Więcej wpisów

  • w

    Ściśle określony podział stanowisk w rządzie w ramach umowy koalicyjnej (i.pl)

    Podpisanie umowy koalicyjnej między Koalicją Obywatelską, Polską 2050 Szymona Hołowni, PSL oraz Nową Lewicą przewiduje ściśle określony podział stanowisk w rządzie i parlamentarną dyscyplinę głosowania. Liderzy partii zobowiązali się do współpracy w ramach umowy, która zakłada równy podział władzy.

    Włodzimierz Czarzasty, współprzewodniczący Nowej Lewicy, wskazał na fakt, że zawarta umowa to rezultat szerokiego kompromisu. Decyzje w ramach Koalicji będą opierać się na konsensusie, a kluby parlamentarne zobowiązane będą do dyscypliny głosowania nad projektami ustaw rządzącego RP.

    Należy zaznaczyć, że Donald Tusk z Koalicji Obywatelskiej został wyznaczony przez Koalicję jako kandydat na premiera, Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL na pierwszego wicepremiera, a Krzysztof Gawkowski z Nowej Lewicy na wicepremiera rządu.

    Koalicja wyznaczyła też kandydatów na kluczowe stanowiska parlamentarne, w tym Szymona Hołownię i Włodzimierza Czarzastego na marszałków Sejmu, oraz Małgorzatę Kidawę-Błońską na marszałka Senatu. Określono również kadencje dla poszczególnych stanowisk.

    Partia Razem, pomimo że popiera rząd Donalda Tuska, zdecydowała się nie wchodzić oficjalnie w skład jego grupy. Politycy tej formacji podkreślają, że zdecydowali się poprzeć rząd, pomimo że nie wszystkie ich postulaty znalazły się w umowie.

  • w

    Stanisław Żaryn: Zarzuty wobec CBA mają na celu likwidację tej instytucji (i.pl)

    Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn, wyraził obawy co do likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Warto dodać, że likwidacja CBA jest zgodna z postanowieniami umowy koalicyjnej między partiami politycznymi. Żaryn oznajmił, że zarzuty dotyczące upolitycznienia i upartyjnienia CBA mają na celu wylanie fundamentów pod likwidację tej instytucji.

    Umowa, która została podpisana przez liderów partii, zakłada likwidację CBA i przeniesienie jego zasobów oraz kompetencji w szeregi innych służb, jak na przykład do zwalczania przestępstw korupcyjnych w Centralnym Biurze Śledczym Policji.

    Żaryn wskazał na szkodliwe skutki likwidacji CBA, argumentując, że służba działa już od 2006 roku i od tego czasu odniosła liczne sukcesy w zwalczaniu korupcji i ochronie interesów ekonomicznych Polski. Dlatego jego zdaniem przeniesienie jej funkcji nie zrekompensuje rzeczywistych strat wynikających z likwidacji CBA.

    Zastępca ministra koordynatora przedstawił też dane z działań CBA, przypominając różne osiągnięcia CBA w latach 2016-2023. Wśród sukcesów instytucji znalazło się m.in. zgromadzenie licznych dowodów, postawienie zarzutów 5 300 podejrzanym oraz wykrycie nieprawidłowości i przestępstw o wartości ponad 18 mld złotych.

    Żaryn krytykował partię opozycyjną, twierdząc, że propaguje fałszywy obraz CBA w celu jej zlikwidowania. Ponadto, podważył też zarzuty związane z upolitycznieniem CBA, podkreślając jej profesjonalizm niezależnie od kwestii politycznych. Na zakończenie dodał, że publiczne spekulacje o likwidacji CBA wpływają negatywnie na atmosferę wokół tej instytucji.

  • Popularne

    w

    Brak zainteresowania „Ucztą na wynos z Sanah” w sklepach sieci Żabka. Produkty lądują na śmietniku (i.pl)

    Sanah, obecnie jedna z najbardziej cenionych artystek, niedawno podjęła współpracę z siecią sklepów Żabka. Niestety, jej autorsko podpisane foccacio, kanapki i sałatki nie zdobywają zbyt dużej popularności wśród klientów. I w rezultacie znaczna większość tych produktów wyrzucana jest na śmietnik.

