PAP opublikowała depeszę wskazującą na częściową mobilizację wojska w Polsce. Decyzję, w ramach której polscy żołnierze mieliby trafić na Ukrainę, przypisano premierowi Tuskowi. Jednakże później pojawiły się doniesienia, że to fałszywa informacja, której prawdopodobnym powodem jest włamanie do systemu agencji.
Jan Grabiec, szef kancelarii premiera, potwierdził, że informacja ogłoszona przez PAP jest nieprawdziwa. Potwierdziła to również Polska Agencja Prasowa, wydając komunikat, że wcześniejsze informacje były nieprawdziwe, w związku z czym anulowano tę depeszę.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski zasugerował, że był to cyberatak ze strony Rosji, co potwierdził również premier Donald Tusk.
Ministerstwo cyfryzacji potwierdziło, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podjęła już działania w związku z podejrzeniem rosyjskiego cyberataku na Polską Agencję Prasową. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jacek Siewiera, zaznaczył, że decyzje dotyczące mobilizacji wojska należą do prezydenta i że Polska nie da się manipulować w takich sprawach.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!