Więcej wpisów

  • w

    Pożar w kotłowni domu jednorodzinnego na Oberconiówce. Wysłano 10 zastępów strażackich (zakopane.naszemiasto.pl)

    We wtorkową noc wydarzyła się niebezpieczna sytuacja w Zakopanem, gdzie w jednym z domów jednorodzinnych wybuchł pożar. Jak się okazało, przyczyną pożaru było zapalenie się kotłowni. Wraz z szalejącym ogniem pojawiły się również kłęby gęstego dymu, utrudniając działania strażaków. W wyniku incydentu obrażenia odniosła jedna osoba.

    Jak relacjonuje Andrzej Król-Łęgowski z Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem, 30 stycznia wieczorem doszło do pożaru w budynku mieszkalnym na Oberconiówce. Sytuacja została opisana jako wybuch kotła centralnego ogrzewania, w związku z czym na miejsce oddelegowano aż 10 jednostek straży pożarnej.

    Śledztwo wykazało, że źródło ognia stanowiły materiały składowane wokół pieca centralnego ogrzewania. Na szczęście ogień zdążył się rozprzestrzenić tylko w kotłowni. Lokal mieszkalny nie odniósł większych strat. Wystąpiło kilka drobnych uszkodzeń z powodu dymu, ale nie doszło do pożaru ani zalania.

    W wyniku intensywnego zadymienia jedna osoba doznała lekkich obrażeń. Jest nią właściciel domu, który został podtruty dymem. Mężczyzna otrzymał pomoc ratowników medycznych i został przewieziony do szpitala.

    Po ugaszeniu pożaru strażacy przewietrzyli budynek i dokładnie sprawdzili miejsce zdarzenia, aby wykluczyć potencjalne niebezpieczeństwa.

  • w

    Na Polanie Zgorzelisko powstaje nowa atrakcja – ścieżka w koronach drzew (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na Polanie Zgorzelisko powstaje innowacyjna ścieżka w koronach drzew, zaraz przy górnej stacji wyciągu krzesełkowego Stacja Małe Ciche. Aktualnie trwają prace budowlane związane z nową atrakcją turystyczną.

    Ostatnimi laty wieże widokowe i ścieżki w koronach drzew zdobyły popularność nie tylko w Polsce. Początki tego trendu sięgają kilku lat wstecz, gdy Słowacy zbudowali pierwszą ścieżkę w Dolinie Bachledowej, blisko polskiej granicy. Ścieżka szybko stała się hitem wśród turystów z Polski.

    W kolejnych latach podobne obiekty powstały m.in. w Ciężkowicach, Krynicy-Zdrój, Starym Sączu, oraz w gorczańskich lasach w Waksmundzie.

    Blisko Zakopanego również powstanie podobna atrakcja, która pojawi się na Polanie Zgorzelisko. Obecnie trwają prace wykopaliskowe, które zostały chwilowo wstrzymane z powodów warunków zimowych.

    Jak na tę chwilę jeszcze nie wiadomo, kiedy ścieżka zostanie otwarta. Niemniej jednak inwestycja ta z pewnością wzbogaci ofertę turystyczną całego regionu. Odległość z Zakopanego do Polany Zgorzelisko wynosi zaledwie 17 km, dzięki czemu turyści będą mogli z łatwością korzystać z nowej atrakcji.

  • w

    28-latek porwany przez lawinę w Tatrach zmarł w szpitalu (zakopane.naszemiasto.pl)

    W niedzielę doszło do tragicznej śmierci 28-latka, który zginął w wyniku zejścia lawiny w Tatrach. Pomimo wysiłków lekarzy życia pacjenta nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w poniedziałek rano w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie.

    Krakowski szpital potwierdza, że mężczyzna, który dwie godziny spędził pod śniegiem, zmarł w poniedziałek rano. Pacjenta przywieziono do szpitala w niedzielę, gdzie natychmiast podłączono go do aparatury ECMO.

