Więcej wpisów

  • w

    13-latka urodziła dziecko w łazience podczas wycieczki szkolnej w Zatorze (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 15 maja w ośrodku wypoczynkowym na terenie Zatoru interweniowali ratownicy medyczni oraz policjanci. Okazało się, że 13-latka z woj. mazowieckiego urodziła dziecko podczas pobytu w łazience. Nastolatka i noworodek trafili pod opiekę ratowników, którzy przewieźli ich do szpitala.

    Do zdarzenia doszło w minioną środę po godzinie 20:00 w ośrodku wypoczynkowym na terenie miejscowości Zator. Ustalono, że 13-latka z woj. mazowieckiego przebywała na wycieczce szkolnej. Władze zostały powiadomione o sytuacji przez nauczycieli, którzy opiekowali się grupą uczniów.

    W sprawie wszczęto postępowanie z podejrzeniem przestępstwa obcowania płciowego z osobą poniżej 15 roku życia. Za takie przestępstwo pełnoletniemu sprawcy grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Natomiast w przypadku osoby poniżej 17 roku życia o jej losie zadecyduje Sąd Rodzinny i Nieletnich.

  • w

    Górale pod siedzibą TPN w Zakopanem. Czy jest porozumienie ws. koni do Morskiego Oka? (zakopane.naszemiasto.pl)

    Pod siedzibą Tatrzańskiego Parku Narodowego zgromadziło się kilkudziesięciu górali, którzy przybyli na spotkanie związane z transportem konnym do Morskiego Oka. Na spotkaniu pojawili się przedstawiciele różnych środowisk.

    Przed budynkiem siedziby TPN zebrali się wozacy i przedstawiciele organizacji pro-zwierzęcych, aby omówić potrzebę zmian w sposobie transportu. Podczas zebrania argumentowano, że obecne rozwiązania są reliktem przeszłości, z czym nie chcieli zgodzić się górale.

    Podczas dyskusji poseł Katarzyna Piekarska zasugerowała, że należy porzucić wozy tradycyjne na rzecz bardziej nowoczesnych rozwiązań, takich jak meleksy elektryczne. Natomiast górale broniący tradycji konnych zaprzeczali zarzutom w sprawie męczenia zwierząt, powołując się na badania. Ponadto dodali, że niejeden góral troszczy się o swoje konie bardziej niż o członków rodziny.

    Po dyskusji górale powiedzieli, że przyjmą propozycję zastosowania meleksa w ramach testu, jeżeli politycy zajmą się hodowlą ich koni.

    W rezultacie zawarto kompromis, który obejmuje testy pojazdu elektrycznego, godzinny odpoczynek dla koni po pokonaniu trasy, brak wystawiania licencji dla nowych przewoźników, a także maksymalnie 10 osób na fasiągu, zamiast 12, a w upalne dni 8 osób.

  • w

    Wozidło przygniotło kierowcę na budowie w Szczawnicy. Lądował śmigłowiec LPR (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wczoraj doszło do niebezpiecznego wypadku na terenie budowy w Szczawnicy. Do akcji oddelegowano zastępy strażaków, którzy zostali poinformowani o przewróconym wozidle i rannym pracowniku budowy. Okazało się, że ciężki pojazd przygniótł kierowcę.

    Wypadek zdarzył się 16 maja około godziny 14:00 na placu budowy w Szczawnicy. Na miejscu pojawili się druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej ze Szczawnicy oraz Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Targu.

    Mężczyzna, który został przygnieciony przez wozidło, wymagał natychmiastowej opieki medycznej, w związku z czym Zespół Ratownictwa Medycznego udzielił mu pierwszej pomocy. A chwilę później rannego przetransportowano do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

    Na miejscu pojawił się również patrol policyjny, aby zbadać okoliczności i przyczynę tego zdarzenia.

