Więcej wpisów

  • w

    Straż Miejska otrzymała nowy radiowóz dla gdyńskiego Ekopatrolu (dziennikbaltycki.pl)

    Gdyński Ekopatrol ma powody do radości, ponieważ jego flotę zasilił nowy radiowóz. Jak poinformował komendant Andrzej Bień, Ekopatrol to specjalizowana jednostka Straży Miejskiej, a nowy pojazd pozwoli na przeprowadzanie interwencji w różnych warunkach.

    Nowy radiowóz, który wyposażony jest w wyciągarkę i napęd na cztery koła, ma zastąpić wysłużony pojazd strażników. Dzięki temu jednostka Ekopatrolu będzie mogła prowadzić działania w różnych warunkach terenowych i środowiskowych.

    Ten dodatkowy radiowóz wpływa korzystnie na warunki pracy i mobilność strażników, umożliwiając dotarcie tam, gdzie inne samochody nie są w stanie dojechać. Komendant Bień zaznaczył, że dzięki temu pojazdowi funkcjonariusze będą mogli lepiej reagować na potrzeby mieszkańców i zwiększyć efektywność działań ochronnych.

    Według prezydenta Gdyni, Wojciecha Szczurka, straż miejska jest bardzo istotnym elementem ochrony mieszkańców, szczególnie na obszarach wymagających najwięcej interwencji. Co więcej, jednostka Ekopatrolu ma także pozytywny wpływ na ochronę środowiska.

    Warto zaznaczyć, że Straż Miejska w Gdyni zajmuje się różnymi zadaniami, w tym również ochroną środowiska, angażując się w pomoc chorym, rannym i bezdomnym zwierzętom. Strażnicy patrolują tereny zielone i kompleksy leśne, przy okazji dokarmiając zwierzęta i ptaki podczas zimowych mrozów.

  • w

    W noc sylwestrową policja zaliczyła ponad 1000 interwencji na Pomorzu (dziennikbaltycki.pl)

    Podczas nocy sylwestrowej policja na Pomorzu przeprowadziła ponad tysiąc interwencji. Co ciekawe, nie wystąpiły żadne przypadki niewłaściwego używania materiałów pirotechnicznych. Interwencje dotyczyły głównie zakłócania porządku publicznego. Aczkolwiek odnotowano też 38 kolizji i jeden wypadek drogowy.

    Noc sylwestrowa zapewniła pomorskiej policji pełne ręce roboty, zmuszając mundurowych do przeprowadzenia ponad 1000 interwencji. W sumie zarejestrowano 38 kolizji drogowych i jeden wypadek, a do tego zatrzymano ośmiu nietrzeźwych kierowców.

    Jak donosi podinsp. Magdalena Ciska, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, główne działania dotyczyły zakłóceń porządku publicznego, w tym 25 osób odstawiono na Pogotowie Socjalne dla Osób Nietrzeźwych. Nie odnotowano też żadnego przypadku, który wskazywałby na lekceważące posługiwanie się pirotechniką.

    W Sopocie policja również nie próżnowała, rejestrując około 40 interwencji, z których większość dotyczyła zakłócania porządku publicznego. W jednym z incydentów doszło do pościgu ulicami miasta, gdzie nietrzeźwy kierowca odmówił zatrzymania się do kontroli. 31-letni mieszkaniec Gdyni miał 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja zatrzymała jego prawo jazdy, a samochód odholowano na policyjny parking.

  • w

    Zabarykadował się w mieszkaniu w Lublinie, grożąc, że wysadzi cały budynek (www.polsatnews.pl)

    Policjanci z Lublina poinformowali o groźnym incydencie z udziałem poszukiwanego 30-latka. Mężczyzna zablokował się w mieszkaniu w Lublinie i groził, że wysadzi budynek w powietrze. Zachowanie podejrzanego zmusiło służby do przeprowadzenia ewakuacji mieszkańców. Później, dzięki sprawnym działaniom, udało się aresztować 30-latka.