    W niedzielę zeszła lawina z Kondrackiej Przełęczy, która doprowadziła do tego, że 28-letni mężczyzna został uwięziony pod grubą warstwą śniegu. W sumie w wyniku lawiny zostały porwane cztery osoby. Dwie tylko się zsunęły, a pozostałe dwie – kobieta i mężczyzna – zostały zasypane śniegiem. Kobieta, która była tylko częściowo przysypana, została wyciągnięta przez grupkę turystów. Niestety 28-latek nie miał tyle szczęścia. Pomoc nadeszła za późno, mimo prób wydobycia go spod śniegu.

    TOPR został powiadomiony o wypadku lawinowym przez ratownika na Hali Kondratowej. Lawinisko przeszukiwało około 30 ratowników, a zasypanego mężczyznę zlokalizował pies lawinowy. Pomimo transportu śmigłowcem do szpitala w Zakopanem, a następnie do Krakowa i podłączenia do aparatury ECMO, pacjent zmarł.

    Żaden z uczestników wyprawy, w tym zmarły 28-latek, nie posiadał zestawu lawinowego, który ułatwiałby ich lokalizację i wydobycie spod śniegu.

  • w

    Głośny owczarek z Makuszyńskiego przeniesiony na Tatary, gdzie jest teraz trzymany na łańcuchu (24tp.pl)

    Na Tatarach w Zakopanem można spotkać owczarka niemieckiego na łańcuchu, który przebywa na jednej z prywatnych posesji. Wcześniej pies trzymany był blisko centrum, na ul. Makuszyńskiego. Jednak zwierzak zniknął stamtąd po skargach mieszkańców.

    Ostatnio zaniepokojony mieszkaniec Zakopanego zwrócił uwagę na warunki życia owczarka na Tatarach. Jak informuje, właściciel rzadko tam mieszka, a psa odwiedza tylko raz dziennie. Karmi go chlebem. Pies jest spokojny. Niestety latem musi tarzać się w błocie, a zimą leżeć na śniegu.

    Początkowo pies trzymany był na ul. Makuszyńskiego, gdzie sąsiedzi skarżyli się na jego warunki bytowania i głośne zachowanie. W rezultacie owczarek został przeniesiony na Tatary, gdzie z czasem zmienił swój charakter i stał się potulniejszy.

    Małżonka właściciela psa twierdzi, że owczarek nie cierpi, będąc uwiązanym na łańcuchu, a do tego posiada ocieplaną budę. I dodała, że nie jest karmiony chlebem. Kobieta zapewnia, że pies doglądany jest dwa razy dziennie, a do tego również spuszczany z łańcucha. Aczkolwiek zaznaczyła, że razem z mężem rozważą kwestię usunięcia łańcucha.

    Ustawa o ochronie zwierząt nakazuje unikać stałego trzymania zwierząt domowych na uwięzi przez okres dłuższy niż 12 godzin w ciągu doby, ponieważ może to prowadzić do cierpienia lub uszkodzenia ciała, przy jednoczesnym braku możliwości swobodnego poruszania. Minimalna długość uwięzi nie może być krótsza niż trzy metry.

  • w

    Ewakuacja podstawówki w Zakopanem. Drażniący zapach w budynku (www.rmf24.pl)

    W jednej ze szkół podstawowych w Zakopanem uczniowie nie mogli wejść do budynku, a tych, co byli w środku, wyprowadzono na zewnątrz. Powodem ewakuacji był drażniący zapach, który wydobywał się ze szkolnej piwnicy.

    W zakopiańskiej podstawówce przed godziną 8:00 ewakuowano uczniów z powodu dziwnego zapachu, który wydobywał się z piwnicy. Na miejsce oddelegowano specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego z Krakowa. Po przybyciu przeprowadzono wstępne badania powietrza w budynku, które nie wykazały obecności substancji niebezpiecznych.

    W związku z tym służby poinformowały, że podczas dokonywania pomiarów stężenia gazów wykluczono podejrzenie występowania gazu ziemnego. Należy zaznaczyć, że początkowe obawy dotyczyły właśnie ogrzewania szkoły.

