Więcej wpisów

  • w

    Małopolskie Muzeum Pożarnictwa w Alwerni zaprasza na darmowe zwiedzanie (zakopane.naszemiasto.pl)

    Małopolskie Muzeum Pożarnictwa im. mjr poż. Zbigniewa Konrada Gęsikowskiego w Alwerni postanowiło na stałe otworzyć swoje podwoje. Prace nad ekspozycją są już na finiszu, a przed oficjalnym otwarciem przewidziano kilka dni darmowego zwiedzania. Pierwsza taka okazja będzie dostępna 17 marca w godz. 11:00-17:00.

    Muzeum prezentuje ponad 4 tysiące eksponatów związanych ze strażą pożarną, w tym wozy konne i zmotoryzowane, wyposażenie strażaków, mundury, odznaczenia, fotografie oraz modele pojazdów. Aczkolwiek nie udało się sprowadzić planowanego samolotu gaśniczego.

    Zwiedzający mogą zgłębić historię straży pożarnej, obserwując m.in. stare samochody pożarnicze, takie jak mercedes, polski fiat czy amerykański dodge. Dominik Knapik, historyk związany z muzeum, podkreśla, że są to zarówno bardzo atrakcyjne, jak i unikalne eksponaty.

    Uroczyste otwarcie muzeum miało miejsce w sobotę. Jednak pełna dostępność dla turystów będzie możliwa dopiero od połowy maja, gdy muzeum na stałe otworzy swoje drzwi dla zwiedzających.

    Koszty biletów wyniosą 30 zł dla dorosłych i 20 zł w przypadku biletów ulgowych.

  • w

    Nowy Targ: Napadł na ekspedientkę z pistoletem na kapiszony. Kobieta nie dała się zastraszyć (zakopane.naszemiasto.pl)

    22-latek wtargnął do sklepu z pistoletem na kapiszony, grożąc ekspedientce w Nowym Targu. Mężczyzna zażądał od niej pieniędzy z kasy oraz alkoholu. Kobieta stanowczo odmówiła, ale sprawcy udało się jeszcze zabrać alkohol z półki, zanim wybiegł ze sklepu. Policja szybko zareagowała na sytuację i zatrzymała winowajcę. Odpowie teraz za rozbój, za co może trafić do zakładu karnego nawet na 15 lat.

    Zamaskowany mężczyzna wtargnął do sklepu, uzbrojony w pistolet na kapiszony, żądając od ekspedientki 10 tys. zł. Kobieta stanowczo odmówiła, co zdziwiło podejrzanego, więc postanowił zażądać od niej kilku butelek alkoholu. Jednak ekspedientka ponownie odmówiła.

    Zdezorientowany mężczyzna zabrał dwie butelki alkoholu ze sklepu, a następnie wybiegł na zewnątrz. Ekspedientka pobiegła za nim, ale sprawca zdołał jej uciec. Niedługo potem został zatrzymany przez policję.

    22-letni napastnik został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut rozboju z użyciem broni. Jako środek zapobiegawczy nałożono na niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej. Nie może też opuszczać kraju.

  • w

    Biały Miś z Zakopanego trafi na listę krajowego dziedzictwa kulturowego? (www.rmf24.pl)

    Inicjatywa „Wspieramy prawdziwego Białego Misia”, organizowana przez lokalne media w Zakopanem, cieszy się dużym zainteresowaniem. Według Polskiej Agencji Prasowej popularność Białego Misia z Krupówek może sprawić, że zostanie umieszczony na krajowej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

    Cała historia zaczęła się od kontrowersyjnego nagrania, które szybko stało się hitem w internecie. Aktorka Hanna Turnau opublikowała swoje doświadczenia na Krupówkach w Zakopanem, uwieczniając na filmie osobę przebraną za misia. Przebieraniec zażądał od niej opłaty za pojawienie się w kadrze.

    Mężczyzna, który udawał misia, ostatecznie został ukarany mandatem przez straż miejską za nielegalne pobieranie opłat za zdjęcia z turystami. W rezultacie zorganizowano akcję „Wspieramy prawdziwego Białego Misia”, która ma na celu uhonorować ponad stuletnią tradycję fotografowania się z Białym Misiami w Zakopanem.

