Więcej wpisów

  • w

    Morderca z Puszczykowa przez pięć dni mieszkał z ciałami trzech ofiar (gloswielkopolski.pl)

    W Puszczykowie koło Poznania doszło do tragicznego zabójstwa, które wstrząsnęło całą Wielkopolską. W wyniku zdarzenia 42-letni Ukrainiec zabił swoją żonę i dwie małe córki. Co więcej – według najnowszych doniesień – sprawca mieszkał razem z ciałami przez 5 dni.

    Serhii T., 42-latek z Ukrainy, przez 5 dni nikomu nie zdradził, że w jego domu znajdują się ciała trzech ofiar. W tym czasie ukrywał prawdę przed synem żony i nieustannie walczył z myślami samobójczymi. Ponadto, sprzedał również telefon żony w lombardzie. Zabójstwa Julii (29 lat), Darii (4,5 lat) i Julii (1,5 roku), które były efektem kłótni małżeńskiej, miały miejsce 13 listopada w miejscowości Puszczykowo pod Poznaniem.

    Pomimo myśli o samobójstwie, mężczyzna nie zabił syna swojej żony. Powiedział podczas przesłuchania, że nie jest jego dzieckiem. Okłamywał chłopca, mówiąc, że matka i siostry przebywają w szpitalu z powodu COVID-19. Nie pozwalał mu również wejść na górę, twierdząc, że jest tam rozpylona substancja zwalczająca wirusa. Dopiero przed wyjazdem do Avenidy powiedział chłopcu prawdę.

    Z racji tego, że Serhii T. sprzedał telefon komórkowy zamordowanej żony, rodzinę Julii zaniepokoił fakt, że nie może się na niego dodzwonić. Mogło to doprowadzić Ukraińca do ostatecznego przyznania się do winy, którą wyznał ochroniarzowi galerii. Za potrójne zabójstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

  • w

    Na Dolnym Śląsku odkryto szczątki niemieckiego żołnierza, którego stracono za dezercję (gazetawroclawska.pl)

    Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST zakończyła ostatnio prace ekshumacyjne w Siekierczynie na Dolnym Śląsku. Jest to obszar, gdzie od lat krążą opowieści o szczątkach niemieckiego żołnierza, którego los nadal podtrzymuje zainteresowanie lokalnej społeczności.

    Badacze pracujący pod egidą POMOSTU potwierdzili, że natrafiono na mogiłę żołnierza niemieckiego, którego upamiętniono krzyżem drewnianym. Według relacji świadków żołnierz ten został rozstrzelany za dezercję, ponieważ chciał zbiec z armii niemieckiej, a jego towarzysze pochowali go w tajemnicy. Warto tutaj zaznaczyć, że po zakończeniu drugiej wojny światowej żołnierzem zaopiekowali się okoliczni mieszkańcy.

    Informacje od Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc sugerują, że żołnierz był ofiarą egzekucji za dezercję. W związku z tym jego zwłoki pozostawiono na bagnach. Jednakże jego koledzy, nie mogąc pogodzić się z tą decyzją, postanowili wieczorem wydobyć ciało i przenieść do pobliskiego lasu, gdzie dokonano pochówku.

    Archeolodzy odnaleźli ludzkie szczątki we wskazanym miejscu. A po bliższym przyjrzeniu potwierdzili tożsamość zmarłego, sprawdzając jego znak identyfikacyjny. Ekipa archeologów podziękowała mieszkańcom Siekierczyna za pomoc w odnalezieniu grobu, a także za wsparcie w przeprowadzeniu prac badawczych.

  • w

    Symulator Polski lat 90: W grze będzie disco polo, kultowe Maluchy, tanie paliwo i podwawelska (www.gry-online.pl)

    W Polsce prowadzone są prace nad symulatorem survivalowym, którego akcja ma toczyć się w Polsce w latach 90. ubiegłego stulecia. Gra OHV („Overhead Valves”) obfituje w elementy charakterystyczne dla tamtej epoki, takie jak disco polo, kultowe maluchy i tanie paliwo za 2 złote.

    Dla osób, które pragną odtworzyć polskie życie lat 90. lub powrócić do wspomnień młodości, gra OHV będzie doskonałym wyborem. Twórcą projektu jest Przemysław Hadała, który zamierza przenieść graczy do realiów tamtych czasów. Należy zaznaczyć, że skrót OHV oznacza „Overhead Valves” – specyficzny rodzaj rozrządu silników tłokowych.