    W rezultacie eksperci ustalili przed południem, że przyczyną problemu był akumulator, który znajdował się w szkolnej piwnicy. Okazało się, że urządzenie uległo przegrzaniu, a to doprowadziło do gotowania się zawartych w nim kwasów. Opary trafiły do kanałów wentylacyjnych, za których pomocą rozprzestrzeniły się po całej szkole.

  • w

    Schwytano złodzieja w sklepie w Zakopanem. Prawie cała odzież, jaką miał na sobie, była kradziona (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zakopiańska policja aresztowała złodzieja, który dokonywał kradzieży w sklepach odzieżowych i drogeriach. W trakcie zatrzymania mężczyzna niemal całkowicie ubrany był w skradzioną odzież. Jego własnością były jedynie koszulka i czapka.

    W sobotę, 20 stycznia, patrol Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego z zakopiańskiej komendy udał się na interwencję do jednego ze sklepu na Krupówkach. Pojawiły się podejrzenia, że młody mężczyzna dopuścił się kradzieży kosmetyków.

    29-letni złodziej z województwa lubelskiego został schwytany przez pracowników ochrony, którzy następnie przekazali go policjantom. W wyniku dochodzenia ustalono, że mężczyzna odpowiada za kradzieże kosmetyków o wartości blisko 1400 zł.

    Co więcej, sprawdzając odzież podejrzanego, mundurowi odkryli, że ma on na swoim koncie znacznie więcej przypadków kradzieży. Okazało się, że prawie na każdej części jego garderoby znajdowały się klipsy zabezpieczające przed kradzieżą, które pochodziły z innych sklepów. Mężczyzna miał na sobie łupy w postaci dwóch kurtek, dwóch par spodni, skarpetek i butów.

    W trakcie weryfikacji zabezpieczeń potwierdzono, że ubrania noszone przez zatrzymanego pochodzą z kradzieży w innych sklepach w Zakopanem. Co więcej, miał jeszcze przy sobie prawdopodobnie skradziony tablet i scyzoryk szwajcarskiej firmy. Łączna wartość odzyskanych przedmiotów wyniosła blisko 4000 zł.

    Po zabezpieczeniu skradzionych rzeczy 29-latek pozostał jedynie w koszulce i czapce, bo tylko te elementy garderoby były jego własnością. Za popełnione czyny grozi mu kara do 5 lat więzienia.

  • w

    Szpital w Zakopanem ponownie wprowadza opłaty za parking (zakopane.naszemiasto.pl)

    Parking przy Szpitalu Powiatowym im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem ponownie narzucił opłaty dla kierowców. Nowa polityka obejmuje zarówno mieszkańców, jak i turystów. Aczkolwiek można też parkować za darmo, ale tylko raz dziennie, przez godzinę.

    Szpital w Zakopanem ponownie wprowadził opłaty za parking, które były obowiązkowe przed pandemią. Mimo że przez ostatnie trzy lata korzystanie z obiektu było bezpłatne, kilka miesięcy temu pojawiły się sygnały o planowanym powrocie do pobierania opłat. Obecnie parking wyposażony jest nie tylko w automatyczne szlabany, ale także w automat do opłacania postoju.

    Aktualny system parkowania opiera się na nowych technologiach. System kamer rejestruje numery rejestracyjne pojazdów i drukuje je na bilecie, który potem wydawany jest kierowcy. Natomiast podczas wyjazdu kierowca musi uregulować opłatę, po czym kamery odczytują tablice rejestracyjne i otwierają szlabany.

    Informacja o dostępnych miejscach parkingowych jest wyświetlana na tablicy świetlnej przed wjazdem.

    Godzina postoju wynosi teraz 3 zł, a cały dzień kosztuje 50 zł. Jedyną korzystną dla kierowców informacją jest możliwość darmowego parkowania przez 60 minut raz dziennie. Jednakże dla tych, którzy wjeżdżają na parking, opuszczają go, a potem wracają po kilku godzinach, darmowa godzina nie będzie dostępna.

    Opinie pacjentów korzystających z usług szpitala są zróżnicowane. Z jednej strony godzina darmowego parkowania jest mile widziana. Jednak z drugiej pojawiają się wątpliwości, czy tyle czasu wystarczy na załatwienie spraw związanych z wizytą. A to dlatego, że w niejednym przypadku czas oczekiwania na poradnie specjalistyczne może być znacznie dłuższy.

