Więcej wpisów

  • w

    Szpital w Zakopanem przyjął pacjentkę, która nie pamiętała swojej tożsamości (www.rmf24.pl)

    Podczas weekendu do szpitala w Zakopanem trafiła kobieta o niezidentyfikowanej tożsamości. Dane pacjentki udało się ustalić dopiero po kilku dniach.

    Policja tatrzańska odkryła, że kobieta, która trafiła do szpitala w Zakopanem, to 34-letnia mieszkanka województwa pomorskiego. Dzięki pracy mundurowych udało się nawiązać kontakt z członkami jej rodziny i powiadomić ich o całej sytuacji.

    Do zdarzenia doszło w sobotę, 20 kwietnia, gdy dyżurny przyjął zgłoszenie od przypadkowych świadków, którzy byli zaniepokojeni stanem kobiety na Krupówkach. W rezultacie trafiła do szpitala w Zakopanem.

    Pacjentka nie miała żadnych widocznych obrażeń ciała, ale nie potrafiła nawiązać logicznego kontaktu.

    Po kilku dniach jej stan się poprawił, ale nadal nie pamiętała swojej tożsamości. Mówiła, że nazywa się Monika, ale nie była pewna, czy to jej prawdziwe imię. Na jej prawej dłoni zauważono również tatuaż w kształcie róży.

    Z powodu zaburzeń pamięci umieszczono ją później na Oddziale Neurologii w Nowym Targu.

  • w

    Zakonnice chcą zburzyć klasztor pod budowę budynków z apartamentami w Zakopanem (wiadomosci.onet.pl)

    Zakonnice planują usunąć Klasztor Karmelitanek Bosych w Zakopanem. Na terenie zakonu miałyby powstać trzy budynki z apartamentami i pensjonat. Miasto sprzeciwia się tej decyzji, a zakonnice twierdzą, że zamierzają przeprowadzić się do Stróży.

    Zakonnice argumentują swoje zamiary tym, że w pobliżu klasztoru i tak ma powstać apartamentowiec. W związku z tym wolą same zgodzić się na tę decyzję i przy okazji pozbyć się swojego terenu, ponieważ pragną prowadzić życie klasztorne bez żadnych zakłóceń.

    Historia klasztoru sięga listopada 1944 roku, kiedy to jedna z sióstr odziedziczyła willę w Zakopanem. I pomimo że z czasem nastąpiło wiele zmian w otoczeniu, zakonnice pozostawały w samotni, żyjąc zgodnie z zasadami ubóstwa.

    Z biegiem lat Zakopane się rozrastało, ale relacje między klasztorem a nowymi sąsiadami zawsze pozostawały bezkonfliktowe. Jednak aktualne plany budowy apartamentowca obok klasztoru zmieniają tę sytuację. W związku z tym karmelitanki decydują się na przeprowadzkę do Stróży.

    Mieszkańcy Zakopanego sprzeciwiają się planom zakonnic, dotyczącym budowy apartamentowców na terenie ich obecnego klasztoru. Dlatego też chcą powstrzymać zakonnice przed realizacją tych planów, ponieważ obawiają się kolejnych zabudowań na tym obszarze.

  • w

    Straż Graniczna znalazła siedmiu cudzoziemców, którzy schowali się w pojemnikach na mięso (www.rmf24.pl)

    Straż Graniczna przeprowadziła kontrolę w jednym z przedsiębiorstw z powiatu chrzanowskiego, w ramach której odkryto siedmioro cudzoziemców. Okazało się, że obcokrajowcy – piątka Kolumbijczyków i dwójka Nepalczyków – schowała się w pojemnikach na mięso.

    Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Zakopanem przeprowadzili kontrolę legalności zatrudnienia w przedsiębiorstwie zajmującym się przetwórstwem mięsnym. W trakcie sprawdzania natrafiono na grupę osób bez zezwoleń na pracę.

    Cudzoziemcy nie mieli wymaganych zezwoleń, a do tego próbowali uniknąć wykrycia, chowając się w pojemnikach na mięso, żeby uniknąć strażników granicznych.

    W kwestii obywatelki Nepalu i trzech obywateli Kolumbii podjęto decyzję o deportacji, a także nałożono na nich roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen. Natomiast wobec pozostałej trójki prowadzone są dalsze czynności.

