w

Horror u weterynarza w Poznaniu. Amstaff zagryzł małego psa na oczach opiekunki

Do dramatycznego zdarzenia doszło w jednym z gabinetów weterynaryjnych na poznańskim Nowym Mieście. 8-letni szpic miniaturowy o imieniu Candy był na wizycie u weterynarza, gdy nagle zaatakował go amstaff. Pies wyrwał niewielką suczkę z kolan opiekunki i zagryzł ją na jej oczach. Ranna została również kobieta.

Opiekunka Candy relacjonowała, że atak nastąpił niespodziewanie od tyłu i trwał zaledwie kilka chwil. Kobieta doznała obrażeń ręki i była tak wstrząśnięta zdarzeniem, że straciła przytomność. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia i policję. Jak wynika z jej relacji, w gabinecie doszło do dużego zamieszania, a po ataku pojawiła się krew.

Kobieta twierdzi, że właściciele amstaffa nie pozostali na miejscu do przyjazdu funkcjonariuszy, mimo próśb weterynarza. Podkreśla również, że nie interesowali się losem zaatakowanego psa. Candy nie udało się uratować. Rana ręki opiekunki nie wymagała hospitalizacji. Policja potwierdziła też, że amstaff miał wymagane szczepienia.

Policjanci prowadzą postępowanie dotyczące okoliczności ataku i zabezpieczają nagrania z monitoringu. Jak przekazał sierżant Michał Wiśniowski, czynności prowadzone są pod kątem niezachowania środków ostrożności przy trzymaniu psa. Poszkodowana może również dochodzić swoich praw na drodze cywilnej, w tym ubiegać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Sprawa została również zgłoszona Powiatowemu Inspektorowi Weterynarii.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

Ponad 50 skradzionych samochodów i części warte miliony. CBŚP rozbiło gang na Dolnym Śląsku (wideo)

Szczecin niezadowolony z liczby zarejestrowanych aut. „Mieszkańcy nie chcą korzystać z komunikacji miejskiej”