Więcej wpisów

  • w

    Poseł Daniel Milewski: Tusk jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa i suwerenności kraju (i.pl)

    Poseł Daniel Milewski, który był gościem w programie „Debaty Dnia”, omawiał temat powyborczych konsultacji przeprowadzonych niedawno w Pałacu Prezydenckim. Prezydent Andrzej Duda podsumował te konsultacje, informując, że dwie grupy polityczne uważają, że mają większość parlamentarną, w związku z czym zgłosiły też swoich kandydatów na premierów.

    Poseł Milewski podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość, razem z prezydentem Dudą, podejmują działania, aby uniemożliwić Donaldowi Tuskowi objęcie stanowiska premiera. Zdaniem polityka byłoby to zagrożenie dla bezpieczeństwa i suwerenności kraju. Na zakończenie dodał, że prezydent ma pełne prawo do wyboru premiera i to jest jego decyzja.

    W wyniku wyborów parlamentarnych, które miały miejsce 15 października, największe poparcie zdobyło Prawo i Sprawiedliwość. Aczkolwiek partii nie udało się uzyskać większości w Sejmie. Trzy opozycyjne ugrupowania: Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica, twierdzą, że są w stanie utworzyć koalicyjny rząd pod przewodnictwem Donalda Tuska. Ostateczna decyzja w tej sprawie pozostaje w gestii prezydenta.

    Konstytucja przewiduje trzy kroki wyłonienia rządu po wyborach. Pierwszy krok to decyzja prezydenta, który wyznacza premiera. Jednakże rząd musi zdobyć poparcie większości w Sejmie, aby otrzymać wotum zaufania. Jeśli to się nie uda, inicjatywę przejmuje Sejm, a premier i rząd potrzebują większości głosów. Jeżeli Sejm również nie zdoła powołać rządu, decyzja wraca do prezydenta, któremu wystarczy zwykła większość, aby otrzymać wotum zaufania.

  • w

    Marek Sawicki: Kosiniak-Kamysz jest lepszym wyborem na premiera niż Tusk (i.pl)

    Poseł Marek Sawicki z PSL oznajmił, że Władysław Kosiniak-Kamysz jest potencjalnie lepszym kandydatem na premiera niż Donald Tusk. Niemniej jednak liderzy koalicji KO, Lewicy i Trzeciej Drogi wybrali na to stanowisko właśnie Tuska.

    Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL, odpowiedział na pytanie dotyczące ewentualnej prośby prezydenta o stworzenie rządu. Jak twierdzi, liderzy Trzeciej Drogi już wyraźnie wskazali na to stanowisko Donalda Tuska. Decyzja ta została jednomyślnie zaakceptowana przez koalicję, dlatego wszystkie inne kwestie są już zbędne.

    Kosiniak-Kamysz dodatkowo stwierdził, że nie wierzy, iż prezydent podejmie działania, które nie przyniosą pozytywnych efektów. Podział odpowiedzialności w kwestii wyboru premiera został jasno określony, ale reszta jest nadal tematem dyskusji.

    Marek Sawicki, poseł PSL, wyjaśnił, że Kosiniak-Kamysz byłyby lepszym premierem, jednak szanuje ustalenia koalicji. Ponadto, nie spodziewa się również, że prezydent Duda zaproponuje inny wybór.

    Podczas konsultacji w Pałacu Prezydenckim prezydent Duda poinformował o planowanym pierwszym posiedzeniu Sejmu X kadencji, które przypadnie na 13 listopada.

  • w

    Antoni Macierewicz: Niemcy i Rosja zamierzają wspólnie kształtować Europę (i.pl)

    W Parlamencie Europejskim odbyło się głosowanie nad modyfikacją traktatów Unii Europejskiej, co wzbudziło pytania dotyczące wpływu tej decyzji na Polskę. Antoni Macierewicz wyraził swoje obawy, sugerując, że dominująca w UE lewica dąży do ustanowienia komunistycznej formacji w Europie.