    Sanah, która obecnie jest jedną z najwybitniejszych artystek na polskiej scenie muzycznej, zdobywa ostatnio coraz większą uwagę publiczności dzięki współpracy przy filmie „Akademia Pana Kleksa”. Ponadto artystka zdecydowała się także na partnerstwo ze sklepami Żabka, gdzie oferowane są produkty sygnowane jej imieniem.

    Te specyficzne artykuły spożywcze, takie jak focaccio, sałatki czy kanapki, wyróżniają się nietypowym połączeniem składników. Przyrządzane są z takich składników jak ananas, szynka, mozzarella, papryka, a także z „nutką róży”, która jest motywem przewodnim reklamy artystki.

    Pracownicy Żabki ujawniają, że mimo artystycznego podpisu, produkty te nie cieszą się zainteresowaniem klientów i często trafiają na śmietnik. Użytkownicy na mediach społecznościowych, głównie na TikToku, potwierdzają, że „uczta Sanah” jest trudna do sprzedania.

  • w

    Brutalny atak 17-latka na 12-latka pod Krakowem. Sprawca rozkazał ofierze, aby uklękła i całowała jego buty (gazetakrakowska.pl)

    Nagranie z Michałowic (pow. krakowski) uchwyciło brutalne zachowanie 17-latka wobec znacznie młodszego chłopca. Na filmie można zauważyć agresywnego młodzieńca, który bije 12-latka. W trakcie tej okropnej sytuacji 12-latek błaga go o litość i przeprasza. Z kolei sprawca nakazuje chłopcu, żeby uklęknął i całował jego buty.

    Pierwsze doniesienia z incydentu sugerowały, że ofiarą był 7-latek, lecz policja potwierdziła, że poszkodowany chłopiec ma 12 lat. Jak poinformowała kom. Justyna Fil, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krakowie, aktualnie trwają czynności w tej sprawie, ale policja nie może ujawnić więcej szczegółów.

    Atak miał miejsce w parku, prawdopodobnie w gminie Michałowice. Reakcje mieszkańców na forum internetowym wyrażają oburzenie i współczucie dla rodziny pokrzywdzonego dziecka. Film pokazuje brutalny atak, podczas którego 17-latek wymusza na ofierze, żeby uklękła i całowała jego buty.

    Wśród mieszkańców gminy Michałowice panują różne opinie co do niewinności ofiary. Mimo jednomyślnego potępienia agresji pojawiają się osoby, które twierdzą, że 12-latek również przejawiał agresję wobec młodszych. Do wyjaśnienia sprawy przystąpili funkcjonariusze policji, którzy zajmują się rozwikłaniem ewentualnych porachunków między chłopcami.

  • w

    Katowice nie gorsze od Łodzi – też mają swój „zabetonowany” samochód (dziennikzachodni.pl)

    Wygląda na to, że historia faktycznie lubi się powtarzać, ponieważ w ostatnich dniach w Katowicach pojawił się samochód uwięziony na ulicy. Jest to bardzo podobna sytuacja do tej, która niedawno zdarzyła się w Łodzi. Tym razem prace drogowe unieruchomiły osobową skodę w trakcie remontu ulicy Plebiscytowej, gdzie trwa wymiana rur ciepłowniczych.

    Warto przypomnieć, że w Łodzi srebrna toyota scion stała się bardzo popularną atrakcją w internecie. Jak wiadomo, samochód otoczono betonem podczas budowy na ulicy Legionów. Zamiast odholować pojazd, postanowiono wylać beton dookoła, blokując toyotę na ulicy. Zjawisko „zabetonowanego” auta w Łodzi przyciągało liczne osoby. W pewnym momencie stało się nawet punktem zainteresowania wycieczek. Natomiast internauci dzielili się zdjęciami i filmami z tego niecodziennego zdarzenia.

    Katowice również doświadczają podobnej sytuacji, która obecnie podsyca ekscytację wśród mieszkańców. W trakcie remontu ulicy Plebiscytowej na terenie budowy uwięziono samochód osobowy marki Skoda. Pojazd został ogrodzony przez robotników, tworząc kuriozalny widok w centrum miasta.

    Zaparkowana skoda stoi niedaleko Archikatedry Chrystusa Króla, na ulicy Plebiscytowej, gdzie trwa wymiana rur ciepłowniczych. Faktem jest, że Straż Miejska w Katowicach nie otrzymała żadnego zgłoszenia o uwięzionym aucie, dlatego nie zostało odholowane.

