Bartosz J., oskarżony o zabójstwo 31-letniej kobiety, podczas pobytu na sali rozpraw pozostawał niewzruszony przez cały proces i odmawiał złożenia wyjaśnień. Jednakże, kiedy zawisnął nad nim wyrok 25 lat pozbawienia wolności, postanowił zabrać głos.
Sąd Apelacyjny w Lublinie wydał prawomocny wyrok w sprawie Bartosza J., oskarżonego o zabójstwo 31-latki. Wydarzenie miało miejsce na zakrapianej imprezie w jednym z mieszkań na terenie miasta. W pewnym momencie między Bartoszem a jego partnerką wybuchła awantura. W rezultacie Bartosz J. złapał za nóż, raniąc kobietę w brzuch i klatkę piersiową.
Warto zaznaczyć, że na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Aczkolwiek uczestnicy imprezy próbowali jednocześnie zatuszować okoliczności zdarzenia, czyszcząc narzędzie zbrodni.
Bartosz J. wykazał obojętność wobec swojego czynu i stanu partnerki. Co więcej, nawet podczas prób ratowania jej życia, spokojnie usiadł i kontynuował posiłek.
W lutym Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Bartosza J. na 25 lat więzienia i nakazał wypłacenie środków dla dzieci pokrzywdzonej. Po usłyszeniu wyroku oskarżony postanowił zmienić swoją postawę, aby złagodzić karę. Wyznawał, że żałuje swojego czynu i że nie chciał wyrządzić krzywdy partnerce. A na koniec poprosił o szansę na poprawę.
Sędzia nie uwierzył w jego słowa, mając na uwadze wcześniejsze akty przemocy i wielokrotne łamanie prawa. Mężczyzna prezentował osobowość dyssocjalną i psychopatyczną, nie zważając na ludzi ani wartości. Zbrodnię popełnił krótko po opuszczeniu więzienia, więc wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany. Tym razem orzeczenie jest prawomocne.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
TY BANDZIORZE, ZEBYS ZDECHL W TYM KRYMINALE!