  • w

    „Miś” z Zakopanego nie jest góralem, przyjeżdża na Krupówki ze Śląska (www.o2.pl)

    Nagranie z cwanym misiem z Zakopanego, opublikowane przez aktorkę Hannę Turnau, wywołało ogromne poruszenie w sieci. Okazuje się, że mężczyzna, który przebrał się za misia, nie jest góralem, lecz pochodzi ze Śląska. Przypomnijmy, że zachowanie „miśka” wywołało spore kontrowersje, zyskując negatywne opinie wśród turystów.

    Reakcje internautów na nagranie spowodowały, że inne osoby, które padły ofiarą chytrego misia, zaczęły publikować podobne filmy w mediach społecznościowych. Z kolei sam przebieraniec twierdzi, że dzięki temu stał się celebrytą. W związku z tym cieszy się teraz z większej popularności, pomimo że wiele osób krytykuje jego zachowanie.

    Ponadto, najnowsze informacje donoszą, że mężczyzna ten wcale nie jest góralem, lecz przyjeżdża do Zakopanego ze Śląska. Mało tego, do swoich działań angażuje również osoby bezdomne, przebierając je za różne maskotki, a w święta przebiera się za św. Mikołaja.

    Straż miejska wypisała już „misiowi” kilkanaście mandatów.

  • w

    TPN podsumował aktywność turystów w Tatrach w 2023 r. Po górach wędrowało aż 4,5 mln osób! (zakopane.naszemiasto.pl)

    W 2023 roku liczba turystów wędrujących po tatrzańskich szlakach osiągnęła imponujący poziom, choć nieco niższy niż w 2022 r. Najpopularniejszym celem wycieczek nadal pozostaje Morskie Oko, przyciągając blisko 700 tysięcy osób w ciągu roku.

    Analiza danych wskazuje, że od kilku lat frekwencja w Tatrzańskim Parku Narodowym utrzymuje się na poziomie około 4,5 miliona osób rocznie. Jest to rezultat stabilizacji, której początki sięgają roku 2021, kiedy to po raz pierwszy odnotowano tak wysoką liczbę turystów.

    Podsumowując rok 2023, można stwierdzić, że sierpień był najbardziej zatłoczonym miesiącem, a marzec najmniej. Morskie Oko nadal króluje wśród największej liczby turystów. Jednak warto zaznaczyć, że kolejka linowa na Kasprowy Wierch też nie ma się czego wstydzić. W 2023 r. wjechało nią na szczyt ponad pół miliona osób.

  • w

    Straż miejska rozpoczęła polowanie na pseudomisia w Zakopanem. Chce pozbawić go futra (www.rmf24.pl)

    W zakopiańskiej straży miejskiej pojawiły się plany usunięcia z Krupówek białego pseudomisia, który próbował wymuszać opłaty od przechodniów w Zakopanem. Mężczyzna w przebraniu domagał się pieniędzy za robienie sobie z nim zdjęć, nawet w przypadkach, gdy pojawiał się na nagraniu, odgrywając tylko rolę tła.

    Film ukazujący spotkanie aktorki Hanny Turnau z nieprzyjemnym pseudomisiem szybko zyskało popularność w internecie, przyciągając uwagę milionów widzów. Internauci wylali na pseudomisia wiadro zimnej krytyki, twierdząc, że jest on zagrożeniem dla reputacji miasta, a do tego skutecznie odpycha turystów.

    Straż miejska nałożyła na przebierańca 11 mandatów. Jednak, jak dodają funkcjonariusze, schwytanie „miśka” stanowi już pewne wyzwanie, ponieważ jest bardzo czujny i potrafi się dobrze ukrywać przed ręką prawa.

    Władze planują rozwiązanie problemu z „misiem” poprzez skierowanie wniosku do sądu w trybie przyspieszonym. Tym sposobem mają nadzieję, że pseudomiś jak najszybciej pozbędzie się swojego kostiumu.

