Więcej wpisów

  • w

    Nowy park kieszonkowy na Os. Krakowiaków – stół szachowy i ławko-huśtawki (gazetakrakowska.pl)

    W mieście pojawiła się nowa atrakcja zielona, dzięki której mieszkańcy mogą korzystać z relaksujących spacerów i wypoczynku na łonie matki natury. Mowa oczywiście o nowym parku kieszonkowym na Os. Krakowiaków.

    Park kieszonkowy na Os. Krakowiaków to bardzo przyjazny obiekt, który zachwyca swoją wyjątkową ofertą, udostępniając dla odwiedzających ławko-huśtawki, stół szachowy dostosowany dla osób z dziećmi i niepełnosprawnościami, a także całą plejadę dekoracyjnych roślin.

    Jak poinformował Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie, przestrzeń parkową ożywia tutaj różnorodna roślinność, w tym drzewa, byliny, krzewy, krokusy, barwinki, dereń jadalny, klony, jawory i wiele innych. Co więcej, dzięki wprowadzeniu nowej nawierzchni i nasadzeń, cały obszar zyskał też większą aktywność biologiczną.

    Mieszkańcy Os. Krakowiaków, w trakcie pobytu w nowym parku, mogą cieszyć się dodatkowymi atrakcjami, takimi jak stół z szachownicą i ławko-huśtawki. Park jest częścią projektu Ogrody Krakowian realizowanego przez ZZM, inspirowanego parkami kieszonkowymi z różnych zakątków świata. Można tu dostrzec wpływy takich miejsc jak Paley Park w Nowym Jorku czy Plaza De Santo Domingo Pocket w Santiago.

    Os. Krakowiaków dołącza do ponad 30 istniejących już parków kieszonkowych w Krakowie, które są częścią inicjatywy Zarządu Zieleni Miejskiej. Te niewielkie tereny zielone znajdują się już w każdej dzielnicy, a docelowo ma ich być około 70 w całym mieście.

  • w

    Straż Graniczna znalazła amunicję u pasażerów na lotniskach w Katowicach i Warszawie (kronika24.pl)

    Podczas kontroli bezpieczeństwa na Lotnisku Chopina w Warszawie zatrzymano podróżnego, który wybierał się do Toronto. Mężczyzna został zatrzymany z powodu posiadania dwóch sztuk amunicji o charakterze bojowym, które przewoził w swoim bagażu podręcznym. Natomiast w Katowicach – Pyrzowicach amunicję znaleziono w torbie obywatelki Polski.

    W dniu 26 października Grupa Bezpieczeństwa Lotów z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie otrzymała informację, że odkryto dwie sztuki ostrej amunicji w bagażu podręcznym 39-letniego pasażera z Kanady. Amunicja była umieszczona w foliowej torbie, w pojemniku na krem. Pasażer nie miał odpowiednich zezwoleń na posiadanie ani przewożenie tego rodzaju amunicji. W związku z tym został zatrzymany i przesłuchany.

    W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami tłumaczył, że wracał z Ukrainy, gdzie zawsze miał przy sobie amunicję. Jednak podczas przekraczania granicy zapomniał o jej obecności w bagażu. W rezultacie Kanadyjczyk został zwolniony i mógł kontynuować swoją podróż do Toronto.

    W tym samym dniu funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Katowicach – Pyrzowicach zostali poinformowani o znalezieniu 19 sztuk amunicji podczas kontroli bezpieczeństwa w bagażu podręcznym 39-letniej Polki. Kobieta leciała do Eindhoven w Holandii. Okazało się, że amunicja należy do jej męża, który jest pasjonatem strzelectwa sportowego i posiada zezwolenie na broń.

    Kobieta nie potrafiła wyjaśnić, jak amunicja trafiła do jej bagażu podręcznego. Została przesłuchana, a po zakończeniu procedur służbowych pozwolono jej kontynuować podróż.

  • w

    Nielegalny serwis filmowy online powodem strat na 15 mln zł. W sprawie zatrzymano trzech podejrzanych (zakopane.naszemiasto.pl)

    Małopolscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzą śledztwo dotyczące nielegalnego serwisu filmowego w internecie. Zdaniem śledczych serwis umożliwiał naruszanie praw autorskich, w ramach których dystrybutorzy filmów ponieśli straty szacowane na co najmniej 15 mln zł. Zatrzymano trzy osoby w tej sprawie.

