W nocy z niedzieli na poniedziałek Rynek we Wrocławiu stał się miejscem zaskakującego i brutalnego zdarzenia. Jak wynika z relacji świadka, mężczyzna w czerwonej koszulce najpierw żartobliwie boksował się z osobą przebraną za niedźwiedzia. A chwilę później sam został zaatakowany przez grupę pijanych przechodniów.
Przebrany za niedźwiedzia mężczyzna miał na sobie czerwone rękawice bokserskie i zachęcał przechodniów do pozorowanych pojedynków. Z okazji korzystali zarówno dorośli, jak i dzieci. W pewnym momencie do zabawy dołączył również mężczyzna w czerwonej koszulce.
Jak podaje świadek zdarzenia, początkowo między mężczyzną a „niedźwiedziem” nie dochodziło do żadnej agresji. Sytuacja miała jednak nagle eskalować, gdy do boksującej pary podszedł inny przechodzień – mężczyzna w białej koszulce. Agresor najpierw kopnął mężczyznę, który boksował się z niedźwiedziem, a następnie zaczął go szarpać.
Chwilę później do ataku przyłączyło się kilka innych osób, które również zaczęły kopać mężczyznę w czerwonej koszulce. Poszkodowany leżał na ziemi i prosił, aby przestali.
Świadek zdarzenia przekazał, że podczas zajścia napastnik w białej koszulce miał krzyczeć „Jeb*ni Ukraińcy, k***a!”, choć bity mężczyzna sam mówił po polsku i – jak wynika z relacji – był Polakiem. Świadek twierdzi też, że napastnicy byli pod wpływem alkoholu. I dodał, że skierowani swoją agresję również w stronę osoby, która próbowała uspokoić sytuację.
Sprawa nie została zgłoszona policji, co potwierdził przedstawiciel Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Nagranie dostępne pod tym linkiem.


