia ma pierwszeństwo w formowaniu rządu. W związku z tym premierem nadal pozostaje Mateusz Morawiecki. Z kolei marszałek senior, Marek Sawicki, przyjął powierzoną mu funkcję z dużym zadowoleniem, deklarując prowadzenie działań zgodnie z konstytucją.

    Opinie polityków

    Rafał Bochenek, rzecznik PiS, uznał decyzję prezydenta za potwierdzenie tradycji konstytucyjnej, a także możliwość oficjalnych rozmów na temat rządu na kolejną kadencję.

    Lewica była bardziej sceptyczna w swoich komentarzach. Marcin Horała zauważył, że wybór Marka Sawickiego jest gestem docenienia zwycięskiej formacji, ale jednocześnie uznał tę decyzję za kontynuację politycznego teatru.

    Dariusz Klimczak, wiceprezes PSL, docenił Sawickiego jako marszałka seniora, wskazując na jego dorobek parlamentarny. Aczkolwiek zaznaczył też, że decyzja może mieć związek z ostudzeniem emocji w opozycji po desygnowaniu na premiera Mateusza Morawieckiego.

    Przemysław Wipler z Konfederacji zapowiedział, że żaden z posłów Konfederacji nie poprze Mateusza Morawieckiego przy uzyskiwaniu wotum zaufania.

    Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej sugerował, że Donald Tusk powinien jak najszybciej stanąć na czele rządu, a Katarzyna Lubnauer uznała decyzję prezydenta za wybór dla partii, a nie dla Polski.

  • w

    Rozkopano most nad Rudawą w ramach modernizacji ulic Kościuszki i Zwierzynieckiej (gazetakrakowska.pl)

    Obecnie trwają prace związane z modernizacją ulic Kościuszki i Zwierzynieckiej w Krakowie. W ramach realizacji projektu m.in. rozkopano most nad Rudawą. Prace budowlane spowodowały w okolicy znaczne utrudnienia w ruchu.

    Prace obejmują pełną długość ulic Kościuszki i Zwierzynieckiej, rozciągając się od pętli na Salwatorze po skrzyżowanie przy Filharmonii Krakowskiej. Modernizowana jest także pętla „Salwator”, a most nad Rudawą poddano znacznej przebudowie. Duże wykopy widoczne są również w rejonie domu handlowego „Jubilat”.

    Warto zaznaczyć, że prace inżynieryjne wiążą się z poważnymi problemami w ruchu drogowym. Ponadto, ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką nie kursują też tramwaje. Z kolei na remontowanym moście Dębnickim wprowadzono ograniczenie ruchu do jednego pasa w każdym kierunku.

    Rozpoczęte we wrześniu prace remontowe na ulicach Kościuszki i Zwierzynieckiej potrwają przez cały rok. Główne aspekty modernizacji obejmują wymianę torowiska, odnowienie chodników oraz kompleksową modernizację sieci podziemnych. Projekt uwzględnia także odnowienie mostu nad Rudawą oraz pętli tramwajowej „Salwator”.

    Priorytetem jest poprawa jakości podróży tramwajami, aby składy były ciche i generowały mniejsze wibracje. Modernizacja ma również na celu zwiększenie dostępności tego obszaru i dostosowanie go do potrzeb osób niepełnosprawnych.

    Projekt obejmuje również zadrzewienie, sadzenie krzewów ozdobnych oraz traw. Głównym celem jest wprowadzenie jak największej liczby drzew na całej długości odnowionych ulic. W miejscach, gdzie to możliwe, będą tworzone obszary z krzewami okrywowymi i trawami ozdobnymi.

  • w

    Straż Miejska w Katowicach zanotowała w ciągu tygodnia ponad 570 przypadków złego parkowania (katowice.naszemiasto.pl)

    W ostatnim tygodniu października w ramach akcji „Wyzwanie Parkowanie” zanotowano niemal tysiąc interwencji, ujawniając ponad 570 przypadków nieprawidłowego parkowania. Władze miasta apelują, że takie zachowanie kierowców stanowi realne zagrożenie na drogach.