    Funkcjonariusze z Krakowa, współpracujący z Prokuraturą Okręgową w Lublinie, od połowy 2020 roku prowadzą śledztwo w sprawie nielegalnego rozpowszechniania filmów online poprzez zagraniczne serwery, opłacane kryptowalutami. Serwis działał od maja 2020 do czerwca 2023 r., umożliwiając subskrypcje oraz zakup voucherów.

    W październiku zatrzymano dwóch mężczyzn – założyciela serwisu internetowego oraz osobę odpowiedzialną za serwisy z anonsami erotycznymi. Co więcej, na Dolnym Śląsku zatrzymano również informatyka, który zajmował się obsługą techniczną obu serwisów.

    Zatrzymani usłyszeli zarzuty nielegalnego rozpowszechniania filmów online i czerpania z tego dochodu na co najmniej 15 milionów złotych. Ponadto, odpowiedzą też za zarobki z prostytucji innych osób. Podczas przeszukania ich mieszkań zabezpieczono sprzęt elektroniczny, pieniądze w różnych walutach, luksusowe samochody, sprzęt sportowy, srebrne sztabki i złote kolekcjonerskie monety o łącznej wartości blisko 1 000 000 zł.

    Prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze, takie jak dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe. Wśród zatrzymanych jest także 30-letni pośrednik oferujący vouchery do serwisu filmowego. On również otrzymał dozór policyjny, a do tego zakaz kontaktowania się z innymi podejrzanymi i zakaz prowadzenia działalności związanej z jego stroną internetową.

    Za popełnione przestępstwa grozi do 5 lat pobytu za kratkami.

  • w

    Policja zatrzymała 19-latka, który przekazał fałszywe informacje o spotkaniu Grzegorza Borysa (www.polsatnews.pl)

    Funkcjonariusze policji zatrzymali 19-letniego mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut utrudniania poszukiwań Grzegorza Borysa. Wcześniej 19-latek postanowił wysłać fałszywe zgłoszenie, że natrafił na Borysa, jak ten rozpalał ognisko, a potem miał zaatakować go nożem. Na miejsce przybyli policjanci, ale nie potwierdzili otrzymanych informacji.

    W piątek wieczorem funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o miejscu pobytu Grzegorza Borysa. Informacje przekazał 19-latek. Według jego relacji podejrzany zobaczył go podczas rozpalania ogniska, a następnie zareagował agresywnie, grożąc mu nożem.

    Policjanci błyskawicznie wkroczyli do akcji, jednak po przybyciu nie potwierdzili wersji 19-latka. Po dokładnym przeszukaniu terenu stwierdzono, że zgłoszenie było fałszywe. Śledczy szybko zidentyfikowali osobę odpowiedzialną za ten telefon alarmowy, którą okazał się mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego.

    Mężczyzna został aresztowany i oskarżony o utrudnianie postępowania karnego dotyczącego zabójstwa oraz czynności związanych z poszukiwaniami podejrzanego Grzegorza Borysa, które prowadzone są przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku.

    19-latek może trafić do więzienia nawet na 5 lat, ponosząc konsekwencje za przekazywanie fałszywych informacji funkcjonariuszom policji.

  • w

    Tragedia w Gdyni – na balkonie znaleziono ciało noworodka. Zatrzymano dwie osoby (dziennikbaltycki.pl)

    Makabrycznego odkrycia dokonano na Pustkach Cisowskich w Gdyni, gdzie znaleziono ciało noworodka, które leżało na balkonie. W sprawie policjanci zatrzymali już dwójkę podejrzanych, którymi są 44-letnia obywatelka Ukrainy i jej 43-letni partner. Jak na tę chwilę trwają dalsze czynności wyjaśniające.

    Cała sprawa wyszła na jaw, gdy kobieta trafiła do szpitala po zakończeniu ciąży. W trakcie wizyty personel medyczny zadawał pacjentce pytania na temat jej dziecka. W pewnym momencie kobieta wyznała mroczną prawdę, podając miejsce ukrycia ciała noworodka.

    Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformował, że w Zakładzie Medycyny Sądowej została zakończona sekcja zwłok dziecka. Uzyskane wyniki oczekują teraz na wstępną opinię eksperta z dziedziny medycyny sądowej. Całe śledztwo nadzorowane jest przez Prokuraturę Rejonową w Wejherowie.

    W piątek na Pustkach Cisowskich w Gdyni doszło do odkrycia ciała noworodka na balkonie jednego z mieszkań. Prokurator prowadził czynności procesowe z udziałem biegłego lekarza specjalizującego się w medycynie sądowej. Aktualnie – po zakończonej sekcji zwłok – zostanie wydana opinia eksperta, czy dziecko urodziło się żywe i jaka była przyczyna śmierci.

    Obecnie w areszcie przebywa dwóch podejrzanych; 44-letnia kobieta i 43-letni mężczyzna. W dalszym ciągu prowadzone jest dochodzenie w tej sprawie.

  • w

    Bartosz J. przerwał swoje obojętne milczenie po usłyszeniu wyroku 25 lat za zabójstwo 31-latki (www.lublin112.pl)

    Bartosz J., oskarżony o zabójstwo 31-letniej kobiety, podczas pobytu na sali rozpraw pozostawał niewzruszony przez cały proces i odmawiał złożenia wyjaśnień. Jednakże, kiedy zawisnął nad nim wyrok 25 lat pozbawienia wolności, postanowił zabrać głos.

    Sąd Apelacyjny w Lublinie wydał prawomocny wyrok w sprawie Bartosza J., oskarżonego o zabójstwo 31-latki. Wydarzenie miało miejsce na zakrapianej imprezie w jednym z mieszkań na terenie miasta. W pewnym momencie między Bartoszem a jego partnerką wybuchła awantura. W rezultacie Bartosz J. złapał za nóż, raniąc kobietę w brzuch i klatkę piersiową.

    Warto zaznaczyć, że na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Aczkolwiek uczestnicy imprezy próbowali jednocześnie zatuszować okoliczności zdarzenia, czyszcząc narzędzie zbrodni.

    Bartosz J. wykazał obojętność wobec swojego czynu i stanu partnerki. Co więcej, nawet podczas prób ratowania jej życia, spokojnie usiadł i kontynuował posiłek.

    W lutym Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Bartosza J. na 25 lat więzienia i nakazał wypłacenie środków dla dzieci pokrzywdzonej. Po usłyszeniu wyroku oskarżony postanowił zmienić swoją postawę, aby złagodzić karę. Wyznawał, że żałuje swojego czynu i że nie chciał wyrządzić krzywdy partnerce. A na koniec poprosił o szansę na poprawę.

    Sędzia nie uwierzył w jego słowa, mając na uwadze wcześniejsze akty przemocy i wielokrotne łamanie prawa. Mężczyzna prezentował osobowość dyssocjalną i psychopatyczną, nie zważając na ludzi ani wartości. Zbrodnię popełnił krótko po opuszczeniu więzienia, więc wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany. Tym razem orzeczenie jest prawomocne.

  • w

    Zielona Góra sprezentowała mieszkańcom 800 dyń, które rozdawano na parkingu pod urzędem miasta (gazetalubuska.pl)

    Dynia – królowa jesiennych warzyw – pojawiła się ostatnio na parkingu przy Urzędzie Miasta w Zielonej Górze, gdzie do rozdania przygotowano aż 800 sztuk tego zdrowego i pożywnego warzywa. W ramach akcji oferowano również poczęstunek w postaci pysznej zupy dyniowej, która zaskarbiła sobie serca mieszkańców Zielonej Góry.

    Należy zaznaczyć, że cała akcja rozpoczęła się od dyń, które miasto rozmieściło na rondach w formie dekoracji. Pomysł tak bardzo spodobał się mieszkańcom, że wiele z tych dyń zaczęło w tajemniczy sposób znikać. Z tego względu miasto postanowiło obdarować mieszkańców dyniami, których początkowo przygotowano 500 sztuk. Jednak z uwagi na fakt, że akcja spotkała się z dużym poparciem, liczbę zwiększono do 800 sztuk.