  • w

    Śmiertelna tragedia w Tatrach. Znaleziono zwłoki mężczyzny blisko szczytu Nosala (wiadomosci.wp.pl)

    Tragicznego odkrycia dokonano blisko szczytu Nosala, gdzie zespół ratowników TOPR odnalazł ciało mężczyzny w wieku około 35 lat. TOPR zawiadomiła przypadkowa turystka, która znalazła plecak wędrowca. Błyskawicznie przystąpiono do działań ratunkowych.

    We wtorek do tatrzańskich ratowników dotarła niepokojąca informacja od jednej z turystek, która wybrała się na wędrówkę po Tatrach. Kobieta zaznaczyła, że natrafiła na porzucony plecak na szlaku w okolicy szczytu Nosala. Centrala TOPR wysłała na miejsce zespół ratowników, który odnalazł ciało mężczyzny jakieś 40 metrów poniżej szczytu.

    Po zlokalizowaniu ciała i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia policjanci przeprowadzili oględziny pod nadzorem prokuratora. W rezultacie ciało skierowano do dalszych badań.

    W odnalezionym plecaku, który prawdopodobnie należał do zmarłego, znaleziono dokumenty, które nie do końca pozwoliły ustalić tożsamość mężczyzny. Jak na tę chwilę wiadomo, że ofiara nie pochodziła z Podhala, a przyczyną śmierci był prawdopodobnie upadek z wysokości.

    Dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratury.

  • w

    Problemy z nowym peronem na stacji w Zakopanem. Konstrukcja zapadła się do środka (www.rynek-kolejowy.pl)

    Nowy peron na stacji w Zakopanem zaczął przysparzać nie lada problemów po zaledwie dwóch miesiącach od ukończenia remontu. W rezultacie powierzchnia peronu zapadła się na długości kilkudziesięciu metrów.

    Niedawno wyremontowany fragment jednego z peronów został wyłączony z użytku dla pasażerów ze względu na widoczne zapadnięcie konstrukcji w miejscu odwodnienia, co doprowadziło też do nierówności płyt. Warto dodać, że prace były przeprowadzane w pośpiechu, z racji czego ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Zaistniała sytuacja skłoniła do działań zarówno wykonawcę projektu, jak i PKP Polskie Linie Kolejowe.

    ZUE, firma wykonawcza, tłumaczy, że prace prowadzono w trudnych warunkach zimowych, a głównym celem było przywrócenie ruchu jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Ponadto, obie strony były świadome ryzyka związanego z prowadzeniem prac w zimowych warunkach, a także tego, że na wiosnę obiekt prawdopodobnie będzie wymagać poprawek i napraw.

    Uszkodzenia nawierzchni peronu zostały już zabezpieczone i nie zakłócają ruchu pociągów. Wykonawca ma przystąpić do naprawy w trybie pilnym, a przyczyny uszkodzeń będą dokładnie wyjaśniane przez komisję. Termin zakończenia wszystkich napraw planowany jest w maju. Prace realizuje firma ZUE, w ramach kontraktu na linii nr 99 Chabówka – Zakopane.

  • w

    „Miś” z Krupówek to recydywista. Otrzymał już niejeden mandat za swoją działalność (wiadomosci.gazeta.pl)

    W centrum Zakopanego poważnym problemem dla miejscowych władz stał się „Misiek” z Krupówek. Jego ostatnie żądanie opłaty od aktorki Hanny Turnau za nagranie filmiku z jego udziałem zakończyło się mandatem. Jednak okazuje się, że nie jest to pierwsza kara, jaką „Misiek” otrzymał za prowadzenie swojej działalności.

    W ostatni piątek, na jednym z popularnych portali społecznościowych, Hanna Turnau podzieliła się filmikiem z Krupówek. Na nagraniu pojawia się „Biały Miś”, który zaczyna domagać się od aktorki zapłaty za uwiecznienie go na nagraniu. Mężczyzna ignorował wyjaśnienia aktorki, otwarcie żądając swojej należności w wysokości 10 zł.

