Więcej wpisów

  • w

    Zaatakowali znajomą i podpalili jej włosy, bo nie chcieli spłacić swojego długu (www.fakt.pl)

    Dwie młode kobiety z Lublina postanowiły rozprawić się ze swoją koleżanką, której były dłużne pieniądze. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, doprowadzając do przerażającego incydentu.

    Dramatyczne wydarzenia rozegrały się niedawno na osiedlu Nałkowskich w Lublinie. Aleksandra O. (28 l.), Agata Z. (26 l.) i Daniel N. (31 l.) zaprosili swoją znajomą do mieszkania, gdzie brutalnie ją zaatakowali, zmuszając pokrzywdzoną do rezygnacji z roszczeń finansowych.

    Do zdarzenia doszło około godziny 3:00 w nocy. Trójka sprawców postanowiła ukarać 28-latkę, która domagała się zwrotu 200 złotych długu. W związku z tym podejrzani postanowili zwabić ją do mieszkania, gdzie zaczęli jej grozić i stosować przemoc.

    Jak podaje nadkom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, sprawcy pozbawili 28-latkę telefonu, a następnie podpalili jej włosy oraz kaptur od bluzy. Na szczęście ofiara szybko ugasiła płonące włosy i uniknęła poważnych obrażeń.

    Po całym zdarzeniu natychmiast zawiadomiła policję, która szybko aresztowała wszystkich podejrzanych. Postawieni przed obliczem prokuratury, Aleksandra O., Agata Z. i Daniel N. usłyszeli zarzuty w swojej sprawie. Jeżeli sąd wymierzy maksymalną karę, sprawcy mogą trafić do zakładu karnego na 15 lat.

  • w

    72-latek próbował zabić sąsiadkę siekierą. Sąd Okręgowy w Lublinie wydał wyrok (kurierlubelski.pl)

    Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 72-letniego Jana D., który oskarżony jest o usiłowanie zabójstwa sąsiadki. Mężczyzna zaatakował swoją ofiarę siekierą, ponieważ uważał, że sąsiadka ukradła mu pieniądze. W trakcie procesu 72-latek nie przyznał się do winy, ale i tak otrzymał 9 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

    Biuro prasowe Sądu Okręgowego w Lublinie poinformowało we wtorek o wyroku skazującym w sprawie ataku na kobietę. Oskarżonym jest 72-letni Jan D. Sąd nałożył na seniora 3 tys. złotych zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej, a do tego skazał go na 9 lat więzienia.

    Incydent miał miejsce wieczorem 20 maja 2023 roku w jednym z bloków mieszkalnych we Włodawie. Według prokuratury Jan D. próbował zaatakować siekierą swoją 57-letnią sąsiadkę, gdy ta znajdowała się w łóżku. Pokrzywdzona zdołała się obronić, zasłaniając się ręką, a następnie uciekła z mieszkania. Wcześniej obie strony wspólnie spożywały alkohol.

    Podczas procesu pokrzywdzona opisywała dramatyczne wydarzenia. Jak twierdziła, gdy się obudziła, ujrzała stojącego nad nią Jana D., który w ręku trzymał siekierę. Zarzucił jej, że okradła go z pieniędzy. A kiedy powiedziała, że niczego nie wzięła, mężczyzna zaatakował.

    Jak dodaje pokrzywdzona, podczas ataku zasłoniła się ręką, w przeciwnym razie otrzymałaby cios w głowę. W efekcie Jan D. zranił ją tylko w przedramię.

  • w

    O krok od okropnej tragedii w Lublinie. Kobieta wjechała swoim porsche do żłobka (www.rmf24.pl)

    W poniedziałek personel żłobka przy ul. Strzeszewskiego w Lublinie doświadczył bardzo stresującej sytuacji, gdy samochód marki Porsche z impetem wjechał w budynek placówki. Na szczęście na miejscu wypadku nie przebywało w tym czasie żadne dziecko, dzięki temu nikomu nic się nie stało.

    Incydent miał miejsce 15 stycznia około godziny 16:30 w żłobku przy ul. Strzeszewskiego w Lublinie. Jak informuje st. kpt. Andrzej Szacoń, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, po przyjęciu zgłoszenia przez dyżurnego na miejsce oddelegowano jednostki straży pożarnej. Okazało się, że kobieta, która prowadziła pojazd osobowy marki Porsche, wjechała prosto do żłobka.

    Dyrektor placówki, Aneta Rosłan, zaznaczyła, że w chwili zdarzenia w żłobku była tylko jedna pracownica. Zamierzała zamknąć placówkę, ponieważ dzieci już wcześniej zostały odebrane przez opiekunów. W momencie wypadku kobieta przebywała w szatni. Do sali zabaw zwabił ją głośny huk. Był to oczywiście odgłos samochodu przejeżdżającego przez szklaną witrynę budynku żłobka.