    W Katowicach niewłaściwe parkowanie jest bardzo powszechnym zjawiskiem, w związku z czym Straż Miejska zorganizowała akcję „Wyzwanie Parkowanie”. W ciągu zaledwie tygodnia strażnicy podjęli prawie 940 interwencji, z których ponad 570 dotyczyło naruszeń w ruchu drogowym, takich jak parkowanie na chodnikach. Nieodpowiednie parkowanie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla pieszych, zmuszając ich do wejścia na jezdnię, co może prowadzić do tragicznych wypadków.

    Kierowcy najczęściej łamali zakaz zatrzymywania i postoju, co stanowiło prawie 215 przypadków naruszenia przepisów. Lista przewinień obejmowała także ignorowanie innych zakazów, takich jak parkowanie na ścieżkach rowerowych, przejściach dla pieszych czy podjazdach do bram.

    Ponadto, odnotowano też naruszenia zakazu ruchu w obu kierunkach (10 przypadków), łamanie innych przepisów prawa ruchu drogowego (192 przypadki) oraz niszczenie zieleni w wyniku nieodpowiedniego parkowania (73 przypadki).

  • w

    Polacy i Słowacy policzą kozice w Tatrach (zakopane.naszemiasto.pl)

    Tatrzański Park Narodowy zdecydował, że przeprowadzi spis populacji kozic w Tatrach. Skoczne zwierzaki zostaną policzone zarówno po polskiej, jak i po słowackiej stronie łańcucha górskiego.

    Przyrodnicy liczą tatrzańskie kozice dwa razy w roku – wiosną i jesienią. Nadchodzące spisy planowane są na wtorek, 7 listopada. Będą realizowane jednocześnie przez zespoły z Polski i Słowacji. Liczeniem zajmie się 70 osób po stronie polskiej i 200 po stronie słowackiej. Każdy zespół otrzymuje przypisane sektory. W sumie sektorów jest 131, z czego tylko 35 znajduje się po polskiej stronie.

    Obserwatorzy zaznaczają lokalizacje kozic na specjalnej aplikacji, informując o strukturze wiekowo-płciowej, godzinie obserwacji i innych szczegółach. Wiosenne spisy koncentrują się na ogólnej liczbie kozic, a także na liczbie koźląt urodzonych w sezonie. Natomiast spis jesienny ma na celu ustalenie całkowitej populacji kozic.

    Należy pamiętać, że podział na kozice polskie i słowackie jest arbitralny, ponieważ zwierzęta te swobodnie przemieszczają się między państwami. W związku z tym wynik spisów prezentowany jest jako łączna liczba kozic dla całego obszaru Tatr.

    W ostatnim spisie wiosennym z 2023 roku odnotowano 861 kozic po obu stronach granicy. Rekordową liczbę zanotowano w 2018 roku – aż 1431 kozic. W latach 90. populacja była znacznie mniejsza, sięgając zaledwie 241 sztuk w 1999 roku.

    Wspólne spisy tatrzańskich kozic organizowane są od 1957 roku i stanowią najstarszy projekt monitoringu przyrodniczego prowadzony przez dwa państwa równocześnie.

  • w

    Zatrudnił się jako kurier, żeby pierwszego dnia ukraść gotówkę i paczki z furgonetki (dziennikbaltycki.pl)

    Mieszkaniec Gdańska będzie musiał odpowiedzieć na zarzuty dotyczące kradzieży dwóch paczek o wartości 600 złotych oraz 2650 zł w gotówce. Sytuacja miała miejsce w trakcie jego próbnego dnia pracy w jednej z firm kurierskich. Za popełnione czyny grozi mu do 5 lat za kratkami.

    Pod koniec października funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży dwóch paczek o wartości 600 złotych oraz 2650 zł w gotówce, które ukradł z furgonetki kurierskiej. Śledztwo w tej sprawie przejęli kryminalni z komisariatu na Oruni, którzy w miniony wtorek dokonali aresztowania podejrzanego.