    Policja przekazała informacje o wydarzeniu za pośrednictwem mediów społecznościowych. W opisie można przeczytać, że mundurowi wkroczyli do mieszkania siłą, a następnie zatrzymali mężczyznę, który groził wysadzeniem bloku. Przed wejściem do lokalu z mężczyzną rozmawiali negocjatorzy, aby policja miała też czas na bezpieczną ewakuację mieszkańców budynku.

    Zdarzenie miało miejsce w niedzielę po południu w bloku przy ul. Dożynkowej. Policjanci podejrzewali, że w mieszkaniu może przebywać poszukiwany mężczyzna. Wcześniej, grożący 30-latek twierdził, że ma przy sobie granaty, a gdy zauważył policję, zablokował się w mieszkaniu.

    Jak relacjonuje podkom. Kamila Karbowniczka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, negocjacje nie przyniosły żadnych efektów, w związku z czym ostatecznie użyto siły. Mundurowi wyważyli drzwi do mieszkania i zatrzymali agresywnego mężczyznę. Oprócz podejrzanego w mieszkaniu miały przebywać jeszcze dwie inne osoby. Byli to rodzice 30-latka.

  • w

    Wysoki poziom wody zatrzymał przeprawy promów w województwie lubuskim (gazetalubuska.pl)

    W ostatnim czasie niebezpiecznie podniesiony poziom wody zmusił władze województwa lubuskiego do wstrzymania ruchu promów w Lubuskiem. Z tego względu promy, które przepływają przez Odrę w Brodach, Połęcku i Pomorsku, będą niedostępne do użytku. Oznacza to, że kierowcy będą musieli pokonywać znacznie dłuższe dystanse.

    Wodowskaz Odry w Połęcku obecnie ukazuje około 360 centymetrów wody, co przekracza poziom ostrzegawczy o prawie pół metra, a stan alarmowy o około 10 cm. Podobna sytuacja panuje też na pozostałych przeprawach promowych w województwie lubuskim. Wszystkie punkty pozostają nieczynne ze względu na wysoką wodę.

    Jak na tę chwilę nie ma pewności, kiedy promy zostaną ponownie uruchomione. Chociaż prognozy dotyczące poziomu wody w województwie lubuskim są optymistyczne, możliwe komplikacje przynosi spływ wody z województwa dolnośląskiego, gdzie również notuje się przekroczenia stanów alarmowych.

    Kierowcy, zmuszeni do korzystania z mostów zamiast promów, muszą pokonywać teraz znacznie większe odległości. Przykładowo, mieszkańcy okolic Połęcka, którzy dojeżdżają do pracy w Gubinie, zamiast 10 km muszą teraz przejechać aż 100 km w dwie strony.

    Oprócz wysokiego poziomu wody na zastopowanie promów mają również wpływ czynniki takie jak silny wiatr, mgła i lód. A to powoduje, że przez znaczną część roku przeprawy promowe w województwie lubuskim są niedostępne dla kierowców. Zdarza się, że przeprawy są niedostępne nawet przez 200 dni w roku.

  • w

    Niemcy stanowczo sprzeciwiają się budowie portu kontenerowego w Świnoujściu (biznesalert.pl)

    Pod koniec rządów PiS w Polsce rozwój projektu portu kontenerowego w Świnoujściu wszedł na szybsze tempo. Nowy tor wodny oraz wstępna umowa z firmami budowlanymi stanowią solidny fundament do zrealizowania tego przedsięwzięcia. Niemniej jednak położenie Świnoujścia nieopodal granicy niemieckiej rodzi sprzeciw sąsiadów z wyspy Uznam, którzy stanowią przeszkodę dla budowy tego obiektu.

    Rainer Sauerwein, prezes stowarzyszenia Lebensraum Vorpommern, jest kluczową postacią wśród przeciwników projektu. Organizacja ta wyraźnie sprzeciwia się budowie portu.

    Tuż przed wyborami do Sejmu w październiku 2023 roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała pozytywną opinię o wpływie na środowisko. Decyzje dotyczące środowiskowych uwarunkowań uzgodniono w toku prowadzonych konsultacji transgranicznych z niemiecką stroną.