    Według Antoniego Macierewicza to głosowanie stanowi pierwszy krok w kierunku utraty niepodległości Polski. Twierdzi, że osoby dominujące w UE dążą do stworzenia jednego państwa, które będzie podporządkowane Niemcom. Niemieckie dążenia do budowania potężnej Europy w sojuszu z Rosją budzą jego niepokój.

    W ocenie Antoniego Macierewicza zmiany te będą miały rozległe konsekwencje dla każdego obywatela, zarówno w sferze finansów, gospodarki i ekonomii, jak i w życiu społecznym oraz osobistym, włącznie z kwestiami małżeńskimi. Jego zdaniem wiele decyzji będzie podejmowanych przez instytucje w Brukseli.

    Antoni Macierewicz, kontynuując swoje stanowisko, zaznaczył, że przeważająca część UE ma lewicowe tendencje i aspiracje do utworzenia komunistycznej formacji w Europie. Jednakże podkreśla, że proces ten jest jeszcze w fazie dyskusji, składającej się z czterech etapów. Natomiast ostateczna decyzja zapadnie w Radzie Europy, gdy wszystkie państwa wyrażą już na to zgodę.

  • w

    Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie lokalizatora znalezionego pod samochodem prezydenckim (i.pl)

    Według doniesień RMF FM, prokuratura wszczęła dochodzenie w związku z namierzeniem obcego urządzenia w jednym z pojazdów Kancelarii Prezydenta. Okazało się, że urządzeniem tym był lokalizator.

    Śląski oddział Prokuratury Krajowej wszczął dochodzenie dotyczące nielegalnego pozyskiwania informacji za pomocą urządzeń, takich jak lokalizator. Warto zaznaczyć, że osoba uzyskująca nieuprawniony dostęp do danych, które nie są dla niej przeznaczone, może trafić za kratki nawet na 2 lata.

    Obecnie badane są różne teorie dotyczące pochodzenia i celu lokalizatora w samochodzie używanym przez administrację prezydencką. Nieoficjalnie doniesienia wskazują na działalność grupy przestępczej, która mogła nie zdawać sobie sprawy, do kogo należy pojazd.

    TVN podaje, że latem tego roku funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa odnaleźli lokalizator w aucie z Kancelarii Prezydenta. Urządzenie zostało odkryte podczas rutynowej kontroli i umożliwia śledzenie położenia pojazdu w czasie rzeczywistym. Funkcjonariusze SOP dokładnie sprawdzili samochód, który miał być częścią kolumny głowy państwa, aby upewnić się, że nie podłożono żadnych materiałów wybuchowych.

    Postępowanie w tej sprawie, które dotychczas utrzymywano w tajemnicy, jest prowadzone od czerwca przez prokuraturę i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dochodzenie rozpoczęto krótko po znalezieniu lokalizatora. Sprawę prowadzi śląski oddział Prokuratury Krajowej, ponieważ urządzenie znaleziono podczas wizyty prezydenta w województwie śląskim.

  • w

    Paweł Kukiz: W zamian za środki z KPO Donald Tusk może podpisać dokumenty o federalizacji UE (i.pl)

    W Brukseli doszło do spotkania Donalda Tuska z Ursulą von der Leyen, na którym zapowiedziano „dużą elastyczność” ze strony instytucji europejskich. Na temat wypowiedział się Paweł Kukiz, który zastanawia się nad znaczeniem tego oświadczenia.

    Paweł Kukiz uważa, że Donald Tusk, kandydat opozycji na premiera, będzie zobligowany do podpisania dokumentów w Brukseli w celu uzyskania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Dokumenty te mogą być krokiem w kierunku federalizacji Unii Europejskiej. Jak twierdzi Kukiz, Tusk stworzył propagandę, która mogła wpłynąć na niską frekwencję w referendum dotyczącym uchodźców. Natomiast Unia Europejska może wykorzystać ten fakt w przyszłości.