    Jak podaje policja, 53-letnia kobieta tłumaczyła, że pomyliła pedał gazu z hamulcem. Alkomat wykazał, że była trzeźwa. Jednak i tak nie wymigała się od mandatu.

    Żłobek podał na mediach społecznościowych, że w chwili zdarzenia dzieci nie było w środku. Ponadto, w związku z sytuacją placówka planuje teraz wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń wokół budynku.

  • w

    Służba Celno-Skarbowa przechwyciła różne okazy egzotyczne na granicy z Ukrainą i Białorusią (kurierlubelski.pl)

    Ostatnio na przejściach granicznych z Ukrainą i Białorusią zarekwirowano egzotyczny towar. Funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej przechwycili chronione przepisami konwencji CITES egzotyki, takie jak żywa papuga, pijawki lekarskie, muszle, koralowce i tabletki z ekstraktem z konika morskiego.

    Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, przekazał, że 15 stycznia na granicach z Białorusią i Ukrainą zatrzymano transporty okazów objętych konwencją CITES.

    W trakcie kontroli autokaru wjeżdżającego do Polski podróżna przewoziła papugę. Brak wymaganych dokumentów sprawił, że ptaka przejęli funkcjonariusze, przekazując go do zamojskiego ZOO w celu zapewnienia opieki i bezpieczeństwa.

    Natomiast w Hrebennem natrafiono na podobną sytuację, gdy w bagażu obywatela Ukrainy znaleziono 400 tabletek z ekstraktem z konika morskiego. Pomimo zakazu stosowania tego preparatu w Polsce, pacjenci wciąż poszukują go ze względu na korzystne właściwości lecznicze.

    Inna obywatelka Ukrainy, podróżująca autokarem, miała w bagażu prawie 70 muszli, wśród których znaleziono gatunki chronione, takie jak koralowce, czy muszle szkrzydelnika i przydaczni. Muszle gatunków zagrożonych oraz fragmenty rafy koralowej szmuglowano też na przejściach granicznych w Dorohusku i Dołhobyczowie.

    Z kolei w Oddziale Celnym w Terespolu funkcjonariusze zabezpieczyli 15 pijawek lekarskich. Zatrzymane okazy należały do gatunków chronionych.

    Nielegalny przewóz takich okazów jest przestępstwem, za które grozi do 5 lat więzienia oraz konfiskata przewożonych towarów.

  • w

    Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn za handel znaczną ilością narkotyków w Lublinie (www.dziennikwschodni.pl)

    Lubelscy kryminalni przeprowadzili udaną operację, zabezpieczając ponad 3 kg nielegalnych substancji, na które natrafiono w mieszkaniu, piwnicy i garażu. W sprawie aresztowano dwóch mężczyzn, którzy mogą teraz trafić za kratki nawet na 12 lat.

    Policjanci ustalili, że w lokal mieszczącym się w centrum Lublina może być potencjalnym źródłem znacznej ilości narkotyków. W związku z tym przed weekendem mundurowi podjęli obserwacje lokalu, w rezultacie dostrzegając dwóch mężczyzn przejawiających dziwne zachowanie. Chwilę potem do dwójki dołączyli dwaj inni mężczyźni. Podejrzenia policji potwierdziły się, gdy cała czwórka weszła do piwnicy.

    Kryminalni najpierw podążali za podejrzanymi, a następnie ich zaskoczyli. Mężczyźni tłumaczyli, że nic nie wiedzą o żadnych narkotykach. Jednak policjanci znaleźli duży worek z marihuaną, który ukryty był w pufie. W efekcie zatrzymano całą czwórkę.

    W trakcie dalszych przeszukań odkryto też amfetaminę w garażu jednego z podejrzanych. Natomiast w mieszkaniu i garażu znaleziono kolejne porcje marihuany oraz wagę elektroniczną. Ponadto, narkotyki skonfiskowano również u innego mieszkańca Lublina.

    Jak podaje policja, dwójka zatrzymanych mężczyzn była zaangażowana w rozprowadzanie nielegalnych substancji. Teraz doprowadzono ich przed oblicze prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty związane z handlem znaczną ilością narkotyków.

    Sąd osadził podejrzanych w areszcie tymczasowym na trzy miesiące, a za popełnione przestępstwo grozi im kara do 12 lat więzienia.

  • w

    Policjanci znaleźli ponad 2,5 kg narkotyków podczas interwencji ws. awantury domowej w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Funkcjonariusze policji zostali wezwani do awantury domowej w Lublinie. Jednak podczas przeprowadzanej interwencji mundurowi natrafili też na 2,5 kg narkotyków. Nielegalne substancje zostały zabezpieczone, a w sprawie zatrzymano 33-letniego mężczyznę.