    Jak podają władze, przebieraniec znany jest ze swojej uporczywej i nielegalnej działalności na Krupówkach, w związku z czym regularnie dostaje mandaty za jej prowadzenie. Komendant straży miejskiej, Marek Trzaskoś, zauważa, że „Miś” ignoruje prośby władz o przestrzeganie przepisów prawnych, co skutkuje wypisywaniem mandatów.

    Władze miejskie wzywają „Misia” do urzędu, aby złożył oficjalny wniosek na prowadzenie swojej działalności w przestrzeni publicznej. Jednak mężczyzna wcale nie ma zamiaru tego robić i cały czas ignoruje apele władz. Dopóki „Miś” nie złoży oficjalnego wniosku, jego działalność pozostanie nielegalna.

  • w

    Gwiazda „M jak miłość” naraziła się „misiowi” na Krupówkach. Przebieraniec dostał mandat (24tp.pl)

    Strażnicy miejscy w Zakopanem wypisali mandat mężczyźnie, który przechadza się po Krupówkach, mając na sobie strój niedźwiedzia polarnego. Jak dodają strażnicy, „miś” cały czas próbuje pobierać opłaty od turystów, którzy odwiedzają słynne Krupówki w Zakopanem, ale nigdy nie zarejestrował swojej działalności.

    Gwiazda serialu telewizyjnego, Hanna Turnau, podczas pobytu w Zakopanem zamierzała zarejestrować swoje doświadczenia na filmie, aby podzielić się nimi ze swoimi fanami. Jednak w trakcie nagrywania napotkała na przeszkodę, jaką okazał się mężczyzna przebrany za misia. Film opublikowany przez Hannę Turnau doczekał się już milionów wyświetleń.

    Nagrywanie filmu na Krupówkach przerwał aktorce mężczyzna przebrany za misia, który zaczął domagać się od niej opłaty w wysokości 10 zł. Sprawą zainteresowały się lokalne władze, które w rezultacie wypisały mandat oburzonemu „misiowi”. Jak się okazuje, mężczyzna już od dłuższego czasu prowadzi nielegalną działalność na Krupówkach, nie posiadając odpowiednich zezwoleń na pobieranie opłat za zdjęcia z „misiem”.

    Straż miejska ukarała go mandatem za domaganie się nielegalnej opłaty za uchwycenie go na kamerze. Jednak to jeszcze nie oznacza końca jego kłopotów, ponieważ mężczyzna nie miał też zezwolenia na prowadzenie takiej działalności. W związku z tym funkcjonariusze pouczyli go, że taka praktyka jest możliwa, ale wymaga oficjalnego zatwierdzenia przez władze miasta.

  • w

    Słynny bóbr z Morskiego Oka przetrwał zimę i rozpoczął poszukiwanie pożywienia (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnich dniach jeden z tatrzańskich leśniczych zaznaczył, że nietypowy mieszkaniec Tatr, czyli bóbr z Morskiego Oka, przetrwał zimę i już stał się aktywny. Zwabiony wiosenną pogodą bóbr wyszedł ze swojej żeremi i zaczął poszukiwać pożywienia.

    Historia bobrów w Tatrach zaczęła się trzy lata temu, gdy pierwszy z nich pojawił się nad Morskim Okiem. W wielu miejscach można było dostrzec ślady po jego pracy. Jednak przez długi czas nikt go tak naprawdę nie widział. Natrafiono na niego dopiero w 2022 roku. A potem okazało się, że bobrów jest więcej.

    Przyrodnicy zdołali sfilmować bobry w okolicach Morskiego Oka. Ich zdaniem jest to najwyższe miejsce, gdzie mogą występować te zwierzęta. Aczkolwiek nawet nad Morskim Okiem bóbr stanowi bardzo rzadki wyjątek. Jak dodają przyrodnicy, brak pożywienia na wyższych wysokościach ogranicza rozprzestrzenianie się bobrów na tych obszarach.

    Leśniczy z Morskiego Oka potwierdza, że bóbr przeżył kolejną zimę i teraz poszukuje pożywienia. Nie jest jednak pewien, czy bóbr jest sam, czy może znalazł sobie jakąś partnerkę.

