Więcej wpisów

  • w

    Powstaną nowe miejsca pracy dzięki inwestycji na budowę fabryki PGZ w Czernicy pod Wrocławiem (gazetawroclawska.pl)

    W ramach rozwoju Czernicy pod Wrocławiem pojawił się ambitny projekt utworzenia Dolnośląskiego Centrum Produkcyjno-Serwisowego Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Oznacza to nie tylko znaczącą rozbudowę i modernizację o wartości kilkuset milionów złotych, ale także nowe miejsca pracy dla mieszkańców.

    Dolnośląskie Centrum Produkcyjno-Serwisowe Polskiej Grupy Zbrojeniowej to rezultat połączenia dwóch firm – Wojskowych Zakładów Łączności nr 2 oraz PIT-RADWAR. W efekcie tego połączenia Czernica pod Wrocławiem stanie się kluczowym ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego w Polsce.

    Wojciech Cybul, Prezes Wojskowych Zakładów Łączności nr 2, informuje, że aktualnie trwa konsultacja projektu biznesplanu rozbudowy zakładu. Projekt omawiany jest z Polską Grupą Zbrojeniową, do której należy PIT-RADWAR S.A.

    Proces formalności związanych z połączeniem dwóch firm już jest w toku, a planowane unowocześnienie zakładów zakłada się na lata 2024-2027. Inwestycja, opiewająca na 300 milionów złotych, przewiduje znaczną rozbudowę zakładu, w tym nowych budynków oraz remont istniejących obiektów.

    Dolnośląskie Centrum Produkcyjno-Serwisowe w Czernicy skupi się na dwóch obszarach działań:

    – Po pierwsze, zajmie się produkcją i serwisowaniem specjalistycznej elektroniki związaną z urządzeniami na licencji L3Harris, obejmując radiostacje, wozy dowodzenia na pojazdach Honker, oraz sprzęt łączności.

    – Po drugie, stanie się centrum serwisowym dla systemów dowodzenia, radarów i uzbrojenia od Polskiej Grupy Zbrojeniowej, tworząc m.in. zespoły reagowania serwisowego, flotę mobilnych warsztatów serwisowych i centrum materiałowe.

    Pracownicy Dolnośląskiego Centrum Produkcyjno-Serwisowego, zatrudnieni głównie w oparciu o wyższe i techniczne wykształcenie, to głównie inżynierowie specjalizujący się w elektryce, mechatronice lub mechanice.

  • w

    Mieszkańcy nowego apartamentowca na Krzykach skarżą się na krzywe ściany i zalane sufity (www.radiowroclaw.pl)

    Nowi mieszkańcy apartamentowca na wrocławskich Krzykach, którzy wprowadzili się nieco ponad pół roku temu, już doświadczają licznych problemów. Jednym z nich są krzywe i niedokładnie pomalowane ściany. Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ lokatorzy narzekają też na zalane ściany i sufity.

    Minął zaledwie rok od zakończenia budowy budynku, a właściciele lokali już zgłaszają poważne zastrzeżenia w związku z jakością wykonania. Wnętrza budynku wywołują oburzenie wśród niejednego lokatora, głównie ze względu na nierówne płytki w częściach wspólnych oraz zacieki podczas opadów deszczu. Problem wynika z nieszczelności w konstrukcjach dachu i balkonów, co sprawia, że woda przecieka do mieszkań.

    W związku z warunkami mieszkańcy apelują o natychmiastowe działania w tej sprawie. Planowali o tym porozmawiać z przedstawicielami firmy Develia, która jest odpowiedzialna za budowę, ale pojawiły się trudności w nawiązaniu kontaktu. A to jeszcze bardziej nasiliło frustrację mieszkańców.

    Woda zalała niektóre mieszkania, a lokatorzy próbują samodzielnie dokonywać napraw, lecz jest to tylko tymczasowe rozwiązanie.