    Gra opisuje Polskę lat 90., z 15% bezrobociem, muzyką disco-polo i zniszczonymi drogami. Wcielając się w postać prostego chłopaka, gracz eksploruje otwarty świat, integruje się z lokalną społecznością i wyłapuje dorywcze prace, zbierając pieniądze na naprawę i ulepszenie swojego OHV, żeby stać się „królem lokalnej remizy”.

    Tytuł gry – „OHV” – odnosi się do pojazdu, który będzie naprawiany i ulepszany przez gracza. Twórca regularnie dzieli się postępem swojego projektu na różnych platformach internetowych, prezentując m.in. samochody z gry, sceny z polskiego bazaru oraz elementy świata gry, takie jak kiełbasa inspirowana starą, dobrą podwawelską.

    Najnowsza aktualizacja przedstawia świeży gameplay gry OHV. Twórca aktywnie promuje projekt na YouTube, zapraszając do zapoznania się z planowanymi atrakcjami. Pomimo braku oficjalnej daty premiery, gra już dodawana jest do listy życzeń na Steamie. Przemysław Hadała pracuje samodzielnie nad grą po godzinach, więc potencjalni gracze muszą uzbroić się w cierpliwość.

  • w

    Wielka dostawa amerykańskiego sprzętu wojskowego dla polskich żołnierzy (www.polon.pl)

    W Świnoujściu trwa rozładunek sprzętu wojskowego, który przeznaczony jest do użytku dla Sił Zbrojnych RP. Nowy sprzęt został wyprodukowany przez Stany Zjednoczone.

    Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, ujawnił na portalu X, że dostawa zawiera 11 wyrzutni M142 HIMARS. Systemy te mają być częścią pierwszego Dywizjonowego Modułu Ogniowego pd. kr. HOMAR-A, zamówionego w 2019 roku. Pierwsza dostawa pięciu wyrzutni miała miejsce w maju 2023 roku, zwiększając do 16 liczbę obecnych w Polsce wyrzutni M142. Cały pierwszy DMO ma liczyć 18 wozów ogniowych, z których dwa trafią do Centrum Szkolenia Artylerii w Toruniu.

    Obok wyrzutni HIMARS, w ładunku znajduje się 26 czołgów M1A1 Abrams i wozy zabezpieczenia technicznego M88A2 Herkules. Jest to wynik kontraktu ze stycznia 2023 roku, obejmującego 116 czołgów M1A1 Abrams FEP, 12 wozów M88A2 Herkules, 8 mostów M1074 JOINT ASSAULT BRIDGE, 6 wozów M577 i 26 warsztatów NG SECM na podwoziu HMMWV. Nowe czołgi dołączą do obecnych 250 czołgów M1A2 sep v3, z kolejnymi dostawami planowanymi na 2025 rok.

    Pierwsza dostawa Abramsów miała miejsce pod koniec czerwca 2023 roku, dostarczając 14 pojazdów do Szczecina. Plan zakłada dostarczenie pierwszego batalionu czołgów Abrams (łącznie 58 sztuk) jeszcze w 2023 roku. Po aktualnej dostawie liczba czołgów M1A1 Abrams w SZ RP osiągnie 40 sztuk. Polska zamierza zamówić dodatkowo prawie 500 wyrzutni HIMARS w USA w ramach programu HOMAR-A.

  • w

    Parlament Europejski podjął decyzję w sprawie zmian w traktatach unijnych (i.pl)

    Parlament Europejski podjął już decyzję w sprawie zaproponowanych zmian w traktatach unijnych. Podczas środowej sesji popołudniowej członkowie PE poparli te zmiany, a opowiedziała się za nimi większość deputowanych.

    Za zaproponowanymi zmianami zagłosowało 291 europosłów, 274 było przeciw, a 44 wstrzymało się od głosu. Zgodnie z planem prezydencji hiszpańskiej, sprawozdanie trafi pod obrady Rady ministrów ds. europejskich 12 grudnia. Prezydencja hiszpańska uznaje tę większość za wystarczającą, aby przekazać sprawę Radzie Europejskiej, która większością głosów może zwołać Konwent.