    Ponadto, właściciel przedsiębiorstwa może być ukarany grzywną do 30 tys. zł za zatrudnianie cudzoziemców bez zezwoleń na pracę.

  • w

    Youtuber twierdzi, że zjadł tani i dobry obiad na Krupówkach. Internauci zalali go krytyką (kobieta.onet.pl)

    Wielu kojarzy Zakopane, a zwłaszcza Krupówki, jako miejsce pełne turystów i wysokich cen. Jednak według pewnego popularnego youtubera istnieją lokale, gdzie można zjeść dobry obiad, nie wypłukując portfela.

    Tomasz Strzelczyk, znany ze swojego kanału kulinarnego i udziału w popularnym programie „Masterchef Polska”, odwiedził niedawno restaurację w Zakopanem, gdzie podjął się próby degustacji tradycyjnych potraw.

    Podczas wizyty w lokalu Strzelczyk opisywał smak kwaśnicy i kotleta, podkreślając ich jakość w stosunku do ceny. Wskazał na obfitość mięsa w kwaśnicy i solidną porcję kotleta, pomimo że zauważył pewne niedociągnięcia w przygotowaniu tych posiłków. Cena całego zamówienia wyniosła 63 zł, z czego schabowy kosztował 28 zł. Zaznaczył, że to tani posiłek.

    Jednak po opublikowaniu filmu pojawiły się liczne komentarze, w których internauci nie szczędzili słów krytyki. Jedna z osób napisała, że jej w mieście można zjeść porządny obiad za 22 zł. Inne twierdziły, że film jest formą nieoznaczonej reklamy.

    Strzelczyk utrzymuje, że jego opinia jest autentyczna i niezależna. I dodał, że jeśli skrytykowałby to miejsce, to wówczas uzyskałby przychylne komentarze.

  • w

    Łukasz Filipowicz nowym burmistrzem Zakopanego (www.polsatnews.pl)

    Łukasz Filipowicz wygrał w wyborach na burmistrza Zakopanego, kończąc dotychczasowe rządy partii PiS. Wyniki zostały oficjalnie potwierdzone przez Państwową Komisję Wyborczą.

    Łukasz Filipowicz startował z komitetu Przyjazne Zakopane i zdobył znaczną większość głosów w wysokości 63,16 proc. Jego przeciwniczka, Agnieszka Nowak-Gąsienica, reprezentująca komitet Prawa i Sprawiedliwości, uzyskała 36,84 proc.

    Agnieszka Nowak-Gąsienica, wcześniejsza zastępczyni burmistrza, nie zdołała utrzymać rządów PiS w mieście pod Giewontem. Jest to kolejny wynik wskazujący na koniec dominacji tej partii nawet w tak silnych bastionach jak Zakopane.

    Dla przypomnienia, w pierwszej turze wyborów Filipowicz uzyskał 37,20 proc. głosów, podczas gdy Nowak-Gąsienica zdobyła 34,52 proc.

  • w

    Bobry opanowują Tatry! Budują tamy i żeremie w Dolinie Kościeliskiej (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na terenie Doliny Kościeliskiej pojawiła się gromadka bobrów, która rozpoczęła swoje prace budowlane, stawiając tamy i żeremie w pobliżu szlaku turystycznego. Wędrowcy mogą z łatwością zauważyć ślady po zębach na roślinności, a przy odrobinie szczęścia zobaczyć bobry w akcji.

    Bobry już na dobre zadomowiły się w Tatrzańskim Parku Narodowym, szczególnie w okolicach Morskiego Oka, gdzie stanowią unikalną atrakcję dla turystów. Jednakże można je spotkać również w innych rejonach, takich jak Łysa Polana czy Dolina Kościeliska.

    Podczas wędrówki szlakiem z Doliny Kościeliskiej w stronę Przysłopu Miętusiego turyści mogą natknąć się na budowle bobrów, jakimi są tamy i żeremie. Te imponujące konstrukcje ciągną się na kilkanaście metrów i zmieniają bieg wody.

    Obecność bobrów w Dolinie Kościeliskiej zauważono już dwa lata temu. Jak podaje Tatrzański Park Narodowy, tamy i żeremie w różnych miejscach są dowodem na to, że populacja tych ssaków w Tatrach jest stabilna.

