w

Kierowcy skarżą się na autobusy elektryczne w Gdańsku. Pojazdy pokonują tylko połowę dystansu na pełnym ładowaniu (motoryzacja.interia.pl)

Nowe autobusy elektryczne w Gdańsku miały przejeżdżać na pełnym ładowaniu 400 kilometrów. Niestety, rzeczywisty zasięg tych pojazdów okazuje się jedynie połową deklarowanej wartości. Kierowcy skarżą się, że muszą dokonywać dodatkowych zjazdów technicznych.

Miasto Gdańsk boryka się z problemem rozbieżności pomiędzy deklarowanym a rzeczywistym zasięgiem elektrycznych autobusów, które zakupiono za 62 miliony złotych. Okazuje się, że nowe autobusy nie są w stanie przejechać całej trasy na jednym ładowaniu, co jest powodem niezadowolenia kierowców.

Gdańsk zakupił 18 elektrycznych autobusów marki MAN, które zamiast przejeżdżania 400 kilometrów na jednym ładowaniu pokonują tylko połowę tego dystansu. Kierowcy podkreślają, że jest to niewystarczające, ponieważ wymaga dodatkowych zjazdów technicznych w trakcie zmiany. A to z kolei prowadzi do opóźnień i poirytowanych pasażerów.

W porównaniu do tradycyjnych pojazdów z silnikami Diesla, autobusy elektryczne uważane są za mniej praktyczne i bardziej awaryjne. Są cięższe, w związku z czym szybciej zużywają opony, a do tego nie wytrzymują więcej niż 200 kilometrów. Kierowcy zauważają, że w autobusach spalinowych po pełnej zmianie pozostaje jeszcze znaczna ilość paliwa.

Władze Gdańska twierdzą, że nie ma żadnego problemu z elektrycznymi autobusami, a ich zasięg jest wystarczający do realizacji codziennych zadań. Niemniej jednak miasto pracuje nad konfiguracją systemu zasilania i ogrzewania w celu rozwiązania problemów z brakiem zasięgu.

Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Opublikowane przez Spotter

Autor wpisówLubi oceniaćLata członkostwa

Dodaj komentarz

19 komentarzy

    • Krystian Stogi co ty. powiedza ze nic nie czuja i beda udawac ze wwzystko jest cacy, o zobacz co ten pisior nazista powiedzial ahehehehe.

      To samo z wiekszoscia muzulmanska w berlinie. Tez udaja ze problemu nie ma, ze kazdy czlowiek jest taki sam jak my i ze nie mozna dyskryminowac.
      A prawda jest taka ze lewacy kochaja byc po wlasciwej stronie czegokolwiek. A krytyka z ich strony moglaby stawic w zlym swietle dlateyo unikaja krytykowania, zamiast tego wmawiaja swojej wlasnej rasie, swoim braciom w krwi, ze ta wiez jest wydumana i ze nie ma znaczenia czy bedziesz arabem turkiem awganem, wszyscy sa jednakowi jak my.

      Problem w tym ze nie sa.

      Biedniejsze kraje,cmniejszy dostep do jedzenia, lekow i edukacji rowna sie mniejsze IQ .

      Pomysl lewakow byl taki. Sprowadzmy ich tu, dajmy edukacje i jedzenie, za 3 pokolenia beda jak my.

      Niestety nie przewidzieli ze oni stworza sobie wlasne getta w ktorych cale zycie beda mogli porozumiewac sie w swoim jezyku a po niemiecku ni be ni me.

      Lewacy widzieli to juz dawno ale nic nie zrobili bo to by oznaczalo ze ich ideologia byla bledna.

  1. A pasażerowie skarżą się, że kierowcy zapier….ją jak szaleni, jak na wyścigach, do tego wjeżdżają z dużą prędkością do zatoki autobusowej i hamują nagle. Jakby za hamowanie kur. premie dostawali.. Ch., że ludzie mogą się poprzewracać lub poobijać…, a zakupy powysypywać…

CBŚP zlikwidowało laboratorium amfetaminy i przejęło ponad 20 kg narkotyków (kurierlubelski.pl)

Grzegorz Borys wysyłał do matki SMS-y przed zbrodnią, że prawdopodobnie zabije swojego syna (i.pl)