    Kukiz popiera federalizację Europy, ale pod warunkiem, że wszystkie państwa uczestniczące w federacji będą sobie równe pod względem ustroju i ekonomii. Uważa, że w obecnej sytuacji taki krok nie jest możliwy.

    Krajowy Plan Odbudowy dla Polski został zatwierdzony przez KE w czerwcu 2022 roku, ale pieniądze nie zostały jeszcze wypłacone. Z tego względu stało się to tematem kampanii wyborczej przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) składa się z 54 inwestycji i 48 reform, mających na celu wzmocnienie polskiej gospodarki i jej odporność na kryzysy.

    Polska oczekuje 158,5 mld złotych, w tym prawie 107 mld złotych w formie dotacji i ponad 51 mld złotych w formie pożyczek preferencyjnych.

  • w

    Zmarła Wanda Półtawska – uznana doktor psychiatrii i przyjaciółka Jana Pawła II (i.pl)

    W Krakowie zmarła Wanda Półtawska, która w dniu 2 listopada skończyłaby 102 lata. Wanda Półtawska przez wiele dekad angażowała się w poradnictwo małżeńskie i rodzinne oraz wykładała na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Warto zaznaczyć, że była też przyjaciółką Jana Pawła II, a w 2016 roku zdobyła Order Orła Białego.

    Przed II wojną światową Półtawska była aktywną harcerką, a w okresie okupacji działała jako łączniczka. W efekcie została aresztowana i osadzona w Zamku Lubelskim oraz obozie koncentracyjnym Ravensbrück, gdzie poddano ją eksperymentom medycznym. Po wyzwoleniu przyczyniła się do pracy w Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.

    W ramach swojej działalności prowadziła badania nad „dziećmi Oświęcimia”, a także opracowała metodę „psychoterapii obiektywizującej”. Ponadto, zajmowała się wpływem aborcji na psychikę kobiet i efektami postawy antykoncepcyjnej na życie rodzinne i małżeńskie.

    W latach 1955-1997 roku Wanda Półtawska wykładała medycynę pastoralną na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i założyła Instytut Teologii Rodziny, którym kierowała przez 33 lata. Napisała też liczne prace dotyczące przygotowania do małżeństwa i zachowań w sferze seksualnej.

    Półtawska była aktywną działaczką na rzecz obrony życia ludzkiego i propagowała wartości bioetyczne wynikające z antropologii chrześcijańskiej. W 2014 roku opublikowała „Deklarację wiary”, podpisaną przez tysiące lekarzy, a także starała się przekazywać nauki Jana Pawła II o świętości miłości ludzkiej.

    Ponadto, została uhonorowana Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski i była honorową obywatelką kilku polskich miast, w tym Lublina, Siedlec i Zakopanego. W Lublinie otrzymała nawet medal „Zasłużony dla miasta Lublin”, który w 2019 roku wręczył jej prezydent miasta.

  • w

    Głosowanie dotyczące zmian w traktatach unijnych może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej (i.pl)

    W najbliższą środę w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie dotyczące zmian w traktatach unijnych. Radosław Fogiel, polityk PiS i przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, wyraził swoje obawy w kwestii tych zmian. Głównym ich celem ma być zniesienie zasady jednomyślności (veta) w głosowaniach w Radzie UE w 65 różnych dziedzinach.

    Fogiel podkreślił, że choć proces zmiany traktatów jest skomplikowany, sam fakt toczącej się debaty i obecności projektu rezolucji w komisji stanowią ważny wyraz polityczny. Zdaniem PiS, wszelkie zmiany, które ograniczałyby suwerenność państw członkowskich, odebrałyby im prawo weta lub skierowałyby się w kierunku tworzenia tzw. superpaństwa europejskiego. Stałyby się zagrożeniem zarówno dla Polski, jak i całej Unii Europejskiej.