    Spółka Develia przyjęła pozycję obronną i powołała się na dokumentację z finalnej inspekcji budowy, twierdząc, że bez tego wydanie kluczy do mieszkań nie byłoby możliwe.

    W rezultacie Develia zobowiązała się do naprawienia wszystkich zgłoszonych i uzasadnionych usterek do 15 grudnia 2023 roku. Przedstawiciele firmy twierdzą, że utrzymują stały kontakt ze Wspólnotą Mieszkaniową poprzez korespondencję mailową i telefoniczną.

  • w

    Powstanie nowe połączenie kolejowe: Praga – Pardubice – Wrocław – Gdynia w dziewięć godzin (investmap.pl)

    Na mapie międzynarodowych połączeń kolejowych pojawi się nowa linia Ex32, która połączy Pragę, Pardubice, Wrocław i Gdynię. Uruchomienie linii planowane jest w przyszłym roku. České dráhy opublikowały szczegóły dotyczące nowej trasy, która będzie operatywna w kategorii EuroCity od grudnia 2024 roku.

    Nowy pociąg będzie wyposażony w 250 miejsc siedzących, w tym jeden wagon pierwszej klasy. Trasa poprowadzi z Pragi aż nad polskie wybrzeże Bałtyku, zatrzymując się po stronie czeskiej w Kolínie, Pardubicach, Ústí nad Orlicí, Letohradzie, Jablonném nad Orlicí i Lichkově. Natomiast w Polsce pociąg zatrzyma się we Wrocławiu, Poznaniu, Bydgoszczy, Gdańsku i Gdyni.

    W planach przewidywane są cztery pary pociągów, które wyruszą z Pragi o godzinach 6:56, 10:56, 14:56 i 18:56. Tabory będą obsługiwane przez PKP Intercity. Harmonogram przyjazdów do Pragi zostanie dostosowany zgodnie z umową ministerstwa transportu i czeskiego przewoźnika, z przyjazdami o godzinach 9:03, 13:03, 17:03 i 21:03. Podróż między Pragą a Wrocławiem ma trwać około czterech godzin, a między Pragą a Gdynią około dziewięciu godzin. 

    PKP Intercity obsługiwać będzie połączenia po stronie polskiej. Pociągi na tej trasie będą klimatyzowane, a pasażerowie będą mieć dostęp do Wi-Fi i przekąsek. W planach jest wprowadzenie wagonu restauracyjnego, co wydłuży skład o jeden wagon. Nowe pociągi mają zapewnić znacznie szybsze i wygodniejsze połączenie między Pragą a Dolnym Śląskiem, skracając czas podróży o około trzy godziny w porównaniu z obecną trasą przez Bohumín i Warszawę.

  • w

    Gigantyczne korki na autostradzie A4 na granicy niemieckiej. Policja przeprowadza wzmożone kontrole pojazdów (gazetawroclawska.pl)

    Na autostradzie A4, prowadzącej do polsko-niemieckiej granicy w okolicach węzła Jędrzychowice, doszło do znacznego utrudnienia w ruchu drogowym. Jest to nie tylko efekt zakończenia długiego weekendu, ale także wzmożonych kontroli granicznych, które przeprowadzane są przez niemieckich funkcjonariuszy.

    Wczoraj rano na autostradzie A4 korki rozrosły się do prawie 10 kilometrów i nie przestawały się wydłużać. Podobne problemy pojawiły się również na równoległej drodze krajowej nr 94.

    Na autostradzie A4 w stronę niemieckiej granicy można zaobserwować znaczne utrudnienia w ruchu drogowym. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) poinformowała, że od 5 listopada rozszerzono kontrole graniczne zaraz za wjazdem na autostradę, co wywołało ogromne korki.

    Około godziny 8:00 sznur pojazdów osiągnął już 6,5 kilometra, a dwie godziny później przekroczył 10 km i nie przestawał się wydłużać. Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ utrudnienia trwały aż do późnych godzin popołudniowych.