    800 pomarańczowych dyni zostało dumnie rozstawionych na parkingu przed Urzędem Miasta w Zielonej Górze, przyciągając do siebie licznych zainteresowanych. Zielonogórzanie są świadomi efektów zdrowotnych, jakie zapewnia to smaczne warzywo, dzięki czemu setki osób wróciły do domu z doskonałym składnikiem na zupę dyniową.

    Dynia nie bez powodu uważana jest w sztuce kulinarnej za skarbnicę zdrowia. To efektywne warzywo obniża ciśnienie krwi, korzystnie wpływa na poziom cholesterolu i oferuje bogate źródło witamin A, B1, B2, C i PP.

    Wielu mieszkańców decydowało się na dynie, aby przyrządzić zupę. Jednakże były też osoby, które miały w planach nieco inne smakołyki, takie jak ciasto dyniowe, placuszki, smarowidło do chleba, pierogi, makaron czy sałatkę warzywną.

  • w

    Szczecin zamierza podwyższyć podatek od nieruchomości (wszczecinie.pl)

    W Szczecinie pojawiły się plany dotyczące waloryzacji podatku od nieruchomości na rok 2024, zgodnie z ustalonymi stawkami ministerstwa finansów. Jak poinformowano, projektem uchwały w tej sprawie zajmie się nadchodząca sesja rady miasta.

    W 2023 roku stawki podatku od nieruchomości w Szczecinie osiągnęły już maksymalny poziom, na jaki zezwala rząd. Na przyszły rok, z uwagi na wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych, minister finansów podjął decyzję o zwiększeniu tej górnej granicy.

    Magistrat Szczecina postanowił skorzystać z możliwości podniesienia podatku i przedstawił projekt uchwały do rozpatrzenia przez radnych, które ma odbyć się 7 listopada. W uzasadnieniu projektu przedstawiono konkretną analizę wpływu podwyżek stawek na różne grupy mieszkańców oraz działalność gospodarczą.

    Na przykład, wzrost podatku wynosić będzie:

    – 10,50 zł rocznie za mieszkanie 50 m2 plus udział w gruncie 30 m2,

    – 72,50 zł rocznie za dom 150 m2 z działką 500 m2,

    – 43,80 zł rocznie za garaż,

    – 441,00 zł rocznie za lokal o pow. 100 m2 plus udział w gruncie 50 m2,

    – 4 680,00 zł rocznie za budynek o pow. 1000 m2 z działką 2000 m2.

    Zaplanowana waloryzacja stawek podatku od nieruchomości przewiduje dodatkowe przychody dla miasta w wysokości około 34 mln zł.

  • w

    71-latka z Gniezna oszukana na 66 tys. zł przez osobę podającą się za Sylwestra Wardęgę (gloswielkopolski.pl)

    Należy rozpocząć od tego, że oszuści stają się coraz bardziej wyrafinowani w swoich metodach działania, dzięki którym skutecznie wyłudzają pieniądze od nieświadomych osób. Najlepszym tego przykładem jest seniorka z Gniezna, która niedawno zgłosiła się na policję, twierdząc, że otrzymała telefon od osoby podającej się za Sylwestra Wardęgę.

    We wtorek z mieszkanką Gniezna skontaktował się mężczyzna, który przedstawił się jako Sylwester Wardęga, znany YoTuber. Jak wiadomo, w ostatnim czasie Wardęga zyskał rozgłos w związku z aferą PandoraGate, w którą zamieszane były znane osobistości z polskiego YouTube’a. Cała sprawa była szeroko komentowana nie tylko przez internautów, ale również media głównego nurtu.

    Osoba podszywająca się pod Wardęgę przekonywała seniorkę, że jej oszczędności na kontach bankowych są w niebezpieczeństwie, a policja prowadzi działania w celu schwytania oszustów, którzy próbują wyłudzić jej pieniądze. Kobieta uwierzyła, że rozmawia z prawdziwym funkcjonariuszem. Oszust powiedział jej, aby przelała środki na podane przez niego, „bezpieczne” konto. Kobieta przekazała oszczędności swoje oraz członka rodziny. W sumie straciła ponad 66 000 zł.

    Fałszywy policjant obiecywał, że po zakończonych działaniach przeleje jej środki z powrotem na konto. Niestety, po otrzymaniu tej informacji kontakt z oszustem się urwał.

