Jeden z lekarzy krakowskiego Szpitala im. Józefa Dietla znalazł się w gronie najlepiej opłacanych medyków w Polsce. Ortopeda i neurochirurg w 2025 roku zarobił około 2,3 mln zł brutto, co daje średnio blisko 192 tys. zł miesięcznie. Informacje o jego wynagrodzeniu wywołały szeroką dyskusję na temat zarobków w publicznej ochronie zdrowia.
Dyrekcja szpitala podkreśla, że wysokość wynagrodzenia nie wynika z liczby przepracowanych godzin, lecz z zasad rozliczania kontraktu oraz wartości wykonywanych zabiegów. Jak zaznaczono, specjalista podejmuje się wyjątkowo skomplikowanych operacji, których wiele innych placówek nie wykonuje. Władze szpitala wskazują również, że oddziały ortopedyczne i neurochirurgiczne należą do najlepiej wycenianych przez system.
Eksperci zwracają uwagę, że ogromne znaczenie mają także kontrakty B2B, na których pracuje wielu lekarzy. W takim modelu medyk otrzymuje część wartości wykonanych procedur, a szpital ogranicza koszty związane z zatrudnieniem na etacie. Według specjalistów obecny system wymaga jednak zmian i ponownej analizy sposobu wynagradzania.
Pojawiają się również głosy krytyczne wobec tak wysokich zarobków. Zdaniem części ekspertów lekarze powinni być dobrze wynagradzani. Jednak pensje przekraczające 2 mln zł rocznie budzą wątpliwości etyczne, zwłaszcza w porównaniu z wynagrodzeniami innych pracowników ochrony zdrowia. Podkreślają, że wysokość wynagrodzenia powinna uwzględniać nie tylko kompetencje lekarza, ale także charakter wykonywanej pracy i realia całego systemu.


