Grzegorz Szczechla, nauczyciel biologii z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Cieszynie i doświadczony ultrasportowiec, ukończył niezwykłe wyzwanie. Rowerem pokonał trasę z Wisły do Gdańska w ciągu jednego dnia, docierając nad Bałtyk jeszcze przed zachodem słońca. W ten sposób połączył sportową rywalizację z akcją charytatywną.
Kolarz przejechał około 620 kilometrów w czasie 15 godzin i 10 minut, utrzymując średnią prędkość około 41 km/h. Tak wymagający wynik był możliwy dzięki wielomiesięcznym przygotowaniom oraz doświadczeniu zdobytemu podczas ultramaratonów i zawodów kolarskich. Na trasie wspierał go zespół odpowiedzialny za logistykę, serwis oraz dostarczanie posiłków.
Przejazd miał przede wszystkim pomóc najzdolniejszym uczniom cieszyńskiego „Kopernika”. Początkowo organizatorzy liczyli na zebranie 20 tys. zł, jednak po zakończeniu wyzwania kwota przekroczyła 66 tys. zł. W akcję zaangażowało się ponad tysiąc darczyńców, którzy wsparli fundusz stypendialny szkoły.
Grzegorz Szczechla od lat należy do czołowych polskich zawodników sportów wytrzymałościowych. Na swoim koncie ma m.in. rekord Polski w everestingu, sukcesy w biegach przeszkodowych oraz tytuł mistrza Europy w 12-godzinnym ultrakolarstwie. Tym razem udowodnił, że sport może być skutecznym narzędziem do pomagania innym.
Wyzwanie otrzymało nazwę „Wyścig ze Słońcem”, nawiązującą do patrona szkoły – Mikołaja Kopernika. Sportowiec nie tylko zrealizował ambitny plan przejazdu przez całą Polskę w jeden dzień, ale również osiągnął znacznie większy cel charytatywny, niż początkowo zakładano. Zebrane środki mają wesprzeć rozwój i edukację uzdolnionej młodzieży.
fot. Grzegorz Szczechla / Facebook



BRAWO👏
urocze. a wąsa i tak nie zgolił
Wielkie Brawa
Wielkie Brawa Grzesiu,Szacun to mega wyzwanie ,jesteś mega Ultra🔥👍💪👏
Szacun 👍💪👏💪👏
Nasza duma 🚀
Brawo 🙏
Paulina Nowak
Takich pozytywnych ludzi i jednocześnie świetnych nauczycieli nam trzeba. Jestem pod wielkim wrażeniem co Pan zrobił, robi i mam nadzieję, że nadal będzie robił. Brawo brawo brawo 🙌. Panie Grzegorzu trzymam kciuki za niestandardowe podejście i Pana styl. Jest Pan niesamowitym wzorem dla młodzieży. Pozdrawiam serdecznie.
Gruba akcja 💪 Na długo zapamiętamy ten wąs 👌
Mądrość, Siła , Odwaga i współczucie dla potrzebujących – wszystko w jednym sercu ! Gratulacje !
Mistrz!
Niezwykły wyczyn. Wielki szacunek
Kiedy pierwszy raz przeczytałem, że pan pokonał ten dystans w 1 dzień na rowerze to pomyślałem, że to jakiś błąd 🙈 oddaję pokłony, całe tour de france przy tym gaśnie i wydaje się tylko niedzielną przejażdżką z rodziną 😉
Michał CieluchNic nie gaśnie chyba, że kompletnie nie znasz się na jeździe rowerem ani TDF.
Zawodnicy na TDF robią większe średnie prędkości wiele dni z rzędu mimo braku rowerów czasowych a przy tych prędkościach głównym problemem jest opór powietrza który ten rower minimalizuje.
Wynik jet bardzo dobry niemniej srednia moc nie jest nawet blisko TDF
Wow 👍 szacun, Wiktor Forst wszystko przed Tobą 👍
Przekozak. Wielki szacun.
Rewelacyjny czyn i cel❤️ ! Gratuluję 👍
Widziałem start i finisz akcji. Szacun!
I do tego wąs cały! Gratulacje 🍀!!!
Przekozak!
Mega wyczyn .Gratulacje.
Mam znajomego, który zrobił na rowerze w dobę (nie śpiąc) 1200 km przez Polskę na rowerze dwa lata temu. I teraz się zastanawiam, jak to się ma do tego, tyle, że o nim świat nie usłyszał, bo nie było to organizowane przez nikogo
Dominika Poprawa Dominika Poprawa jest również Sebastian Nowacki Ekstremalny Rowerzysta który zrobił 2002 km trybem non stop bez spania 🙂 😀
Dominika Poprawa Sebastian Nowacki Ekstremalny Rowerzysta
Dominika Poprawa To średnia by mu wyszła 50 km/h. Mocne…
Dominika Poprawa czyli musiał jechać non stop ze średnią prędkością 50 km/h..
Dominika Poprawa tak się ma ze to co napisałaś odnosnie kolegi jest niemożliwe. Nawet światowy rekord jest mniejszy o 200km. Przy tym co napisałaś, Twój kolega musiałby jechać non stop że średnią 50km/h przez bite 24h
Błażej Kopera Ok, to może pomyliłam – jechał 35-45 – więc musiało to być dłużej nic dobę, natomiast na pewno było to ciągiem bez snu (tak, długo nie spał)
no więc finalnie nie możemy stwierdzić jak sie ma jedno do drugiego. Ludzie jeżdżą longiem różne dystanse bez spania i bez rozgłosu, ale w przypadku Twojego kolegi i tak nie wiemy ani w jakim czasie przejechał ten dystans ani czy faktycznie było to 1200km
1200 km w dobę to 50 km/godzinę. Nie jest to możliwe na zwykłym rowerze. Kiedyś robiliśmy 24-godzinny test motoroweru Chart na torze w Poznaniu i właśnie jadąc równo 50 km/h uzyskaliśmy (prawie) 1200 km. Zabrakło nam jednego okrążenia 4 km bo ekipa telewizyjna zatrzymała nas tuż przed metą, żebyśmy wjechali 3 Chartami razem z redakcją Motoru i zepsuli nam średnią 😉
Brawo. Jest wyczyn
Szacunek i wielkie gratulacje!!!
Co za wysiłek! Gratulacje!!
Gratulacje
Noo to dopiero wyczyn gratulacje 👍
Dodam od siebie iż Grzesiek jest szefem najlepszego biegu przeszkodowego ( OCR) w Polsce – Barbarian Race 🤗który osobiście mega polecam 💪💪🤗
Ale kot
Brawo.
Gigant!