  • w

    Dwie aktywistki z regionu Karkonoszy wyłudziły 1,5 mln euro dotacji unijnych (gazetawroclawska.pl)

    Dwie aktywistki lokalnych stowarzyszeń w regionie Karkonoszy zostały oskarżone o wyłudzenie 1,5 mln euro dotacji unijnych. Według ustaleń kobiety działały głównie w interesach własnych. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze postawiła zarzuty 64-letniej mieszkance powiatu lwóweckiego oraz 70-letniej mieszkance powiatu karkonoskiego.

    Funkcjonariusze policji w Jeleniej Górze zgromadzili niezbędny materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie zarzutów obu kobietom. Aktywistki postawiono w stan oskarżenia o łączne wyłudzenie co najmniej 1,5 mln euro unijnych dotacji. W sumie usłyszały aż 12 zarzutów w związku z ich nielegalnym procederem. Warto dodać, że kobiety utrzymywały swoją „działalność” przez pięć lat.

    Jak informuje policja, podejrzane obejmowały stanowiska prezesów w dwóch różnych stowarzyszeniach i działały wspólnie. Wielokrotnie posługiwały się fałszywymi dokumentami, aby pozyskać fundusze unijne.

    W okresie sierpień 2016 – luty 2021 r. aktywistki wprowadziły w błąd Fundację Rozwoju Systemu Edukacji. Kobiety przedstawiły fałszywe dokumenty związane z różnymi projektami, tym samym powodując szkody w Unii Europejskiej. W ciągu pięciu lat wyłudziły co najmniej 1,5 mln euro. Obecnie policja dokładnie wyjaśnia okoliczności sprawy.

    Podejrzanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Aktualnie przebywają pod dozorem policji i mają zakaz kontaktowania się ze sobą. Policja zabezpieczyła też majątek o wartości ponad 4 mln zł na poczet przyszłych kar.

  • w

    Szef MON: Wojsko Polskie potrzebuje 300 tysięcy żołnierzy, aby zapewnić bezpieczeństwo kraju (i.pl)

    Mariusz Błaszczak omawiał obecny stan Wojska Polskiego podczas uroczystości związanych ze Świętem Wojskowych Centrów Rekrutacji. Szef MON stwierdził, że Polska potrzebuje niezbędnej liczby żołnierzy dla zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom.

    W trakcie uroczystości związanym ze Świętem Wojskowych Centrów Rekrutacji, Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, oznajmił, że instytucja została utworzona w 2022 roku na mocy nowej ustawy o obronie ojczyzny. Natomiast jej celem jest promowanie i wspieranie służby w Wojsku Polskim. Warto dodać, że Wojskowe Centra Rekrutacji odpowiedzialne są za pozyskiwanie żołnierzy zarówno do służby zawodowej, jak i terytorialnej.

    Mariusz Błaszczak poinformował, że obecnie Wojsko Polskie liczy 187 tysięcy żołnierzy. A blisko 50 tysięcy z nich przeszło przez dobrowolną zasadniczą służbę wojskową od momentu wprowadzenia tej ustawy. Minister MON uznał to za znaczący sukces i dowód na pozytywny kierunek rozwoju armii.

    Szef MON uważa, że obecna liczba żołnierzy to tylko krok we właściwym kierunku. Jego zdaniem, aby zapewnić Polsce bezpieczeństwo, niezbędne jest uzyskanie 300 tysięcy żołnierzy w Wojsku Polskim. Jest to realny cel, który można zrealizować poprzez konsekwentne działania.

    Na zakończenie Błaszczak powiedział, że redukowanie liczby żołnierzy jest nie do przyjęcia.

  • w

    Straż Graniczna o falach nielegalnych migrantów i białoruskich ćwiczeniach militarnych przy polskiej granicy (i.pl)

    Straż Graniczna donosi, że każdego dnia dochodzi do prób nielegalnego przekroczenia granicy. Jednym z takich przykładów jest ostatnia kontrola, podczas której zatrzymano obywatela Ukrainy, który nielegalnie przewoził ośmiu obywateli Islamskiej Republiki Iranu. W kontekście tych wydarzeń warto też zwrócić uwagę na trwające ćwiczenia białoruskiej armii, które toczą się na wschodnich granicach Polski.