    Konwent składa się z przedstawicieli państw członkowskich i instytucji unijnych. Jego celem jest praca nad traktatem, który następnie trafia do Rady Europejskiej. Przewodniczący Rady Europejskiej zwołuje Konferencję Międzyrządową, a uzgodniony Traktat podlega ratyfikacji przez państwa członkowskie.

    Główne zmiany zawarte w dokumencie obejmują m.in. rezygnację z zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach oraz przeniesienie kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE. Nowe kompetencje wyłączne UE dotyczą ochrony środowiska i bioróżnorodności, a kompetencje współdzielone obejmują siedem nowych obszarów, takich jak polityka zagraniczna, ochrona granic, zdrowie publiczne, obrona cywilna, przemysł i edukacja.

    Decyzja Parlamentu Europejskiego nie oznacza natychmiastowego wejścia zmian w życie – jest to kolejny krok w procesie procedury.

  • w

    Protesty przeciwników „Strefy Czystego Transportu” przed Urzędem Miasta Krakowa (krakow.tvp.pl)

    W środę odbyły się protesty przeciwników „Strefy Czystego Transportu” przed Urzędem Miasta Krakowa. Głównym argumentem zebranej grupy było przekonanie, że taka strefa doprowadzi do wykluczenia osób uboższych oraz tych, które nie są mieszkańcami Krakowa, ale żyją w tym mieście – pracują, studiują, chodzą do lekarza itp.

    Protestujący mieli ze sobą tablice z różnymi hasłami, które nawoływały do likwidacji strefy. Wszyscy wyrażali swoje stanowcze sprzeciwy wobec tej decyzji. Bartłomiej Krzych, reprezentujący mieszkańców podkrakowskiej Wieliczki, krytykował SCT, wskazując na absurd objęcia nią parkingów park&ride oraz terenów szpitali.

    Jeden z uczestników protestu stwierdził, że Strefa Czystego Transportu symbolizuje totalitaryzm. Z kolei inny mieszkaniec Krakowa wyraził nadzieję na przyszłe zmiany polityczne, wierząc, że nadchodzące wybory samorządowe mogą odwrócić decyzję dotyczącą strefy.

    Grupa przeciwników, znana jako „Komitet Kraków dla kierowców”, złożyła projekt uchwały, którego zadaniem jest unieważnienie SCT. Jednakże pomimo zebrania 7,2 tys. podpisów elektronicznych i 450 papierowych, urzędnicy postanowili poddać je weryfikacji. A to może opóźnić decyzję o uchwaleniu projektu do końca grudnia.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie ma rozpatrzeć też skargę wojewody w związku z SCT. Mieszkańcy argumentują, że strefa narusza ich konstytucyjne prawa, w tym prawo do własności i swobodę przemieszczania. Uchwała, która ma wprowadzić strefę, została przyjęta przez radnych w listopadzie 2022 r. Należy dodać, że przedstawiciele PiS byli temu przeciwni.

    Aktualnie w planach jest okres przejściowy (od lipca 2024 r. do czerwca 2026 r.), podczas którego samochody niespełniające określonych norm emisji spalin nie będą mogły wjeżdżać do Krakowa. Od lipca 2026 r. strefa będzie obowiązywać dla wszystkich pojazdów, grożąc mandatem w wysokości 500 zł za złamanie przepisów.

  • w

    Jerzy Markowski: PGG prognozuje straty na 7 mld zł. Rządy PiS zostawiają po sobie kryzys ekonomiczny (www.slazag.pl)

    Jerzy Markowski zaznacza, że w 2022 roku, w okresie ogromnego zainteresowania węglem, ceny tego surowca skoczyły o 300-350 proc. PiS spowodował kryzys ekonomiczny w Polsce. Węgiel z Polski stracił konkurencyjność na lokalnym rynku, co spowodowało nadpodaż surowca oraz nadmierne zalanie rynku węglem importowanym.

    Jak dodaje Jerzy Markowski, polityka, która nastawiona była na zdobycie przychylności elektoratu, spowodowała spadek wydobycia i wydajności oraz wzrost kosztów i importu. Problemy te wymagają efektywnego rozwiązania, a wybór sprowadza się tutaj do ratowania górnictwa albo jego likwidacji.

