Zielonogórscy radni zgodzili się na zaciągnięcie przez miasto pożyczki w wysokości 125 mln zł. Decyzję poprzedziła długa dyskusja o zadłużeniu samorządu, planowanych inwestycjach i sposobach ograniczania miejskich wydatków. Ostatecznie większość radnych poparła uchwałę, a pieniądze mają pomóc przede wszystkim w zapewnieniu wkładów własnych do przedsięwzięć, na które miasto otrzymuje zewnętrzne dofinansowanie.
Podczas debaty pojawiały się pytania o tempo zadłużania Zielonej Góry oraz o to, czy wszystkie planowane wydatki są odpowiednio przemyślane. Radny Grzegorz Maćkowiak chciał wiedzieć, jak dokładnie zostaną wykorzystane pożyczone środki i jakie działania oszczędnościowe podejmuje miasto. Natomiast Robert Górski wskazywał, że zadłużenie powinno służyć inwestycjom przynoszącym mieszkańcom konkretne korzyści. Jako przykład kontrowersyjnego wydatku wskazywano zakup Centrum Biznesu, które ma zostać zaadaptowane na potrzeby miejskich urzędników.
Prezydent Marcin Pabierowski przekonywał, że pożyczka była przewidziana już w uchwale budżetowej i ma umożliwić realizację potrzebnych inwestycji. Wśród nich wymienił m.in. wymianę 8 tys. lamp za 17 mln zł, co ma przynieść około 2 mln zł oszczędności rocznie, a także modernizację transportu miejskiego, budowę farm fotowoltaicznych i magazynów energii. Miasto wykorzystuje również zewnętrzne pieniądze na termomodernizację szkół – dzięki pozyskanym 40 mln zł wyremontowano już osiem placówek.
Lista planowanych przedsięwzięć jest znacznie dłuższa i obejmuje m.in. kanalizację deszczową, zbiorniki retencyjne, remont deptaka i modernizację czterech parków. Miasto prowadzi także inwestycje drogowe, na które każdego roku przeznacza około 30 mln zł.
W planach są również hale sportowe, modernizacja stadionu lekkoatletycznego, remonty boisk i wsparcie budowy Lubuskiego Centrum Onkologii, do którego samorząd ma dołożyć 30 mln zł. Władze Zielonej Góry podkreślają też potrzebę rozwoju opieki nad seniorami, utworzenia centrum wielopokoleniowego i rozbudowy placówek zapewniających pomoc mieszkańcom. Samorząd zamierza ponadto rozwijać tereny gospodarcze i przygotowywać kolejne strefy aktywności gospodarczej, m.in. w rejonie trasy S-3.
Wiceprezydent Paweł Tonder poinformował, że w mieście zarejestrowanych jest około 26 tys. podmiotów gospodarczych, a prace nad terenami inwestycyjnymi obejmują obszar około 400 hektarów. Zwrócił również uwagę na konieczność inwestycji w gospodarkę odpadami, wskazując na problemy z poziomem recyklingu i potrzebę budowy instalacji do odzyskiwania odpadów. Mimo zgłaszanych zastrzeżeń radni przyjęli uchwałę, a zaciągnięta pożyczka ma być spłacana w latach 2029-2048.


