Po wielu latach śledztwa policjanci i prokuratorzy ustalili, kto miał odpowiadać za zabójstwo 13-letniej Izy Strzałkowskiej z Gdyni. Zatrzymany został 37-letni mężczyzna, który decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. To jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat na Pomorzu.
Jak przekazali śledczy, podejrzany w chwili zbrodni miał 22 lata i mieszkał zaledwie około 500 metrów od domu dziewczynki. Dziś jest żonaty i wychowuje dwoje małych dzieci. Prokuratura podkreśla, że przez lata poszukiwania prowadzone były w wielu krajach Europy, tymczasem sprawca miał znajdować się bardzo blisko miejsca zbrodni.
Przełom nastąpił dzięki analizie ogólnodostępnej bazy DNA, w której krewni podejrzanego poszukiwali informacji o swojej rodzinie. Wyniki zostały następnie potwierdzone dodatkowymi badaniami wykonanymi w dwóch niezależnych laboratoriach. Według śledczych jest to pierwszy przypadek w Polsce, gdy tak poważną sprawę rozwiązano właśnie w ten sposób.
Podejrzany odmówił składania wyjaśnień i ma zostać poddany obserwacji psychiatrycznej. Za zarzucane mu zabójstwo 13-letniej dziewczynki oraz przestępstwo seksualne grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Śledztwo dotyczy zbrodni, do której doszło 15 lat temu, gdy Iza została napadnięta w drodze do domu, uduszona i padła ofiarą przestępstwa seksualnego.
fot. KWP Gdańsk



Trafiony – zatopiony. Ps. Po latach sprawiedliwość cię zwyrodnialcu dopadła w końcu.
Jak to się mówi … oliwa zawsze wypłynie
Z treści wynika, że to krewni znaleźli sprawcę, a nie policja.