w

Most Chrobrego w Poznaniu zawalił się do rzeki? Plotka błyskawicznie obiegła internet (wideo)

W mediach społecznościowych zawrzało, gdy pojawiły się nagrania sugerujące zawalenie Mostu Chrobrego w Poznaniu. Na filmach widać było spadające fragmenty konstrukcji i gruz wpadający do Warty. Internauci szybko zaczęli pisać o katastrofie budowlanej w centrum miasta i zawaleniu się mostu.

Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej dramatyczna. Materiały przedstawiają zaplanowane prace rozbiórkowe północnej nitki mostu. Ekipy budowlane celowo demontują elementy konstrukcji, co powoduje efektowne, ale kontrolowane opadanie fragmentów betonu i zbrojenia.

W sieci pojawiło się kilka filmów, które ukazują, że elementy konstrukcji zawaliły się do Warty. Jednak niektóre z tych filmów nagrano pod specyficznym kątem, powodując złudzenie optyczne wprowadzające internautów w błąd, że most runął do rzeki.

Straż pożarna potwierdziła, że nie otrzymała żadnych zgłoszeń o zagrożeniu czy zawaleniu obiektu. Ruch samochodowy odbywa się normalnie po drugiej części mostu, a zamknięcie odcinka rzeki to standardowa procedura bezpieczeństwa podczas takich prac.

Rozbiórka potrwa jeszcze kilka miesięcy, a w kolejnych etapach planowana jest budowa tymczasowej przeprawy i nowego mostu. Drogowcy apelują, by nie ulegać sensacyjnym doniesieniom bez sprawdzenia źródła. Jak podkreślają, na razie do Warty nie wpadł most, lecz jedynie internetowe plotki.

poznan_moment on X (formerly Twitter): “Kawałek zamkniętego mostu Chrobrego sam runął do Warty. Może teraz przynajmniej ta rozbiórka przyspieszy🥹 pic.twitter.com/QTFDyskKYV / X”

Kawałek zamkniętego mostu Chrobrego sam runął do Warty. Może teraz przynajmniej ta rozbiórka przyspieszy🥹 pic.twitter.com/QTFDyskKYV

Most Bolesława Chrobrego w Poznaniu. Fot. Radomil Binek / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

Fundacja we Wrocławiu broni szczurów. Chce zmienić ich czarny wizerunek

Dzisiaj mają ruszyć poszukiwania ofiar UPA. Naukowcy ze Szczecina są już na Ukrainie