    Bardzo możliwe, że samochód po prostu nie przeszkadza robotnikom podczas wykonywania prac, ponieważ stoi tam już od kilku dni.

  • w

    GDDKiA planuje przebudowę zakopianki na trasie Nowy Targ – Szaflary (zakopane.naszemiasto.pl)

    Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zyskała prawa do opracowania koncepcji usprawnienia trasy o długości niemal 7 km między Nowym Targiem a Szaflarami. Zaprezentowana oferta obejmuje koszty o wartości 3,75 mln zł. Realizacją projektu zajmie się firma IVIA. Cały proces powinien zakończyć się w ciągu maksymalnie 32 miesięcy.

    Główna droga prowadząca z Nowego Targu do Szaflar stanowi kluczowy szlak do Zakopanego, na którym stale rośnie natężenie ruchu. W latach 2015-2021 liczba pojazdów wzrosła o 45%, osiągając ponad 22 tys. dziennie. Szczególnie znaczący jest wzrost ruchu ciężarówek, który wyniósł 73%, co oznacza 2,3 tys. pojazdów na dobę. Ponadto, dodatkowe utrudnienia pojawiają się w okresie turystycznym.

    DK47 z Rdzawki do Nowego Targu powinna być otwarta dla kierowców już w 2024 roku. Po zakończeniu tej inwestycji cały odcinek między Krakowem a Nowym Targiem stanie się drogą dwujezdniową, wyposażoną w dwa pasy ruchu w obie strony. W związku z tym istnieje potrzeba podjęcia działań mających na celu zwiększenie przepustowości DK47 między Nowym Targiem a Zakopanem.

    W ramach projektu planuje się dodanie kolejnych pasów ruchu, rozbudowę skrzyżowań, przebudowę zjazdów oraz wybudowanie około 1200 metrów chodnika. Konkretny zakres prac zostanie ustalony przez wykonawcę wyłonionego w ramach przetargu.

  • w

    Sekcja zwłok nurka, który zginął w trakcie poszukiwań Borysa, wykazała, że przyczyną śmierci nie było utonięcie (wiadomosci.radiozet.pl)

    Prokuratura ujawniła wstępne wyniki sekcji zwłok Bartosza Błyskala, który pracował jako nurek i zginął podczas poszukiwań Grzegorza Borysa. Okazuje się, że 27-latek nie zmarł na skutek utonięcia. Prokurator Grażyna Wawryniuk oznajmiła, że dokładne informacje zostaną podane dopiero po dokładnej analizie biegłych.

    Dnia 1 listopada, w trakcie obławy na Grzegorza Borysa, doszło do śmiertelnej tragedii. Bartosz Błyskal, 27-letni nurek straży pożarnej, który uczestniczył w poszukiwaniach, wszedł do zbiornika Lepusz w Gdyni. W wyniku nieszczęśliwego wypadku, podczas akcji Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego „Gdańsk”, Bartosz Błyskal został ranny. Mężczyznę wydobyto z wody i przewieziono do Szpitala Miejskiego w Gdyni. Niestety, pacjenta nie udało się uratować.

    Prokuratura przejęła sprawę śmierci Bartosza, a kluczowym elementem miała być sekcja zwłok. Jednakże po ogłoszeniu wyników sekcji pojawiło się więcej pytań niż odpowiedzi. Prok. Grażyna Wawryniuk stwierdziła, że bezpośrednią przyczyną zgonu była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Aczkolwiek zaznaczyła, że jest to tylko wstępna opinia w oczekiwaniu na bardziej szczegółowy raport.

    Pełniejszy obraz wydarzeń pojawi się dopiero po dokładnej sekcji zwłok, którą przeprowadzą biegli. W chwili obecnej wiadomo jedynie, że śmierć Bartosza Błyskala nie wynikła z powodu utonięcia. Niewydolność krążeniowo-oddechowa może mieć różne źródła, takie jak zawał czy udar. Jednak będzie można to stwierdzić dopiero po dokładniejszym zbadaniu sprawy.