  • w

    Zakopane i Nowy Targ oceniają pracę autobusów elektrycznych w zimie. Opinie są podzielone (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnim czasie pojawiły się sporne opinie na temat korzystania z autobusów elektrycznych w Zakopanem i Nowym Targu. Otóż Zakopane twierdzi, że korzysta teraz z trzech nowych pojazdów i jak na tę chwilę nie dostrzega żadnych problemów. Z kolei Nowy Targ uważa, że elektryki nie spełniają oczekiwań w zimowych warunkach.

    Zakopane wprowadziło do miejskiej komunikacji trzy nowe autobusy elektryczne. Miasto podaje, że jak dotąd zaobserwowano tylko większe zużycie baterii podczas mrozów. I nie pojawiły się żadne sytuacje, które wymagałyby zastąpienia elektryków autobusami spalinowymi. Kierowcy również nie zgłaszają żadnych problemów.

    Ponadto, Zakopane dodaje, że autobusy elektryczne są zdolne do pokonywania trasy przez cały dzień na jednym ładowaniu, a proces nocnego ładowania w bazie zapewnia ich gotowość na kolejny dzień. Aczkolwiek miasto planuje też wprowadzenie dwóch punktów szybkiego ładowania, co umożliwi krótkie doładowanie podczas przerw w kursie.

    W Nowym Targu, gdzie testowano autobus elektryczny w zimie, opinie nie są tak pozytywne. Kierowcy zgłaszają problemy z ogrzewaniem kabiny pasażerów i obniżeniem zasięgu z 250 km do 125 km w niskich temperaturach. Problemy z ruszaniem na śliskiej nawierzchni również stanowią wyzwanie.

    Elektryki w Nowym Targu pokonują średnio 220-250 km dziennie, co w warunkach zimowych może przekładać się na konieczność częstego ładowania. Co więcej, brak punktów szybkiego ładowania sprawia, że autobusy muszą wracać do bazy, co zwiększa czas ładowania. Z tego powodu Nowy Targ planuje zakup autobusów spalinowych z silnikami spełniającymi normę emisji euro6.

  • w

    Liczne interwencje ratowników TOPR w pierwszym tygodniu ferii zimowych (zakopane.naszemiasto.pl)

    Faktem jest, że podczas pierwszego tygodnia ferii zimowych ratownicy nie mogli narzekać na brak intensywnej pracy, głównie na stokach narciarskich. Oto jak Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podsumowało pierwszy tydzień zimowej przerwy w nauce.

    Zakończył się pierwszy tydzień ferii zimowych, które obejmują przerwę w nauce dla dzieci i młodzieży z województw mazowieckiego, dolnośląskiego, opolskiego i zachodniopomorskiego. I pomimo że Zakopane i okolice nie były zatłoczone, wzmożony ruch turystów przełożył się na znaczny wzrost obowiązków wśród ratowników TOPR.

    W ostatni weekend dyżurujący na stokach udzielili pomocy blisko 70 narciarzom i snowboardzistom. Do akcji ratunkowych dochodziło głównie na trasach Kasprowego Wierchu i wyciągów w Białce Tatrzańskiej.

    Dodatkowych wyzwań dostarczyły też niskie temperatury, które sprawiły, że warunki w Tatrach stały się znacznie trudniejsze. W szczególności ratownicy interweniowali z powodu urazów kończyn dolnych u pieszych i narciarzy skitourowych na lodowatych szlakach. Do niejednej interwencji doszło na takich obszarach jak Dolina Chochołowska, Dolina Kościeliska, Schronisko Roztoka czy Morskie Oko.

    W sobotę (20 stycznia) doszło też do poważnego wypadku – turystka upadła ze Szpiglasowej Przełęczy. W ten dzień wiatr był bardzo silny, dlatego użycie śmigłowca nie było możliwe, ponieważ warunki pogodowe nie pozwalały na bezpośrednie dotarcie na miejsce wypadku. W związku z tym ratownicy dotarli do kobiety na piechotę. Na szczęście poszkodowana odniosła jedynie lekkie obrażenia.

