Mieszkańcy szczecińskich Podjuch przecierali oczy ze zdumienia, gdy w ich okolicy zaczęły wyrastać ogromne konstrukcje przemysłowe. Inwestycja, która była realizowana zaledwie kilkaset metrów od domów, szybko wzbudziła niepokój. Zgłoszenie sprawy do nadzoru budowlanego ujawniło poważne nieprawidłowości.
Kontrola wykazała, że budowa siedmiu gigantycznych zbiorników na paliwo odbywała się bez wymaganego pozwolenia. Instalacje miały pomieścić nawet 160 tysięcy metrów sześciennych paliwa, a część z nich miała sięgać niemal 28 metrów wysokości. Prace rozpoczęto pod koniec 2025 roku, mimo braku odpowiedniej dokumentacji.
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego natychmiast wstrzymał inwestycję. Urzędnicy przyznają, że skala naruszeń jest wyjątkowa i niespotykana od lat. Inwestor może jeszcze zalegalizować budowę, ale wiąże się to z ogromną opłatą, która może sięgnąć milionów złotych.
Przedstawiciele firmy tłumaczyli, że działali pod presją czasu i chcieli szybko zrealizować projekt. Podkreślali również, że inwestycja ma znaczenie dla bezpieczeństwa kraju i może być wykorzystywana przez państwowe rezerwy strategiczne. Zapewniali też, że po decyzji nadzoru budowlanego prace zostały wstrzymane.
Mieszkańcy nie kryją jednak obaw i sprzeciwu wobec inwestycji. Wskazują na ryzyko pożaru, wybuchu oraz uciążliwości związane z transportem paliw. Dodatkowe kontrowersje budzi brak jasnych informacji o właścicielach firmy oraz finansowaniu projektu.