    Fogiel zaznaczył, że Polska i inne państwa członkowskie powinny zachować kontrolę nad swoją suwerennością. A to oznacza, że odpowiedzialność za decyzje powinna pozostać w rękach parlamentów narodowych. Parlament Europejski, ze względu na swoją strukturę, nie jest zdolny do podejmowania tak istotnych decyzji, gdyż nadreprezentuje większe państwa.

    Polityk PiS argumentuje, że zasada jednomyślności jest niezbędna do utrzymania spójności i istnienia Unii Europejskiej, a jej zniesienie byłoby szczególnie szkodliwe dla mniejszych krajów, takich jak Portugalia, Beneluks, Estonia i Łotwa. Przypomniał, że prawo weta stanowi ostateczność, co powinno zmuszać kraje członkowskie do poszukiwania konsensusu.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda rozpoczął rozmowy z kandydatami na premiera (i.pl)

    Rozpoczęły się konsultacje prezydenta Andrzeja Dudy z przedstawicielami komitetów wyborczych, podczas których omawiana jest kwestia powołania nowego rządu. Jak informuje szef gabinetu prezydenta, Marcin Mastalerek, prezydent jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji w tej sprawie.

    We wtorek prezydent Duda spotkał się z przedstawicielami partii Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicji Obywatelskiej. Obie strony przedstawiły swoich kandydatów na stanowisko premiera – Mateusza Morawieckiego i Donalda Tuska. Marcin Mastalerek podkreślił, że prezydent jest otwarty na propozycje innych komitetów i planuje rozmowy z kolejnymi trzema grupami.

    Mastalerek zaznaczył, że prezydent traktuje te konsultacje bardzo poważnie, dając każdej stronie możliwość przedstawienia swojego stanowiska. Zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Donald Tusk zaimponowali głowie państwa, wykazując wiarę w swoje umiejętności przekonywania posłów do poparcia ich rządu.

    Mastalerek wyjaśnił również wtorkowy brak obecności Jarosława Kaczyńskiego, argumentując, że w ten sposób wzmocniono pozycję Mateusza Morawieckiego.

    Co do spotkania prezydenta Dudy z Donaldem Tuskiem, Mastalerek opisał je jako rozmowę konstruktywną, podczas której omówiono obszary współpracy między prezydentem a ewentualnym premierem. Prezydent wysunął pewne priorytety, takie jak zbrojenie armii i kwestie związane z energią jądrową. Rozmowa odbyła się w dobrej atmosferze, a obie strony wykazały się doświadczeniem politycznym, wiedząc, że kampania a rzeczywista praca dla dobra Polski to dwie różne rzeczy.

  • w

    Paparazzi uchwycili Ryszarda Petru, jak notorycznie łamie przepisy drogowe luksusowym audi (i.pl)

    Ryszard Petru, który właśnie przygotowuje się do powrotu na scenę polityczną jako poseł Trzeciej Drogi, ponownie dał o sobie znać w całym kraju. Petru szybko stał się obiektem medialnej uwagi z powodu sytuacji, w której naruszył przepisy drogowe. Zdaniem mediów zachowanie Petru nie jest korzystne dla jego wizerunku.

    Ryszard Petru znany jest z licznych wpadek językowych i kontrowersyjnej wycieczki na Maderę. Jednak pomimo kilku lat przerwy od polityki, były lider Nowoczesnej powraca jako kandydat Trzeciej Drogi, zdobywając miejsce w Sejmie dzięki poparciu wyborców.

    Co prawda, Petru nie otrzymał jeszcze oficjalnego zaświadczenia o wyborze, jednak już stał się przedmiotem zainteresowania mediów. Tylko że tym razem powodem nie są jego kontrowersyjne wypowiedzi, ale incydent, podczas którego polityk złamał przepisy. Paparazzi uchwycili go na gorącym uczynku, gdy wsiadł za kierownicę luksusowego audi A6 o wartości ponad 300 000 złotych, a następnie zaczął lekceważyć przepisy drogowe.