  • w

    Na samochód seniora przewrócił się betonowy słup, w który sam wjechał (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 20 stycznia niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Zakopanem. Według policji 86-letni mężczyzna wjechał w betonowy słup, który przewrócił się na jego pojazd. Słup zgniótł dach i maskę samochodu, ale na szczęście kierowca wyszedł z tego incydentu bez większych obrażeń.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Roman Wieczorek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem, groźna sytuacja wydarzyła się w sobotę około godziny 11:00 na ulicy Strążyskiej w Zakopanem. Na drodze pojawił się 86-letni mieszkaniec powiatu tatrzańskiego, który podróżował samochodem osobowym.

    Jak dodaje rzecznik zakopiańskiej policji, w pewnym momencie senior zjechał z drogi na pobocze, gdzie uderzył w wysoki słup. W wyniku uderzenia betonowy obiekt się złamał, przewracając się prosto na samochód 86-latka. Na szczęście mężczyzna nie doznał żadnych poważnych obrażeń.

    Na miejscu czynności prowadzili funkcjonariusze zakopiańskiej policji, strażacy i zespół ratownictwa medycznego.

    Za spowodowanie kolizji na seniora nałożono mandat karny.

  • w

    Puchar Świata w skokach narciarskich przekształcił Zakopane w biało-czerwone miasteczko (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnich dniach panuje niesamowita atmosfera w Zakopanem, zagrzewająca do wspaniałej zabawy wszystkich miłośników zimowych imprez sportowych. Dzięki skokom narciarskim pod Wielką Krokwią pojawiło się biało-czerwone miasteczko, które z godziny na godzinę gości coraz większe tłumy.

    Puchar Świata w skokach narciarskich na Wielkiej Krokwi to najważniejsze sportowe wydarzenie w mieście pod Giewontem. Należy dodać, że w piątek odbyły się kwalifikacje do niedzielnych zawodów indywidualnych. Natomiast dzisiaj kibice będą mogli dopingować swoich faworytów w konkursie skoków drużynowych.

    Piątkowy poranek rozpoczął biało-czerwoną metamorfozę Zakopanego. Kibice w narodowych barwach z różnych stron kraju i zagranicy zaczęli zapełniać przestrzeń pod Wielką Krokwią. Jedna z par postanowiła doświadczyć tej gorącej atmosfery za namową znajomych. Inni przyjechali tutaj dopingować zawodników, a jeszcze inni z czystej ciekawości. Oczywiście są też kibice, którzy pojawiają się na tej imprezie regularnie.

    Przy drogach prowadzących na teren skoczni znajdują się stragany z towarami dla kibiców. Można nabyć biało-czerwone szaliki, czapki z orzełkiem, wianki dla pań, a także głośne trąbki.

    Na trybunach Wielkiej Krokwi zasiądzie około 17,5 tys. kibiców. Co więcej, kolejnych 5-10 tys. osób będzie śledzić skoki, gromadząc się na ulicach wokół skoczni.

  • w

    Policjanci na nartach pilnują porządku na popularnych stokach narciarskich (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnim czasie tatrzańscy turyści mogą natrafiać na policjantów, którzy pełnią swoje obowiązki, poruszając się na nartach. Zadaniem tej grupy policyjnej jest monitorowanie bezpieczeństwa na popularnych stokach narciarskich na Podhalu. Policjanci nie tylko udzielają pouczeń, ale również nakładają mandaty, jeżeli dochodzi do poważnego naruszenia zasad bezpieczeństwa.

    Asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji, podkreśla, że mundurowi skupiają uwagę na agresywnych narciarzach, którzy korzystają ze stoków, będąc pod wpływem alkoholu. Takie osoby stwarzają realne zagrożenie dla innych turystów.

    Ponadto, policja sprawdza też, czy wszyscy przestrzegają regulaminu, zwłaszcza dzieci, które czasami nie mają na sobie obowiązkowych kasków. A do tego pilnują, aby na stokach nie dochodziło do bójek czy kradzieży sprzętu narciarskiego.