  • w

    Elektryczne bryczki z końmi dla ozdoby nowym rozwiązaniem na trasie do Morskiego Oka? (zakopane.naszemiasto.pl)

    W piątek 17 maja odbędzie się spotkanie w siedzibie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jego celem jest rozwiązanie konfliktu między organizacjami pro-zwierzęcymi a góralami, którzy korzystają z wozów konnych na drodze do Morskiego Oka.

    Minister klimatu i środowiska planuje spotkanie dotyczące transportu konnego na trasie do Morskiego Oka, w którym udział wezmą wszystkie zainteresowane strony. Na miejscu pojawią się zarówno przedstawiciele Fundacji Viva, jak i Wozaków do Morskiego Oka.

    Nowy starosta tatrzański popiera transport konny do Morskiego Oka, argumentując, że jest to część długiej tradycji regionalnej. Z kolei jego likwidacja mogłaby negatywnie wpłynąć na gospodarstwa hodujące konie.

    W ramach konfliktu rozważane będą możliwe rozwiązania, takie jak zmniejszenie liczby pasażerów, zastąpienie fasiągów mniejszymi dorożkami, czy zastąpienie wozów tradycyjnych wozami elektrycznymi z końmi tylko dla ozdoby. Co więcej, pojawił się nawet pomysł wprowadzenia autobusów elektrycznych dla turystów.

  • w

    Służby ratunkowe ćwiczyły ewakuację turystów z wagonika kolejki na Kasprowy Wierch (zakopane.naszemiasto.pl)

    Służby ratunkowe, w tym strażacy i ratownicy TOPR, postanowili efektywnie wykorzystać przerwę techniczną na Kasprowym Wierchu. W związku z tym przeprowadzili ćwiczenia dotyczące ewakuacji turystów z wagonika kolejki.

    W trakcie przerwy technicznej na Kasprowym Wierchu strażacy i ratownicy brali udział w ćwiczeniach obejmujących ewakuację turystów z wagonika kolejki linowej. Podczas tych działań służby wykorzystywały różne pojazdy, w tym quad z napędem na trzy osie, pojazd typu can-am, a także śmigłowiec Sokół.

    Ćwiczenia z ewakuacji na Kasprowym Wierchu odbywają się corocznie przed sezonem zimowym. W ramach tych praktyk strażacy ćwiczą techniki ewakuacji narciarzy na wypadek, gdyby doszło do zatrzymania się wyciągu krzesełkowego.

    Ponadto, podobne działania prowadzone są również na kolei linowej na Kasprowy Wierch, która jest jedyną koleją gondolową na terenie powiatu tatrzańskiego.

  • w

    Ciężko ranny rowerzysta na Gubałówce. Wjechał w rozciągnięty drut na łące (zakopane.naszemiasto.pl)

    Do niebezpiecznego wypadku doszło na Gubałówce, w wyniku którego rowerzysta doznał poważnych obrażeń. Najprawdopodobniej zjeżdżał rowerem po łąkach i uderzył w rozciągnięty drut.

    Rowerzysta, który zjeżdżał na Gubałówce po łące, wjechał w rozciągnięty drut, doznając poważnych obrażeń. Drut prawdopodobnie był celowo rozstawiony jako pułapka. Na miejscu pojawił się Zastęp Ratownictwa Medycznego, który wezwał śmigłowiec TOPR, aby jak najszybciej przetransportować rannego do szpitala.

    Od pewnego czasu rowerzyści na Gubałówce alarmują, że na polnych drogach można natrafić na pułapki z gwoździami i ostrymi fragmentami. Istnieją podejrzenia, że są to działania mieszkańców, którzy próbują walczyć z quadami, ponieważ niszczą łąki i drogi.

    Nie jest do końca jasne, czy rozciągnięty drut na polu był umyślną pułapką dla kierowców quadów i motocykli crossowych. Niektórzy właściciele pól stosują takie rozwiązania, aby po prostu ogrodzić swoje tereny, co czasami może prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków.

  • w

    Fundacja Viva! otworzyła zbiórkę funduszy na badania koni z Morskiego Oka (raportcsr.pl)

    Fundacja Viva! od lat angażuje się w ratowanie koni z Morskiego Oka, w związku z czym nierzadko publikuje raporty o dramatycznych warunkach, w jakich te zwierzęta są eksploatowane. Wkrótce mają ruszyć kolejne badania, ale potrzebne są większe środki.