    Po raz pierwszy bobry zauważono w Tatrach w 2015 roku, głównie w rejonie Łysej Polany.

  • w

    IMGW: Tegoroczny luty jest najcieplejszy w historii tatrzańskich pomiarów! (www.polsatnews.pl)

    W tym roku w Tatrach zanotowano najcieplejszy luty, który pobił nawet rekord z 1966 roku. Jak twierdzą synoptycy, tegoroczny luty w Zakopanem i Tatrach jest rekordowo ciepły, z racji czego przyroda górska zaczyna już budzić się do życia. Z kolei przewodnik górski, Przemysław Sobczyk, ostrzega przed realnym zagrożeniem lawinowym.

    Wiosna już chyba na dobre zawitała w polskich górach, co można potwierdzić aktywnością niedźwiedzi i wcześniejszym zamknięciem stoków narciarskich. Według danych IMGW temperatura dobowa w lutym wzrosła o 2 stopnie w porównaniu z rekordem sprzed prawie 60 lat.

    Należy zaznaczyć, że w Zakopanem zanotowano też rekordowo niską liczbę dni z pokrywą śnieżną. W lutym takich dni było zaledwie osiem. Jest to najmniejsza liczba od momentu, gdy obserwacje tego obszaru rozpoczęto po raz pierwszy.

    Synoptycy informują, że mimo ciepłej pogody konieczne jest zachowanie ostrożności w górach ze względu na potencjalne zagrożenia lawinowe. Przemysław Sobczyk podkreśla, że pomimo ciepłych warunków atmosferycznych w dalszym ciągu istnieje ryzyko lawin gruntowych, szczególnie w południowych partiach Tatr.

    Co więcej, Sobczyk jest zdania, że nie należy tak szybko zapominać o zimie, bo jeszcze w każdej chwili może do nas wrócić. Co prawda, synoptycy uważają, że do połowy marca z pewnością nie pojawi się śnieg, ale historia już niejednokrotnie pokazała, że zima lubi atakować znienacka.

  • w

    Wiosenna pogoda zamyka liczne stacje narciarskie na Podhalu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wygląda na to, że ocieplenie już na dobre przypieczętowało los stoków narciarskich w tym sezonie zimowym. Liczne stacje na Podhalu zamykają się wcześniej niż zwykle, zatrzymując swoje wyciągi z powodu zbyt dużych braków śniegu.

    Wzrost temperatur sprawił, że śnieg na trasach zjazdowych topnieje znacznie szybciej. Niektóre stacje, takie jak Długa Polana w Nowym Targu czy Beskid w Spytkowicach, zakończyły już sezon. Inne, jak Koziniec w Czarnej Górze czy Palenica w Szczawnicy, też podjęły podobne decyzje.

    Ta sama sytuacja dotyczy pierwszego wyciągu w Białka Tatrzańska – Horników Wierch. Ponadto, sezon zakończyły również stacje Czorsztyn-Ski w Kluszkowcach i Witów-Ski w Witowie.

    Mało tego, w najbliższych dniach swoją działalność zakończą też stacje pod Nosalem i na Harendzie w Zakopanem. Warto dodać, że jeszcze przed ostatecznym zamknięciem przedstawiciele stacji narciarskiej Harenda Zakopane planują zorganizować Akademickie Mistrzostwa Polski.

    Decyzję w sprawie zakończenia działania w tym sezonie ogłosiła też Polana Szymoszkowa w Zakopanem. Obiekt zamierza działać do 10 marca, pod warunkiem sprzyjającej pogody.

    Mimo problemów ze śniegiem nadal można jeździć na stokach Kotelnicy Białczańskiej, Rusińskiego Wierchu, oraz innych stacjach w regionie, w tym na Kasprowym Wierchu.

  • w

    Wybuch gazu w wypożyczalni nart na Gubałówce. Policja poszukuje świadków zdarzenia (wiadomosci.radiozet.pl)

    Władze policji w Zakopanem apelują o kontakt wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje na temat groźnego wybuchu gazu w wypożyczalni nart na Gubałówce. Eksplozja niemal całkowicie zniszczyła drewniany budynek i spowodowała obrażenia u jednej osoby.

