W jednej z najbardziej prestiżowych uczelni wojskowych – Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu – miało dochodzić do poważnych nadużyć wobec studentów. Śledczy ustalili, że dowódca kompanii stosował wobec podchorążych kary cielesne, uderzając ich otwartą dłonią w kark nawet za drobne przewinienia. Sprawa wyszła na jaw po zgłoszeniach i obecnie obejmuje już ponad dwadzieścia osób pokrzywdzonych.
Postępowanie wszczęto w kwietniu 2025 roku, a prokuratura postawiła dowódcy łącznie 22 zarzuty. Dotyczą one naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważania podwładnych. Jeśli zarzuty się potwierdzą, mężczyźnie grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności, a także wydalenie z wojska lub degradacja.
Z relacji studentów wynika, że problem był znany od dawna. Wielu młodych ludzi rezygnowało z nauki już po pierwszych tygodniach, nie wytrzymując presji psychicznej. Szkolenie prowadzone przez starszych studentów miało mieć charakter wyjątkowo surowy, a granica między dyscypliną a przemocą była często przekraczana.
W mediach społecznościowych pojawiły się także nagrania, które pokazują upokarzające traktowanie podchorążych. Na jednym z nich młody żołnierz został zmuszony do spania na zewnątrz budynku w piżamie w środku dnia, co miało być formą kary za odmowę nocnego odpoczynku.
Władze uczelni podjęły działania natychmiast po uzyskaniu informacji o nieprawidłowościach. Oficer został zawieszony w obowiązkach, a wobec niego wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Śledztwo nadal trwa i ma wyjaśnić pełną skalę nadużyć.