    W ciągu ostatnich 24 godzin strażnicy zatrzymali aż 72 cudzoziemców, którzy zamierzali nielegalnie przekroczyć granicę Polski. Wśród nich byli obywatele Bangladeszu, Etiopii i Sudanu. Straż Graniczna informuje, że jedenastu migrantów zrezygnowało, gdy zauważyli patrole graniczne. Aczkolwiek zatrzymano obywatela Ukrainy, który próbował nielegalnie przewieźć ośmiu Irańczyków w okolicach Szudziałowa.

    Od początku 2023 roku Straż Graniczna odnotowała około 22 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. W marcu i kwietniu prób było około 2,5 tysiąca, w maju i czerwcu około 3 tysiące. Wzrost nastąpił w lipcu, gdy zarejestrowano aż 4 tysiące prób. Z kolei w sierpniu i wrześniu liczba spadła odpowiednio do 2,8 tysiąca i niespełna 1,1 tysiąca. W październiku do tej pory odnotowano 1,7 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy.

    Białoruskie ćwiczenia na granicach z Polską i Litwą noszą nazwę manewrów „dowódczo-sztabowych”, które zorganizowało Ministerstwo Białorusi. Straż Graniczna pozostaje czujna i przygotowana na potencjalne prowokacje. Jednakże, jak na tę chwilę, nie zaobserwowano sytuacji, która mogłaby wywołać szczególne napięcie w szeregach strażników.

  • w

    Premier Morawiecki w Brukseli: Europie zagraża kolejny napływ migrantów, w tym potencjalnych terrorystów (i.pl)

    Podczas konferencji prasowej w Brukseli premier Mateusz Morawiecki wyraził obawy co do potencjalnych skutków, jakie może nieść ze sobą konflikt izraelsko-palestyński, zwłaszcza jeśli chodzi o napływ migrantów. Premier ostrzegał przed możliwością przedostania się bojowników organizacji terrorystycznych do Europy i odniósł się także do procedowanych zmian w traktatach unijnych.

    W czasie dwudniowego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli premier Morawiecki podkreślił istotę obrony granic zewnętrznych Unii Europejskiej oraz walki z nielegalną imigracją, która może być rezultatem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Omawiano również elementy obrony przed ekstremizmem, w tym terroryzmem i przemytem ludzi.

    Premier odniósł się również do procedowanych zmian w traktatach unijnych, które dążą do większej centralizacji władzy w Brukseli. Zdaniem Morawieckiego taki kierunek działa na niekorzyść Polski, odbierając jej prawo do decydowania o własnym losie. Szef rządu obawia się, że może to pozbawić Polskę kontroli nad obszarami, takimi jak podatki, energetyka i wiele innych.

    Morawiecki ostrzegł przed konsekwencjami proponowanych zmian dla Polski, zwracając uwagę na poparcie tych zmian przez niektórych polityków. Jego zdaniem, jeśli takie przepisy zostaną wprowadzone, Unia Europejska będzie miała większą władzę nad Polską i będzie mogła narzucać krajowi różne reformy, włącznie z decyzjami dotyczącymi codziennego życia.

    Natomiast w sprawie sytuacji na Ukrainie premier wyraził zadowolenie z decyzji podjętych podczas szczytu, ponieważ odpowiadają polskim interesom i spełniają wymogi bezpieczeństwa.

  • w

    Wczoraj pojawiły się olbrzymie korki w Krakowie, blokując ulice miasta i obwodnicę autostradową (gazetakrakowska.pl)

    Wczoraj w Krakowie użytkownicy dróg miejskich musieli przygotować się na długie godziny czekania w korkach. Tłumy pojazdów zablokowały nie tylko ulice miasta, ale również obwodnicę autostradową.

    Zazwyczaj większe korki pojawiają się podczas deszczowych dni, kiedy kierowcy preferują wybrać samochód, zamiast alternatywnych środków transportu. Piątkowy ruch wzrasta głównie w godzinach popołudniowych, ponieważ część mieszkańców wraca z pracy, a inna część opuszcza miasto na weekend. Co więcej, w tym okresie ruch na drogach intensyfikuje się jeszcze bardziej ze względu na zbliżające się święto Wszystkich Świętych.