    W mieszkaniu mężczyzny policja znalazła zawartość dwóch skradzionych paczek. Skonfiskowała też srebrną bransoletkę z zawieszkami oraz czujnik do mierzenia ciśnienia w oponach. Śledczy ustalili, że 32-latek odpowiedział na ogłoszenie o pracę w firmie kurierskiej. Podczas jednodniowego zatrudnienia jako kurier, mężczyzna ukradł paczki i pieniądze. Furgonetkę porzucił przy jednym z centrów handlowych.

    Mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie usłyszał zarzut kradzieży. Za popełnione przestępstwo może mu grozić do 5 lat pobytu w więzieniu.

  • w

    Wyłowiono ciało Grzegorza Borysa ze zbiornika wodnego Lepusz w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym (dziennikbaltycki.pl)

    Rankiem 6 listopada służby doniosły o zwłokach mężczyzny, które znaleziono w trakcie poszukiwań Grzegorza Borysa. Były żołnierz podejrzany jest o zamordowanie swojego 6-letniego syna. Po południu przeprowadzono oględziny zwłok, które potwierdziły, że znalezione w zbiorniku ciało to Grzegorz Borys.

    W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, reprezentowana przez prokurator Grażynę Wawryniuk, poinformowała, że ukończono oględziny zwłok mężczyzny, które znaleziono w zbiorniku na terenie parku. Jak na tę chwilę przyczyna śmierci Grzegorza Borysa nadal jest wyjaśniana. Zaplanowano też sekcję zwłok, która powinna ujawnić więcej szczegółów.

    Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nie ujawniła, jak dokładnie zidentyfikowano zwłoki. Wciąż nie są dostępne konkretne informacje na ten temat.

    W poniedziałek zwłoki mężczyzny zostały wydobyte ze zbiornika wodnego Lepusz, gdzie prowadzono intensywne poszukiwania Grzegorza Borysa. Ciało wydobyli z wody saperzy z 43. Batalionu z Rozewia, którzy w trakcie działań rozcinali pływające wyspy, aby odnaleźć podejrzanego.

    Od 3 listopada policja przeszukiwała obszar wokół zbiornika wodnego, który znajduje się w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Początkowe działania nie przyniosły rezultatów, ale po kilku dniach funkcjonariusze znaleźli plecak, który prawdopodobnie należał do Grzegorza Borysa.

  • w

    Śmiertelne zderzenie dwóch osobówek w powiecie bialskim. Nie żyje jeden z kierowców (kurierlubelski.pl)

    Wczoraj rano wydarzył się śmiertelny wypadek na DW-813 w powiecie bialskim, gdzie zderzyły się dwa samochody osobowe. Jeden z kierowców zginął na miejscu, a drugi został przewieziony do pobliskiego szpitala. Na czas oględzin wprowadzono ruch wahadłowy.

    Jak poinformowała kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek rano (6 listopada) na drodze wojewódzkiej nr 813 w miejscowości Zahajki (gm. Drelów, pow. bialski). Dyżurny przyjął zgłoszenie, że samochód osobowy marki VW Passat zderzył się z samochodem osobowym marki Opel Vectra.

    W wyniku wypadku śmierć na miejscu zdarzenia poniósł 37-letni mężczyzna, kierowca opla. Natomiast kobieta siedząca za kółkiem volkswagena została przewieziona do szpitala z powodu poniesionych obrażeń. Jak dodaje policjantka, kobieta w momencie wypadku była trzeźwa.

    Oględziny miejsca wypadku przeprowadzają funkcjonariusze z Białej Podlaskiej pod nadzorem prokuratora. Na czas działań służbowych wprowadzono na tym odcinku ruch wahadłowy. Utrudnienia trwały przez kilka godzin.

