Coraz więcej mieszkańców Ursynowa zwraca uwagę na właścicieli psów, którzy podczas upałów pozwalają swoim zwierzętom kąpać się w miejskich fontannach. Takie sytuacje mają regularnie zdarzać się m.in. na skwerze za urzędem dzielnicy oraz w parku nad Południową Obwodnicą Warszawy. Mieszkańcy podkreślają, że później z tych samych fontann korzystają również dzieci.
Według relacji świadków podobne sceny powtarzają się od początku wakacji. Część właścicieli nie tylko nie powstrzymuje swoich psów, ale wręcz zachęca je do wejścia do wody. Mieszkańcy zwracają uwagę, że choć zwierzęta szukają ochłody, fontanny nie są miejscem przeznaczonym ani dla nich, ani dla ludzi.
Urząd Dzielnicy Ursynów przypomina, że miejskie fontanny działają w obiegu zamkniętym, dlatego wszelkie zanieczyszczenia pozostają w krążącej wodzie. Do instalacji mogą trafiać między innymi sierść, piasek czy inne zabrudzenia, co stwarza zagrożenie dla zdrowia. Mimo to ratusz nie planuje montażu dodatkowych tablic informujących o zakazie kąpieli, licząc na rozsądek mieszkańców.
Podobne ostrzeżenia od lat wydaje także sanepid. Specjaliści przypominają, że woda w miejskich fontannach nie jest badana ani uzdatniana jak w basenach, dlatego mogą rozwijać się w niej liczne bakterie, grzyby i pasożyty. Kontakt z taką wodą może prowadzić do infekcji skóry, zapalenia spojówek czy problemów żołądkowych, zwłaszcza jeśli dojdzie do jej połknięcia.
W upalne dni właściciele psów mają do dyspozycji znacznie bezpieczniejsze sposoby schłodzenia swoich pupili. Na Ursynowie dostępne są m.in. poidełka, miski z wodą oraz kurtyny wodne zasilane wodą wodociągową. Zdaniem urzędników i służb sanitarnych właśnie z takich rozwiązań warto korzystać zamiast wpuszczać zwierzęta do miejskich fontann.