    Po wydaniu decyzji przez RDOŚ i zwycięstwie partii demokratyczno-liberalnych w wyborach parlamentarnych w Polsce, Sauerwein złożył pozew do sądu administracyjnego. Natomiast gmina Heringdorf, podobnie jak frakcja SPD, zadeklarowały pełne wsparcie dla tej decyzji. Faktem jest, że przeciwnicy portu zamierzają rozstrzygnąć sprawę w sądzie, twierdząc, że sąd może wpłynąć na nowy rząd polski.

  • w

    Kozy obgryzły drzewa z kory na terenie Fortu VIIA w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Na terenie Fortu VIIA zauważono liczne drzewa ze zniszczoną korą. Lokalny mieszkaniec uważa, że wszystkiemu winne są kozy. Co prawda, właściciel posesji nie wypowiada się na ten temat, ale nie wyklucza takiej możliwości. Warto zaznaczyć, że wcześniej zablokowano też planowaną budowę osiedla, głównie ze względu na konieczność wycinki drzew.

    Mieszkaniec informuje, że widział kozy pasące się na zamkniętym terenie. Zwierzęta obgryzały korę drzew na wysokość dwóch metrów. Faktem jest, że drzewa potrzebują kory, ponieważ bez niej mogą uschnąć.

    Pomimo że kozy zniknęły już z terenu, pozostały po nich znaczne szkody widoczne na wielu drzewach. Pnie zostały obrane z kory do wysokości dwóch metrów, w związku z czym przetrwanie drzew jest zagrożone. Według ekspertów drzewa powinny być odpowiednio zabezpieczane wczesną wiosną, lecz jest to trudne i kosztowne zadanie.

    Podejrzewano też, że za zniknięcie kory mogą być odpowiedzialne bobry. Jednak z uwagi na brak zbiornika wodnego i wysokość uszkodzeń, wykluczono taką możliwość.

    Historia terenu Fortu VIIA wiąże się z długoletnim konfliktem dotyczącym planów dewelopera. Projekt przekształcenia fortu w centrum społeczne i nowe osiedle mieszkaniowe spotkał się z protestami mieszkańców, ekologów i miłośników zabytków. Sprzeciwiają się wycince drzew i zniszczeniu historycznego obiektu.

  • w

    Antysemityzm we Wrocławiu: Na synagodze pojawił się napis „Izrael zbrodniarze i mordercy” (gazetawroclawska.pl)

    Niedawno w centrum Wrocławia dopuszczono się aktu wandalizmu na fasadzie Synagogi Pod Białym Bocianem. Na budynku pojawił się obraźliwy napis „Izrael zbrodniarze i mordercy”. Wrocławska policja poszukuje sprawców tej dewastacji.

    Dnia 31 grudnia w godzinach porannych doszło do zniszczenia fasady synagogi przy ul. Włodkowica, gdzie użyto czerwonego sprayu do stworzenia antysemickiego napisu. Policja otrzymała zgłoszenie od pracownika ochrony i zabezpieczyła nagrania z monitoringu. Jednakże nie pomogło to w zidentyfikowaniu sprawcy, ponieważ był zamaskowany.

    Funkcjonariusze prowadzą postępowanie w sprawie zniszczenia mienia, a także rozważają możliwość kwalifikacji tego czynu jako obrażającego uczucia religijne. Aktualnie trwają poszukiwania w celu zatrzymania i przesłuchania sprawcy, aby wyjaśnić motywy tego działania.

    W sprawie incydentu wypowiedział się wiceprezydent Wrocławia, Sebastian Lorenc, który potępił antysemickie zachowanie i podkreślił, że miasto nie toleruje ksenofobii. Z tego względu ma nadzieję, że sprawca zostanie szybko schwytany.

    Incydent z synagogą to w ostatnich tygodniach kolejne zdarzenie we Wrocławiu, gloryfikujące antysemityzm. Wcześniej podpalono też flagę Izraela i przewrócono chanukiję przy ul. Oławskiej. Czynu dokonało pięciu nastolatków w wieku 15-16 lat.

