Ośmiomiesięczny Oliwier jako jedyny przeżył tragiczny wypadek, do którego doszło 22 sierpnia na ulicy Solnej w Krakowie. Jego rodzice zostali śmiertelnie potrąceni przez kierowcę Volkswagena Golfa, który według ustaleń nie zastosował się do ograniczenia prędkości wynoszącego 30 km/h. Chłopiec doznał złamań ręki i nogi, ale jego stan zdrowia stopniowo się poprawia.
Dziadek Oliwiera, pan Andrzej, który wraz z rodziną przebywa przy wnuku, przekazał, że dziecko opuściło już oddział intensywnej terapii i trafiło na chirurgię. Bliscy nie odstępują malucha na krok, zapewniając mu stałą obecność i opiekę. Jak relacjonuje dziadek, Oliwier zaczyna się uśmiechać. I dodaje, że rodzina dostrzega, jak bardzo dziecko potrzebuje bliskości i ciepła po stracie rodziców.
Szczególnie poruszające są słowa dziadka Oliwiera dotyczące tego, co miało wydarzyć się bezpośrednio po wypadku. Pan Andrzej, powołując się na relację znajomego dotyczącą nagrania z miejsca tragedii, twierdzi, że kierowca Golfa i jego pasażerowie mieli wysiąść z samochodu, ale nie ruszyć na pomoc poszkodowanym. Zamiast tego mieli oglądać swój uszkodzony samochód, podczas gdy na ziemi w nosidełku znajdował się płaczący, ośmiomiesięczny Oliwier. „Nawet ich nie wzruszył płacz 8-miesięcznego Oliwierka” – miał mówić dziadek chłopca, dodając gorzko: „To ludzie bez serca”.
Ważna decyzja zapadła również w krakowskim sądzie. 28 sierpnia ustanowiono opiekę nad chłopcem, dzięki czemu wyznaczeni opiekunowie mogą podejmować w jego imieniu bieżące decyzje, w tym odebrać go ze szpitala i reprezentować w sprawach dotyczących dziecka. W przyszłości ma zostać przeprowadzone odrębne postępowanie dotyczące ustanowienia rodziny zastępczej.
Rodzina potwierdziła, że opiekę nad Oliwierem będzie sprawował brat jego zmarłego ojca, Mateusza. Bliscy zgodzili się również na organizowaną dla chłopca zbiórkę, a zgromadzone środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na jego rehabilitację. Tymczasem sprawca wypadku pozostaje w areszcie, a dla rodziny najważniejsze jest teraz zdrowie małego Oliwiera i zapewnienie mu bezpiecznej przyszłości.



Na filmikach zaraz po wypadku widać, ze sprawca bardziej był zainteresowany uszkodzeniem auta niż ratowaniem ludzi.. Nawet nie ruszył go płacz dziecka w nosidelku leżącego na drodze, które zabrał z jezdni przypadkowy przechodzień.. Mam nadzieje, ze klepną mu z 20 lat minimum.. Co za znieczulica..
Jarek Underman e,tam klepna mu ósemkę,takie mamy prawo ,które pozwala na następny wypadek …
Jarek Underman grozi mu 8 jedynie. Dostanie max 4 zapewne.
Angelika Boron to już niestety nie te lata. Nikt go nie ruszy w więzieniu.
Jarek Underman dokładnie, odseparować od normalnych ludzi
Nic mu nie zrobią.
Stefan Stefański zależy ile ma kasy
Za niskie kary dla morderców.
Dożywocie mu a tam mu mają też w więzieniu osobiście wymierzyć sprawiedliwośc
Ta wiadomość została wysłana 2 minuty przed tragedią. Ostatnie słowa ofiary
20 lat w więzieniu tam mu też więźniowie wymierza karę
Nie wytrzyma nawet do konca kary tyle moge powiedziec ….juz wpadnie w odpowiednie rence i nowina bedzie tak ze bedzie juz Śp
😭🥀
Ubić trzeba było gnojka jeszcze przed przyjazdem Policji