Śledczy ujawniają kolejne informacje dotyczące afery korupcyjnej związanej z egzaminami na prawo jazdy. Po zatrzymaniu egzaminatora nadzorującego z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Zielonej Górze okazało się, że sprawa obejmuje znacznie więcej osób. Łącznie zarzuty ma usłyszeć 20 podejrzanych.
Według prokuratury proceder miał polegać na potwierdzaniu pozytywnego wyniku egzaminu w zamian za korzyści majątkowe. Wśród podejrzanych są zarówno osoby, które miały przyjmować łapówki, jak i kandydaci na kierowców, którzy mieli wręczać pieniądze, aby uzyskać zaliczony egzamin niezgodnie z prawem.
Śledztwo prowadzone jest pod kątem przestępstw związanych z przyjmowaniem i wręczaniem korzyści majątkowych. Podejrzanym grozi od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura wystąpiła również do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie egzaminatora nadzorującego.
Sprawa wciąż ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają kolejnych ustaleń. Nadal nie wiadomo, jak długo miał działać cały proceder, ilu egzaminów dotyczył oraz jakie kwoty miały być przekazywane w zamian za pozytywne wyniki. Niewykluczone są także kolejne zatrzymania.