  • w

    Mieszkaniec Zielonej Góry zgubił portfel z marihuaną w środku. Zguba trafiła w ręce policji (gazetalubuska.pl)

    Młody mieszkaniec Zielonej Góry będzie musiał pojawić się w sądzie, gdzie poniesie konsekwencje związane z posiadaniem nielegalnych substancji odurzających. Funkcjonariusze policji namierzyli go po tym, jak znalazł się jego zgubiony portfel, w którym przechowywał marihuanę.

    20-letni mieszkaniec Zielonej Góry został oskarżony o posiadanie narkotyków w postaci marihuany. Mężczyzna przyznał się do winy i udzielił wymaganych wyjaśnień. Jak podaje podinsp. Małgorzata Barska, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, za posiadanie substancji odurzających ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje karę pozbawienia wolności do 3 lat.

    Zgubione portfele i dokumenty często trafiają do zielonogórskiej komendy lub komisariatów. Natomiast policjanci starają się jak najszybciej odnaleźć właścicieli i zwrócić zgubę. W tym przypadku portfel przyniósł na komendę jeden z mieszkańców Zielonej Góry, który znalazł go w centrum miasta.

    Policjanci, otwierając portfel, natrafili na szyszki marihuany, który były upchnięte wśród dokumentów. W związku z odkryciem udali się także do mieszkania właściciela portfela, gdzie znaleźli kolejne kilkanaście gramów suszu konopi indyjskich.

  • w

    Skarb w lesie pod Szczecinem – 70 złotych monet w zardzewiałej puszce z przełomu XIX i XX wieku (gs24.pl)

    Andrzej Lemański ze Stowarzyszenia Szczecińska Grupa Eksploracyjna odkrył 70 złotych monet z przełomu XIX i XX wieku. Znaleziska dokonano w lesie pod Szczecinem. Łączna wartość skarbu szacowana jest na ponad 120 tysięcy złotych. Odkrycie miało miejsce w ubiegłą niedzielę.

    Cenne monety znalazł Łukasz Istelski, kierownik poszukiwań, który zajmuje się poszukiwaniem pozostałości z okresu II wojny światowej. W jego działaniach towarzyszyło mu kilku innych poszukiwaczy, którzy spodziewali się znaleźć ślady związane z okresem wojennym. Zamiast tego, natknęli się na złoto.

    Skarb był niedbale ukryty, sugerując, że ktoś zrobił to w pośpiechu. Monety były w skorodowanej puszce metalowej, zakopanej na głębokości 20 cm. W sumie znaleziono 70 złotych monet o łącznej wadze ponad 400 gramów, w tym rosyjskie ruble oraz amerykańskie dolary o różnych nominałach, datujące się na koniec XIX i początek XX wieku. Najstarsza z monet pochodzi z 1880 roku, a najmłodsza z 1926 roku.

    Nie jest pewne, kto był pierwotnym właścicielem, ale istnieje hipoteza, że mógł to być żołnierz niemiecki. O dalszych losach monet zadecyduje Starostwo Powiatu. Istelski nie ujawnił dokładnej lokalizacji znaleziska, obawiając się, że przyciągnęłoby to tłumy detektorystów.

    Trzej odkrywcy ze Szczecińskiej Grupy Eksploracyjnej postanowili zgłosić swoje znalezisko, dając tym samym przykład innym poszukiwaczom. To jednak nie jest ich pierwsze znalezisko. Wcześniej znaleźli srebrne marki niemieckie w lasach pod Szczecinem.

  • w

    Szpital Wojewódzki w Poznaniu wprowadził zakaz odwiedzin z powodu koronawirusa (poznan.tvp.pl)

    Szpital Wojewódzki w Poznaniu postanowił wydać komunikat o wprowadzeniu zakazu odwiedzin na swoich oddziałach. Jak informuje placówka, powodem tej decyzji jest obecność koronawirusa.

    Szpital Wojewódzki w Poznaniu podjął decyzję o zawieszeniu odwiedzin na kilku oddziałach. Kroki te podjęto w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną dotyczącą SARS-CoV-2. W związku z tym, aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort pacjentów przebywających w szpitalu, zakaz odwiedzin obowiązuje od 27 października do odwołania.