  • w

    Internauci nie wierzą w samobójstwo Borysa z powodu wielu nieścisłości w podawanych informacjach (www.planeta.pl)

    Pomimo faktu, że ciało Grzegorza Borysa, mordercy 6-letniego Olka, zostało już odnalezione, sprawa w dalszym ciągu jest bardzo żywa. Zdjęcia, które ostatnio zostały opublikowane w internecie, a także nieścisłości w oficjalnych komunikatach, wywołały kontrowersje wśród internautów.

    Grzegorz Borys po zabójstwie syna uciekł do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Ciało syna znalazła matka, ale nie można było już nic zrobić. Ponadto, znaleziono też odręcznie napisany list o szokującej treści. Do poszukiwań przydzielono psa policyjnego o imieniu Bella. Natomiast Interpol wydał „czerwoną notę” w razie, gdyby Borys uciekł za granicę.

    Informacje o śmierci Borysa pojawiły się po publikacji zdjęć martwego ciała, które wyłowiono ze zbiornika Lepusz. Sekcja zwłok wykazała, że śmierć nastąpiła niedługo po zabójstwie syna. Ponadto Grzegorz Borys miał rany cięte na udach i rany postrzałowe głowy z broni pneumatycznej. Pojawiły się też nowe doniesienia o tajemniczym samochodzie i niepokojących SMS-ach.

    Wygląda na to, że wątpliwości internautów wzrastają wraz z liczbą podawanych informacji. Zaznaczają, iż najpierw podawano, że policja widziała Grzegorza Borysa na terenie parku, a teraz pojawiły się informacje, że sprawca nie żyje od dłuższego czasu. Ponadto, internauci zauważyli też, że zbiornik Lepusz znajduje się dość daleko od obszaru poszukiwań.

    Dodatkowe pytania budzą nie tylko nietypowy strój i gładko ogolona twarz Borysa, ale przede wszystkim jego rany. Wiele osób nie wierzy, że było to samobójstwo, bo wyglądałoby na to, że Borys próbował odbierać swoje życie przez cztery dni z rzędu, w trakcie których zadawał sobie liczne obrażenia.

  • w

    Ambasador Izraela w Lublinie: Porównywanie Izraela do Hamasu jest ślepotą moralną (kurierlubelski.pl)

    Ambasador Izraela, Yakov Livne, podczas wizyty w Lublinie wyraził stanowczy sprzeciw wobec porównywania Hamasu do Izraela, dodając, że jest to ślepota moralna. Jego zdaniem osoby, które propagują taki punkt widzenia, powinny zostać potępione. Natomiast w przypadku osób, które dodatkowo piastują oficjalne stanowiska, powinno się je odsunąć od wykonywanych obowiązków.

    Będąc w Lublinie, ambasador Livne odwiedził m.in. dawny niemiecki obóz koncentracyjny na Majdanku. Ambasadorowi towarzyszyli piłkarze Maccabi Tel Awiw, którzy wcześniej rozegrali spotkanie z ukraińską Zorją Ługańsk w ramach Ligi Konferencji Europy. Mecz odbył się na Arenie Lublin.

    W trakcie briefingu prasowego na Majdanku ambasador odniósł się do słów Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka ONZ Volkera Tuerka, który poparł niedawny atak Hamasu i przetrzymywanie zakładników za zbrodnie wojenne. Livne stanowczo zaprzeczył porównywaniu Izraela do organizacji terrorystycznych, wskazując na brak podobieństwa między demokratycznymi państwami, takimi jak Izrael, a organizacjami terrorystycznymi jak Hamas. Jego zdaniem, stawianie tutaj znaku równości to przejaw kompletnego braku klarowności moralnej.

    Podczas spotkania z prezydentem Lublina, Krzysztofem Żukiem, ambasador Izraela podpisał „Deklarację w sprawie przeciwdziałania antysemityzmowi”. Dokument ten zobowiązuje miasto Lublin do kontynuowania polityki zwalczania dyskryminacji, w tym antysemityzmu, zgodnie z ustalonymi normami. Ponadto, podkreśla też zobowiązanie do współpracy w zwalczaniu wszelkich przejawów nienawiści wobec Żydów.