    Według Fundacji Viva! konie pracujące na tej trasie są przeciążone, co prowadzi do wysokiego wskaźnika śmiertelności. Eksperci TPN, którzy dokonywali obliczeń w pracy pociągowej koni, podstawili złe dane pod dobry wzór, uzyskując błędne wyniki. Według błędnych rezultatów na wozie powinny znajdować się o dwie osoby mniej. Jednak poprawne wyniki mówią, że praca koni jest przeciążona o 1 tonę.

    Ponadto, dane zgromadzone przez Fundację Viva! pokazują, że większość koni z tej trasy kończy w rzeźni po około trzech latach pracy, pomimo że mogłyby żyć znacznie dłużej.

    Planowane badania mają na celu ochronę koni przed nadmiernym wysiłkiem oraz dokumentowanie obciążenia, jakie na nie nakładają ciężkie trasy, jak ta do Morskiego Oka. Pozwoli to na monitorowanie ich stanu zdrowia oraz wydolności w pracy.

    Zbiórka dostępna jest na pomagam.pl.

  • w

    Straż Graniczna zatrzymała dwóch piłkarzy brazylijskich. Zostaną deportowani do swojego kraju (zakopane.naszemiasto.pl)

    Funkcjonariusze Straży Granicznej w Zakopanem skontrolowali legalność pobytu dwóch obywateli Brazylii, którzy grali w klubach piłkarskich na Podhalu. W rezultacie cudzoziemcy zostali zatrzymani i będą musieli wrócić do swojego kraju.

    Straż Graniczna zatrzymała dwóch obywateli Brazylii w wieku 20 i 22 lat, którzy przebywali na terenie powiatu nowotarskiego. Okazało się, że ich pobyt w Polsce został przeterminowany. Jeden z nich przekroczył okres o 11 dni, a drugi o 18 dni.

    Komendant Placówki Straży Granicznej w Zakopanem wydał decyzję nakazującą obywatelom Brazylii opuszczenie Polski. Ponadto, nałożył na nich zakaz ponownego wjazdu do państw Schengen na sześć miesięcy.

    Straż Graniczna przypomina, że każdy cudzoziemiec pracujący w Polsce, również jako piłkarz, musi mieć odpowiednie dokumenty i zezwolenia na legalny pobyt i pracę.

  • w

    Płonący autokar na zakopiance. Pożar pomógł ugasić policjant, który jest strażakiem-ochotnikiem (zakopane.naszemiasto.pl)

    Niedaleko Stróży w kierunku Krakowa wybuchł pożar w autokarze na poboczu zakopianki. Sytuację opanował policjant i jego partnerka, którzy w tym samym czasie wypełniali w okolicy swoje obowiązki służbowe. Policjantka zaczęła kierować ruchem, a policjant, który był również strażakiem-ochotnikiem, podjął natychmiastową akcję gaśniczą.

    Tatrzańscy policjanci, zmierzający do Krakowa, natknęli się na płonący autokar na poboczu zakopianki. Ze względu na brak straży pożarnej na miejscu zdarzenia, mundurowi natychmiast zatrzymali swój pojazd, aby udzielić niezbędnej pomocy.

    Policjantka zaczęła kierować ruchem na drodze, zabezpieczając cały teren. Natomiast policjant, który był także strażakiem-ochotnikiem, przystąpił do gaszenia pożaru w komorze silnika autokaru. W działaniach pomogli też inni kierowcy, którzy udostępnili swoje gaśnice samochodowe. W rezultacie udało się opanować ogień i uratować autokar przed całkowitym zniszczeniem.

    W autokarze znajdował się jedynie kierowca, który na szczęście nie odniósł obrażeń. Policjanci zabezpieczyli autokar przed ponownym wybuchem pożaru, oczekując na przybycie straży pożarnej.

