Więcej wpisów

  • w

    KolekTYw Ninja w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    Niezwykła inicjatywa w Gdańsku została założona przez pasjonatów spotu i zdrowego stylu życia. Miejsce, gdzie spotykają się entuzjaści, jest nie tylko czynnie wyposażane, ale i zadbane przez wszystkie osoby korzystające. Członkom KolekTYwu Ninja nie zależy na zarabianiu pieniędzy z przedsięwzięcia, a raczej na spotkaniu na swojej drodze osób, które podobnie do nich trenują swoje umiejętności sprawnościowe i dbają o swój stały rozwój. 

    KolekTYw Ninja to grupa osób, która spotyka się w jednym miejscu o nieoficjalnym adresie, gdzie mogą ćwiczyć swoje ciało i napędzać się wzajemnie w pokonywaniu kolejnych ze swoich barier. Entuzjaści różnych dziedzin sportu wspólnie wyposażają zajęty przez nich obiekt, tak by wciąż móc ćwiczyć więcej i bardziej różnorodnie. Przedstawiciele kolektywu można było spotkać między innymi w telewizyjnym programie Ninja Warrior, gdzie konkurowali z innymi osobami i prezentowali poziom swoich niezwykłych fizycznych umiejętności. W programie udział wziął również Grzegorz Niecko, czyli gdański zawodnik, trener oraz pomysłodawca kolektywu.

    Bez oficjalnego adresu

    Jednym z niezwykłych cech założonego KolekTYwu Ninja, jest brak oficjalnego adresu. Wiadomo jedynie, że zajmuję jeden z postoczniowych budynków, który ma charakter zabytku. Jak wypowiada się sam założyciel i pomysłodawca, dzieje się tak, gdyż członkowie stowarzyszenia samodzielnie wyposażają i dbają o miejsce. Nie pobierają żadnej opłaty za członkostwo, gdyż przedsięwzięcie nie zostało stworzone w celach zarobkowych. Są świadomi, że jakakolwiek reklama miejsca mogłaby wiązać się z pojawieniem się wandali, którzy nie tylko rozkradliby wspólnie zebrany sprzęt, ale również zniszczyli go. Jak twierdzą członkowie, najlepszym sposobem jest napisanie prywatnej wiadomości do nich, w celu podania adresu.

  • w

    Studenci w Gdańsku pozbawieni ciepłej wody (dziennikbaltycki.pl)

    Przykra informacja obiegła studentów Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Otóż jak się okazuje, powrót po świętach do domów studenckich będzie nie tylko nieprzyjemny ze względu na powrót do rutynowych obowiązków, ale również będzie naznaczony dużą niewygodą związaną z brakiem ciepłej wody dla studentów. Czy władze uczelni mają zamiar jakoś zrekompensować studentom tę niewygodę? 

    O renowacji wodociągów związanych z odcięciem ciepłej wody studentom, dowiedzieli się oni poprzez ogłoszenia wywieszone na ścianach domów studenckich. Lakoniczna wzmianka o konieczności wykonania tych czynności, nie tylko uspokoiła młodych ludzi, a tylko wprowadziła w konsternację. Jak się okazuje, cała renowacja ma trwać do dwóch tygodni, licząc od 10 kwietnia. Zdaniem studentów wspomniany remont nie jest konieczny, a jedynie przydatny, co tym bardziej zastanawia, czemu wspomnianą zmianę, nie można by dokonać w okresie wakacyjnym.

    Co na to władze uczelni?

    Logicznym następstwem wspomnianych utrudnień, jest apel studentów do władz uczelni o zmniejszenie opłat związanych z mieszkaniem w domach studenckich. Niestety, tak jak przewidywali to młodzi ludzie wnioskujący do dziekanatu, wszyscy umywają ręce. Co więcej, nie tylko na razie nie jest planowana żadna zniżka opłat, ale również nie zaproponowano jakiejkolwiek alternatywy dla mieszkańców w związku z brakiem ciepłej wody. Pozostawieni sami sobie studenci, muszą poradzić sobie z tym dużym problemem we wszystkich domach studenckich. Wciąż odwołują się do władz uczelni i liczą na to, że wyjdą oni naprzeciw ich apelom i zaproponują dobre dla wszystkich rozwiązanie.

  • w

    Złodzieje biżuterii znów atakują (dziennikbaltycki.pl)

    Kolejna kradzież biżuterii w ostatnich dniach miała miejsce tuż po zakończeniu targów biżuterii w Gdańsku. To już kolejny taki atak na właścicieli dzieł, którzy przybyli do Trójmiasta, by zaprezentować drogocenne ozdoby. Targ trwał od 22 do 25 marca w Amber EXPO Gdańsk. Tym razem okradziony właściciel został zaskoczony podczas posiłku w Sopocie. 