    Ryszard Petru popełnił kilka rażących naruszeń, m.in. zignorował podwójną linię ciągłą i nieodpowiedzialnie wyprzedzał inne pojazdy. Co więcej, na skrzyżowaniu al. Ujazdowskich i Pięknej skręcił w lewo na czerwonym świetle. Jego brawurowe popisy zostały uchwycone przez dziennikarzy.

    Zdarzenie wywołało reakcję eksperta ds. bezpieczeństwa drogowego, który zasugerował, że Petru powinien ponieść konsekwencje swoich działań – 700 zł mandatu i 20 punktów karnych. Naruszenie podwójnej linii ciągłej to 200 zł i 5 punktów karnych, a skręt na czerwonym świetle to 500 zł i 15 punktów karnych.

  • w

    Marcin Kierwiński: Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego zostanie wstrzymana po wyborach (i.pl)

    Sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, Marcin Kierwiński, wyraził konieczność zawieszenia realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Kierwiński wskazał na potrzebę dokładnego zbadania podpisanych kontraktów oraz możliwość oszczędzania środków publicznych.

    Pełnomocnik rządu ds. budowy CPK, Marcin Horała, ogłosił, że na potrzeby budowy lotniska zostało zakupionych już 1000 ha gruntów. A według istniejących planów lotnisko zaczęłoby obsługiwać pierwszych pasażerów w 2028 roku.

    Z kolei Kierwiński poinformował, że projekt CPK zostanie wstrzymany. A to dlatego, że należy dokładnie przeanalizować wydane już środki i skonsultować się z ekspertami w celu podjęcia ostatecznych decyzji. Ponadto, ważne jest także zrozumienie zawartych kontraktów oraz możliwości oszczędzania środków publicznych.

    Sekretarz generalny PO stanowczo stwierdził, że to oznacza koniec perspektyw na realizację lotniskowej inwestycji. Stwierdził, że obecnie nie ma realnych warunków do stworzenia portu lotniczego na CPK.

  • w

    Jacek Saryusz-Wolski: Zmiany w traktatach to próba stworzenia superpaństwa EU (i.pl)

    Zdaniem europosła Jacka Saryusza-Wolskiego proponowane zmiany w traktatach budzą kontrowersje, a sam poseł nazwał je próbą stworzenia superpaństwa Unii Europejskiej. Dodał, że prawdopodobnie przesunięto też termin głosowania w tej kwestii, aby nie było ona przeszkodą dla Tuska podczas wyborów.

    Europoseł Saryusz-Wolski wyjaśnia, że te zmiany nadają ogromną władzę Brukseli, umożliwiając Komisji Europejskiej narzucanie rozwiązań, na przykład w kwestii „płci kulturowej”.

    Europoseł podkreśla, że proponowane zmiany ograniczają prawa mniejszych państw i poważnie zwiększają kompetencje Komisji, mimo że liczba komisarzy zostaje ograniczona do 15 krajów członkowskich. A to z kolei oznacza znaczący transfer kompetencji na rzecz UE.

    Ponadto, Jacek Saryusz-Wolski zastanawiał się także nad przesunięciem daty głosowania. Zasugerował, że mogło to wynikać z politycznych motywacji i niechęci do wpływania na wynik wyborów w Polsce.

    Należy zaznaczyć, że w Parlamencie Europejskim planowane jest głosowanie nad zmianami traktatów. Obejmują one m.in. likwidację prawa weta w 65 przypadkach, wprowadzenie euro jako obowiązkowej waluty, odchudzenie Komisji Europejskiej i zagadnienia dotyczące autonomii strategicznej.

  • w

    Sondaż SW Research: 27,4% respondentów uważa, że Tusk powinien być kandydatem na premiera (i.pl)

    Według sondażu SW Research, który przeprowadzono dla rp.pl, 27,4% respondentów uważa, że kandydatem na premiera powinien być Donald Tusk. Drugie miejsce przypadło Rafałowi Trzaskowskiemu, którego wybrało 14,3% respondentów, a trzecie Szymonowi Hołowni, którego poparło 10,3% badanych.