  • w

    Niesmaczne doświadczenie z zapiekankami w Zakopanem (turystyka.wp.pl)

    Kobieta prowadząca na TikToku konto „wyzszy_instytut_smaku” postanowiła podzielić się swoimi wrażeniami z Zakopanego. Jej zdaniem ta historia powinna trafić do wszystkich turystów, którzy zmierzają do miasta pod Giewontem.

    Popularna TikTokerka postanowiła wybrać się do Zakopanego, gdzie przybyła wraz ze swoją matką. Spacerując po Krupówkach, panie zdecydowały się na skosztowanie tradycyjnych zapiekanek, nie spodziewając się, że będzie to bardzo nieprzyjemne doświadczenie.

    Już przy składaniu zamówienia w jednym z lokali pojawiły się problemy. Kobiety zamówiły jedną dużą zapiekankę, ale ekspedientka nabiła na kasę jedną małą i jedną dużą. Z uwagi na to, że była to młoda sprzedawczyni i twierdziła, że nie może cofnąć transakcji, panie postanowiły wziąć małą zapiekankę na wynos, a dużą na pół.

    Zapiekanka na wynos była zafoliowana i miała etykietkę z przeterminowaną datę ważności. Natomiast ta duża była mocno przypalona. Klientka zażądała zwrotu pieniędzy w wysokości 27 zł, ale otrzymała je dopiero po tym, jak zagroziła sanepidem. Ponadto, dodała, że widziała też gofry, na których leżała ścierka.

  • w

    KAS nałożyła 2 tys. zł kary na fałszywego misia z Krupówek. Przebieraniec zapowiada protest (www.eska.pl)

    Niedawna afera z fałszywym misiem w Zakopanem wywołała spore zamieszanie w całym kraju. Nagranie aktorki Hanny Turnau, pokazujące mężczyznę w przebraniu, który domagał się pieniędzy za filmowanie, szybko stało się sensacją. Przebieraniec, który został ukarany już niejednym mandatem, teraz grozi protestem.

    Akcja rozpoczęła się na Krupówkach, kiedy Hanna Turnau nagrała mężczyznę w przebraniu misia, który domagał się od niej pieniędzy za filmowanie. Nagranie szybko stało się popularne w mediach społecznościowych, a mężczyzna otrzymał wiele mandatów za brak zezwolenia na swoją pracę. Z kolei KAS nałożyła na niego grzywnę w wys. 2 tys. zł.

    Fałszywy miś, czyli mężczyzna o imieniu Mirosław, podzielił się swoją historią na TikToku. Okazuje się, że pochodzi ze Śląska, a wcześniej zmagał się z alkoholizmem i był bezdomny. Natomiast teraz uważa, że jest prorokiem, którego nauki zapewniają życie wieczne.

    Miś rozważa protest przeciwko uchwale o parku krajobrazowym, twierdząc, że regulacje te szkodzą ulicznym artystom z Krupówek. Ponadto argumentuje, że artyści mają nabyte prawa do pracy na Krupówkach, które teraz są im odbierane. Zaznaczył, że przed wprowadzeniem uchwały pracowało 18 artystów, którzy są teraz prześladowani przez nowe przepisy.

  • w

    Czy należy wprowadzić zakaz ws. koni wożących turystów do Morskiego Oka? Respondenci odpowiadają (www.infowet.pl)

    Ostatnio pojawiły się wyniki badania dotyczącego zakazu pracy koni, które wożą turystów do Morskiego Oka. Sondaż został przeprowadzony przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla portalu InfoWet. Wyniki pokazują, że ponad połowa Polaków popiera ten zakaz.

    Respondenci, prawdopodobnie opierając się głównie na informacjach medialnych, wykazali zdecydowane poparcie dla zakazu pracy koni jako siły pociągowej dla fasiągów z turystami, które zmierzają do Morskiego Oka.

    Analiza wyników ukazuje, że większość respondentów, w tym zwłaszcza kobiety i mieszkańcy dużych miast, popiera ten zakaz. Nieco innego zdania są mężczyźni oraz osoby z mniejszych miejscowości, ponieważ nie wyrażają większych sprzeciwów w stosunku do tej pracy.