    Mężczyzna był w restauracji. Podczas spożywania przez niego posiłku, w jego samochodzie złodziej wybił szybę i zabrał torby z drogocenną biżuterią. Jak mówi właściciel, znajdowały się w nich wyroby ze złota, pereł, szmaragdów, czy między innymi diamentów. Sam obcokrajowiec wycenia stratę na blisko milion euro. Policja nie potwierdza jeszcze wyceny, oraz nie chce udzielać żadnych szczegółowych danych w trosce o dobro śledztwa. Obecnie sprawą zajmuje się policja w Sopocie. Jak można było się spodziewać wielka i prestiżowa impreza, w której udział wzięli jubilerzy z 15 krajów Europy, Afryki oraz Azji, przyciągnęła nie tylko nabywców drogocennych ozdób, ale również złodziei czekających na okazję.

    To już druga zgłoszona kradzież

    Pierwsza kradzież biżuterii, która miała związek z Międzynarodowymi Targami Bursztynu i Biżuterii Ambrief, miała miejsce już pierwszego dnia. Zaginął wówczas naszyjnik z koralowca, którego właściciel wycenił na ponad 65 tysięcy złotych. Ogromna strata, jaką poniósł jubiler, została niezwłocznie zgłoszona na policji w Gdańsku. Jak wypowiedziała się podinsp. Magdalena Ciska sprawą zajęli się natychmiastowo i jest ona wciąż w toku.

  • w

    Strzelniczka i Strzelenka zanieczyszczone! (dziennikbaltycki.pl)

    Znana rzeka na Pojezierzu Kaszubskim wraz ze swoim ciekiem są zanieczyszczone. Pobrane próbki badane są obecnie w Gdańsku. Pomorski Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zajął się sprawą. Informuje, że sprawa może skończyć się w prokuraturze, a sprawcy zanieczyszczenia grozi poważna sankcja. 

    Jedna z bardziej znanych rzek na Pojezierzu Kaszubskim o nazwie Strzelniczka, zaniepokoiła swoim stanem okolicznych mieszkańców. Sprawa została zgłoszona do Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Instytucja ta bezzwłocznie zajęła się sprawą. Pobrano próbki wody rzeki, jak i jej cieku Strzelenki. Dokonano również oględzin miejsca i stanu wody, który można zaobserwować jeszcze bez badań laboratoryjnych. Eksperci nie mieli wątpliwości co do skażenia wód. Jak sami mówią, na zanieczyszczenie wskazuje mętność wody oraz specyficzny zapach, który unosi się w jej pobliżu.  Wskazują, że w wodzie może być obecnie problem z wystarczającą ilością tlenu. Może to mieć katastrofalne skutki dla całego ekosystemu znajdującego się w wodzie, jak i u jej brzegów.

    Co grozi sprawcy zanieczyszczenia?

    Jak poinformował media rzecznik prasowy PWIOŚ, sprawa prawdopodobnie skończy się w prokuraturze. Obecnie mają już pewne podstawy do zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Do ustalenia źródła zanieczyszczenia potrzebne są jednak wyniki badań, które przeprowadzane są obecnie w Gdańsku. Następnie zostanie wszczęte postępowanie, którego celem będzie ustalenie tożsamości sprawcy zanieczyszczenia, oraz ukaranie go karą, nawet do 8. Lat pozbawienia wolności.

  • w

    Dziki opanowały gdańską Orunię! (dziennikbaltycki.pl)

    Dziki przechadzające się ulicami gdańskiej Oruni nie są wyjątkowym widokiem. Liczne występowanie tych zwierząt w tej okolicy miało miejsce już kawał czasu temu i trwa do dziś dnia. Dziki stały się jednak coraz bardziej natarczywe, uciążliwe, a nawet niebezpieczne. Miasto ratuje się półśrodkami, a straż miejska umywa ręce. Jak zachować się w starciu z dzikiem?

    Dzikie świnie coraz śmielej podchodzą do mieszkańców Oruni. Kłopotliwe staje się wyniesienie śmieci, wniesienie zakupów, oraz zwykłe spacery. Zwierzęta natarczywie poszukują jedzenia w resztkach, rozrzucając przy tym śmieci i rozrywając worki, niszcząc kosze. Miasto posiłkuje się jedynie półśrodkami w celu rozwiązania tej sytuacji. Jak mówią mieszkańcy, zamontowano przy śmietnikach specjalne haki, które mają uniemożliwić dzikom dostęp do zawartości. Co jednak mają zrobić ludzie, którzy są atakowani przez dziki w trakcie zanoszenia śmieci lub wnoszących świeże torby z zakupami do domu?

    Walczyć czy lepiej uciekać?

    Walka z takim dzikiem pod każdym względem jest złym pomysłem. Po pierwsze jest to zwierzę, które choć wygląda dość niepozornie, to włada sporą siłą. Ponadto nigdy nie ma się pewności, czy zwierzę nie jest chore, wściekłe lub rozdrażnione. Zaczepianie go lub wyrywanie mu worków śmieci, może skończyć się obrażeniami. Jeśli napotka się takie zwierzę w takim miejscu, że nie możemy dalej się poruszać (drzwi do klatki, parking przy swoim samochodzie), najlepiej jest wówczas wezwać służby, które zajmą się tym przy użyciu odpowiednich narzędzi.

