Minister zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła planowane modyfikacje w warunkach umów Narodowego Funduszu Zdrowia z oddziałami ginekologiczno-położniczymi. Szpitale, które nie wykonują pewnych świadczeń, w tym legalnej terminacji ciąży, staną przed ryzykiem utraty kontraktu z NFZ.
W czerwcu ubiegłego roku informowano, że dyrektorzy szpitali, którzy nie zgodzili się na aborcję, nie poniosą za to odpowiedzialności.
Brak realizacji umówionych świadczeń koliduje z prawem i może prowadzić do zerwania kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jednak skuteczność kontroli w tym zakresie jest ograniczona. Faktyczna weryfikacja, czy szpital spełnia warunki umowy, często następuje dopiero w przypadku tragedii związanej z naruszeniem praw pacjenta.
W środę minister zdrowia ogłosiła planowane zmiany w ogólnych warunkach umów NFZ z oddziałami ginekologiczno-położniczymi. Zaznaczyła, że konieczne jest jasne i precyzyjne uwzględnienie w umowie obowiązku zapewnienia zgodnej z polskim prawem terminacji ciąży przez kierownika placówki. Minister podkreśliła, że polskie prawo dopuszcza terminację ciąży w dwóch przypadkach: gdy stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, lub gdy powstała w wyniku przestępstwa, takiego jak gwałt lub kazirodztwo.
Minister Leszczyna oznajmiła też, że nie będzie publikowanej listy szpitali, w których przeprowadza się aborcje i tych, gdzie się tego nie robi. Zwróciła uwagę na konieczność przypomnienia lekarzom, że odwoływanie się do artykułu 39 ustawy o zawodzie lekarza, dotyczącego klauzuli sumienia, może mieć zastosowanie tylko w przypadku unikania konkretnego zabiegu medycznego, ale nie wtedy, gdy zdrowie lub życie pacjentki jest zagrożone.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Będzie szantażowała szpitale kasą. Szpital nie może być zmuszany do wykonywania aborcji.
Żenada!
Marta Ferency może, ja jako podatnik płacę składki więc mam prawo oczekiwać wykonania świadczenia z koszyka a nie być na łasce czy niełasce czyjegoś “widzimisię”
Magdalena Gabriel
Nie, nie masz takiego prawa. To na organach państwowych spoczywa obowiązek zapewnienia dostępu do legalnych świadczen. Nie na szpitalach czy lekarzach. Ani lekarza ani szpitala nie można zmuszać do świadczeń moralnych wątpliwie i uzależniać kontraktowania NFZ od wykonywania takich świadczeń.
Marta Ferency jeżeli szpital podpisuje kontrakt z NFZ to chyba wie co podpisuje i jakie świadczenia w ten kontrakt wchodzą, więc tak, to psi obowiązek szpitali wywiązywać się z kontraktów.
Magdalena Gabriel
Zadalas mi dokładnie to samo pytanie, trochę sparafrazowane.
Ja już odpowiedziałam.
Trybunał Konstytucyjny, jeszcze pod przewodnictwem Andrzeja Rzeplińskiego, w wyroku z dnia 7 października 2015 r. sygn akt K 12/14 potwierdził, że niezgodne z Konstytucją jest nie tylko zmuszanie personelu medycznego do uczestnictwa w aborcjach, ale też wymaganie od szpitali, aby przeprowadzały aborcję. Taki wymóg naruszałby wolność sumienia dyrektorów szpitali. “NFZ „kontraktując” świadczenia zdrowotne, nie powinien, przez narzucenie obowiązku wykonywania określonego świadczenia, jako warunku sine qua non zawarcia umowy, wymuszać wykonywania przez podmioty lecznicze świadczeń „wrażliwych moralnie”, a co za tym idzie – nie powinien wymuszać kształtowania personelu medycznego tych podmiotów według kryterium sumienia” – stwierdził Trybunał.
Jak na razie aborcja jest po prostu nielegalna. Więc nikt nic nie może stracić ?
Co najwyżej pani Leszczyna posadę ?
I powinien być dodany trzeci powod do aborcji-gdy płód jest ciężko uszkodzony. I nie mam tu na myśli np Downa. Najlepszy był tzw kompromis aborcyjny z 93 roku. Wszelkie zaostrzanie lub liberalizacja są wg mnie złe.