    Podobne problemy komunikacyjne wystąpiły również na drogach krajowych nr 94 i nr 30. Podróżując z Bolesławca w kierunku Zgorzelca, kierowcy musieli zmierzyć się z korkiem, który rozpoczynał się już 12 kilometrów od granicy, a kończył się przy rondzie w pobliżu Galerii Słowiańskiej w Zgorzelcu.

  • w

    Prace nad tunelami na trasie Wrocław – Praga nie ustają (gazetawroclawska.pl)

    Fragment S3 między Kamienną Górą a granicą z Czechami (Lubawki) właśnie doczekał się swojego otwarcia. Pozostaje już tylko odcinek prowadzący z Bolkowa do Kamiennej Góry, który obejmuje dwa imponujące tunele.

    Odcinek S3 Bolków – Kamienna Góra zrealizowany jest już w 85%. Jest to część większego projektu, który będzie prowadzić od Świnoujścia aż do granic z Czechami (Lubawki). To kluczowe połączenie ma umożliwić podróż z Wrocławia do Pragi, schodząc z autostrady A4 w okolicach Legnicy.

    Jednak należy dodać, że termin ukończenia czeskiego fragmentu jest obecnie niejasny. Prawdopodobnie zostanie przesunięty na połowę 2025 roku lub 2027 rok.

    Polska część S3 jest już niemal gotowa, a obecne prace skupiają się na dwóch ogromnych tunelach na odcinku Bolków – Kamienna Góra, o łącznej długości 16 km. Są to najbardziej imponujące obiekty na tym fragmencie trasy.

    Pierwszy z tuneli, o nazwie TS-26, składa się z dwóch naw głównych, każda z długością ponad 2 km. Do tego zawiera osiem punktów ewakuacyjnych oraz przejazd awaryjny. Jest to najdłuższy tunel w Polsce, wydrążony w skale. Drugi tunel, o nazwie TS-32, ma długość 320 metrów i jest wyposażony w punkty alarmowe oraz hydranty.

    Na tunelu TS-26 obecnie prowadzone są prace naprawcze i wykańczające w obu nawach, a także prace nad kapturami chodnikowymi i studzienkami kanalizacyjnymi. Ostatni odcinek S3, łączący Bolków z Kamienną Górą, zostanie ukończony w pierwszej połowie 2024 roku.

  • w

    Tragiczny wypadek w gminie Chojnów. Samochód potrącił rowerzystę ze skutkiem śmiertelnym (gazetawroclawska.pl)

    Śmiertelny wypadek miał miejsce w sobotę na DW 335, gdzie kobieta za kierownicą samochodu osobowego wjechała w mężczyznę na rowerze, który jechał przed nią. Rowerzysta poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Ruch na drodze został zablokowany na czas oględzin.

    Jak podaje kom. Jagoda Ekiert, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy, do tragicznego wypadku doszło 4 listopada około godziny 6:00 na drodze wojewódzkiej nr 335 w pobliżu miejscowości Kolonia Kołłątaja (gm. Chojnów, pow. legnicki). Kobieta podróżująca samochodem osobowym marki Opel nagle wjechała w rowerzystę, który poruszał się w tym samym kierunku.

    Niestety, w wyniku poniesionych obrażeń mieszkaniec gminy Chojnów zginął na miejscu. Jak dodaje oficer prasowy, kobieta została przebadana alkomatem, który wykazał, że w momencie zdarzenia była trzeźwa.

    Na miejscu wypadku pracowali biegli w zakresie rekonstrukcji zdarzeń drogowych i funkcjonariusze policji pod nadzorem złotoryjskiej prokuratury. Na czas działań służbowych ruch na drodze został częściowo zablokowany, obejmując odcinek między Chojnowem a Jaroszówką. Wyznaczono też objazdy przez Białą, które obowiązywały przez kilka godzin.