  • w

    Ursula von der Leyen odwiedziła Wadowice (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wczoraj Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, odwiedziła Wadowice. Pomimo że jej wizyta miała charakter prywatny, nie stroniła też od tematów politycznych i nie unikała publiczności. Po wyjściu z Muzeum Dom Rodziny Jana Pawła II spotkała się z mieszkańcami Wadowic.

    Ursula von der Leyen, czołowa postać UE, pojawiła się w Wadowicach o godzinie 17:30. Jej prywatna wizyta przyciągnęła uwagę mediów i ludności lokalnej. Po wizycie w Muzeum Dom Rodziny Jana Pawła II oraz złożeniu kwiatów pod pomnikiem spotkała się z dziennikarzami.

    Podczas spotkania z mediami von der Leyen ogłosiła chęć budowy koalicji z Donaldem Tuskiem i Platformą Obywatelską, na rzecz silnej Europy. Tematami rozmów były priorytety Komisji Europejskiej, w tym bezpieczeństwo i obronność, a także wycofanie się z procedury na mocy art. 7 wobec Polski.

    Po konferencji polityk udała się na kremówkę w towarzystwie lokalnych polityków i posłów. Wspomniała także o XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, na którym będzie obecna jako gość specjalny, wraz z Donaldem Tuskiem.

  • w

    Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę na Podhalu. Zadecydował jeden głos (wiadomosci.onet.pl)

    Po 10 latach rządów Prawo i Sprawiedliwość straciło kontrolę nad powiatem tatrzańskim. Starostą został Andrzej Skupień. Partii PiS zabrakło jednego głosu do samodzielnej władzy, w związku z czym musiała szukać koalicjanta lub przekonać jednego radnego opozycji.

    Starania PiS w celu utrzymania władzy nie przyniosły rezultatów, ponieważ dwa mniejsze ugrupowania utworzyły antyPiSowską koalicję, przejmując kontrolę nad starostwem i obsadzając kluczowe stanowiska w samorządzie. Nową przewodniczącą rady została Agata Wójtowicz, a miejsce starosty zajął Andrzej Skupień.

    Nowa koalicja, składająca się z Jedności Tatrzańskiej oraz Dla Podhala, przejęła władzę w radzie powiatu, wywołując rozgoryczenie wśród lokalnych działaczy PiS. Piotr Bąk musiał ustąpić ze stanowiska starosty tatrzańskiego, które obejmował od 2014 r.

    Andrzej Skupień, nowy starosta, był wcześniej wicedyrektorem Muzeum Tatrzańskiego, a do tego pełnił też funkcje w samorządzie.

  • w

    Majówka na Gubałówce. Paragon grozy za malutką porcję frytek i kufel piwa (podroze.onet.pl)

    Po zakończeniu długiego weekendu majowego turyści opisują w mediach swoje wrażenia z pobytu w Zakopanem. Swoim doświadczeniem w mieście pod Giewontem podzieliła się m.in. pani Elżbieta, którą zaskoczyły ceny frytek i piwa na Gubałówce.

    Podczas majówki w Zakopanem pojawiło się wielu turystów, którzy w ostatniej chwili zarezerwowali swój pobyt w hotelach i pensjonatach. Tatrzańska Izba Gospodarcza szacuje, że zajęto 90% miejsc noclegowych. Jednak największe zyski trafiły do restauratorów i handlowców.

    Turyści tłumnie odwiedzali restauracje i punkty gastronomiczne. Na Gubałówce stoliki w ogródkach, szczególnie te w cieniu, były zapełnione turystami, którzy również nie stronili od robienia zakupów w różnych sklepach.

    Pani Elżbieta zaznaczyła, że zamówiła frytki za 11 zł, które okazały się malutką porcją – można ją było zmieścić w dłoni. Do tego był również ketchup za dodatkowe 3 zł. Zdecydowała się także na piwo, za które zapłaciła 17 zł. Jak zaznacza, ceny te znacząco przekroczyły jej oczekiwania.

