Niecodzienne zdarzenie w Lędzinach mogło zakończyć się tragedią. Trzyletni chłopiec miał znaleźć kluczyki do samochodu swoich rodziców, otworzyć auto, uruchomić silnik i ruszyć z miejsca. Dziecko przejechało około 20 metrów, a jego podróż zakończyła się uderzeniem w skrzynkę telekomunikacyjną przy ulicy Hołdunowskiej.
O zdarzeniu szybko dowiedziały się służby. Według relacji świadków chłopiec wyjechał spomiędzy budynków i próbował skierować samochód na główną drogę. Nie był jednak w stanie prawidłowo wykonać skrętu, w związku z czym pojazd uderzył w przydrożną skrzynkę. Na szczęście trzylatek nie odniósł obrażeń.
Policjanci ustalają dokładny przebieg całego zdarzenia. Z relacji rodziców wynika, że dziecko miało w pewnym momencie zniknąć im z pola widzenia, a następnie dostać się do kluczyków i samochodu. Funkcjonariusze sprawdzają sprawę pod kątem narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Zaznaczają, że rodzice w chwili zdarzenia byli trzeźwi.



Szybko zaczął 😍 pewne niedociągnięcia są ale nikt nie urodził się “Alfą i Romeą” 🤭
A nie omegą?
Mimo wszystko chyba rzadziej się psuje 😅