  • w

    Śmiertelny wypadek samochodowy w powiecie gdańskim (dziennikbaltycki.pl)

    Dziś około południa miał miejsce wypadek samochodowy, który zebrał śmiertelne żniwo pośród ofiary. Zdarzenie miało miejsce na drodze w Straszynie, gdzie bus zderzył się z samochodem ciężarowym. W wyniku tego wypadku śmierć poniosła młoda kobieta, która kierowała busem, o czym informuje rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku Łukasz Płusa.  Zdarzenie zablokowało całkowicie drogę w stronę Gdańska. 

    W wyniku wypadku zmarła 29-letnia kobieta, która kierowała busem dostawczym. Wskutek dochodzenia ustalono, że to właśnie kobieta najechała na tył samochodu ciężarowego marki MAN. Oba samochody znajdowały się na prawym pasie, przy czym pierwszy stał z powodu zatoru drogowego. Na miejsce wypadku przyjechały 4 zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe. Ciało kobiety było zakleszczone wskutek zderzenia.  Lekarz stwierdził zgon na miejscu.

    Samochodem ciężarowym kierował 28-letni mężczyzna. Policja upewniła się, że był on trzeźwy podczas zdarzenia. Nie wykluczono bowiem, że mogło to być jednym z czynników wpływającym na zaistnienie całego zdarzenia.  Obecnie policja dokonuje szczegółowych oględzin samochodów, by potwierdzić i ustalić okoliczności wypadku. Zaangażowani w to zostali lekarz medycyny sądowej oraz prokurator. Młody kierowca samochodu ciężarowego nie odniósł żadnych poważnych obrażeń. Całe zdarzenie uniemożliwiło poruszanie się tą drogą w kierunku Gdańska. Według Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad możliwy korek powinien nie trwać więcej niż 3 godziny.

    .

  • w

    Gdańsk: Marsz „Porozumienie 2022”. Niewielka frekwencja i potwierdzeni goście, którzy zawiedli (dziennikbaltycki.pl)

    Około setka osób przeszła późnym popołudniem ulicami Gdańska w marszu „Porozumienie 2022”. Demonstrację zorganizował Komitet Obrony Demokracji i stowarzyszenia „Wszystko dla Gdańska” oraz „Tolerado”. Manifestanci chcieli zaznaczyć, że idea solidarności dotyczy również grup mniejszościowych, którym od społeczeństwa należy się wsparcie. W przemarszu od historycznej bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej pod fontannę Neptuna zabrakło zapowiedzianych gości: Henryki Krzywonos-Strychalskiej, Bogdana Borusewicza i Bogdana Lisa. „Są na przedłużającej się uroczystości w ECS” – tłumaczył nieprzybyłych Piotr Adamowicz, który wyszedł z centrum do ruszających manifestantów.

  • w

    Rozrzutność Gdańska i deficyt budżetowy. Na co można wydać 150 tysięcy złotych? (dziennikbaltycki.pl)

    Co można zrobić za 150 tysięcy złotych w mieście? Urząd Miejski w Gdańsku pokazał, że wachlarz możliwości jest szeroki. Wypas owiec na Olszynce? Bardzo proszę. Konkurs na miejskiego tiktokera? Bardzo proszę. Program w telewizji śniadaniowej? Bardzo proszę. Największą dyskusję wzbudził ten ostatni wydatek. Mowa o nieco ponad 135 tysiącach złotych, jakie gdański magistrat wydał na lokowanie miasta Gdańska w programie śniadaniowym telewizji TVN.

  • w

    Pijani kierowcy w Gdańsku. Jeden z nich po zatrzymaniu, pił piwo na oczach policji! (dziennikbaltycki.pl)

    Gdańsk. Kolejni nietrzeźwi kierujący zatrzymani — jeden wracał z zakupów, kolejny spowodował kolizję i odjechał z miejsca zdarzenia.

    W środę, 24.08. 2022 r. policjanci gdańskiej drogówki udaremnili dalszą jazdę dwóm pijanym kierowcom. Jeden z nich to 25-letni obywatel Ukrainy.

  • w

    Atak na ratowników sopockiego WOPR. Sprawcy grozi więzienie (wideo) (www.zawszepomorze.pl)

    Mieszkaniec Sopotu, będący pod wpływem alkoholu, zaatakował ratowników sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy, ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe, nie pozwolili mu wejść do wody. Mężczyzna został zatrzymany i przez noc przebywał w pogotowiu socjalnym dla osób nietrzeźwych. Postawiono mu 5 zarzutów, za które grożą mu 3 lata więzienia.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.