    W trakcie sondażu 27,4% osób, które brały w nim udział, opowiedziało się za Donaldem Tuskiem. Uważają, że to on powinien być kandydatem na premiera. Rafał Trzaskowski uzyskał poparcie w wysokości 14,3%, a Szymon Hołownia w wysokości 10,3%. Warto też zaznaczyć, że 10,1% respondentów widziałoby na tym stanowisku Władysława Kosiniaka-Kamysza.

    Sondaż pokazuje, że 3,2% badanych preferuje Adriana Zandberga na stanowisku premiera, natomiast 1,4% wskazało Włodzimierza Czarzastego. 7,6% badanych uważa, że premierem powinien zostać inny polityk, podczas gdy 25,7% nie ma zdania w tej kwestii.

    Wyniki badań zostały też skomentowane przez prezesa agencji SW Research, Przemysława Wesołowskiego. Według niego wyniki pokazują, że Donald Tusk jest szczególnie popularny nie tylko wśród osób powyżej 50. roku życia (37%), ale i Polaków z wyższymi dochodami (34%).

    Sondaż przeprowadziła agencja SW Research w dniach 17-18 października 2023 r. W sumie zgromadzono odpowiedzi od 800 internautów powyżej 18. roku życia.

  • w

    Sebastian Kaleta o przyszłości Suwerennej Polski i współpracy z PiS (i.pl)

    W trakcie swojego wystąpienia na antenie RMF FM, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta rozwiał wątpliwości dotyczące przyszłości partii Suwerenna Polska. Kaleta omówił dalszą współpracę z partią Prawo i Sprawiedliwość, a także poruszył kwestię ewentualnego zastępcy na miejsce Zbigniewa Ziobry.

    Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, udzielił odpowiedzi na istotne pytania związane z przyszłością ugrupowania Suwerenna Polska. Przypomnijmy, że Suwerenna Polska to partia ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, wcześniej funkcjonująca pod nazwą Solidarna Polska.

    W trakcie rozmowy Kaleta wyraźnie stwierdził, że po wyborach Suwerenna Polska będzie nadal działać jako część klubu Prawa i Sprawiedliwości. I nie ma żadnych planów na tworzenie oddzielnego klubu. Wskazał także, że wynik wyborów jest stosunkowo nowy, a wszelkie analizy i przyszłe plany dopiero nadejdą.

    Na pytanie dotyczące przewodnictwa w Suwerennej Polsce, Kaleta jednoznacznie oznajmił, że nie przewiduje żadnych zmian na stanowisku lidera. Zbigniew Ziobro pozostaje liderem partii, podobnie jak Jarosław Kaczyński jest liderem Prawa i Sprawiedliwości.

  • w

    Studentka z Norwegii niosła transparent antysemicki podczas marszu w Warszawie (i.pl)

    Na manifestacji poparcia dla Palestyńczyków doszło do antysemickiego incydentu, podczas którego kobieta niosła kontrowersyjny transparent. Kobieta nazywa się Marie Andersen i jest obywatelką Norwegii, studiującą na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Zarówno uczelnia, jak i prezydent Andrzej Duda, szybko zareagowali na tę sytuację.

    Marie Andersen, uczestniczka manifestacji, została zidentyfikowana jako studentka piątego roku na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Jej kontrowersyjne działania, w tym porównywanie Izraela do III Rzeszy na mediach społecznościowych, wywołały duże oburzenie. Mimo powiadomienia władz uczelni o jej antysemickich postawach, nie podjęto żadnych działań w tej sprawie.

    Zdjęcia z manifestacji ukazujące Norweżkę niosącą kontrowersyjny transparent wywołały skandal w kraju. Prezydent Andrzej Duda wyraził stanowcze potępienie antysemickich haseł i podkreślił, że Polacy nie tolerują żadnych przejawów antysemityzmu ze względu na pamięć o ofiarach Holokaustu i ogólną zasadę szacunku dla innych.