    Wybuch gazu w wypożyczalni nart na Gubałówce miał miejsce 13 lutego o poranku. Incydent zniszczył drewnianą konstrukcję obiektu, w związku z czym włączył się alarm. Chwilę później do akcji oddelegowano patrole policyjne, zastępy strażackie i medyków pogotowia ratunkowego.

    Straż pożarna informuje, że z powodu wybuchu ranna została jedna osoba, którą z poważnymi oparzeniami przewieziono do zakopiańskiego szpitala. Okazało się, że jest nią mieszkaniec powiatu tatrzańskiego, który został wyratowany z zawalonego budynku przez przypadkowego przechodnia. Poszkodowany później zniknął z miejsca zdarzenia i pojawił się w szpitalu w Zakopanem.

    Ponadto, strażacy sugerują, że przyczyną mogło być nagromadzenie gazu propan-butan, używanego do ogrzewania.

    Pomimo dotychczasowych ustaleń, policja potrzebuje dodatkowych relacji świadków. Dlatego apeluje do osób, które były na miejscu zdarzenia lub mogą dostarczyć istotnych informacji w tej sprawie.

  • w

    TOPR podsumowało okres ferii zimowych w Tatrach. Wzrosła liczba wypadków lawinowych (zakopane.naszemiasto.pl)

    Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podsumowało tegoroczne ferie zimowe, podczas których doszło do niejednej poważnej interwencji. Podczas ferii ratownicy zanotowali 56 wypadków, z czego jeden był śmiertelny. Do wielu z nich doszło z powodu zejścia lawiny.

    Okres ferii zimowych w Tatrach trwał w sumie sześć tygodni, kończąc się z dniem 25 lutego. W trakcie tego okresu odnotowano wzmożony ruch w górach, co doprowadziło też do 56 wypadków na obszarze tatrzańskim. Jako najczęstsze przyczyny wskazywano potknięcia i poślizgi, które nierzadko prowadziły do urazów kończyn dolnych.

    Podczas ferii zdarzył się również jeden wypadek śmiertelny, w wyniku którego 28-letni turysta zginął pod lawiną na Przełęczy Kondrackiej.

    Jak podają ratownicy, podczas ferii zanotowano też siedem wypadków lawinowych. Głównym powodem były zmienne warunki pogodowe, duże wahania temperatur i silny wiatr – każdy z tych czynników zwiększył ryzyko lawinowe w Tatrach.

    Ostatni weekend ferii był intensywny dla ratowników TOPR, którzy udzielili pomocy dziewięciu osobom, w tym narciarzowi porwanemu przez lawinę. Ponadto ratownicy donoszą, że musieli też sprowadzać z gór zgubionych taterników, a kilku turystów wymagało transportu do pobliskich szpitali.

  • w

    Andrzej Duda korzysta z uroków narciarstwa na Kasprowym Wierchu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Prezydent Andrzej Duda spędził czas na nartach na Kasprowym Wierchu, gdzie wziął udział w Slalom Maratonie Narciarskim. Imprezę, na której pojawiło się około 60 zawodników, zorganizowała Fundacja Handicap Zakopane.

    Jest to już 10. edycja maratonu narciarskiego, którego celem jest zbieranie funduszy na zajęcia sportowe dla osób z niepełnosprawnościami. Tradycyjnie trwający 12 godzin maraton odbywał się na Polanie Szymoszkowej. Jednak w tym roku, z powodu ciepłej zimy, impreza została skrócona i przeniesiona na Kasprowy Wierch.

    Organizatorka maratonu, Małgorzata Tlałka-Długosz, wskazała na znaczenie integracji sportowców niepełnosprawnych z pozostałymi uczestnikami, twierdząc, że jest to główne założenie tegorocznego maratonu.

    Prezydent RP, Andrzej Duda, po raz kolejny wsparł to zimowe wydarzenie, biorąc udział w rywalizacji jako pierwszy zawodnik na trasie w Dolinie Gąsienicowej. W sumie do zawodów stanęło około 60 narciarzy.