  • w

    W nowym roku zwiększy się akcyza na alkohol i wyroby tytoniowe (i.pl)

    Należy rozpocząć od faktu, że wraz z przybyciem Nowego Roku przybyły również kolejne podwyżki w sektorze alkoholowym i tytoniowym. Z tego względu wraz z początkiem 2024 roku nastąpi też wzrost akcyzy, co zostało już zatwierdzone w roku poprzednim.

    Od 1 stycznia 2024 roku będą obowiązywać wyższe stawki akcyzy na alkohol, w tym piwo, wino, napoje fermentowane oraz wyroby pośrednie. W przypadku alkoholu podwyżka wynosi 5% w porównaniu z rokiem poprzednim.

    Nowe stawki alkoholu w 2024 roku przedstawiają się następująco:

    – Alkohol etylowy: cena 7610 zł za hektolitr alkoholu etylowego o zawartości 100 proc. obj. w gotowym produkcie,

    – Piwo: 10,40 zł za hektolitr,

    – Wino: 211 zł za hektolitr gotowego wyrobu,

    – Napoje fermentowane: 211 zł za hektolitr gotowego wyrobu,

    – Wyroby pośrednie: 424 zł za hektolitr gotowego wyrobu.

    Od 1 stycznia 2024 roku wzrośnie też akcyza na papierosy i tytoń do palenia, która wyniesie 10%. Zmiany te wynikają z nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym z roku 2021, która obejmuje plan podwyżek akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe aż do roku 2027.

    Nowe stawki tytoniu w 2024 roku przedstawiają się następująco:

    – Papierosy: 276 zł za tysiąc sztuk i 32,05% maksymalnej ceny detalicznej,

    – Tytoń do palenia: 188,51 zł za kilogram i 32,05% maksymalnej ceny detalicznej,

    – Cygara i cygaretki: 524 zł za kilogram.

    Warto dodać, że wzrost cen nie będzie odczuwalny natychmiastowo – wprowadzenie podwyżek będzie stopniowe.

  • w

    Zmarła Iwona Śledzińska-Katarasińska. Posłanka przegrała walkę z ciężką chorobą (i.pl)

    Zmarła posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska, która niestety przegrała walkę z ciężką chorobą. Informacje o śmierci posłanki ogłosiła marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, publikując swój post na platformie X. Kidawa-Błońska określiła Śledzińską-Katarasińską jako swoją najlepszą przyjaciółkę, która chętnie dzieliła się mądrością i doświadczeniem.

    Marszałek Senatu poinformowała o śmierci Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, która zmarła na skutek poważnej choroby. Kidawa-Błońska wyraziła głęboki ból i żal, podkreślając, że jest to także znacząca strata dla świata polityki. Marszałek opisała Śledzińską-Katarasińską jako wybitną posłankę i ukochaną przyjaciółkę, która już na zawsze pozostanie w jej sercu.

    Iwona Śledzińska-Katarasińska, działająca w polityce od 1991 roku, pełniła funkcję posłanki Sejmu od I do IX kadencji. Na przestrzeni swojej kariery politycznej zajmowała różne istotne stanowiska, takie jak przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu w Sejmie czy członkini rady programowej TVP S.A.

    W 2023 roku, z powodu intensywnej walki z chorobą, Iwona Śledzińska-Katarasińska musiała ograniczyć swoje zaangażowanie w kampanię wyborczą, co w rezultacie sprawiło, że nie została wybrana do Sejmu. Warto zaznaczyć, że była osobą, która najdłużej nieprzerwanie zasiadała w Sejmie RP.

  • w

    Zmiana narracji w TVP: Prezenter wychwala Agnieszkę Holland i jej „Zieloną granicę” (www.pudelek.pl)

    W niedzielnym wydaniu programu „Pytanie na śniadanie” poruszono kontrowersje, jakie skupiają się wokół premiery filmu „Zielona granica” Agnieszki Holland. Zdaniem Mateusza Szymkowiaka produkcja Holland nie jest „atakiem na polski mundur”.