    Patrole policji są łatwo rozpoznawalne i zakłada się, że będą wykonywać swoje obowiązki aż do końca okresu ferii zimowych.

    Funkcjonariusze przypominają również o Dekalogu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), gdzie zawarte są zasady bezpieczeństwa narciarzy i snowboardzistów. W związku z tym zaznaczają, że należy zwracać uwagę na inne osoby na stokach, panować nad szybkością, bezpiecznie wyprzedzać i przestrzegać znaków narciarskich.

  • w

    Turystę porwała lawina w Tatrach Wysokich. Na akcję wyruszyło pięciu ratowników i pies lawinowy (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 15 stycznia wędrowiec, który penetrował tatrzańskie szlaki, miał bardzo wiele szczęścia. W pewnym momencie został porwany przez lawinę w Tatrach Wysokich, ale wyszedł z tego niebezpiecznego incydentu bez szwanku. W związku z pogarszającą się pogodą TOPR ogłosiło trzeci stopień zagrożenia lawinowego.

    Zgłoszenie o wypadku lawinowym w rejonie Rysów dotarło do TOPR w poniedziałek o godzinie 10.40. Ratownicy natychmiast zorganizowali akcję, podejrzewając, że przynajmniej jedna osoba mogła zostać zasypana. Śmigłowiec dostarczył na miejsce pięciu ratowników i psa lawinowego, aby podjąć szybką i sprawną akcję ratunkową.

    Po dotarciu okazało się, że jedna osoba rzeczywiście została porwana przez lawinę. Jednak nic takiego się nie stało, ponieważ udało jej się uniknąć zasypania. W rezultacie pomoc ratowników nie była potrzebna. Jednak dla pewności przeszukano obszar lawiniska w Wielkim Wołowym Żlebie za pomocą detektora, zestawu Recco oraz psa lawinowego. Akcja zakończyła się o godzinie 16:00.

    TOPR stanowczo odradza wychodzenie w wyższe partie gór, gdyż sytuacja lawinowa staje się wyjątkowo niebezpieczna. W wyniku opadów śniegu i silnego wiatru ogłoszono trzeci stopień zagrożenia lawinowego, nakazując ostrożność i rezygnację z eksploracji górskich obszarów.

    Komunikat lawinowy podkreśla, że pokrywa śnieżna na wielu stromych stokach jest słabo lub umiarkowanie związana. Nawet niewielkie obciążenie może spowodować wyzwolenie lawiny, zwłaszcza na stokach wskazanych w komunikacie lawinowym.

  • w

    Puchar Świata w Zakopanem. Zamknięte ulice i parkingi spowodują znaczne utrudnienia w ruchu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Władze Zakopanego informują, że w związku z nadchodzącym Pucharem Świata w skokach narciarskich pojawią się znaczne utrudnienia w ruchu. Z tego względu niektóre ulice i parkingi w rejonie Wielkiej Krokwi zostaną zamknięte. Zawody odbędą się w dniach 19-21 stycznia.

    Zakopane intensywnie przygotowuje się do tegorocznych zawodów w skokach narciarskich na Wielkiej Krokwi. Są to jedne z najważniejszych wydarzeń sportowych pod Giewontem. Skoczkowie rozpoczną swoje występy 19 stycznia, z kwalifikacjami poprzedzającymi niedzielny turniej indywidualny. Natomiast w sobotę odbędą się zmagania drużynowe.

    W tym roku przy skoczni zgromadzi się około 17,5 tys. widzów, a na kwalifikacjach będzie dopingować skoczków około 5 tys. kibiców. Ponadto, organizatorzy spodziewają się też, że dodatkowe tysiące fanów obejrzą skoki zza terenu skoczni, na ul. Bronisława Czecha i ul. Piłsudskiego.

    W związku z planowanymi wydarzeniami na terenie Zakopanego wystąpią ograniczenia w ruchu. Drogi w okolicach Wielkiej Krokwi zostaną zamknięte. Przejazd będzie dostępny jedynie dla kierowców zameldowanych na tym fragmencie ulicy lub posiadających specjalne przepustki od organizatorów. Parkingi wzdłuż zamkniętych ulic również zostaną wyłączone z użytku.