    Polska Grupa Górnicza znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji, prognozując straty na poziomie 5-7 miliardów złotych do końca 2023 roku. Markowski zauważył, że te środki mogłyby posłużyć do utworzenia kilku nowych kopalń w kraju. Dodatkowo zwrócił uwagę, że zwyczaj dopłacania do różnych sektorów przez ostatnie lata w Polsce jest nie do utrzymania, gdyż gospodarki nie można oszukać.

    Zdaniem Markowskiego brak inwestycji w modernizację i nowe, efektywne złoża, oraz niekontrolowane wydatki na wynagrodzenia – to główne problemy. Spadek wydobycia o ponad 2,5 mln ton, wzrost kosztów o 60%, oraz udziału płac w kosztach wydobycia o ponad 70% to efekt braku odpowiedniej polityki inwestycyjnej.

    Ponadto, Markowski twierdzi, że dla partii rządzącej najważniejsze było zyskanie poparcia elektoratu przed wyborami, a nie tworzenie długoterminowej, sensownej polityki dla sektora górniczego. W obecnej sytuacji konieczne jest postawienie na efektywność w Lubelskim Zagłębiu Węglowym, ponieważ w wielu kopalniach Górnego Śląska odbudowa efektywności może być trudna.

  • w

    Najtańszy parking wielopoziomowy w Zakopanem. Można korzystać już za symboliczną opłatą (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem dostępny jest dla kierowców parking wielopoziomowy, który jest potencjalnie najtańszym miejscem postojowym w mieście. Można korzystać z niego już za jedyne 9 zł na cały dzień. Wystarczy jedynie zakupić bilet na komunikację miejską.

    Parking znajduje się w miejscu dawnego postoju taksówek przy torach kolejowych. Jest to nowoczesny obiekt z 146 miejscami parkingowymi, wraz z udogodnieniami dla osób niepełnosprawnych, stanowiskami dla rowerów i stacją ładowania pojazdów elektrycznych.

    Jest to specyficzny rodzaj postoju tzw. park & ride, służący głównie osobom będącym w podróży, które przesiadają się z auta na komunikację publiczną. Dla podróżujących ta opcja jest bezpłatna, jeśli zakupią bilet na inną formę transportu.

    Mieszkaniec Zakopanego, pan Marek, wskazuje na korzyści, jakie wynikają z możliwości zostawienia samochodu na takim parkingu. Zaznacza, że zmiana na pociąg transportu, którym dojeżdża do pracy, jest dla niego znacznie tańsza niż codzienne dojazdy samochodem.

    Dodatkową wygodą jest możliwość zakupu biletu poprzez aplikację Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej na smartfony, co jeszcze bardziej ułatwia korzystanie z parkingu. Opcja ta staje się najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem dla osób, które chcą bezpłatnie parkować, kupując bilet na autobus w Zakopanem za 9 zł na cały dzień.

  • w

    Pingwiny opanowują Gdański Ogród Zoologiczny! Niedawno wykluło się 15 piskląt (zwierzaki.trojmiasto.pl)

    W Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym doszło do prawdziwego wysypu młodych pingwinów, które zaczęły pojawiać się jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Łącznie wykluło się aż 15 pisklaków, dzięki czemu stworzył się znaczący przyrost w populacji tych eleganckich ptaków.

    Gdański Ogród Zoologiczny może pochwalić się prawdziwym rozkwitem pingwinów, gdyż ostatnio do stada dołączyło 15 nowych, młodych osobników. Według Pawła Ciesielskiego, inspektora ds. edukacji w ogrodzie, obecnie potomstwo wychowuje dziewięć par pingwinów. A to sprawia, że populacja tych ptaków w ogrodzie liczy już ponad 80 osobników.

    Ciesielski dodaje, że regularnie w okresie zimowym pojawiają się nowe pisklęta, co odpowiada naturalnemu cyklowi ich narodzin.

    Personel zoo oznajmił, że ze względu na zagrożenie wyginięciem narodziny nowych pingwinów są szczególnie radosnym wydarzeniem. Warto zaznaczyć, że podczas lęgów u ptaków wykształca się tzw. plama lęgowa na brzuchu, która stanowi idealne warunki do wysiadywania jaj i utrzymania ich odpowiedniej temperatury.