    Wśród rewolucji, jakie w ostatnim czasie zachodzą w TVP, najczęściej podkreślane są zmiany dotyczące „Wiadomości” oraz TVP Info. Powodem jest to, że jak dotąd „Wiadomości” oraz TVP Info uważane były za przychylne wobec wcześniejszej władzy. Uwagę na te zmiany zwróciło też niedzielne „Pytanie na śniadanie”, wskazując na ewolucję w programach rozrywkowych.

    W ostatnim odcinku Mateusz Szymkowiak przeprowadził sekcję „Czerwony dywan”, w trakcie której zaprezentował nowości ze świata show-biznesu. A następnie podsumował poprzedni rok. W trakcie swojej wypowiedzi omawiał też film „Zielona granica” Agnieszki Holland. Według niego film jest sukcesem reżyserki, dlatego Holland nie zasługuje na ataki, jakim została poddana po premierze.

    Szymkowiak wyraźnie stanął w obronie Agnieszki Holland, negując zarzuty o jej rzekomym nazizmie czy komunizmie. Według niego są one przesadzone i nieuzasadnione. Szymkowiak twierdzi, że Holland to pełna empatii artystka o otwartym spojrzeniu na świat. Natomiast jej film nie jest atakiem na polską Straż Graniczną, lecz dziełem ukazującym moralność i człowieczeństwo.

  • w

    W sylwestra Bolt wyłączył wszystkie hulajnogi elektryczne w Krakowie (www.komputerswiat.pl)

    W nocy z 31 grudnia 2023 r. na 1 stycznia 2024 r. firma Bolt postanowiła podjąć decyzję o tymczasowym wyłączeniu z usług hulajnóg elektrycznych w Krakowie. Zdaniem Bolta korzystanie z takiego transportu podczas nocy sylwestrowej może stwarzać ryzyko dla użytkowników, a także przysporzyć sporych strat samej firmie.

    Jak wiadomo, świętowanie sylwestra w wielu przypadkach może oznaczać zbyt duże spożycie alkoholu albo innych środków odurzających. Z tego też względu takie imprezowanie wiąże się także z ryzykiem, którego definitywnie nie zmniejszy korzystanie z hulajnogi elektrycznej.

    W związku z intensywną celebracją Nowego Roku firma Bolt postanowiła zapewnić bezpieczeństwo imprezowiczom, wyłączając hulajnogi elektryczne nie tylko w Krakowie, ale też w całej Polsce. Jak twierdzi Bolt, decyzję podjęto w trosce o bezpieczeństwo zarówno użytkowników hulajnóg, jak i innych uczestników ruchu. Ich zdaniem ta noc i tak już jest wystarczająco podatna na różne incydenty i wypadki.

    Firma podkreśla, że decyzja o wyłączeniu hulajnóg w godzinach 21:00-9:00 miała na celu zapobieżenie potencjalnym niebezpieczeństwom. Firma oświadczyła, że nie chce ponosić odpowiedzialności za osoby poszkodowane w sytuacjach z udziałem hulajnóg elektrycznych. Najważniejsze jest bezpieczeństwo.

  • w

    Straż graniczna zatrzymała 137 cudzoziemców z fałszywymi dokumentami w 2023 roku (katowice.naszemiasto.pl)

    W ciągu roku straż graniczna zatrzymała 137 cudzoziemców, którzy zamierzali wkroczyć do Polski, posługując się podrobionymi dokumentami. Jeden z ostatnich takich incydentów miał miejsce na lotnisku w Pyrzowicach, a inny w Częstochowie.

    Funkcjonariusze ze Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach zatrzymali kolejnego Syryjczyka, który użył podrabianego dokumentu tożsamości wzorowanego na oryginalnym. Zdarzenie miało miejsce 28 grudnia. Po tym, jak Syryjczyk przyleciał z Aten, został poddany kontroli na lotnisku.

    Jak podaje rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, ppor. SG Szymon Mościcki, 29-latek wylegitymował się węgierskim dowodem osobistym, który okazał się fałszywy. Mężczyzna został zatrzymany i skierowany na przesłuchanie. W trakcie rozmowy przyznał, że kupił podrabiany dokument w Grecji. Zapłacił za niego 2000 euro.