    Zakaz odwiedzin obejmuje trzy konkretne oddziały w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu: Oddział Chorób Wewnętrznych z Pododdziałem Diabetologicznym, Oddział Internistyczno-Kardiologiczny z Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Internistycznego-Kardiologicznego oraz Oddział Transplantologii i Chirurgii Ogólnej.

    Jak podaje szpital, zakaz odwiedzin będzie obowiązywał do ustąpienia zagrożenia epidemicznego.

  • w

    Prace nad tunelami na trasie Wrocław – Praga nie ustają (gazetawroclawska.pl)

    Fragment S3 między Kamienną Górą a granicą z Czechami (Lubawki) właśnie doczekał się swojego otwarcia. Pozostaje już tylko odcinek prowadzący z Bolkowa do Kamiennej Góry, który obejmuje dwa imponujące tunele.

    Odcinek S3 Bolków – Kamienna Góra zrealizowany jest już w 85%. Jest to część większego projektu, który będzie prowadzić od Świnoujścia aż do granic z Czechami (Lubawki). To kluczowe połączenie ma umożliwić podróż z Wrocławia do Pragi, schodząc z autostrady A4 w okolicach Legnicy.

    Jednak należy dodać, że termin ukończenia czeskiego fragmentu jest obecnie niejasny. Prawdopodobnie zostanie przesunięty na połowę 2025 roku lub 2027 rok.

    Polska część S3 jest już niemal gotowa, a obecne prace skupiają się na dwóch ogromnych tunelach na odcinku Bolków – Kamienna Góra, o łącznej długości 16 km. Są to najbardziej imponujące obiekty na tym fragmencie trasy.

    Pierwszy z tuneli, o nazwie TS-26, składa się z dwóch naw głównych, każda z długością ponad 2 km. Do tego zawiera osiem punktów ewakuacyjnych oraz przejazd awaryjny. Jest to najdłuższy tunel w Polsce, wydrążony w skale. Drugi tunel, o nazwie TS-32, ma długość 320 metrów i jest wyposażony w punkty alarmowe oraz hydranty.

    Na tunelu TS-26 obecnie prowadzone są prace naprawcze i wykańczające w obu nawach, a także prace nad kapturami chodnikowymi i studzienkami kanalizacyjnymi. Ostatni odcinek S3, łączący Bolków z Kamienną Górą, zostanie ukończony w pierwszej połowie 2024 roku.

  • w

    Mężczyzna uwięził w bagażniku 25-latka, którego zamierzał zabić. Został aresztowany przez gdańską policję (dziennikbaltycki.pl)

    Policja zatrzymała podejrzanego, który miał zamiar dokonać zabójstwa na 25-letnim mężczyźnie. Sprawca przetrzymywał swoją ofiarę w bagażniku samochodu. Sytuacja wydarzyła się w nocy z 4 na 5 listopada w jednej z dzielnic Gdańska.

    W sobotę w nocy policja w Gdańsku otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 25-latka. Funkcjonariuszom udało się zlokalizować pojazd zaginionego, który znajdował się w jednej z dzielnic miasta. Samochód został namierzony przez kryminalnych z komisariatu w Śródmieściu, którzy po północy odnaleźli go na Górkach Zachodnich.

    Policjanci siłą dostali się do samochodu. A kiedy zajrzeli do bagażnika, zobaczyli, że w środku jest ranny, 25-letni mężczyzna. Poszkodowany w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala.

    Po udzieleniu pomocy 25-latkowi, funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. W niedzielę rano zatrzymali porywacza na ulicy Gościnnej w Gdańsku Oruni. Śledczy szybko ustalili jego tożsamość i wspólnie z innymi policjantami aresztowali 27-letniego podejrzanego.

    Policja pod nadzorem prokuratury nadal prowadzi dochodzenie w celu wyjaśnienia okoliczności tego incydentu.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.