W domu Dawida Durała, kandydata na prezydenta Katowic, pojawili się policjanci, którzy zostali wezwani do interwencji w sprawie awantury. Pojawiły się podejrzenia, że Durał znęcał się nad swoją żoną w Wielki Piątek. Polityk stanowczo zaprzecza tym zarzutom.
W trakcie incydentu, który miał miejsce 29 marca, żona Durała wezwała policję, twierdząc, że jej mąż wszczął awanturę, będąc pod wpływem alkoholu. Dodała też, że uszkodził jej telefon komórkowy.
Po interwencji mundurowych Durał został oskarżony o psychiczne znęcanie się nad żoną i synem, a także o atak na jednego z policjantów (prawdopodobnie go ugryzł).
W związku z incydentem Durał stracił poparcie ze strony Polski 2050.
W wywiadzie dla TVN24 Durał zaprzeczał tym zarzutom i oskarżał media o tworzenie negatywnego wizerunku. Jak stwierdził, incydent ten wynikł z nacisków życia politycznego i konfliktów małżeńskich. I dodał, że on i jego żona podjęli terapię małżeńską.
Ostatnio Durał opublikował też oświadczenie, w którym jego żona pisze, że wraz z mężem udało im się dojść do porozumienia.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Komentując to zdjęcie, można powiedzieć z kim przystajesz takim się stajesz.