Tydzień temu, w wyniku serii błędów popełnionych przez wrocławską policję, Maksymilian F. został zatrzymany. Wcześniej z zimną krwią zamordował dwóch funkcjonariuszy. Niewłaściwe prowadzenie procedur i ignorowanie zagrożeń doprowadziły do tego, że aresztowany sprawca miał przy sobie broń. Z kolei media, które próbowały odkryć prawdę o zatrzymaniu sprawcy, zostały ostro skrytykowane w oświadczeniu policji, która nie przyznaje się do tych błędów.
Marcin Rybak, dziennikarz śledczy Gazety Wyborczej, oskarża wrocławską policję o szereg rażących zaniedbań. Pierwszym z nich było niedokładne przeszukanie Maksymiliana F. podczas zatrzymania. Mężczyzna wyniósł broń z domu i zabrał ją ze sobą do radiowozu. Co wiecej, pomimo że podejrzany od dłuższego czasu kierował groźby pod adresem funkcjonariuszy, policja je zbagatelizowała.
Kolejnym błędem było niedokładne przeszukanie Maksymiliana F. po przewiezieniu go na policję. Nikt nie zauważył broni, którą miał przy sobie. A na zdjęciach z monitoringu w komisariacie widać, że sprawca nie ma na sobie kajdanek. Dziennikarz dodaje, że osoby winne tych zaniedbań powinny ponieść karę i wziąć za to odpowiedzialność. Ponadto, ocenie należy też poddać samą policję.
Pomimo rażących błędów policja odmawia szczegółowej rozmowy na ten temat. Natomiast w oficjalnym oświadczeniu, które opublikowano na stronie Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, kom. Wojciech Jabłoński zaatakował dziennikarzy za ich działania, grożąc, że wniesie sprawę do sądu pod zarzutem „pomówień” i „szerzenia kłamliwych informacji”.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Stare metody policji. No cóż dziś nastąpiła zmiana. Nie ma pislicji jest ponownie POlicja albo oryginalniej KOlicja. I ciekawe jaka to będzie transparentność i działanie zgodne z prawem….
Oni tak zawsze!!!
Jak coś napiszesz, pokażesz prawdę że są to oprawcy agresywni, psychiczni, często na ćpani itd to straszą sądami, nachodzą, męczą ludzi. Ale po nich niczego innego nie ma coś się spodziewać. Prawda
Jak Stachowiaka mordowali i ojciec walczy o prawdę to jego też zastraszali!!!
Najwięcej mataczenia jest w sprawie broni, której naprawdę użył sprawca… Przecież nie strzelał tak naprawdę z czarnoprochowca…