  • w

    Koń upadł w drodze do Morskiego Oka, a woźnica uderzał go po pysku (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 4 maja media obiegły nagrania z incydentu, który miał miejsce na drodze z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka. W pewnym momencie przewrócił się jeden z koni, który ciągnął fasiąg pełen turystów. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zabrało głos w tej sprawie.

    W piątek (3 maja), w rejonie Wodogrzmotów Mickiewicza, doszło do incydentu, w wyniku którego upadł jeden z koni zaprzęgniętych do wozu z turystami. Nagrania z tego zdarzenia obiegły internet, ukazując, jak woźnica uderza zwierzę po pysku. Na sytuację zareagowały władze, zapowiadając współpracę Ministerstwa Klimatu i Środowiska z Tatrzańskim Parkiem Narodowym w celu wyjaśnienia sprawy.

    W sobotę Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło, że wraz z Tatrzańskim Parkiem Narodowym przeprowadzi dochodzenie. Ponadto zaznaczyło, że przypadki tego typu nie są rzadkością w regionie, co będzie tutaj podstawą do dalszych działań.

    Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla, że choć dobrostan zwierząt należy do kompetencji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, to jednak resort będzie współpracować z TPN, aby zapobiec podobnym incydentom.

  • w

    Święto Konstytucji 3 Maja w Zakopanem. Uczestnicy nieśli kilkudziesięciometrową flagę Polski (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem odbyły się obchody 233. rocznicy Uchwalenia Konstytucji 3 Maja. W ramach uroczystości zebrali się liczni mieszkańcy miasta, turyści i harcerze, aby wziąć udział w przemarszu oraz śpiewaniu Hymnu Polski i Roty.

    Uroczystości rozpoczęły się przy Drzewie Wolności w Zakopanem, gdzie przedstawiciele władz oraz instytucji złożyli wiązanki kwiatowe. Następnie odprawiono Mszę za Ojczyznę w Sanktuarium Najświętszej Rodziny na Krupówkach.

    Podczas przemarszu do kościoła i na Plac Niepodległości uczestnicy nieśli ze sobą biało-czerwoną flagę o długości kilkudziesięciu metrów. Ponadto, w pochodzie wzięły udział poczty sztandarowe i góralska kapela.

    Na Placu Niepodległości przemówił też burmistrz Zakopanego, wskazując na znaczenie Konstytucji 3 Maja oraz potrzebę szacunku dla różnorodności poglądów.

    Ceremonia zakończyła się składaniem kwiatów pod Pomnikiem Grunwaldzkim i odśpiewaniem Roty.

  • w

    Górale narzekają na majówkę w Zakopanem. Coraz mniej turystów z powodu rosnących cen (www.fakt.pl)

    Pierwsza część okresu majówkowego pod Tatrami nie zadowoliła miejscowych gospodarzy, którzy zanotowali mniejszy napływ turystów, niż zakładano. Pomimo zapewnień o pięknych widokach i słonecznej pogodzie turystów odstraszyły wysokie ceny produktów i noclegów, które są teraz jeszcze wyższe niż w okresie zimowym.

    Niektórzy turyści opublikowali w internecie wysokie ceny produktów i noclegów, na jakie natrafili podczas majówkowego pobytu w Zakopanem. Na przykład, pan Robert z Ostrowa Wielkopolskiego zauważa, że nawet zwykły obiad w restauracji kosztuje około 300 zł dla pięciu osób, co jest znacznym obciążeniem dla budżetu rodzinnego.

    Analiza cen w mieście pod Giewontem pokazuje wyraźny ich wzrost w porównaniu z okresem zimowym. Zestaw obiadowy podrożał o około 5 zł, kawa kosztuje 10 zł, a kufel piwa nawet 21 zł. Dobrą wiadomością jest to, że ze względu na konkurencję przynajmniej ceny oscypków pozostają stabilne.

    Najwyższym wydatkiem są noclegi, gdzie w domkach, które są oddalone od centrum, trzeba zapłacić nawet 350 zł za dobę.