  • w

    Samobójca wspiął się na komin kamienicy w Jaworze. Do akcji wysłano policyjnych negocjatorów z Wrocławia (gazetawroclawska.pl)

    W dniu 1 listopada miała miejsce dramatyczna sytuacja w miejscowości Jawor (woj. dolnośląskie). W pewnej chwili na kominie trzypiętrowej kamienicy pojawił się zdesperowany mężczyzna, który zamierzał targnąć się na swoje życie. Na miejsce zdarzenia natychmiast oddelegowano policję i negocjatorów, którzy podjęli działania w celu powstrzymania mężczyzny.

    W środę wieczorem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Jaworze otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który wspiął się na komin kamienicy w centrum miasta. Początkowo do zgłoszenia skierowano policyjny patrol.

    Po przyjeździe policji okazało się, że na kominie rzeczywiście stoi mężczyzna, który został zidentyfikowany jako 38-letni mieszkaniec Jawora. 38-latek stał na kominie i groził, że z niego zeskoczy. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a chwilę później na miejsce dojechali strażacy i zespół pogotowia ratunkowego.

    Z uwagi na groźby samobójcze w sprawę zaangażowano negocjatorów policyjnych z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Dzięki sprawnym działaniom i rozmowom z rodziną mężczyzny interwencja zakończyła się sukcesem. W rezultacie mieszkaniec Jawora zszedł z komina, skąd trafił pod opiekę specjalistów medycznych.

  • w

    Złotoryja: Włamała się do mieszkania 69-letniego sąsiada, którego napadła i okradła (gazetawroclawska.pl)

    69-letni mieszkaniec Złotoryi padł ofiarą włamania w swoim mieszkaniu, gdzie został brutalnie zaatakowany i obrabowany z gotówki, dokumentów tożsamości oraz telefonu komórkowego. Główną podejrzaną jest 32-letnia kobieta, która jest sąsiadką pokrzywdzonego.

    Według relacji mężczyzny, sprawczyni włamała się do jego mieszkania i zastosowała wobec niego przemoc fizyczną. W momencie, gdy mężczyzna był bezbronny, ukradła jego wartościowe przedmioty, w tym pieniądze, dokumenty, telefon komórkowy i sprzęt elektroniczny.

    Jak informuje mł. asp. Dominika Kwakszys, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi, okradziony 69-latek ocenił swoje straty na około 4 tysiące złotych. Ponadto, podejrzana miała mu też grozić śmiercią oraz znieważać werbalnie.

    Po szybkich działaniach policji 32-letnia kobieta została zatrzymana w swoim miejscu zamieszkania. Zdobyte przez śledczych materiały dowodowe umożliwiły prokuraturze złożenie wniosku o tymczasowe aresztowanie, aby zapobiec dalszym przestępstwom.

  • w

    Myśliwy został postrzelony w głowę podczas polowania w dolnośląskich lasach (gazetawroclawska.pl)

    W minioną niedzielę grupa myśliwych wybrała się na wspólne polowanie, podczas którego doświadczyła bardzo groźnej sytuacji. W trakcie polowania w kompleksie leśnym na Dolnym Śląsku jeden z myśliwych został postrzelony w głowę. Na miejsce przybyli medycy pogotowia ratunkowego, którzy poddali mężczyznę hospitalizacji.

    Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 29 października w lesie pod Janicami (pow. lwówecki) na Dolnym Śląsku. Według relacji sierż. Olgi Łukaszewicz, rzecznik prasowej z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim, dyżurny przyjął zgłoszenie o postrzelonym myśliwym w lesie w okolicach Janic.

    Jak dodaje rzecznik, podczas legalnego polowania, w którym brało udział 33 myśliwych, jeden z nich został postrzelony w głowę pociskiem rykoszetującym. Na szczęście skończyło się tylko na draśnięciu, a myśliwemu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Jeżeli pocisk trafiłby niecały centymetr dalej, mężczyzna prawdopodobnie nie przeżyłby tego wypadku.

    Aktualnie prowadzone są czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia, którymi zajmują się funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratora.

