Na mediach społecznościowych pojawiła się opowieść pani Pauliny z Zakopanego. Internautka podzieliła się historią, jaka spotkała ją 12 stycznia w Zakopanem.
Pani Paulina, będąc w zaawansowanej ciąży, opisuje, że w pewnym momencie bardzo źle się poczuła podczas jazdy. Zrobiło jej się słabo, dlatego postanowiła nie utrudniać ruchu innym kierowcom i zjechała na pobocze.
Okazało się, że pani Paulina zdecydowała się na zaparkowanie swojego pojazdu na pustym postoju taxi przy ul. Jagiellońskiej w Zakopanem. Po chwili na postój podjechała taksówka, a jej kierowca zaczął agresywnie reagować na panią Paulinę. Trąbił w jej stronę, krzycząc, że to jest postój taksówek, a nie darmowy parking.
Pani Paulina próbowała wytłumaczyć swoją sytuacją, ale interakcja z taksówkarzem stawała się coraz bardziej nieprzyjemna.
Chwilę potem na postoju pojawiły się kolejne taksówki i zastawiły samochód pani Pauliny. Kobieta próbowała wyjaśnić swoją pozycję, tłumacząc, że zaparkowała na pierwszym wolnym miejscu, ponieważ zrobiło jej się słabo. Na co taksówkarz odparł, że mogła zatrzymać się gdzieś indziej.
Jak podkreśla pani Paulina, w sytuacji awaryjnej trudno jest planować i analizować dostępne miejsca parkingowe. Zazwyczaj działa się instynktownie.
W rezultacie pani Paulina zadzwoniła po męża, który przybył na miejsce i wspólnie opuścili ten koszmarny postój.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Taxi w Zakopanem nie obowiązuje nawet kultura jazdy.
Wiesiek St no nie przesadzajmy. Nie wszyscy to buce ?
Co za turoń…
Uprawnienia taxi zabrać z miejsca ?♂️
Ciekawe jak wygląda wypowiedź 2 strony 😉 bo tygodnik lubi bardzo barwnie opisywać kto czyta ten wie .