  • w

    Uczniowie z zielonogórskiej podstawówki zapraszają do zbiórki charytatywnej dla Polaków na Ukrainie (gazetalubuska.pl)

    Do 14 listopada trwa inicjatywa Szkolnego Kubu Wolontariuszy Szkoły Podstawowej nr 2 w Zielonej Górze. Celem jest wsparcie Polaków mieszkających na Ukrainie. Dyrektor szkoły, Roman Łuczkiewicz, zachęca do włączenia się w akcję humanitarną, zapewniając, że przynoszone dary trafią bezpośrednio do potrzebujących.

    Szkoła utrzymuje długoletnią współpracę z Fundacją im. ks. dr Mosinga, zbierając pomoce naukowe i środki higieniczne dla Polaków na Ukrainie. Dyrektor Łuczkiewicz podkreśla, że każdy rodzaj wsparcia, który może poprawić warunki życia na Ukrainie, jest mile widziany w ramach akcji.

    Inicjatywa cieszy się dużym zainteresowaniem wśród uczniów i rodziców, generując znaczne ilości pomocnych materiałów. Zbierane środki skupiają się głównie na potrzebach edukacyjnych i szkoleniowych, a uczniowie przynoszą także słodycze i artykuły spożywcze. Dyrektor zapewnia, że wszystkie zebrane środki pomocy dotrą do właściwych adresatów.

    Anna Sienkiewicz, opiekun Szkolnego Klubu Wolontariusza, mówi, że szkoła regularnie angażuje się w różne akcje charytatywne. W tym roku zbiórkę najbardziej potrzebnych artykułów dla Polaków na Ukrainie rozpoczęto już w listopadzie. Akcje świąteczne są szczególnie istotne dla uczniów, ponieważ pozwalają im poczuć ducha świąt, a jednocześnie pomagać innym.

    Anna Sienkiewicz dodaje, że najlepiej przynosić artykuły, takie jak makaron, puszki, kawę, herbatę, kakao, słodycze, płatki kukurydziane i bakalie.

  • w

    Czołg „Pantera” nowym eksponatem w kolekcji militarnej Andrzeja Frankowskiego (gloswielkopolski.pl)

    Dnia 9 listopada na posesji Andrzeja Frankowskiego pojawił się niemiecki czołg średni Panther, przypominający czasy II wojny światowej. Ta potężna maszyna jest jednym z najwybitniejszych pojazdów bojowych tamtego okresu, która teraz wzbogaca kolekcję mieszkańca Poznania.

    Czołg należy do Andrzeja Frankowskiego, pasjonata militariów i właściciela firmy specjalizującej się w mundurach historycznych. Pomimo że czołg jest w pełni sprawny, nie jest oryginałem. Co prawda, został zbudowany z elementów historycznej Pantery, ale jest jedynie jeżdżącą repliką opartą na przerobionym podwoziu czołgu T54/T55. Frankowski podkreśla, że decyzja o zakupie była spontaniczna i wywołała u niego niezwykłe emocje.

    Nabywca nie zdradza ceny, ale zaznacza, że obecnie zbudowanie takiej repliki kosztowałoby zapewne znacznie więcej. Podkreśla, że nawet dla niego – z bogatym doświadczeniem i własnym warsztatem – zbudowanie Pantery bez dostępu do istniejącego podwozia byłoby wyzwaniem.

    Replika różni się od oryginału jedynie podwoziem, co jest zauważalne głównie dla ekspertów. I pomimo że koła są częściowo zasłonięte, nadal prezentuje się imponująco. Frankowski z zamiłowania do czołgu planuje jego odnowienie, chociaż uważa też, że obecny stan nadaje mu unikalny charakter.

    Po podzieleniu się nowiną w Internecie Frankowski otrzymał liczne gratulacje od internautów, którzy uważają, że obecność czołgu może też ożywić tradycję rekonstrukcji historycznych w Poznaniu.

    Prawdziwa Pantera, choć statyczna, znajduje się w Muzeum Pancernym w Kłaninie.

  • w

    Powstaną nowe miejsca pracy dzięki inwestycji na budowę fabryki PGZ w Czernicy pod Wrocławiem (gazetawroclawska.pl)

    W ramach rozwoju Czernicy pod Wrocławiem pojawił się ambitny projekt utworzenia Dolnośląskiego Centrum Produkcyjno-Serwisowego Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Oznacza to nie tylko znaczącą rozbudowę i modernizację o wartości kilkuset milionów złotych, ale także nowe miejsca pracy dla mieszkańców.