    W weekend na ulicach Zakopanego, a szczególnie w rejonie Wielkiej Krokwi, pojawi się około 150 policjantów, którzy będą nadzorować porządek w mieście.

  • w

    Wysokie ceny parkingowe przy szlakach do Morskiego Oka. Opłaty mogą sięgnąć nawet 75 zł (zakopane.naszemiasto.pl)

    W trakcie ferii zimowych Tatrzański Park Narodowy postanowił zwiększyć opłaty za parkingi przy szlakach do Morskiego Oka. Obecnie koszt postoju dla samochodów osobowych wzrósł do 45 zł w dni powszednie i 55 zł w weekendy, a w przypadku większego ruchu może sięgnąć nawet 75 zł.

    Morskie Oko przyciąga tysiące turystów niezależnie od pory roku. Dostęp do szlaku wymaga podróży komunikacją publiczną lub własnym pojazdem. Dla kierowców istnieją dwa duże parkingi – na Palenicy Białczańskiej i Łysej Polanie. Jednak pomimo tysiąca miejsc postojowych, często występuje ich brak, szczególnie podczas ładnej pogody.

    Z tego względu od dwóch lat obowiązuje rezerwacja online miejsc parkingowych. A od roku obowiązują też zmienne ceny, zależne od sezonu i dni tygodnia. Dlatego podczas ferii i wakacji opłaty parkingowe są wyższe.

    Aktualnie za dobę postoju samochodu osobowego w tygodniu zapłacimy 45 zł, a w weekendy 55 zł. Natomiast w przypadku dużej liczby chętnych istnieje też możliwość, że opłata zostanie podniesiona o dodatkowe 20 zł. Podwyższone stawki obowiązują do końca lutego.

    Tatrzański Park Narodowy informuje, że można też parkować bez wcześniejszej rezerwacji, ale tylko jeśli są dostępne miejsca. Należy jednak zaznaczyć, że cena za parking w dniu przyjazdu wzrośnie o 10 lub 20 zł w porównaniu do rezerwacji online.

    Podwyżki opłat za parkowanie nie dotyczą tylko obszaru Morskiego Oka, ale też innych miejsc, takich jak Zakopane, gdzie za całodniowy postój trzeba zapłacić nawet 50 zł.

  • w

    Kobieta w ciąży zasłabła za kierownicą i zjechała na postój taxi. Zakopiański taksówkarz zareagował agresją (24tp.pl)

    Na mediach społecznościowych pojawiła się opowieść pani Pauliny z Zakopanego. Internautka podzieliła się historią, jaka spotkała ją 12 stycznia w Zakopanem.

    Pani Paulina, będąc w zaawansowanej ciąży, opisuje, że w pewnym momencie bardzo źle się poczuła podczas jazdy. Zrobiło jej się słabo, dlatego postanowiła nie utrudniać ruchu innym kierowcom i zjechała na pobocze.

    Okazało się, że pani Paulina zdecydowała się na zaparkowanie swojego pojazdu na pustym postoju taxi przy ul. Jagiellońskiej w Zakopanem. Po chwili na postój podjechała taksówka, a jej kierowca zaczął agresywnie reagować na panią Paulinę. Trąbił w jej stronę, krzycząc, że to jest postój taksówek, a nie darmowy parking.

    Pani Paulina próbowała wytłumaczyć swoją sytuacją, ale interakcja z taksówkarzem stawała się coraz bardziej nieprzyjemna.

    Chwilę potem na postoju pojawiły się kolejne taksówki i zastawiły samochód pani Pauliny. Kobieta próbowała wyjaśnić swoją pozycję, tłumacząc, że zaparkowała na pierwszym wolnym miejscu, ponieważ zrobiło jej się słabo. Na co taksówkarz odparł, że mogła zatrzymać się gdzieś indziej.

    Jak podkreśla pani Paulina, w sytuacji awaryjnej trudno jest planować i analizować dostępne miejsca parkingowe. Zazwyczaj działa się instynktownie.

