Wprowadzenie do Sejmu ułaskawionych polityków – Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika – nie przebiegło zgodnie z planem. Jak podkreślają politycy PiS, cały proces miał przebiegać spokojnie, bez incydentów z udziałem straży marszałkowskiej. Jednakże, jak dodają, emocje kolegów doprowadziły do niekontrolowanej sytuacji.
Wielki polityczny powrót ułaskawionych przez prezydenta Andrzeja Dudę byłych ministrów PiS, Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, wymknął się spod kontroli. Ich próba wejścia do Sejmu wywołała burzliwe sceny, których wcześniej nikt się nie spodziewał.
Decyzja o próbie wejścia do Sejmu zapadła we wtorkowe popołudnie. Choć początkowo planowano spokojne wprowadzenie polityków do parlamentu, incydenty z udziałem straży marszałkowskiej zmieniły całą sytuację. Nawet politycy PiS, którzy podejrzewali, że mogą pojawić się pewne trudności, nie spodziewali się aż takiego chaosu.
Maciej Wąsik już wcześniej stwierdził, że Hołownia będzie musiał użyć siły, jeżeli nie pozwoli im na wejście do budynku Sejmu. W rezultacie ich próba wejścia do Sejmu z udziałem polityków PiS oraz Jarosława Kaczyńskiego spotkała się z gwałtowną reakcją straży marszałkowskiej.
Ostatecznie Wąsik i Kamiński nie zostali wpuszczeni na teren Sejmu, w związku z czym wraz z Kaczyńskim odjechali samochodem.
Po incydencie przed Sejmem politycy PiS zdali sobie sprawę z tego, że sytuacja wymknęła się spod kontroli i zakończyła fiaskiem. Natomiast Kaczyński zapewnił, że nie będą podejmowane kolejne próby wprowadzenia ułaskawionych polityków do Sejmu.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Yebac admina ta stara qrwa ha tfu ci na pysk
pała 100 i po plecach !!!