    Dolnośląskie Centrum Produkcyjno-Serwisowe Polskiej Grupy Zbrojeniowej to rezultat połączenia dwóch firm – Wojskowych Zakładów Łączności nr 2 oraz PIT-RADWAR. W efekcie tego połączenia Czernica pod Wrocławiem stanie się kluczowym ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego w Polsce.

    Wojciech Cybul, Prezes Wojskowych Zakładów Łączności nr 2, informuje, że aktualnie trwa konsultacja projektu biznesplanu rozbudowy zakładu. Projekt omawiany jest z Polską Grupą Zbrojeniową, do której należy PIT-RADWAR S.A.

    Proces formalności związanych z połączeniem dwóch firm już jest w toku, a planowane unowocześnienie zakładów zakłada się na lata 2024-2027. Inwestycja, opiewająca na 300 milionów złotych, przewiduje znaczną rozbudowę zakładu, w tym nowych budynków oraz remont istniejących obiektów.

    Dolnośląskie Centrum Produkcyjno-Serwisowe w Czernicy skupi się na dwóch obszarach działań:

    – Po pierwsze, zajmie się produkcją i serwisowaniem specjalistycznej elektroniki związaną z urządzeniami na licencji L3Harris, obejmując radiostacje, wozy dowodzenia na pojazdach Honker, oraz sprzęt łączności.

    – Po drugie, stanie się centrum serwisowym dla systemów dowodzenia, radarów i uzbrojenia od Polskiej Grupy Zbrojeniowej, tworząc m.in. zespoły reagowania serwisowego, flotę mobilnych warsztatów serwisowych i centrum materiałowe.

    Pracownicy Dolnośląskiego Centrum Produkcyjno-Serwisowego, zatrudnieni głównie w oparciu o wyższe i techniczne wykształcenie, to głównie inżynierowie specjalizujący się w elektryce, mechatronice lub mechanice.

  • w

    Krzysztof Paszyk nowym przewodniczącym klubu parlamentarnego PSL (i.pl)

    Ostatnio klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego przywitał swojego nowego przewodniczącego. Od teraz obowiązki klubu parlamentarnego PSL będzie wykonywać poseł Krzysztof Paszyk.

    Pierwsze posiedzenie klubu parlamentarnego PSL w Sejmie rozpoczęło się po godzinie 15:00. Klub podjął decyzję o powierzeniu roli przewodniczącego posłowi Krzysztofowi Paszykowi. Polityk wyraził ogromną wdzięczność w kwestii pełnienia nowej funkcji i zapewnił, że będzie walczył o zjednoczenie różnych środowisk w klubie, zarówno poprzez szlifowanie stanowisk, jak i skoordynowane działania.

    Krzysztof Paszyk, posiadający doświadczenie nabyte podczas VIII, IX i X kadencji, jest prawnikiem, który w latach 2014-2015 był przewodniczącym w sejmiku wielkopolskim. Prezydium klubu PSL zostało wybrane po godzinie 16:00, wskazując na nowych wiceprzewodniczących, sekretarza klubu i rzecznika dyscypliny.

    Sekretarzem klubu została Agnieszka Kłopotek, a funkcję rzecznika objęła Urszula Nowogórska. A nowi wiceprzewodniczący to Jacek Tomczak, Bożena Żelazowska, Marek Sawicki i Magdalena Sroka.

    Trzecia Droga (PSL i Polska 2050) zdobyła 65 mandatów w Sejmie, stając się trzecią siłą polityczną w Polsce. Przewodniczący Polski 2050, Szymon Hołownia, ogłosił utworzenie dwóch klubów parlamentarnych: Polska 2050 Trzecia Droga oraz Polskie Stronnictwo Ludowe Trzecia Droga, związanych umową o współpracy. Współpraca ta jest rezultatem planów skonfederowania dwóch klubów i zacieśnienia współpracy w wyborach samorządowych.

  • w

    Zbigniew Ziobro: Tusk i jego media wyhodowały mordercę w swojej partii (i.pl)

    W czwartek minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, ostro skrytykował Donalda Tuska. Ziobro nie szczędził słów pod adresem przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, nazywając go siewcą nienawiści.