    Nowo narodzone małe pingwiny są na razie całkowicie czarne, jednak z czasem wykształcą charakterystyczne, biało-czarne upierzenie. Okres wychowania trwa zazwyczaj około dwóch miesięcy. Zachowania zalotne pingwinów obejmują prezentowanie wdzięków przez samca, wspólne ogłaszanie powstania pary oraz konstrukcję gniazda.

    W Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym specjalnie przygotowane są budki lęgowe dla pingwinów, zapewniające idealne warunki do wychowywania młodych ptaków.

  • w

    Mieszkanka powiatu wejherowskiego chciała sprzedać umywalkę. Straciła ponad 500 tys. zł (www.polsatnews.pl)

    Kobieta z powiatu wejherowskiego naraziła się na niemałą stratę finansową podczas sprzedaży na jednym ze znanych portali aukcyjnych. W momencie, gdy chciała zrealizować sprzedaż umywalki przez internet, padła ofiarą oszustów. Z jej konta zniknęło ponad pół miliona złotych.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Anetta Potrykus z KPP w Wejherowie, kilka dni temu mieszkanka powiatu wejherowskiego zamieściła ogłoszenie na portalu sprzedażowym w celu pozbycia się umywalki. Zainteresowanie pojawiło się szybko, lecz potencjalny nabywca nie skontaktował się z nią przez platformę ogłoszeniową. Zamiast tego, nawiązał z nią kontakt prywatnie, za pośrednictwem znanego komunikatora internetowego.

    W trakcie rozmowy z kupującym oszust wysłał jej link. Po kliknięciu kobieta zalogowała się do swojego konta, jednocześnie otrzymując telefon od nieznanego mężczyzny, który przedstawił się jako pracownik banku. Poinformował, że ktoś próbuje wypłacić pieniądze z jej konta.

    Oszust przekonał kobietę, że w celu zabezpieczenia konta musi podać mu kod autoryzacyjny BLIK. Bez podejrzeń przekazała mu kod, a następnie kolejne kody. Była przekonana, że pieniądze zostaną przeniesione z jej konta na konto techniczne. Niestety, zamiast tego doszło do wielu transakcji i przelewów, które pobrały pieniądze z jej konta. W sumie oszuści ukradli ponad 500 000 zł.

  • w

    Straż Miejska w Lublinie zamienia mandaty na etui z woreczkami na psie odchody (kurierlubelski.pl)

    Miasto w dalszym ciągu kontynuuje program „Sprzątaj po swoim psie”, który odbywa się przy wsparciu straży miejskiej. Jednak teraz strażnicy będą dodatkowo rozdawać etui z woreczkami na psie odchody w kształcie kości. Blanka Rdest z Urzędu Miasta podkreśla, że celem tego rozwiązania jest zwiększenie dostępności woreczków do sprzątania. W związku z tym będą je mieć przy sobie także funkcjonariusze straży miejskiej w ramach akcji „Woreczki zamiast mandatów”.

    Straż Miejska w Lublinie będzie edukować mieszkańców, oferując woreczki na odpady, zamiast wypisywać mandat. Planowane są dwuetapowe działania – listopadowe, a także zimowe (po opadach śniegu). Patrole rozpoczną swoją działalność już w bieżącym tygodniu. Od czwartku (23 listopada) będą odwiedzać rejonowe obszary miasta, szczególnie tam, gdzie często spacerują właściciele z psami, takie jak Błonia pod Zamkiem, wąwóz LSM czy Kalinowszczyzna.

    W ramach tegorocznej inicjatywy miasto zakupiło 1050 tabliczek informacyjnych, które rozmieszczono w placówkach oświatowych oraz przestrzeniach zarządzanych przez administratorów nieruchomości. Ponadto, w czerwcu akcja billboardowa zaprezentowała 11 plakatów w mieście. Z kolei w sierpniu 10 miejskich wybiegów dla psów zostało ozdobionych banerami z hasłami nawołującymi do sprzątania po pupilach.

    Rzecznik prasowy straży miejskiej, Robert Gogola, podkreślił, że od początku roku wystawiono łącznie 50 mandatów na kwotę 6550 złotych za zanieczyszczanie terenu przez psy. Ponadto, nałożono 29 mandatów na sumę 5050 złotych na osoby, które spuszczały psy ze smyczy w miejscach niedozwolonych.

