Kontrola przeprowadzona w jednym ze szczecińskich solariów wywołała spore kontrowersje. Jak opisuje Portal Zero, urzędniczka Krajowej Administracji Skarbowej ze Stargardu wykupiła 10-minutowy seans opalania. Obsługa prawidłowo zarejestrowała sprzedaż i wydała paragon. Mimo to kontrola nie zakończyła się w tym momencie.
Według relacji portalu pracownica KAS nie ujawniła od razu swojej tożsamości. Zamiast tego skorzystała z całej opłaconej usługi. Dopiero po zakończeniu seansu wróciła z drugą urzędniczką, informując właścicielkę lokalu, że była to kontrola w ramach tzw. nabycia sprawdzającego. Tego typu działania mają sprawdzić, czy przedsiębiorcy prawidłowo ewidencjonują sprzedaż i wydają paragony.
Właścicielka solarium podkreśliła, że transakcja przebiegła bez żadnych nieprawidłowości.
Z kolei urzędniczka powinna ujawnić swoją tożsamość natychmiast po otrzymaniu paragonu, dzięki czemu usługa mogłaby zostać anulowana, a pieniądze wróciłyby do urzędu. To właśnie skorzystanie z pełnego seansu stało się głównym przedmiotem dyskusji.
Do sprawy odniosła się Izba Administracji Skarbowej w Szczecinie. Przekazała, że celem nabycia sprawdzającego jest weryfikacja prawidłowego zarejestrowania sprzedaży i wydania paragonu, a nie korzystanie z usług rekreacyjnych na koszt państwa. Jednocześnie wyjaśniono, że urzędniczka była przekonana, iż czynność kontrolna kończy się dopiero po wykonaniu całej usługi.
Sprawa pozostawia jednak kolejne pytania bez odpowiedzi. Wątpliwości dotyczą m.in. tego, czy urzędniczka ze Stargardu miała odpowiednie uprawnienia do przeprowadzenia kontroli w Szczecinie oraz na jakiej podstawie została ona zlecona. Krajowa Administracja Skarbowa ma jeszcze odnieść się do tych kwestii.



Najlepiej pizde opalac za nasze pieniadze
Ciekawe czy chodzą na prywatne wizyty do lekarza albo po poradę prawną. Mogłyby tam zajrzeć, bo jak widać próbują dojechać drobne firmy
Ale bełkot…
Niestety w KAS same darmozjady i homo ledwo-sapiens. Nie należy po nich oczekiwać oznak inteligencji
Zdjęcia gęby na drzwi powiesić aby następnie wiedzieli kogo unikać.