Po ujawnieniu milionów stron dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina polskie władze zapowiadają dokładne zbadanie krajowych wątków sprawy. Premier Donald Tusk powołał specjalny zespół, którym kieruje minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
Minister zapowiedział, że śledztwo ma objąć wszystkie dostępne materiały, również te, które nie zostały jeszcze upublicznione. W rozmowie z mediami wskazał na informacje sugerujące działalność osoby werbującej kobiety w Polsce, w tym w Krakowie. Nie wykluczył także możliwych powiązań międzynarodowych, w tym kontaktów z Rosją.
Jednym z kluczowych dokumentów jest e-mail z 2009 roku autorstwa Daniela Siada, określanego jako skaut Epsteina. Opisywał on poszukiwania kobiet w Polsce i innych krajach Europy Środkowej oraz informował, że przebywa w Krakowie. Z korespondencji wynika, że przez lata zajmował się wyszukiwaniem kobiet dla Epsteina i przesyłał ich zdjęcia.
W ujawnionych materiałach kilkukrotnie pojawiają się również Polki, w tym modelki. Dokumenty sugerują, że Epstein utrzymywał bliskie relacje z jedną z nich, prowadząc długą korespondencję na temat kariery i polityki. Sprawa jest na wstępnym etapie, a rząd zapowiada dalsze działania wyjaśniające.



Chyba oszaleli. Może niech zajmą się problemami Polski, a jest ich bardzo dużo.