    Sumując koszty noclegów i posiłków, pięciodniowy pobyt w Zakopanem może pochłonąć nawet 5750 zł dla pięcioosobowej rodziny.

    Ponadto, podrożały również inne atrakcje. Przykładowo, spływ Dunajcem kosztuje teraz 190 zł.

  • w

    Niemiecki sąd zgodził się na ekstradycję Mirosława M. podejrzanego o podwójne zabójstwo w Spytkowicach (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wyższy Sąd Krajowy we Frankfurcie nad Menem zgodził się na ekstradycję 54-letniego Mirosława M. do Polski. Mężczyzna podejrzany jest o podwójne zabójstwo w Spytkowicach, które miało miejsce 3 kwietnia. Został zatrzymany 7 kwietnia na terenie Niemiec.

    Mirosław M. został schwytany na parkingu w Niemczech, niedaleko granicy z Polską. Zauważył go obywatel Polski, który rozpoznał podejrzanego i z miejsca poinformował o tym policję niemiecką. Okazało się, że Mirosław M. spał w samochodzie swojej siostry na jednym z parkingów.

    Wyższy Sąd Krajowy we Frankfurcie przychylił się do wniosku władz polskich, wydając zgodę na ekstradycję podejrzanego 54-latka.

    Przypomnijmy, że do podwójnego zabójstwa doszło 3 kwietnia w Spytkowicach. Siostra Mirosława M. została znaleziona martwa w swoim domu, podobnie jak jej matka. Elżbieta M. zginęła od pięciu ciosów siekierą, a matka została uderzona siedem razy.

    Mirosław M. mieszkał z matką i siostrą, a jego relacje z matką były bardzo napięte.

  • w

    W Bibicach spłonął autobus kursujący na trasie Mława – Zakopane (wiadomosci.wp.pl)

    W niedzielę rano miała miejsce dramatyczna sytuacja dotycząca autobusu, który zmierzał do Zakopanego. W pewnym momencie autobus stanął w ogniu, wzbudzając panikę i chaos.

    Do zdarzenia doszło 28 kwietnia około godziny 4:00 w Bibicach pod Krakowem. Kierowca autobusu kursującego z Mławy do Zakopanego zauważył problem techniczny i natychmiast zatrzymał się na pobliskiej stacji benzynowej. Chwilę później z pojazdu zaczął wydobywać się dym, a później pojawił się ogień.

    W związku z pożarem autobusu około 40 pasażerów i wszystkich pracowników stacji benzynowej ewakuowano na bezpieczną odległość. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

    Na miejsce oddelegowano kilka zastępów straży pożarnej, które podjęły natychmiastowe działania gaśnicze. Strażacy szybko ugasili płonący pojazd, minimalizując straty materialne i zapobiegając eskalacji sytuacji.

  • w

    Inwestor nielegalnie postawił diabelski młyn w Zakopanem (www.rmf24.pl)

    Na ulicy prowadzącej do Wielkiej Krokwi w Zakopanem pojawiła się 45-metrowa konstrukcja w postaci diabelskiego młyna. Okazało się, że olbrzymie koło postawiono bez wymaganego zgłoszenia w starostwie. Interweniował nadzór budowlany.

    Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (PINB) w Zakopanem wszczął postępowanie w sprawie gigantycznej konstrukcji, która została ustawiona bez wymaganego zgłoszenia. Sprawę zgłosiła zarówno straż miejska, jak i mieszkańcy.

    Szef PINB, Jan Kęsek, wyjaśnił, że brak zgłoszenia do Starostwa Powiatowego w Zakopanem budzi wątpliwości co do legalności konstrukcji. Faktem jest, że lokalne przepisy nie zezwalają na stawianie takich obiektów na tym obszarze.

    PINB ma miesiąc na rozpatrzenie sprawy, po czym inwestor będzie miał kolejny miesiąc, żeby zabrać głos w tej sprawie. Jak zaznacza Kęsek, nawet jeśli doszło do samowoli budowlanej, inwestor ma prawo do uczestniczenia w procesie administracyjnym, zgodnie z przepisami.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.