    W samym Krakowie szczególnie zakorkowane były rejony ronda Polsadu, ronda Młyńskiego oraz ulice wokół cmentarzy. A na drogach dojazdowych do cmentarza Rakowickiego i cmentarza Salwatorskiego panowały ogromne zatory. Utrudnienia występowały także na ul. Opolskiej, ul. Armii Krajowej, Alejach Trzech Wieszczów, ul. Królowej Jadwigi, ul. Dietla, al. Pokoju, ul. Kocmyrzowskiej, ul. Nowohuckiej, al. Powstańców Wielkopolskich i al. Powstańców Śląskich.

    Z kolei obwodnica autostradowa zablokowana była między Balicami a Bielanami oraz w kierunku węzła w Opatkowicach.

    Korki wpływają na znaczne opóźnienia w komunikacji miejskiej, zwłaszcza autobusów. Z tego względu niektóre linie zanotowały spóźnienia wynoszące nawet powyżej 150 minut, zwłaszcza w rejonie ronda Młyńskiego. Z powodu ogromnych opóźnień zapanował też chaos w rozkładzie jazdy.

  • w

    Powstają dwa pumptracki i ścianka do tenisa w Dolinie Trzech Stawów (dziennikzachodni.pl)

    W Dolinie Trzech Stawów w Katowicach rozwijane są nowe miejsca sportowo-rekreacyjne dla lokalnych mieszkańców w ramach projektów związanych z Budżetem Obywatelskim. Dzięki temu miasto wzbogaci się o pumptracki do jazdy na rowerze oraz ściankę do tenisa, które mają zaspokoić potrzeby sportowe i rekreacyjne mieszkańców.

    W Dolinie Trzech Stawów trwają prace związane z tworzeniem infrastruktury sportowo-rekreacyjnej. Pierwszym etapem jest budowa pumptracków, obejmująca m.in. kształtowanie terenu pod tory rowerowe, równanie i utwardzenie gruntu oraz instalację elementów małej architektury, takich jak ławki, kosze i stojaki rowerowe. Projekt zakłada utworzenie dwóch różnych torów, dostosowanych do różnych poziomów umiejętności mieszkańców.

    Tory będą oferować różne stopnie trudności. Krótszy tor będzie miał długość 32 m i szerokość 1,5 m. Będzie przeznaczony dla dzieci. Z kolei dłuższy tor będzie miał długość 243 m i szerokość 1,5 m. Będzie przeznaczony dla bardziej zaawansowanych użytkowników, ponieważ ma odznaczać się nieregularnym układem oraz dodatkowymi przeszkodami zwiększającymi poziom trudności. Nawierzchnie zostaną wykonane z utwardzonej mieszanki mineralno-asfaltowej. Koszt tej inwestycji to 700 tys. złotych. Prace mają zakończyć się na wiosnę.

    Na terenie Doliny Trzech Stawów miasto zbuduje też ściankę do tenisa z piłkochwytem, która będzie miała 8 m szerokości i 3 m wysokości. A przy okazji pracom remontowym zostanie poddana nawierzchnia pobliskiego kortu tenisowego. Koszt tej inwestycji wynosi blisko 200 tys. złotych. Zakończenie prac planowane jest na koniec roku.

    Marcin Krupa, prezydent Katowic, podkreśla, że Budżet Obywatelski pozwala mieszkańcom na realizację projektów zgodnych z ich potrzebami. Natomiast Dolina Trzech Stawów zyskała już dzięki temu programowi wiele nowych atrakcji, takich jak alejki spacerowe, siłownia zewnętrzna i wodny plac zabaw.

  • w

    Straż Graniczna w Zakopanem zatrzymała grupę 23 nielegalnych migrantów (zakopane.naszemiasto.pl)

    Funkcjonariusze Placówki SG w Zakopanem aresztowali 23 obywateli Turcji i Afganistanu, którzy nielegalnie przekroczyli polską granicę w Chochołowie, przechodząc z terenu Słowacji. Wśród cudzoziemców znalazło się 5 kobiet, 8 mężczyzn i 10 dzieci. Jest to kolejny incydent związany z nielegalnym przemytem ludzi przez obszary Podhala.