    Zbigniew Ziobro zaatakował lidera PO poprzez media społecznościowe, przypominając mu o pewnym incydencie. Chodziło o sytuację, gdy zastępca Donalda Tuska nawoływał do przemocy wobec polityków PiS i zastrzelenia Jarosława Kaczyńskiego. Minister oskarżył Tuska, że jego partia wyhodowała w swoich szeregach mordercę, który zabił działacza PiS w Łodzi. Ponadto, jego celami ponoć mieli być także Ziobro i Kurski.

    Wcześniej tego samego dnia Donald Tusk poinformował na platformie X o zeznaniach sprawcy, który przymierzał się do zamachu na niego i rodzinę. Sprawca twierdził, że działał pod wpływem mediów, głównie takich jak TVP Info, Wiadomości i TV Republika.

    Sąd Rejonowy w Sopocie skazał 43-letniego Michała B. na 10 miesięcy ograniczenia wolności, prace społeczne i zakaz zbliżania się do Tuska i jego rodziny. Sprawca musi też przeprosić lidera PO za groźby śmierci, które przesyłał mailem.

    Michał B., oskarżony o wysłanie do Tuska maila z groźbą pozbawienia życia, tłumaczył w sądzie, że wpłynęły na niego kłótnia rodzinna i spożycie alkoholu. Dodał też, że znaczny wpływ na jego decyzję miały informacje o ewentualnych likwidacjach programów społecznych, takich jak „trzynastka” i 500+, które zapowiedziała PO.

  • w

    Rafał Ziemkiewicz skazany za rzucanie oskarżeń pod adresem Bartosza Wielińskiego z „Gazety Wyborczej” (i.pl)

    Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok obejmujący cztery miesiące prac społecznych dla Rafała Ziemkiewicza, publicysty tygodnika „Do Rzeczy”. Decyzja sądu jest rezultatem oskarżeń, jakie Ziemkiewicz kierował pod adresem Bartosza Wielińskiego z „Gazety Wyborczej”. Ziemkiewicz odniósł się do wyroku, twierdząc, że żadna praca nie hańbi, nawet społeczna. Hańbą jest za to bycie folksdojczem i służenie wrogom własnego kraju.

    Sprawa sięga jeszcze 2018 roku, gdy Rafał Ziemkiewicz użył określeń „folksdojcz” i „wyjątkowo nikczemna kreatura” w odniesieniu do dziennikarza „Gazety Wyborczej” Bartosza Wielińskiego. Słowa Ziemkiewicza padły w programie „W tyle wizji” na antenie TVP Info, a także zostały opublikowane na jego profilu na dawnym Twitterze.

    Bartosz Wieliński zdecydował się pozwać Ziemkiewicza za zniesławienie, powołując się na artykuły 212 i 216 kodeksu karnego. Informację o wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie Wieliński przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. Ziemkiewicz został skazany na cztery miesiące prac społecznych, realizowanych w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

    Rafał Ziemkiewicz skomentował, że wyrok był przesądzony od momentu, gdy sędzia weszła na salę rozpraw. Dodał, że sędzia Joanna Hut, to ta sama osoba, która uniewinniła celebrytkę Barbarę Kurdej-Szatan od zarzutów zniesławienia Straży Granicznej. Ponadto, w kwestii prac społecznych publicysta stwierdził, że żadna praca nie hańbi, ale hańbi bycie folksdojczem i wspieranie wrogów własnego kraju.

  • w

    Krakowianie mogą już korzystać z pierwszego ogrzewanego przystanku (lovekrakow.pl)

    Krakowska firma Termofol, specjalizująca się w produkcji systemów ogrzewania na podczerwień, podjęła innowacyjną inicjatywę zapewnienia ciepła pasażerom krakowskiej komunikacji. Tym sposobem powstał pierwszy ogrzewany przystanek w Krakowie. Ogrzewana ławka przystankowa, dedykowana specjalnie dla tego miasta, opiera się na zastosowaniu folii grzewczej emitującej fale podczerwone.

    Konstrukcja ławki obejmuje dwie warstwy folii grzewczej, zasilanej przez źródło prądu. System ten działa poprzez wykorzystanie zjawiska oporu elektrycznego, generując fale długiej podczerwieni. Jest to bezpieczne rozwiązanie, gdzie cała pobierana energia elektryczna przekształca się w ciepło, ogrzewając zarówno siedzisko, jak i oczekujących na autobus pasażerów.