    Warszawski Uniwersytet Medyczny oficjalnie potępił incydent i zapowiedział podjęcie kroków prawnych w związku z zachowaniem Marie Andersen. Uczelnia podkreśliła swoje zaangażowanie w walkę z dyskryminacją i nienawiścią.

  • w

    Tomasz Siemoniak: Polsce brakuje potencjału na stworzenie 300-tysięcznej armii. Mariusz Błaszczak kontratakuje (i.pl)

    Były szef MON, Tomasz Siemoniak, stwierdził, że Polska nie ma demograficznego potencjału do utrzymania 300-tysięcznej armii. W odpowiedzi na te słowa obecny szef MON, Mariusz Błaszczak, stanowczo popiera cel utworzenia 300-tysięcznej armii zawodowej, uważając ten krok za rządowy priorytet.

    Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, jest zdeterminowany w realizacji planu zwiększenia liczebności Wojska Polskiego do 300 tys. żołnierzy, w tym 50 tys. WOT i 250 tys. zawodowych. Aktualnie w Wojsku Polskim służy 172 tys. żołnierzy.

    Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO, twierdzi, że utrzymanie 300-tysięcznej armii jest niemożliwe z powodu braku potencjału demograficznego. Jego zdaniem optymalnym rozwiązaniem byłaby 150-tysięczna armia zawodowa, wspierana przez obronę terytorialną i zasadniczą służbę wojskową.

    Siemoniak podkreślił też potrzebę zachowania planowanych wydatków na obronność, wynoszących 3% PKB, z możliwością wzrostu do 4%. W swojej wypowiedzi powołał się na słowa prezydenta USA, Joe Bidena, dotyczące zagrożenia ze strony Rosji. Według Siemoniaka jest to wystarczający argument za utrzymaniem wysokich nakładów na obronność Polski.

    Siemoniak opowiada się za zachowaniem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, pod warunkiem większej przejrzystości oraz kontroli parlamentarnej. Jest zdania, że opozycja powinna ścisłe monitorować wydatki, szczególnie przy podejmowaniu wielomiliardowych zobowiązań.

    Mariusz Błaszczak odpowiada na te argumenty, tłumacząc, że obecnie Wojsko Polskie liczy 187 tysięcy żołnierzy, a słowa Siemoniaka sugerują redukcję armii, likwidację jednostek i obniżenie poziomu bezpieczeństwa w kraju.

  • w

    Jarosław Kaczyński: W Polsce działają formacje polityczne związane z Rosją i Niemcami (i.pl)

    W trakcie swojej ostatniej wypowiedzi Jarosław Kaczyński wskazał na potrzebę zrozumienia genezy i mechanizmów tworzenia niektórych formacji politycznych. Powiedział, że w kraju działają siły o wyraźnych powiązaniach z Niemcami i Rosją, które wpływają na życie polityczne Polski.

    Na IX Nadzwyczajnym Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” w Spale, Jarosław Kaczyński rozważał wynik ostatnich wyborów parlamentarnych. Stwierdził, że służby specjalne powinny zainteresować się głębszymi przyczynami i mechanizmami powstawania pewnych formacji politycznych, zwłaszcza w obliczu możliwego przejęcia władzy przez opozycję.

    Kaczyński poruszył kwestię autonomii życia publicznego w obliczu wpływów zewnętrznych, zaznaczając, że takie wpływy istnieją w każdym państwie, włącznie ze Stanami Zjednoczonymi. Przypomniał, że od 1989 roku w Polsce działają siły związane z krajami sąsiadującymi, zwłaszcza Niemcami i Rosją, wskazując m.in. na Platformę Obywatelską.

    Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na działania sił zewnętrznych, które sprawnie operują formacjami działającymi w Polsce. Ponadto, uważają się za formacje patriotyczne, mimo że ich działania nie zawsze to potwierdzają. Z tego względu Polacy muszą być świadomi tego, że Polska jest poligonem różnych sił z zewnątrz, co może wpłynąć na kształtowanie całego kraju.

