Śledczy ujawnili nowe informacje dotyczące zabójstwa 13-letniej Izy z Gdyni, do którego doszło 15 lat temu. Zatrzymany 37-letni Michał S. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu podczas przesłuchania z udziałem swojego adwokata. Jednocześnie skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, dlatego motywy jego działania nadal pozostają nieznane.
Przełom w śledztwie był możliwy dzięki nowoczesnym badaniom z zakresu genealogii genetycznej. To właśnie one pozwoliły wytypować podejrzanego po wielu latach od zbrodni. Prokuratura podkreśla jednak, że najważniejszym materiałem dowodowym nie jest samo przyznanie się, lecz wyniki badań DNA.
Jak przekazali śledczy, dwa niezależne badania potwierdziły, że materiał genetyczny zabezpieczony na ciele zamordowanej dziewczynki należy do Michała S. Według prokuratury zebrany materiał dowodowy jest niemal kompletny. Do zakończenia postępowania pozostały przede wszystkim badania psychiatryczne, psychologiczne oraz seksuologiczne podejrzanego.
Biegli mają ocenić, czy w chwili popełnienia zbrodni mężczyzna był poczytalny. Niewykluczone, że konieczna będzie również kilkutygodniowa obserwacja sądowo-psychiatryczna. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, akt oskarżenia może trafić do sądu jeszcze przed końcem roku.
Śledczy zapowiadają, że sprawdzą również, czy zatrzymany nie ma związku z innymi niewyjaśnionymi przestępstwami. W tym celu zostaną wykorzystane zarówno jego profil DNA, jak i odciski palców, które zostaną porównane z materiałami zabezpieczonymi w sprawach zabójstw i gwałtów z całej Polski. Ewentualne nowe ustalenia mają być jednak prowadzone w odrębnych postępowaniach.
Prokuratura zaznacza, że mimo możliwych nowych tropów śledztwo dotyczące zabójstwa 13-letniej Izy nie powinno się znacząco wydłużyć. Zdaniem śledczych zgromadzony materiał pozwala na szybkie zakończenie postępowania.