    Warto dodać, że osoby przeciwne tej formie transportu to najczęściej kobiety z dużych miast, które posiadają wyższe wykształcenie i stabilną sytuację materialną. Natomiast osoby znajdujące się w gorszej sytuacji materialnej zazwyczaj akceptują ciągnięcie wozów przez konie do Morskiego Oka.

  • w

    Mieszkańcy Zakopanego oburzeni zachowaniem turystów. Nocne libacje pod gołym niebem i głośna muzyka (zakopane.naszemiasto.pl)

    Ciepła pogoda sprawia, że w Zakopanem rozpoczyna się sezon na nocne libacje pod chmurką. W ubiegły weekend policjanci przeprowadzili 102 interwencje, w tym 17 związanych z zakłócaniem ciszy nocnej.

    Podczas minionego weekendu tatrzańscy policjanci nie mogli narzekać na brak pracy. W sumie podjęli aż 102 interwencje, z których 41 przeprowadzono tylko w sobotę wieczorem. Wiele z nich dotyczyło zakłócania ciszy nocnej – imprezowanie przy głośnej muzyce i nadmierne spożycie alkoholu.

    Mieszkańcy, poirytowani hałaśliwymi grupkami, skarżyli się, że nie mogą spędzić wieczoru w spokoju i że nie mają możliwości zaśnięcia w takich warunkach.

    W trakcie interwencji zatrzymano też pijanego kierowcę, który wydmuchał 0,9 promila. A następnie trafili na pijanego turystę, który wpadł do potoku w Zakopanem. Okazało się, że jest poszukiwany przez prawo.

  • w

    Tragiczny wypadek w Tatrach. 34-latka spadła ze Szpiglasowej Przełęczy i zmarła w szpitalu (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Tatrach doszło do tragicznego wypadku, podczas którego kobieta spadła ze Szpiglasowej Przełęczy. Poszkodowana trafiła do szpitala w Nowym Targu, gdzie przetransportował ją śmigłowiec ratunkowy. Niestety, pacjentka zmarła z powodu odniesionych obrażeń.

    W sobotę miała miejsce dramatyczna sytuacja w Tatrach, gdy grupa turystów schodziła ze Szpiglasowej Przełęczy. W trakcie zejścia jedna z turystek spadła z dużej wysokości, w związku z czym śmigłowiec ratunkowy zabrał ją do szpitala. Stan pacjentki określono jako bardzo poważny. W wyniku odniesionych obrażeń 34-letnia turystka z woj. śląskiego zmarła w szpitalu.

    Nie był to jedyny taki incydent w ostatnich dniach na terenie Tatr. Do podobnej sytuacji doszło na Przełęczy Krzyżne, gdzie poślizgnęło się czterech turystów. Na szczęście doznali tylko niegroźnych obrażeń.

    W trakcie weekendu ratownicy udzielili pomocy łącznie 21 osobom, a do tego prowadzili akcję poszukiwawczą w związku z dwójką zaginionych turystów.

  • w

    Ratownik TOPR sprzedał czekan zmarłej turystki. Został wykluczony ze stowarzyszenia (tvn24.pl)

    Ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego został wykluczony z szeregów stowarzyszenia za sprzedaż czekana, który należał do zmarłej dziewczyny. W sprawie wypowiedział się zastępca naczelnika TOPR, Mieczysław Ziach.

    Sprawa dotyczyła sprzedaży czekana przez jednego z ratowników, który rok wcześniej znalazł go w okolicach miejsca wypadku. Ratownik nie brał udziału w akcji ratunkowej, ale znalazł czekan niedaleko miejsca zdarzenia. Wcześniej służby ratownicze, które brały udział w akcji na Kościelisku, nie natknęły się na ten przedmiot.

    Okazało się, że ratownik sprzedał czekan swojej koleżance za 200 zł. Powiedział jej, że zakupił go w sklepie za 250 zł.

    Decyzja o wykluczeniu ratownika ze stowarzyszenia została podjęta podczas spotkania zarządu TOPR. Naczelnik TOPR, Jan Krzysztof, zaznaczył, że to pierwszy przypadek wykluczenia ratownika z TOPR z powodu przywłaszczenia przedmiotów zmarłej osoby.