    Do zdarzenia doszło w dzielnicy LSM, gdzie pojawili się lubelscy policjanci, ponieważ otrzymali wezwanie do awantury domowej. W momencie, gdy weszli do mieszkania, szybko wyczuli specyficzny zapach unoszący się w powietrzu.

    Rozpatrując sprawę awantury zgłoszonej przez mieszkańców, mundurowi natknęli się na słoik, w którym znajdował się zielono-brązowy susz roślinny. Okazało się, że jest to marihuana o wadze około 2,5 kg.

    Podczas dalszych czynności funkcjonariusze ujawnili jeszcze więcej narkotyków, łącznie około 2,5 kg marihuany, a do tego ecstasy, amfetaminę i metamfetaminę. 33-latek został zatrzymany i teraz będzie musiał ponieść konsekwencje z powodu posiadania znacznych ilości narkotyków.

    Na wniosek prokuratora sąd osadził podejrzanego w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Natomiast za popełnione przestępstwo grozi mu do 10 lat pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Protest Wolnych Polaków w Warszawie zgromadził licznych mieszkańców Lublina (kurierlubelski.pl)

    W ramach protestu organizowanego przez PiS pod nazwą „Protest Wolnych Polaków”, około 800 osób z Lublina udało się do Warszawy. Jak informują mieszkańcy Lublina, zdecydowali się na ten krok, aby bronić wolności słowa, mediów i swobód indywidualnych.

    Z parkingu przy al. Zygmuntowskich wyruszyło pięć autokarów, kierując się w stronę stolicy, gdzie o godzinie 16:00 rozpoczęła się manifestacja pod Sejmem. Inicjatorem wydarzenia jest partia Prawo i Sprawiedliwość, a uczestnicy wydarzenia podkreślają, że udział w proteście to ich obywatelski obowiązek.

    Motywacje uczestników są różnorodne. Jedna z nauczycielek akademickich, pani Joanna mówi, że jest zaniepokojona wprowadzeniem reżimu i ograniczeniem wolności słowa oraz mediów. Co więcej, protestujący sprzeciwiają się także niszczeniu gospodarki i sprowadzaniu uchodźców.

    Przewodniczący Regionu Środkowowschodniego NSZZ Solidarność, Marian Król również dołączył się do protestu, krytykując łamanie prawa przy przejmowaniu mediów publicznych i aresztowaniu ministrów. Jest bardzo niezadowolony z obecnego rządu, który – jak twierdzi – dewastuje całe państwo.

    Informacje przekazane przez Magdalenę Cirkot z biura poselskiego Przemysława Czarnka wskazują, że na protest do Warszawy przyjechało z Lublina 800 osób. W sumie z całego woj. lubelskiego wyruszyły 62 autokary.

  • w

    Wezwała dla brata karetkę, która przyjechała po niecałej godzinie. 39-latek nie żyje. Winna dyspozytorka? (www.polsatnews.pl)

    Pani Magdalena Zawadzka z Lubelszczyzny przez niemal godzinę oczekiwała na przybycie karetki. Ambulans został wezwany, aby udzielić pomocy dla jej starszego brata, który niestety zmarł. Co prawda, karetka dotarła na miejsce w siedem minut, jednak nie wyjechała od razu po otrzymaniu wezwania. Pani Magdalena obwinia dyspozytorkę, która w dokumentacji medycznej brata wpisała, że pił alkohol.

    Pani Magdalena powiedziała, że w pewnym momencie jej 39-letni brat zasłabł, w związku z czym wezwała karetkę. W trakcie zgłoszenia dyspozytorka pytała ją, czy brat spożywał alkohol. Zdaniem Zawadzkiej takie pytania są niestosowne w takiej sytuacji. Stan jej brata się pogarszał, a karetka opóźniała swój przyjazd. W efekcie pani Magdalena musiała trzykrotnie dzwonić po pomoc. Niestety, brat zmarł pomimo zastosowania reanimacji.

    Po przejrzeniu dokumentacji medycznej pani Magdalena natknęła się na wpis o alkoholu, który według niej nie był prawdą i prawdopodobnie opóźnił przybycie karetki. Z tego względu Zawadzka uważa, że przyczyniło się to do śmierci jej brata. Warto dodać, że kierownictwo i urząd nadzorujący pracę dyspozytorów odmówili komentarza w tej sprawie.

    Śledztwo prowadzi prokuratura, która już przesłuchała świadków, a teraz oczekuje na dostęp do nagrań z wezwania karetki. Pani Magdalena liczy na szybkie wyjaśnienie działań dyspozytorki, podkreślając, że osoba odpowiedzialna za opóźnienie karetki nie powinna pracować w takim miejscu, ponieważ może doprowadzić do tragicznych skutków w innych sytuacjach.

