Polana Szymoszkowa, największa stacja narciarska w Zakopanem, zmaga się z problemami dotyczącymi naśnieżania stoku. Potok, z którego stacja pobiera wodę do swoich armatek śnieżnych, jest zanieczyszczony. Z racji tego, zamiast wody, zaczęło płynąć błoto.
W poprzedni weekend większość stacji narciarskich na Podhalu uruchomiła systemy sztucznego śnieżenia, korzystając z niskich temperatur przed zbliżającymi się mrozami. Właściciele stoków narciarskich uważają, że te prognozowane temperatury ujemne są kluczowe dla przygotowania stoków na otwarcie sezonu w grudniu.
Polana Szymoszkowa nie dołączyła do działań związanych z naśnieżaniem ze względu na zanieczyszczenie zbiorników błotem. Powodem okazała się budowa ośrodka wypoczynkowego na Salamandrze w Kościeliskum, gdzie ziemia z wykopów dostała się do ujęcia wody. W efekcie sytuacja uniemożliwiła prawidłowe funkcjonowanie armatek śnieżnych.
Zanieczyszczony potok zmusił do interwencji policję, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego oraz Wody Polskie. Patrol policji potwierdził wstrzymanie robót ziemnych i działania mające na celu zabezpieczenie potoku przed dalszym zanieczyszczeniem. Natomiast stacja narciarska musiała opróżnić swoje zbiorniki i je wyczyścić.
Pomimo lekkiego oczyszczenia woda nadal nie jest idealna. Jednakże ze względu na fakt, że nadchodzi tydzień mrozów, stacja nie może pozwolić sobie na stracony czas. Dlatego ma zamiar wykorzystać tę wodę do naśnieżania, choć może to doprowadzić do zatkanych dysz w armatach.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Polana Szymoszkowa: Armatki śnieżne pokrywają stoki błotem. Powodem zanieczyszczony potok