  • w

    Dwie aktywistki z regionu Karkonoszy wyłudziły 1,5 mln euro dotacji unijnych (gazetawroclawska.pl)

    Dwie aktywistki lokalnych stowarzyszeń w regionie Karkonoszy zostały oskarżone o wyłudzenie 1,5 mln euro dotacji unijnych. Według ustaleń kobiety działały głównie w interesach własnych. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze postawiła zarzuty 64-letniej mieszkance powiatu lwóweckiego oraz 70-letniej mieszkance powiatu karkonoskiego.

    Funkcjonariusze policji w Jeleniej Górze zgromadzili niezbędny materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie zarzutów obu kobietom. Aktywistki postawiono w stan oskarżenia o łączne wyłudzenie co najmniej 1,5 mln euro unijnych dotacji. W sumie usłyszały aż 12 zarzutów w związku z ich nielegalnym procederem. Warto dodać, że kobiety utrzymywały swoją „działalność” przez pięć lat.

    Jak informuje policja, podejrzane obejmowały stanowiska prezesów w dwóch różnych stowarzyszeniach i działały wspólnie. Wielokrotnie posługiwały się fałszywymi dokumentami, aby pozyskać fundusze unijne.

    W okresie sierpień 2016 – luty 2021 r. aktywistki wprowadziły w błąd Fundację Rozwoju Systemu Edukacji. Kobiety przedstawiły fałszywe dokumenty związane z różnymi projektami, tym samym powodując szkody w Unii Europejskiej. W ciągu pięciu lat wyłudziły co najmniej 1,5 mln euro. Obecnie policja dokładnie wyjaśnia okoliczności sprawy.

    Podejrzanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Aktualnie przebywają pod dozorem policji i mają zakaz kontaktowania się ze sobą. Policja zabezpieczyła też majątek o wartości ponad 4 mln zł na poczet przyszłych kar.

  • w

    Prace budowlane w gminie Oława odsłoniły 50-kg bombę lotniczą z okresu drugiej wojny światowej (gazetawroclawska.pl)

    W gminie Oława (woj. dolnośląskie) natrafiono na niecodzienne znalezisko, które odkryto w trakcie prac nad utwardzaniem gruntu na terenie jednej z firm w okolicach Wrocławia. Okazało się, że w ziemi znajdował się niewybuch z okresu drugiej wojny światowej, który ważył około 50 kilogramów.

    Niewybuch z drugiej wojny światowej odsłonięto 26 października w miejscowości Stanowice (gm. Oława, pow. oławski), gdzie prowadzone są prace budowlane przez podwrocławską firmę. Jak informuje st. asp. Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Oławie, na terenie budowy w Stanowicach znaleziono bombę z czasów drugiej wojny światowej. Jest to bomba lotnicza P-50, której waga oscyluje w graniach 50 kilogramów.

    Po natrafieniu na niewybuch do akcji wezwano grupę saperów z I Brzeskiego Pułku Saperów. Specjaliści natychmiast zajęli się niewypałem, zabezpieczając zarówno bombę, jak i teren przed dostępem dla osób postronnych. Następnie niewybuch został bezpiecznie usunięty z obszaru budowy.

    Policja apeluje, aby w przypadku znalezienia niewybuchu nie próbować go rozbrajać, ani dotykać. Miejsce odkrycia należy również oznaczyć, aby można je było łatwo namierzyć, szczególnie jeśli znajduje się w lesie. Z kolei ostatnim krokiem jest powiadomienie o ładunku odpowiednich służb.

  • w

    Kierowca wjechał w trzy kobiety na oznakowanym przejściu dla pieszych w Bielawie (gazetawroclawska.pl)

    Bardzo groźna sytuacja wydarzyła się w miejscowości Bielawa, gdzie kierowca osobówki wjechał w grupę kobiet, które znajdowały się na przejściu dla pieszych. Na miejsce oddelegowano policję i służby medyczne, które przewiozły pacjentki do pobliskiego szpitala.