    Syryjczyk dodał, że w Polsce jest tylko przejazdem, a tak naprawdę jedzie do Niemiec, gdzie jego rodzina ubiega się o azyl. W efekcie mężczyzna został umieszczony w miejscu dla osób zatrzymanych w Bytomiu. W sprawie trwa dochodzenie.

    Z kolei 27 grudnia funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Częstochowie skontrolowali obywatela Turcji. Okazało się, że przyjechał do Polski z Czech, gdzie wjechał na tureckim paszporcie i polskiej wizie ważnej do grudnia 2022 roku. Mężczyzna od długiego czasu przebywał w Polsce nielegalnie i nie podjął żadnych działań w kierunku legalizacji pobytu.

    Obywatel Turcji został ukarany mandatem w wysokości 350 zł. Ponadto Komendant Placówki Straży Granicznej w Częstochowie wydał decyzję zobowiązującą Turka do opuszczenia kraju w ciągu 14 dni. Nałożył też na niego zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych państw obszaru Schengen na pół roku.

  • w

    Policja podsumowuje sylwester w Zakopanem: Bijatyki, awantury, dźgnięcia nożem… (zakopane.naszemiasto.pl)

    W noc sylwestrową w Zakopanem policja zarejestrowała wiele groźnych incydentów, takich jak atak nożem, upadek z okna na drugim piętrze, a także wiele awantur wszczętych przez pijane i agresywne osoby. Zdaniem mundurowych pracy w tę noc było naprawdę sporo, w związku z czym mieli pełne ręce roboty aż do samego rana.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik policji z Zakopanego, zakopiańska policja odnotowała 83 interwencje na terenie powiatu tatrzańskiego podczas sylwestrowej nocy. Sytuacje nasiliły się po godzinie 1:00, gdy zakończył się koncert sylwestrowy na Równi Krupowej. Wówczas tłum turystów skierował się na Krupówki.

    W okolicach Krupówek i w obrębie centrum Zakopanego rozwinęło się wiele bójek i awantur z udziałem agresywnych, nietrzeźwych turystów. Policjanci udzielali pomocy osobom po spożyciu alkoholu, eskortując je do ich miejsc zakwaterowania. Niektóre osoby zatrzymywano, aby mogły wytrzeźwieć i uniknąć wychłodzenia organizmu.

    Policja zatrzymała też dwóch mężczyzn z Mazowsza, którzy prawdopodobnie dźgnęli nożem młodego turystę przy ulicy Kasprowicza. Natomiast w Kościelisku odnotowano wypadek – mężczyzna wypadł z okna na drugim piętrze pensjonatu. Co więcej, o godzinie 1:30 nad ranem doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Białym Dunajcu, ale na szczęście nikt nie ucierpiał.

    W obszarze górnej Równi Krupowej na koncercie zgromadziło się około 30 tys. osób, a dodatkowe 15 tys. bawiło się na Równi Krupowej. Pomimo dużej liczby uczestników policja nie odnotowała poważniejszych incydentów. W działania zaangażowanych było blisko 300 policjantów z Małopolski.

  • w

    Grupa dzików grała w piłkę na gdyńskim boisku. W pewnej chwili nawet strzeliły gola (tvn24.pl)

    Pani Anna, reporterka z Gdyni, zarejestrowała nietypowy moment na jednym z boisk w mieście, gdzie pojawili się bardzo unikalni sportowcy. Otóż na boisku przy ulicy Mikołaja Reja w piłkę nożną grały… dziki. Reporterka opublikowała swój film w mediach społecznościowych, dodając, że dziki radzą sobie na boisku lepiej niż polska reprezentacja.

    Film stworzony przez panią Annę ukazuje grupkę dzików, która w czwartek bawiła się na boisku przy ulicy Mikołaja Reja w Gdyni. Jak mówi pani Anna, zwierzęta aktywnie turlały piłkę po boisku, a w pewnym momencie nawet strzeliły bramkę. Z tego względu reporterka żartobliwie uważa, że są lepsze w tej profesji niż polska drużyna piłkarska.