  • w

    Doradca Tuska: Plan podwyżek dla nauczycieli i zniesienie zadań domowych dla uczniów (i.pl)

    Andrzej Domański, doradca Donalda Tuska, ogłosił plan podwyżek dla nauczycieli, który ma zwiększyć wynagrodzenie o 30 proc. Ponadto, polityk zapowiedział również koniec odrabiania zadań domowych przez uczniów.

    Ekonomista i doradca lidera Platformy Obywatelskiej, Andrzej Domański, omówił planowane przez Donalda Tuska podwyżki dla nauczycieli oraz ogłosił koniec praktyk domowych dla uczniów. W kontekście podwyżek stwierdził, że szkoła powinna wziąć na siebie większy udział w procesie edukacji. Uważa, że jeśli nauczyciele otrzymają 30 proc. podwyżki, wówczas szkoła musi wziąć na siebie cały ciężar związany z edukacją, aby nie musieli wyręczać jej w tym rodzice.

    Domański przywołał przykład państw skandynawskich, gdzie szkoła jest odpowiedzialna za proces edukacji, a rodzice pełnią rolę przewodników wprowadzających młodego człowieka w dorosłość. Jego zdaniem rodzice nie powinni już powracać do uczenia się przedmiotów takich jak fizyka czy matematyka.

    Zapowiadane podwyżki dla sektora edukacyjnego oraz zakończenie wykonywania prac domowych w podstawówce zostały ogłoszone przez Koalicję Obywatelską jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. W jednym z reklamowych spotów Koalicji Obywatelskiej na zakończenie kampanii pojawiła się także propozycja zniesienie prac domowych w szkołach podstawowych oraz zastąpienia korepetycji pomocą w szkołach.

    Posłanka KO, Kinga Gajewska, przekazała, że wielu rodziców jest zmuszonych pomagać dzieciom do późnych godzin wieczornych, a także płacić za korepetycje z powodu przeładowanego programu nauczania.

  • w

    Zatrzymano dziewięć osób w związku z kradzieżami ponad 100 pojazdów w Niemczech (i.pl)

    Grupa złodziei dopuściła się kradzieży ponad 100 samochodów i motocykli o wartości przekraczającej 5,5 miliona złotych. Zdaniem śledczych przestępcy działali na terenie Niemiec, gdzie w grudniu zeszłego roku ukradli też trzy luksusowe BMW. Pojazdy były wykorzystywane przez pracowników ambasady chińskiej w Berlinie.

    Na polecenie Prokuratury Krajowej we Wrocławiu funkcjonariusze CBŚP i Straży Granicznej aresztowali 9 osób związanych z kradzieżami pojazdów na terenie Niemiec. W wyniku przeszukań miejsc zamieszkania odnaleziono mienie uzyskane z przestępstw oraz specjalistyczny sprzęt służący do kradzieży samochodów i motocykli. Przeszukań dokonano również w Niemczech.

    Prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej i kradzieży z włamaniami, co jest zagrożone karą do 10 lat więzienia. W obawie przed matactwem i ze względu na surowe kary zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

    W trakcie śledztwa stwierdzono, że w latach 2021-2023 zorganizowana grupa przestępcza działała na terenie Niemiec i Polski. Jej celem była kradzież luksusowych samochodów i motocykli w Niemczech, a następnie przewożenie ich do Polski. Grupa specjalizowała się w kradzieżach z włamaniami, zorganizowanym działaniu oraz podziale ról i zadań.

    Podczas śledztwa ujawniono, że grupa mogła ukraść ponad 100 pojazdów o wartości przekraczającej 5,5 miliona złotych. W grudniu 2022 roku ukradła też trzy luksusowe BMW, używane przez pracowników ambasady chińskiej w Berlinie. W trakcie śledztwa odzyskano wiele skradzionych samochodów i motocykli na terenie Polski, w tym wartościowe BMW X7 o wartości około 600 tysięcy złotych.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.