  • w

    Budowa drogi S1 Oświęcim – Bielsko-Biała biegnie pełną parą. Efekty są już coraz bardziej widoczne (zakopane.naszemiasto.pl)

    Prace budowlane na drodze ekspresowej S1 od węzła Oświęcim do Bielska-Białej idą pełną parą. Budowa rozpoczęła się we wrześniu 2022 roku, a efekty prac stają się już coraz bardziej widoczne, zwłaszcza na odcinku do Dankowic.

    Odcinek od węzła Oświęcim do Dankowic stanowi część większego projektu budowy drogi S1 między Mysłowicami Kosztowymi a Bielskiem-Białą. Na tym odcinku prace przebiegają bardzo intensywnie, obejmując 15 kilometrów trasy za kwotę blisko 990 milionów złotych.

    Na obecnym etapie inwestycji najbardziej widoczne są postępy w budowie kluczowych elementów drogi, takich jak węzły Brzeszcze, Wola i Oświęcim. Koszt budowy odcinka od Dankowic do węzła Suchy Potok w Bielsku wynosi prawie 590 milionów złotych i obejmuje dwujezdniową drogę ekspresową oraz dwa węzły drogowe.

    Równolegle prowadzone są prace nad południową obwodnicą Oświęcimia, będącą częścią kompleksowej inwestycji. Ponadto, postępuje też budowa na 9-kilometrowym odcinku od węzła w Bojszowach do ulicy Zatorskiej, gdzie nowa droga połączy się z obecną drogą 44.

  • w

    W Zakopanem wykrzywiły się szyny kolejowe. Wprowadzono ograniczenia prędkości do 40 km/h (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wysokie temperatury podczas upalnych dni doprowadziły do zniekształcenia szyn kolejowych na trasie Szaflary – Zakopane. W związku z sytuacją wprowadzono ograniczenie prędkości do 40 km/h.

    Polskie Koleje Państwowe doświadczają kłopotów z inwestycjami na Podhalu. Po problemach z zapadającymi się płytkami na peronie w Zakopanem teraz pojawiły się wygięte tory, czego powodem okazały się wysokie temperatury.

    Aktualnie trwają prace remontowe nad liniami kolejowymi między Nowym Targiem a Zakopanem, m.in. wymiana podkładów i szyn. Prace naprawcze prowadzone są głównie w nocy, aby zminimalizować zakłócenia w ruchu pociągów.

    Faktem jest, że rekord prędkości na trasie Kraków – Zakopane, ustanowiony przez Luxtorpedę w 1936 roku (2 godz. 18 min.), ostatecznie został pobity o 1 minutę. Jednakże teraz – z powodu deformacji torów – pociągi ponownie musiały zwolnić.

    Oprócz problemów z torami pojawiły się również kłopoty z peronem w Zakopanem, który po kilku miesiącach użytkowania zaczął się zapadać. Zarówno turyści, jak i miejscowi mieszkańcy, twierdzą, że jest to efekt pośpiechu i niedociągnięć w pracach budowlanych.

  • w

    Olbrzymie zainteresowanie majówką w Zakopanem. Miasto spodziewa się lawiny turystów (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wygląda na to, że tegoroczna majówka przyciągnie do Zakopanego ogromne tłumy turystów. Jak zauważają eksperci z branży hotelarskiej w tym regionie, zainteresowanie jest o kilkaset procent większe niż weekendami przed tym okresem.

    W tym roku majówka może zapewnić nawet 9 dni wolnego od pracy, a to dlatego, że 1 maja wypada w środę, a 3 maja w piątek. Wystarczy wziąć 3 dni urlopu od pracy, aby zapewnić sobie 9-dniowy relaks. Z tego też względu znacznie wzrosło zainteresowanie pobytem w Zakopanem.

    Popyt na noclegi w Zakopanem wzrasta lawinowo, osiągając nawet 600-700 proc. więcej rezerwacji niż w innych okresach. Co więcej, rezerwacje te obejmują nie tylko samą majówkę, ale również dni, które ją poprzedzają. A to z kolei korzystnie wpływa na branżę turystyczną w Zakopanem.