    Z jednej strony jest to przyjemny dla oka widok. Jednak warto pamiętać, że dziki to również dzikie zwierzęta. Dlatego od tej strony taka sytuacja może być dość niebezpieczna, szczególnie z uwagi na fakt, że boisko sąsiaduje z placem zabaw dla dzieci. W efekcie obecność dzików na boisku została zgłoszona straży miejskiej.

    Straż Miejska w Gdyni zareagowała na ten incydent i poinformowała o altanie śmietnikowej przy ulicy Mikołaja Reja. Okazało się, że obiekt nie był odpowiednio zabezpieczony, dlatego dziki przewróciły go i wygrzebały jego zawartość. Kiedy strażnicy pojawili się na miejscu zdarzenia, dziki zaczęły się oddalać.

  • w

    Wyremontowana ulica w Oliwie jest zbyt wąska dla autobusów. Pasażerowie tracą pieniądze i czas na objazdy (www.trojmiasto.pl)

    Zmiany na ulicy Bażyńskiego w Oliwie miały uspokoić ruch, jednakże po drodze pojawiły się pewne nieścisłości. W rezultacie realizacja tego projektu zwężyła jezdnię, co spowodowało, że stała się zbyt wąska dla autobusów. Z tego względu trasy się wydłużyły, a koszt korzystania z komunikacji miejskiej się zwiększył.

    Pierwotny plan zakładał zwężenie odcinka ul. Bażyńskiego – z zamiarem stworzenia dwóch wysepek oraz dodatkowego przejścia dla pieszych. Całość była finansowana przez dewelopera, pochłaniając ponad 719 tys. zł.

    Przebudowa ul. Bażyńskiego trwała przez cały okres wakacyjny, podczas którego kierowcy musieli korzystać z objazdów. Natomiast w sieci pojawiły się również doniesienia o zbyt dużym zwężeniu jezdni, które powoduje nie lada problemy w przemieszczaniu się autobusów.

    Co prawda, w październiku przywrócono ruch dwukierunkowy, jednakże nadal obowiązywał objazd dla autobusów. W związku z tym mieszkańcy przeprowadzili interwencję, zgłaszając ten problem do Gdańskiego Centrum Kontaktu. W swojej wypowiedzi wskazali na konieczność poszerzenia ulicy, aby umożliwić autobusom bezpieczny przejazd.

    Kursowanie autobusów objazdami powoduje nie tylko straty czasu dla pasażerów, ale do tego zwiększa zużycie paliwa i stanowi wyzwanie logistyczne dla miasta. Rzecznik Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni zapowiedział już korektę krawężników, a także poszerzenie jezdni w celu ułatwienia ruchu autobusom.

  • w

    Lubelska straż pożarna wzbogaciła się o 27 nowych pojazdów (kurierlubelski.pl)

    Strażacy z województwa lubelskiego mają powód do zadowolenia, ponieważ otrzymali 27 różnych pojazdów, które zasilą ich strażacką flotę. Wśród nowych wehikułów znajdują się m.in. samochody ratowniczo-gaśnicze i transportery kołowe. Należy dorzucić, że łączna wartość nowego sprzętu wynosi 21,5 miliona złotych.

    W Ośrodku Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie odbyła się ceremonia przekazania 27 pojazdów, które wzmocnią flotę 18 komend miejskich i powiatowych oraz Komendy Wojewódzkiej. Komendant Wojewódzki PSP w Lublinie, nadbryg. Grzegorz Alinowski zaznaczył, że nowy sprzęt umożliwi strażakom dotarcie do zdarzeń nawet w trudnych warunkach terenowych.

    Transportery kołowe trafiły do strażaków z Lubartowa i Chełma. Ponadto, wśród jednostek pojawił się także nowy quad 6×6, który wspomoże zasoby KM PSP w Białej Podlaskiej, a także samochody gaśnicze, które powędrują do strażaków z Kraśnika i Łukowa.

    Jest jeszcze pojazd zdalnie sterowany o wartości 1,3 miliona złotych, który ma pomóc lubelskim strażakom w działaniach związanych z zagrożeniami CBRNE. Z kolei ciężkie samochody ratowniczo-gaśnicze będą przydatne dla strażaków z Zamościa i Parczewa.