    Do niebezpiecznego wypadku doszło 21 października około godziny 20:00 na ul. Waryńskiego w Bielawie (pow. dzierżoniowski, woj. dolnośląskie). Jak relacjonuje nadkom. Marcin Ząbek, rzecznik prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie, mężczyzna prowadzący samochód osobowy nie udzielił pierwszeństwa grupie kobiet, które znajdowały się na oznakowanym przejściu dla pieszych.

    W rezultacie 41-letni kierowca wjechał pojazdem w trzy kobiety w wieku 41, 42 i 43 lat. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł pacjentki do szpitala, stwierdzając obrażenia kwalifikowane powyżej siedmiu dni. Oznacza to, że w sprawie wypadku zostanie wszczęte dochodzenie.

    Ponadto, kierowca został przebadany alkomatem na miejscu zdarzenia, który wykazał, że mężczyzna był trzeźwy. Obecnie nie wiadomo, dlaczego 41-latek spowodował tę groźną sytuację.

  • w

    Szwedzka Aira będzie produkować pompy ciepła we Wrocławiu. Zainwestuje prawie 1,3 mld zł w nową fabrykę (www.wnp.pl)

    Szwedzka firma Aira planuje zainwestować prawie 1,3 miliarda złotych w nową fabrykę pomp ciepła we Wrocławiu. Aira poinformowała, że ma zamiar wykorzystać do tego hale produkcyjne po Volvo Buses, a sama inwestycja ma potencjał na stworzenie nawet 1500 miejsc pracy.

    Aira, która jest częścią Vargas Holding, rozpoczyna budowę fabryki pomp ciepła pod marką Heatly.pl. Projekt otrzymał wsparcie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na kwotę 1,27 miliarda złotych.

    Nowa fabryka, która zlokalizowana będzie w zakładach Volvo Buses, przewiduje rozpoczęcie działalności już w 2024 roku. Firma planuje modernizację istniejących hal produkcyjnych i stworzenie miejsc pracy dla około 500 pracowników. Natomiast w przyszłości liczba ta może się zwiększyć nawet do 1500. Ponadto, Aira zainteresowana jest również zatrudnieniem ekspertów z zamkniętej fabryki Volvo we Wrocławiu.

    Inwestycja szwedzkiej firmy w produkcję pomp ciepła to kolejne tego typu przedsięwzięcie w Polsce. Inne firmy, takie jak Grupa Daikin Europe w Ksawerowie, Viessmann Technika Grzewcza w Legnicy, czy Niemiecki Bosch w Dobromierzu, również zainwestowały w ten sektor. A to wyraźnie potwierdza rosnące zainteresowanie rynkiem pomp ciepła w kraju.

  • w

    Kontrmanifestacja na Marszu Równości w Bolesławcu. Przeciwnicy z transparentem „Zakaz pedałowania” (gazetawroclawska.pl)

    Dnia 22 października Bolesławiec był świadkiem pierwszego Marszu Równości, w którym uczestniczyło około 200 osób. Jednak w trakcie pochodu uczestnicy natknęli się na liczne grupy przeciwników tęczowej społeczności, które wywiesiły ogromny transparent z napisem „Dość w bawełnę owijania. Zakaz pedałowania”. Odmawiali także różaniec.

    Marsz Równości był inicjatywą Stowarzyszenia boleslawianie.eu, które z pomocą Kultury Równości i Komitetu Obrony Demokracji zorganizowało tęczowy marsz w Bolesławcu. Na czele pochodu szedł poseł Koalicji Obywatelskiej, Piotr Borys, reprezentujący okręg legnicki. Poseł oświadczył, że należy dążyć do otwartego i tolerancyjnego państwa, wolnego od homofobii.

    Borys zapowiedział też, że po ostatnich wyborach można spodziewać się zmian w kwestii praw społeczności LGBT, wskazując na potrzebę wprowadzenia związków partnerskich jako pierwszego kroku. Co ciekawe, poseł przybył na Marsz Równości na zaproszenie lokalnego portalu istotne.pl. Portal ogłosił, że wydarzenie odniosło sukces, ale nie wspomniał o licznych przeciwnikach, jacy pojawili się na marszu.