    Agencje turystyczne zauważają, że największe zainteresowanie budzą obiekty ze średniej półki cenowej, oferujące dobrą jakość za rozsądną cenę. I pomimo że ceny noclegów w czasie majówki wzrastają średnio o 10-17 proc., ostateczna kwota zależy od popytu oraz warunków pogodowych, które są kluczowym czynnikiem wpływającym na decyzje turystów.

  • w

    Ratownicy TOPR znaleźli ciało w Tatrach. Zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 8 kwietnia ratownicy TOPR zauważyli ze śmigłowca ciało, które leżało w Tatrach Zachodnich. Według informacji zwłoki musiały już długo leżeć na tym terenie, ponieważ stwierdzono zaawansowany stan rozkładu. Znalezisko okazało się wyzwaniem dla zakopiańskiej policji, które miała trudności z identyfikacją ofiary.

    Wczoraj ratownicy TOPR natknęli się na ciało człowieka, które zlokalizowano w rejonie Ciemniaka w Tatrach Zachodnich. Ratownicy zauważyli je z pokładu śmigłowca. Po zabezpieczeniu zwłoki zostały przetransportowane do Zakopanego, gdzie przejęła je lokalna policja.

    Jak podają policjanci, ze względu na zaawansowany stan rozkładu ciała pojawiły się znaczne trudności w jego identyfikacji. Ponadto, przy ciele nie znaleziono żadnych dokumentów ani rzeczy osobistych. W związku z tym zwłoki przekazano prokuraturze w celu dalszych badań.

    Istnieje podejrzenie, że ciało może należeć do turysty, który zaginął w Tatrach jesienią 2023 roku.

  • w

    Zderzenie samochodu z motocyklem w Zakopanem. Kierowcę osobówki mogło oślepić słońce (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem doszło do niebezpiecznej kolizji między motocyklem a samochodem osobowym. Kierowca osobówki prawdopodobnie został oślepiony przez słońce. Z powodu wypadku hospitalizowano dwie osoby.

    Do zderzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Ubocz i Powstańców Śląskich w Zakopanem. W wyniku zderzenia motocykla z osobówką obrażenia odniosły dwie osoby – kobieta i mężczyzna. Rannych przewieziono ambulansem do pobliskiego szpitala.

    Na miejscu wypadku pojawili się strażacy z Zakopanego i Kościeliska, którzy zabezpieczyli obszar zdarzenia oraz wprowadzili ruch wahadłowy.

    Policja poinformowała, że kierowcę samochodu mogło oślepić słońce, w związku z czym nie zauważył motocykla. Ponadto funkcjonariusze podają, że nie jest to jedyny incydent, do jakiego doszło w ostatni weekend z udziałem motocyklisty w powiecie tatrzańskim.

    W drugim przypadku podróżujący motocyklem 25-latek doznał udaru. Na szczęście udało mu się zjechać na pobocze i zatrzymać pojazd. Ostatecznie trafił do szpitala, a jednoślad umieszczono w garażu Straży Gminnej w Kościelisku, gdzie czeka na swojego właściciela.

  • w

    Zakopiańscy strażacy uratowali kota z drzewa, z którego nie mógł zejść przez kilka dni (zakopane.naszemiasto.pl)

    Strażacy z Zakopanego otrzymali wezwanie z osiedla Jaszczurówka w sprawie kota, który utknął na drzewie. Po przybyciu na miejsce zakopiańscy strażacy doszli do wniosku, że sytuacja wymaga użycia specjalistycznego pojazdu z drabiną.

    Jak twierdzą okoliczni mieszkańcy, przeraźliwe miauczenie kota można było usłyszeć z daleka. Ponadto, zwierzę nie mogło samodzielnie zejść i prawdopodobnie przebywało na drzewie od kilku dni. W związku z incydentem mieszkańcy postanowili wezwać na pomoc strażaków.

    Strażacy rozłożyli drabinę, aby złapać kota, jednak czworonóg niechętnie współpracował i cały czas próbował uciekać na inne gałęzie. Po pewnym czasie druhom udało się zapanować nad sytuacją i bezpiecznie schwytać przerażonego kota.

    Mężczyzna, który obserwował akcję strażaków, zażartował, że kot domowy próbuje zamienić się w dzikiego kota. I dodał, że z drzewa pewnie nie pozwalają mu zejść jego przycięte pazury.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.