    Marszałek województwa lubelskiego, Jarosław Stawiarski uważa, że nowoczesne wyposażenie straży pożarnej przekłada się na większe poczucie bezpieczeństwa mieszkańców regionu. Dodaje też, że dobrze wyposażona straż oraz wyszkolona kadra są kluczowe dla skutecznej ochrony ludzi i mienia w sytuacjach zagrożenia.

    Koszty zakupu pojazdów w wysokości 21,5 mln zł były możliwe dzięki wsparciu funduszy europejskich oraz środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

  • w

    „Sylwestrowa Noc Przebojów” w Zielonej Górze przyciągnęła tysiące mieszkańców (gazetalubuska.pl)

    Mieszkańcy Zielonej Góry bardzo entuzjastycznie powitali Nowy Rok 2024. O północy można było usłyszeć liczne salwy szampańskich korków, a do tego podziwiać zapierające dech w piersiach fajerwerki. Mieszkańcy i przyjezdni wzajemnie składali sobie noworoczne życzenia, korzystając z fantastycznej zabawy aż do białego rana.

    Sylwester to moment, którego wyczekuje wiele osób na całym świecie. Jak wiadomo, zakończenie roku jest doskonałą okazją na składanie życzliwych życzeń i tworzenie noworocznych postanowień. W Zielonej Górze mieszkańcy wychodzili na ulice, celebrując Nowy Rok w przyjaznej, biesiadnej atmosferze, którą podgrzewały pokazy kolorowych fajerwerków.

    Mieszkańcy Zielonej Góry zazwyczaj spędzają Sylwestra w kilku różnych miejscach. Jak sami twierdzą, z reguły są to domówki lub imprezy plenerowe. Aczkolwiek czasami wybierają też imprezy w klubach, barach, restauracjach, czy innych podobnych lokalach.

    Główne świętowanie w Zielonej Górze miało miejsce na Placu Teatralnym. Impreza pod hasłem „Sylwestrowa Noc Przebojów” skupiła przy sobie tysiące bawiących się osób, które mogły tańczyć w rytmie największych hitów, przy oprawie muzycznej doświadczonego DJ-a Macieja Wowka. Impreza sylwestrowa trwała trzy godziny, przyciągając licznych mieszkańców miasta i okolic.

  • w

    „DJ z placu Rodła” powrócił na ulice Szczecina. Mężczyzna znowu irytuje mieszkańców głośną muzyką (wszczecinie.pl)

    Na ulice Szczecina powrócił jeden z najbardziej irytujących mieszkańców, jakim jest tzw. DJ z placu Rodła. Mężczyzna powrócił po krótkiej przerwie, fundując całej okolicy jeszcze głośniejsze przeboje niż wcześniej. Faktem jest, że muzyka DJ-a zakłóca codzienne życie pracowników biurowca Pazim i przechodniów spacerujących przez centrum Szczecina.

    Jeden z mieszkańców relacjonuje, że DJ z placu Rodła ponownie pojawił się na ulicach miasta, zapewniając intensywne i głośne granie zarówno w środę, jak i czwartek. Muzyka odtwarzana jest non-stop, od południa do późnego popołudnia. ”Występy” DJ-a wywołują frustrację wśród przechodniów, a także wśród pracowników pobliskiego biurowca Pazim.

    Straż Miejska potwierdziła, że sytuacja jest całkiem poważna, ponieważ mężczyzna już wiele razy otrzymywał mandaty, ale jak na razie nie wyciągnął z tego żadnej lekcji. Strażnicy już niejednokrotnie karali DJ-a za zakłócanie porządku publicznego, ale grajek regularnie powraca na plac Rodła. Czasami zdarza się, że puszcza swoją muzykę również w innych okolicach, gdzie też pojawiają się zgłoszenia od mieszkańców.

    Historia „DJ-a z placu Rodła” ciągnie się już od dłuższego czasu, ale obecnie nie wygląda na to, że sytuacja zostanie szybko rozwiązana. Pomimo mandatów i ostrzeżeń DJ w dalszym ciągu oddaje się swojej hałaśliwej pasji.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.