    Grupy reprezentujące środowiska konserwatywno-katolickie zorganizowały się w różnych miejscach, gromadząc również około 200 osób. W trakcie marszu kilka razy doszło do zderzenia się obu grup, co prowadziło do emocjonalnych okrzyków. Grupa kibicowsko-narodowa zatamowała Marszowi Równości dostęp do bolesławieckiego rynku, pomimo że była to oficjalna trasa pochodu. W efekcie zmieniono trasę, aby uniknąć konfrontacji.

    Ponadto, przeciwnicy LGBT odmawiali też różaniec i wywiesili transparent z napisem „Dość w bawełnę owijania, zakaz pedałowania”. Marszowi przez cały czas towarzyszyli liczni funkcjonariusze policji, którzy oddzielali obie grupy.

  • w

    Pojawiła się koncepcja nowego podziału województwa dolnośląskiego i przeniesienia stolicy (gazetawroclawska.pl)

    Dr Łukasz Zaborowski z Instytutu Sobieskiego postanowił zaprezentować kilka sugestii dotyczących przyszłości Dolnego Śląska. Sugestie doktora obejmują podział województwa, jego powiększenie, a nawet możliwość przeniesienia stolicy do Legnicy lub Świdnicy.

    Raport zatytułowany „Korekta Układu Województw – Ku Równowadze Rozwoju” autorstwa dr. Łukasza Zaborowskiego przedstawia cztery warianty zmian obecnego podziału administracyjnego Polski. Omawia również potencjalne zmiany Dolnego Śląska.

    Według doktora obecny układ województw jest efektem przypadkowej hybrydy, a nie spójnej koncepcji. Jest to wynik rozszerzenia województw dużych o województwa średnie w wyniku polityki. W raporcie eksperta Instytutu Sobieskiego można przeczytać, że niektóre miasta zachowały swoją regionalną samodzielność, podczas gdy inne ją utraciły, co wpływa na ich znaczenie w sieci osadniczej kraju.

    W raporcie autor proponuje cztery różne warianty zmian, które różnią się zarówno kształtem województw, jak i lokalizacją stolic i siedzib urzędów. Warianty obejmują minimalne korekty, umiarkowane zmiany, równoważenie ośrodków metropolitalnych i koncepcję dużych województw opartych na wielkoskalowych układach osadniczych.

    Każdy wariant ma na celu dostosowanie podziału do zmieniających się potrzeb i standardów.

  • w

    Pielgrzymka z Wrocławia pokonała 30 km do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy (gazetawroclawska.pl)

    Ponad 6 000 uczestników przeszło niemal 30 km podczas corocznej pielgrzymki pieszej z Wrocławia do Trzebnicy. Jest to jedna z większych uroczystości tego typu w Polsce. Grupa wędrowców zmierzała do grobu św. Jadwigi Śląskiej, uroczyście celebrując pamięć o zmarłej.

    Piesza pielgrzymka do Trzebnicy za każdym razem gromadzi tłumy uczestników, w tym również dzieci. Grupa wiernych wyruszyła spod archikatedry wrocławskiej w sobotę o świcie, pokonując niemal 30 kilometrów w kilka godzin. Celem wędrówki było dotarcie do bazyliki trzebnickiej św. Jadwigi Śląskiej.

    Pielgrzymi pochodzili z różnych obszarów archidiecezji wrocławskiej – zarówno z Wrocławia, jak i innych miast w okolicy. Dla wielu osób pielgrzymka to tradycja i okazja do spotkania z Bogiem oraz jego wyznawcami.