    Obywatele tureccy mieli przy sobie dokumenty tożsamości, takie jak paszporty i dowody osobiste, które wskazywały na pochodzenie kurdyjskie. Z kolei obywatel Afganistanu nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Ponadto, żaden z 23 zatrzymanych migrantów nie miał też uprawnień do legalnego przekroczenia granicy i pobytu w Polsce.

    W trakcie prowadzenia działań funkcjonariusze SG zauważyli również busa z czeskimi numerami rejestracyjnymi, który czekał na zatrzymaną grupę migrantów. Strażnicy wylegitymowali kierowcę, którym okazał się 22-letni obywatel Gruzji.

    Po sprawdzeniu funkcjonariusze doszli do wniosku, że bus został zarejestrowany przez stronę węgierską jako pojazd biorący udział w organizowaniu nielegalnej migracji. W związku z tym kierowca został aresztowany, a wszyscy cudzoziemcy trafili do Placówki SG w Zakopanem, gdzie będą prowadzone dalsze czynności w ich sprawie.

  • w

    Pożar w gdyńskiej hali magazynowej pomógł policjantom w zlikwidowaniu fabryki narkotyków (dziennikbaltycki.pl)

    Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Gdyni Oksywie dokonali przypadkowego odkrycia na peryferiach miasta. Okazało się, że na miejscu produkowano narkotyki. Policjanci natrafili na fabrykę przypadkiem, ponieważ wcześniej doszło do wybuchu pożaru.

    Dnia 6 października wybuchł pożar w hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Unruga na Pogórzu. Siedem zastępów strażaków podjęło trudną akcję gaśniczą, która trwała prawie osiem godzin. Po ugaszeniu pożaru okazało się, że budynek doznał poważnych zniszczeń, w tym zawalony strop i uszkodzone ściany. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie zezwolił na dalsze użytkowanie obiektu.

    W trakcie dochodzenia w sprawie przyczyny pożaru policja odkryła też znaczną ilość narkotyków przy ul. Unruga. W sumie zabezpieczono ponad 6 kg amfetaminy i prawie kilogram mefedronu. Okazało się, że hala nie tylko magazynowała narkotyki, ale była też miejscem produkcji, ponieważ znaleziono środki chemiczne potrzebne do wytwarzania substancji psychotropowych.

    W związku z odkryciem fabryki narkotyków zatrzymano 30-letniego mieszkańca sąsiedniej Rumi. Mężczyzna został oskarżony o posiadanie dużej ilości narkotyków, a także o próbę produkcji i przerabiania. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Akt oskarżenia przygotowuje Prokuratura Rejonowa w Gdyni.

  • w

    57-latek z Elbląga zażartował na gdańskim lotnisku, że ma przy sobie dwa granaty (dziennikbaltycki.pl)

    57-letni mieszkaniec Elbląga doprowadził do sytuacji na gdańskim lotnisku, żartując sobie o przewożeniu granatów w swoim bagażu. Zachowanie mężczyzny szybko podsumowano mandatem, który nałożyli na niego funkcjonariusze Straży Granicznej. Ponadto, 57-latek został objęty zakazem lotu, wydanym przez kapitana samolotu. Jest to już 51. interwencja Straży Granicznej na tym lotnisku w tym roku.

    W piątek na lotnisku w Gdańsku Straż Graniczna musiała podjąć działania wobec 57-letniego mężczyzny z Elbląga. Podczas procedury odprawy na rejs do Norwegii mężczyzna złośliwie zasugerował, że w jego bagażu znajdują się granaty. Jego słowa szybko wywołały niepokój. Na szczęście kontrola bagażu nie wykazała obecności żadnych niebezpiecznych przedmiotów, a podróżny przeprosił za swoje zachowanie.

    Nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ w ostatnich miesiącach Straż Graniczna ukarała mandatami innych podróżnych, którzy również żartowali w nieodpowiedzialny sposób. Na przykład, 35-latek z woj. kujawsko-pomorskiego twierdził, że w bagażu ma pistolet i bombę. 49-latka z woj. pomorskiego również żartowała sobie o broni w jej bagażu. Natomiast 38-latka powiedziała, że przewozi dwa granaty w swojej walizce.

    W każdym z powyższych przypadków twierdzenia te okazały się nieprawdziwe.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.