    W rezultacie pani Paulina zadzwoniła po męża, który przybył na miejsce i wspólnie opuścili ten koszmarny postój.

  • w

    Minister zdrowia zatwierdziła dodatkową karetkę dla Zakopanego (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zakopane doczekało się nowej karetki systemowej, która została zatwierdzona przez minister zdrowia Izabelę Leszczyńską. Małopolski Urząd Wojewódzki ogłosił, że nowa jednostka będzie aktywna już od 15 stycznia i na stałe pozostanie w zespole ratownictwa medycznego.

    Niedawno ratownicy medyczni skarżyli się na brak dodatkowej karetki systemowej w Zakopanem. Obszar całego powiatu tatrzańskiego obsługiwany był dotychczas przez trzy stałe zespoły ratownictwa medycznego, z których dwa stacjonowały w Zakopanem, a jeden w Bukowinie Tatrzańskiej. Dodatkowo, w sezonach turystycznych funkcjonowała czwarta karetka systemowa.

    Ratownicy medyczni zwracali uwagę, że Zakopane potrzebuje nowego ambulansu. Przykładem może być sytuacja, gdy jedna z karetek obsługuje zachodnią część powiatu tatrzańskiego – wówczas całe Zakopane znajduje się pod opieką tylko jednej karetki.

    W ubiegłym roku wojewoda małopolski, Łukasz Kmita, zapowiadał dodatkową karetkę systemową dla Zakopanego, ale zmiany w planie ratownictwa medycznego były blokowane przez poprzedniego ministra zdrowia. Po zmianie rządu i kierownictwa Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego nowy wojewoda, Krzysztof Jan Klęczar, złożył ponowny wniosek, uzyskując zgodę na ambulans.

    Nowy zespół ratownictwa medycznego rozpocznie działalność 15 stycznia. Dzięki temu Szpital Powiatowy w Zakopanem nareszcie będzie gotowy do rozszerzonych zadań.

  • w

    Pogrzeb Mateusza Rutkowskiego w Skrzypnem (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 11 stycznia odbył się pogrzeb Mateusza Rutkowskiego, byłego skoczka narciarskiego, mistrza świata juniorów. Rutkowski zmarł 7 stycznia, w wieku 37 lat. Skoczek został pochowany w rodzinnej miejscowości Skrzypne, w gm. Szaflary na Podhalu. Na ceremonii pożegnalnej pojawiły się znane postaci, w tym Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

    Mateusz Rutowski, pierwszy polski mistrz świata juniorów w skokach narciarskich, zdobył złoto w 2004 roku w Strynie. W tym samym roku osiągnął srebro w konkursie drużynowym, wspólnie z Kamilem Stochem, Stefanem Hulą i Dawidem Kowalem.

    Niestety Rutowski nie zrealizował w pełni swojego talentu, a jego przygoda z Pucharem Świata przyniosła jedynie epizodyczne sukcesy (najlepsze 15. miejsce w Zakopanem). Ostatnie ważne zawody, w jakich wziął udział, odbyły się w lipcu 2006 roku. Był to letni Puchar Kontynentalny w Velenje. Aczkolwiek prasa bardziej koncentrowała się na jego problemach osobistych niż na karierze zawodowej.

    W jednym z wywiadów Rutowski wyznał, że popełnił w życiu wiele błędów i zdaje sobie sprawę, że nie wszystko, co się wydarzyło, było jego winą. Dodał, że ludzie w jego środowisku nie okazywali żadnej chęci, aby mu pomóc w trudnych chwilach. Ponadto, wszyscy go krytykowali i zostawili na pastwę losu.

    Mateusz Rutkowski, urodzony w 1986 roku w miejscowości Skrzypne, po zakończeniu kariery sportowej założył klub sportowy Rutkow-Ski wraz z bratem Łukaszkiem, który również jest skoczkiem. Ostatnie lata swojego życia Rutkowski poświęcił też działalności w branży kamieniarskiej.

    Zmarł 7 stycznia w wieku 37 lat z powodu nagłego zatrzymania krążenia.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.