  • w

    Najnowsze dane lubuskich urzędów pracy: Bezrobocie w regionie przekroczyło już 15 tys. osób (gazetalubuska.pl)

    Na początku listopada stopa bezrobocia w Lubuskiem wyniosła 4,3%. W związku z tym poniżej można znaleźć najnowsze dane z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Zielonej Górze, ze zwróceniem uwagi na różnice w poziomie bezrobocia między powiatami w regionie.

    Pod koniec października 2023 roku w urzędach pracy województwa lubuskiego zarejestrowanych było 15 150 bezrobotnych, z czego prawie 8 431 stanowiły kobiety (stanowi to 55,7% ogółu osób bezrobotnych). Liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 208 osób (czyli o 1,3%) w porównaniu z poprzednim miesiącem. W stosunku do października 2022 roku liczba bezrobotnych była większa o 63 osoby (czyli o 0,4%).

    W październiku odnotowano spadek liczby zarejestrowanych bezrobotnych zarówno wśród osób posiadających poprzednie zatrudnienie (o 134 osoby), jak i wśród osób dotychczas niepracujących (o 74 osoby). Spadek zarejestrowanych bezrobotnych zaobserwowano w siedmiu powiatach lubuskich.

    W październiku 2023 roku 5 625 osób (czyli 37,1% ogółu) było długotrwale bezrobotnymi. W ciągu tego miesiąca zarejestrowało się 523 osób w tej kategorii, podczas gdy 654 osoby długotrwale bezrobotne zostały wyrejestrowane z ewidencji.

    Osoby powyżej 50 roku życia nadal stanowią grupę znajdującą się w trudnej sytuacji na rynku pracy w Lubuskiem. Na koniec października 2023 roku ich liczba wyniosła 4 081 osób (stanowi to 26,9% ogółu bezrobotnych). W tym samym miesiącu zarejestrowano 625 bezrobotnych w tej grupie wiekowej, podczas gdy 592 osoby zostały wyrejestrowane z ewidencji bezrobotnych.

  • w

    Sąd odrzucił wniosek o areszt tymczasowy dla myśliwego, który zastrzelił żołnierza, myląc go z dzikiem (www.rmf24.pl)

    Wkrótce do sądu w Szczecinie zostanie złożone zażalenie prokuratury w sprawie odrzucenia wniosku o areszt tymczasowy dla myśliwego, który przypadkowo zastrzelił żołnierza 12. Brygady Zmechanizowanej. Śmierć 21-letniego szeregowego, który zginął od postrzału w szyję, wywołała liczne kontrowersje. Zgodnie z najnowszymi informacjami, użyta broń była wyposażona w zaawansowane systemy optyczne, takie jak termowizja i noktowizja.

    Prokuratura Okręgowa w Szczecinie potwierdza informację o zabezpieczeniu broni i kosztownego wyposażenia optycznego należącego do podejrzanych myśliwych. I chociaż wartość tego sprzętu nie została oficjalnie podana, nieoficjalne źródła wskazują, że może to być kwota nawet do 300 tysięcy złotych. Prokuratura już zapowiedziała, że zwróci zarekwirowane wyposażenie, które nie jest powiązane z incydentem.

    Podejrzany przyznał się do oddania strzału, co wpłynęło na decyzję sądu o nieuwzględnieniu wniosku o areszt tymczasowy. Sąd uznał, że nie ma takiej potrzeby, gdyż istnieją już zebrane dowody w tej sprawie. Sędzia Michał Tomala z Sądu Okręgowego w Szczecinie stwierdził, że nie występuje też ryzyko matactwa ani ucieczki z kraju.

    Podejrzanemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności m.in. za nieumyślne spowodowanie śmierci. Drugi myśliwy może stanąć przed sądem z powodu nieudzielenia pomocy rannemu i kłusownictwa. Prokuratura bada także informacje na temat ewentualnego polowania z samochodu terenowego na wojskowym terenie, na którym poruszali się myśliwi.

    Szeregowy Rafał Gawryś zostanie pochowany na cmentarzu w Sarbii niedaleko Kołobrzegu.

  • w

    Sąd okręgowy zmienia wyrok w sprawie protestującej grupy proaborcyjnej, która wtargnęła do poznańskiej katedry (www.salon24.pl)

    Sąd Okręgowy w Poznaniu unieważnił wyrok uniewinniający protestujących, którzy wtargnęli do poznańskiej katedry. Grupa weszła do budynku po tym, jak Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok dotyczący aborcji. Decyzja sądu poparła argumenty prokuratury, co skutkuje ponownym rozpatrzeniem sprawy przez Sąd Rejonowy.