    Przedstawiciel spółki Termofol zaznacza, że choć obecna inicjatywa ma charakter jednorazowy, firma nie wyklucza podjęcia podobnych działań w przyszłości. Projekt skupia się głównie na dostarczeniu udogodnień dla pasażerów krakowskiej komunikacji publicznej, ale na razie jest to tylko eksperymentalny projekt pilotażowy. Jednakże, jeśli idea podgrzewanej ławki spotka się z aprobatą pasażerów, będą rozważane kolejne rozwiązania tego typu.

  • w

    Katowice udostępnią cztery nowe pomosty pływające na Jeziorze Goczałkowickim (katowice.naszemiasto.pl)

    Na Jeziorze Goczałkowickim powstaje innowacyjna infrastruktura w postaci czterech pomostów pływających. Jest to część ekologicznego projektu „Life Vistula”. Przedsięwzięcie prowadzone jest przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach i skupia się na ochronie ptaków wodnych w Dolinie Górnej Wisły. Pomosty mają być dostępne do użytku jeszcze w tym roku.

    Od 2018 roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach aktywnie realizuje program „Life Vistula”, którego celem jest ochrona ptaków wodnych w Dolinie Górnej Wisły. Dotychczasowe inwestycje obejmują wyspę na Jeziorze Goczałkowickim, ptasią beczkę i wieżę widokową w Wiśle Małej. Złożone z czterech warstw pomosty wzbogacają infrastrukturę turystyczną, jednocześnie wspierając główne cele projektu – ochronę rybitwy rzecznej i ślepowrona.

    Zaawansowana budowa pomostów przewiduje oddanie ich do użytku w 2023 r. Niemniej jednak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prosi, aby ze względów bezpieczeństwa nie korzystać z pomostów przed ich oficjalnym otwarciem. Natalia Zapała, rzeczniczka prasowa RDOŚ, oznajmiła, że infrastruktura jest bliska ukończenia, ale należy jeszcze poczekać na jej oficjalne zatwierdzenie.

    Projekt „Life Vistula” finansowany jest ze środków Unii Europejskiej, a głównym wykonawcą jest RDOŚ. Całkowity koszt realizacji projektu wynosi około 450 tysięcy złotych, wliczając w to środki na budowę ścieżki do pomostów w Wiśle Małej.

  • w

    Wielka Krokiew przejdzie kolejną modernizację – nowy wyciąg narciarski i nowe oświetlenie (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem planowane są kolejne modernizacje na głównej skoczni narciarskiej – Wielkiej Krokwi. Centralny Ośrodek Sportu (COS) przeznaczy na te prace około 20 mln zł.

    Pierwszym elementem modernizacji będzie wymiana oświetlenia, z zastosowaniem nowych lamp ledowych o niższym zużyciu prądu. Oświetlenie będzie również dodatkowo zainstalowane na pieszej drodze zejściowej z Wielkiej Krokwi. Całość finansowana jest m.in. z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej.

    Drugim, bardziej znaczącym projektem, jest budowa nowego wyciągu narciarskiego na skoczni. Ta inwestycja, szacowana na ok. 15 mln zł, będzie obejmować demontaż istniejącego wyciągu, a także budowę nowych stacji i urządzeń. Planowane jest ogłoszenie przetargu pod koniec roku, a prace mają rozpocząć się wiosną 2024 roku i zakończyć przed sezonem letnim. A do czasu wymiany będzie używany obecny wyciąg, ale tylko podczas zawodów sportowych. Powodem jest zespawane koło napędowe.

    Warto zaznaczyć, że koło zostało już zamówione we Francji, ale opóźnia się jego dostawa. Nowe koło miało dotrzeć w 2022 roku. Jednak opieszałość producenta spowodowała konieczność zespawania starego koła. Obecnie trwa analiza dokumentów związanych z parametrami nowego koła, a COS przygotowuje się do ewentualnej procedury sądowej ze względu na opóźnienie ze strony Francuzów.

    Po zainstalowaniu nowego koła z obiektu będzie można korzystać komercyjnie.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.