    Grupa zakończyła wędrówkę uroczystą Mszą świętą w Trzebnicy, celebrowaną przez licznych kapłanów i biskupów, w tym arcybiskupa Józefa Kupnego, biskupa Macieja Małygę i biskupa Piotra Wawrzynka. Biskup Wawrzynek zachęcał uczestników do zwracania uwagi na bliźnich, do wspólnoty wiary i do czynienia dzieł miłosierdzia. Podkreślał, że pielgrzymka to okazja do odnawiania wiary w Boga.

    Biskup tłumaczył, że chodzi nie tylko o utrzymywanie własnej wiary, ale także o przekazywanie jej innym i zachęcanie ich do przyjęcia drogi chrześcijańskiej, podobnie jak to czyniła św. Jadwiga.

  • w

    Kamienna Góra: Uzbrojony w nóż mężczyzna chciał się podpalić w bibliotece. Policjanci znają już motyw (gazetawroclawska.pl)

    W dniu 17 października doszło do dramatycznego incydentu w miejscowej bibliotece w Kamiennej Górze. W pewnym momencie do budynku wtargnął mężczyzna, który stwarzał zagrożenie dla siebie i innych osób. Był obficie oblany benzyną, a w ręku trzymał nóż. Dzięki sprawnym działaniom policji udało się uniknąć tragedii i ustalić motyw agresora.

    Sytuacja rozegrała się we wtorek rano przy ulicy Kościuszki w Centrum Kultury w Kamiennej Górze, gdzie do biblioteki wszedł 47-letni mieszkaniec powiatu kamiennogórskiego. Mężczyzna był oblany łatwopalną substancją, którą rozlał też na podłogę, a następnie ją podpalił.

    Zarządzono natychmiastową ewakuację budynku, a do działań przystąpili policjanci z Kamiennej Góry. Funkcjonariusze z narażeniem własnego życia zdołali obezwładnić agresywnego mężczyznę.

    Jak informuje kpt. Adrian Książek, rzecznik prasowy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kamiennej Górze, pracownicy Centrum Kultury przeprowadzili ewakuację, zanim służby ratownicze dotarły na miejsce. Warto dodać, że mężczyzna był również uzbrojony w nóż, co stanowiło dodatkowe zagrożenie. Policja przekazała 47-latka pod opiekę ratowników medycznych, którzy poddali go hospitalizacji.

    Okazało się, że przyczyną dramatycznego zachowania mężczyzny w bibliotece były skutki zawodu miłosnego. Podejrzany usłyszał zarzuty narażenia życia i zdrowia innych na niebezpieczeństwo, a także nękania i stosowania gróźb karalnych.

    Okoliczności zdarzenia bada Prokuratura Rejonowa w Kamiennej Górze.

  • w

    Groźny wypadek w pobliżu Milicza. Rozpędzona osobówka przygniotła mężczyznę do śmieciarki (gazetawroclawska.pl)

    Dnia 18 października w godzinach porannych doszło do wypadku niedaleko Milicza (woj. dolnośląskie). Rozpędzony samochód wjechał w pracownika, który obsługiwał śmieciarkę.

    Zdarzenie miało miejsce w środę po godzinie 8:00 w miejscowości Dziadkowo (gm. Cieszków, pow. milicki). Na drodze krajowej numer 15, która przebiega przez tę miejscowość, rozpędzony samochód osobowy marki Audi wjechał w śmieciarkę, która stała na poboczu jezdni. Przy pojeździe pracowało dwóch mężczyzn opróżniających pojemniki na odpady. Kierowca audi uderzył w jednego z mężczyzn, przygniatając go do śmieciarki.

    Na miejsce oddelegowano straż pożarną, funkcjonariuszy policji, zespół ratownictwa medycznego i służbę drogową. W wyniku odniesionych obrażeń poszkodowany pracownik śmieciarki został przewieziony do szpitala, podobnie jak 19-letni kierowca audi. Stan obu pacjentów jest stabilny i nie występuje zagrożenie utraty życia.

    Na czas oględzin i oczyszczania miejsca wypadku trasa DK15 została zablokowana na ponad sześć godzin.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.