    We wtorek Sąd Okręgowy w Poznaniu unieważnił wyrok jednego oskarżonego, umarzając jednocześnie jego postępowanie. Co do pozostałych 31 osób, sąd uchylił wyrok pierwszej instancji, kierując sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd rejonowy.

    Sędzia Justyna Andrzejczak, uzasadniając wyrok, podkreśliła, że Sąd Okręgowy w Poznaniu poparł argumenty prokuratury zawarte w apelacji. Sąd uznał, że zachowanie oskarżonych było wyrazem złośliwości. Wydane przez sąd orzeczenie jest prawomocne. Sprawa dotyczy wydarzeń z października 2020 roku, które zaistniały po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Decyzja ta wywołała demonstracje w całej Polsce.

    Krótko po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, podczas mszy w poznańskiej katedrze, w sprawie protestowała grupa osób. Protestujący stanęli przy ołtarzu, trzymając transparenty nawołujące do prawa aborcyjnego. Grupa skandowała i prezentowała hasła antyklerykalne m.in. „katoliczki też potrzebują aborcji”.

    W rezultacie prokuratura oskarżyła 32 osoby o zakłócanie wykonywania aktu religijnego. Oskarżeni nie przyznali się do winy. W marcu bieżącego roku Sąd Rejonowy w Poznaniu nieprawomocnie uniewinnił oskarżonych, twierdząc, że ich protest nie wykazał złośliwości. Prokuratura złożyła apelację do sądu drugiej instancji, dążąc do ponownego rozpatrzenia sprawy.

  • w

    Jajo – wynalazek naukowców z Wrocławia walczy o nagrodę NOT za wybitne osiągnięcia w technice (www.rmf24.pl)

    W finale konkursu „Za wybitne osiągnięcia w dziedzinie techniki w 2022 roku” Naczelna Organizacja Techniczna wyróżniła Jajo. Wynalazek został stworzony przez dr. Macieja Gruszczyńskiego i Jana Błotnickiego z Instytutu Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

    Jajo to innowacyjne urządzenie wyposażone w czujniki elektroniczne, dzięki którym utrzymuje się na ustalonej głębokości i dokonuje pomiarów różnych parametrów wody. Dotychczasowe metody obserwacji prędkości wody ograniczały się jedynie do powierzchni. Brakowało możliwości badania przestrzennego rozkładu prędkości w rzekach i konstrukcjach hydrotechnicznych. I właśnie to ograniczenie zainspirowało naukowców do stworzenia Jaja.

    Twórcy Jaja postanowili sami skonstruować urządzenie, korzystając z doświadczenia w kalibracji urządzeń hydrometrycznych i przeprowadzaniu badań związanych z przepływem wody. Ich wynalazek to inteligentna cząstka, umieszczona w formie jaja, zdolna do pomiaru trójwymiarowego rozkładu prędkości wody i innych parametrów.

    Jajo, opatentowane przez naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, reprezentuje też uczelnię w konkursie. Oprócz Jaja, w finale konkursu znalazły się także trzy inne wynalazki. Zwycięzca zostanie wyłoniony w połowie grudnia.

  • w

    Polska na pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby unieważnionych małżeństw (www.rmf24.pl)

    W ostatnich 30 latach liczba wyroków stwierdzających nieważność małżeństwa w polskich sądach kościelnych wzrosła o ponad 160 procent. Należy dodać, że jest to zjawisko stanowiące kontrast wobec malejącej tego typu tendencji w Europie. Taka sytuacja może wskazywać na kryzys w instytucji małżeństwa.

    Raport przygotowany na zlecenie Instytutu Pokolenia przeanalizował dane kościelne z lat 1989-2022. Wyniki wykazały, że aż 25 proc. wyroków stwierdzających nieważność małżeństwa w Europie w 2020 roku pochodziło z Polski. Głównym powodem takich decyzji był brak zgody małżeńskiej, który stanowił 96 proc. wszystkich wyroków.