  • w

    XXX Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Małopolsce! Wyjątkowe atrakcje aż do 17 marca (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dobiegły końca widowiskowe zawody łyżwiarzy, biegaczy narciarskich i biathlonistów w ramach XXX Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach zimowych Małopolska 2024. Aktualnie trwa rywalizacja w narciarstwie klasycznym i skokach w Zakopanem. Sportowe atrakcje zimowe potrwają do 17 marca.

    Olimpiada młodzieżowa, inspirowana igrzyskami europejskimi, rozpoczęła się zapaleniem znicza w wykonaniu sportowców Marcina Nowaka i Luizy Złotkowskiej. W imprezie udział wzięło 1200 młodych sportowców z całej Polski, rywalizując w różnych dyscyplinach. Dzięki olimpiadzie kibice mogą oddawać się swoim sportowym pasjom, takim jak narciarstwo klasyczne, skoki, czy narciarstwo alpejskie.

    Impreza odbywa się w różnych miastach Małopolski. Na przykład, narciarstwo klasyczne można zobaczyć w Zakopanem, a hokej na lodzie w Nowym Targu i Krynicy-Zdroju.

    Olimpiada to wielkie święto sportów zimowych i wyzwanie dla organizatorów, jak również promocja miast oraz ogromne możliwości prezentacji młodych zawodników. Sportowcy, którzy stają na podium, dostają nie tylko dyplomy i medale, ale zbierają też symboliczne koła olimpijskie. Po zebraniu pięciu kół mają szansę na zakwalifikowanie się do rywalizacji międzynarodowych.

  • w

    Turyści zniesmaczeni wysokimi cenami i chamstwem górali na Podhalu (www.onet.pl)

    Jedna z turystek wypowiedziała się na temat mieszkańców Podhala, twierdząc, że jest bardzo rozczarowana ich zachowaniem. Zarówno doświadczenia pani Anny podczas wizyty w Kościelisku, jak i relacje innych turystów, wskazują na trudności, z jakimi muszą zmagać się osoby odwiedzające Zakopane i okolice.

    Pani Anna postanowiła podzielić się swoimi obserwacjami na temat atmosfery, jaka panuje na Podhalu, wskazując na pogarszające się relacje między turystami a lokalną społecznością.

    Wspomniała, że będąc na Podhalu, wsiadła z mężem do taksówki. Kiedy podczas jazdy zwróciła kierowcy uwagę, żeby nie palił w samochodzie, zagroził, że zaraz będą musieli iść piechotą. Kiedy pani Anna powiedziała, że zgłosi go do centrali, taksówkarz się zatrzymał i w połowie drogi wyprosił ich z pojazdu. A potem odjechał z piskiem opon.

    Co więcej, turystka wspomina też o sklepach i kawiarniach w Zakopanem, gdzie panuje wyjątkowo niemiła obsługa. I dodaje, że pomimo takiego zachowania turyści nadal wydają tam krocie. Natomiast ceny w tym mieście wołają o pomstę do nieba.

    Pan Darek, który również odwiedził Tatry, oznajmił, że górale zamienili to miasto w cyrk, a ceny w Zakopanem i okolicach naprawdę są bardzo wysokie, porównywane do cen w Alpach, które są znacznie bardziej atrakcyjne niż Tarty.

    Ponadto, będąc w drodze do Morskiego Oka, pan Darek skorzystał z przewózki konnej. W trakcie jazdy powiedział woźnicy, że koń wygląda na bardzo zmęczonego i brudnego. W zamian otrzymał grad obelg pod swoim adresem.

    Natomiast pani Zosia opowiada o swoim negatywnym pobycie w jednym z zakopiańskich pensjonatów, gdzie natrafiła na brudną pościel i wulgarną obsługę. Dodała, że ceny w tym miejscu były ogromne, co wcale nie przekładało się na czystość pokoi i obsługę. Pani Zosia zaznacza, że jeśli sytuacja na Podhalu będzie się utrzymywać, w końcu nikt nie będzie chciał tam przyjeżdżać.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.