    Dyrektor Instytutu Pokolenia, Michał Kot, zauważa znaczący wzrost liczby tych wyroków od 2016 roku. Może to też być efekt ułatwionej procedury stwierdzenia nieważności małżeństwa, która została wprowadzona przez papieża Franciszka w 2015 roku. Reforma umożliwiła stwierdzenie nieważności małżeństwa po jednym wyroku sądu I instancji, skracając procedurę do około roku.

    Jak dodaje Kot, zwiększona świadomość możliwości przeprowadzenia takiej procedury, a także trudności w utrzymaniu trwałych związków, mogą wpływać na ten trend. W dzisiejszym świecie problemy z komunikacją i relacjami sprawiają, że utrzymanie trwałego związku jest coraz trudniejsze.

    Dodajmy, że światowy trend z kolei wskazuje na 47 proc. spadek liczby wyroków kościelnych stwierdzających nieważność małżeństwa od roku 1989.

  • w

    Sejm zatwierdził nowy skład komisji ds. służb specjalnych. PiS tylko z jednym członkiem (i.pl)

    Sejm, na drodze głosowania, zatwierdził siedmioosobowy skład komisji ds. służb specjalnych. Prawo i Sprawiedliwość będzie reprezentować tylko jeden członek. W związku z sytuacją Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA, ostrzega, że obecna większość parlamentarna będzie dążyć do „zemsty politycznej” i eskalacji sytuacji politycznej.

    W komisji zasiadają przedstawiciele różnych partii, w tym dwie osoby z Koalicji Obywatelskiej, dwie z Trzeciej drogi (jedna z PSL, a druga z PL2050), a także przedstawiciele Lewicy, PiS i Konfederacji. Zatwierdzenie takiego składu komisji poparło 264 posłów, a 192 było przeciwnych. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

    Przed głosowaniem Marek Suski (PiS) sprzeciwiał się składowi komisji, argumentując, że jego partia powinna mieć trzech posłów zgodnie z parytetem. Zamiast tego, reprezentuje ją tylko jeden członek.

    Wiceszef MSWiA wskazał na standardy demokratyczne i nazwał opozycję „koalicją totalną”, twierdząc, że będzie ona stosować metody charakterystyczne dla rządów autorytarnych. A to z kolei prowadzić będzie do eskalacji sytuacji politycznej.

    Wąsik uważa, że obecna sytuacja to forma zemsty, gdzie dominująca partia rządząca otrzymuje tylko jednego przedstawiciela, w przeciwieństwie do poprzedniej kadencji, gdzie proporcje były bardziej zrównoważone między rządzącymi a opozycją. Określa to jako prezentację siły i dominacji, sugerując brak równowagi w reprezentacji komisji.

  • w

    Marcin Mastalerek: Prezydent Duda nie zablokuje projektu ustawy o refundacji in-vitro (i.pl)

    Marcin Mastalerek z gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedział się w związku z projektem ustawy o refundacji in-vitro. Stwierdził, że zna Andrzeja Dudę, dlatego uważa, że prezydent nie będzie blokował tej ustawy. Musi tylko najpierw zapoznać się z ostateczną wersją projektu.

    W Sejmie zaplanowano pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o refundacji in-vitro z funduszy publicznych. Marcin Mastalerek wyraził przekonanie, że prezydent raczej nie będzie blokować tego rozwiązania. Aczkolwiek ostateczną decyzję podejmie dopiero po zapoznaniu się z końcowym projektem. Szef gabinetu prezydenta zaapelował do parlamentarzystów, aby w spokoju rozważyli kwestię refundacji in-vitro, wskazując na delikatny jej charakter i potrzebę rozsądnego podejścia do tematu.

    Warto zaznaczyć, że w poprzedniej kadencji Sejmu pojawił się projekt dotyczący refundacji in-vitro, obejmujący leczenie niepłodności. Według projektu minister zdrowia miał opracować i realizować program leczenia niepłodności finansowany z budżetu państwa. Projekt zakładał coroczne przeznaczenie nie mniej niż 500 mln zł na ten cel, zobowiązując ministra do sprawozdawczości przed Sejmem.

    Ponadto, umowa koalicyjna przewidywała wsparcie dla par starających się o dziecko poprzez finansowanie in-vitro oraz dostęp do badań prenatalnych, deklarując nowoczesne standardy opieki okołoporodowej i bezpłatne znieczulenie.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.