  • w

    Zhakowane konto Samorządu Studentów UM w Lublinie wyświetla treści erotyczne (kurierlubelski.pl)

    Po Nowym Roku na profilu Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie pojawiły się kontrowersyjne treści. Według wyjaśnień są one efektem kradzieży konta. Uczelnia zdecydowanie dystansuje się od umieszczanych tam materiałów i zachęca wszystkich do zgłaszania takich sytuacji.

    Profil Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie istniał od czerwca 2011 roku. Miał ponad 6 tysięcy polubień i 11 tysięcy obserwujących. Jednak 29 grudnia zeszłego roku, po opublikowaniu ostatniego postu przez administratorów strony, konto zostało zhakowane. Od tego czasu na profilu codziennie pojawiają się krótkie filmy o treściach erotycznych oraz linki do stron dla dorosłych.

    Kontrowersyjne treści szybko dotarły do obserwujących, wywołując lawinę komentarzy. Niektóre wpisy zgromadziły nawet ponad 5 tysięcy polubień i blisko 200 komentarzy. Reakcje na ten incydent są zróżnicowane. Na przykład, Maciej, student Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, zaznaczył, że rośnie liczba przypadków hakowania prywatnych kont jego znajomych.

    Uczelnia skorzystała z mediów społecznościowych, aby ogłosić stworzenie nowego profilu na Facebooku i oświadczyć, że jasno odcina się od aktualnie publikowanych treści na wcześniejszym koncie.

    Zarząd Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zaznaczył, że od 1 stycznia 2024 roku nie ponosi odpowiedzialności za treści na wcześniejszym profilu.

    Sprawa została przekazana organom ścigania.

  • w

    Kolorowe orszaki Trzech Króli wyruszyły z trzech chełmskich kościołów (kurierlubelski.pl)

    Trzej Królowie z Chełma rozpoczęli swoją podróż, wyruszając z trzech różnych parafii miasta w asyście kolorowego orszaku. Wędrowcy planowali złożyć dary nowo narodzonemu Jezusowi. Uroczysty przemarsz przez ulice Chełma rozpoczął się w sobotę po tym, jak w każdej z tych trzech parafii odbyła się południowa msza św. Wyprawa Trzech Króli miała swój finał w parafii pw. Świętej Rodziny.

    Tegoroczne Święto Objawienia Pańskiego w Chełmie nabrało zupełnie nowego wymiaru. Centralnym punktem był orszak przygotowany przez trzy parafie – Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Rozesłania Świętych Apostołów i Chrystusa Odkupiciela. W każdej z parafii wymarsz poprzedziła msza św., po której odgrywano scenki z udziałem aniołów i Trzech Króli. A później orszaki wyruszały z kościołów w stronę parafii pw. Świętej Rodziny.

    Każda z parafii miała swój charakterystyczny kolor, aby uczynić uroczystość jeszcze bardziej symboliczną i radosną. Tym sposobem parafia Chrystusa Odkupiciela przyjęła kolor niebieski, parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny przyjęła kolor zielony, a parafia Rozesłania Świętych Apostołów przyjęła kolor czerwony.

    Podczas wędrówki do parafii Świętej Rodziny śpiewano kolędy i wykrzykiwano hasła na cześć Jezusa. W rezultacie wszyscy uczestnicy trzech orszaków zebrali się w jednym kościele, a Trzej Królowie złożyli przed Dzieciątkiem tradycyjne dary.

  • w

    12-letni gracz snookera z Lublina zdobył już 14 medali! (www.dziennikwschodni.pl)

    Michał Szubarczyk, 12-letni snookerzysta z Lublina, uznawany jest za „złote dziecko” polskiego snookera. Zdobył mistrzostwo kraju w kategorii wiekowej do lat 18 i 21, podczas gdy sam reprezentuje kategorię do lat 12. Jego osiągnięcia to nie tylko tytuły mistrzowskie, ale także imponujące występy na różnych turniejach – już za tydzień stanie do rywalizacji w Mistrzostwach Polski Seniorów.

    Popularność Michała gwałtownie wzrosła, gdy zaliczył „maksa” podczas treningu – wbijając 147 punktów. Ponadto, zgarnął już 14 medali Mistrzostw Polski i startował w Mistrzostwach Europy Juniorów do lat 16.

    Michał zainteresował się snookerem w wieku sześciu lat, oglądając mecz Ronnie O’Sullivana. Wkrótce rozpoczął treningi pod okiem ojca, Kamila Szubarczyka, szybko odnosząc pierwszy sukces, jakim był brązowy medal Mistrzostw Polski w wieku 8 lat. Według Michała początki snookera były dla niego pełne frustracji, ale satysfakcja z kontroli nad bilami i ich precyzyjnego wbijania była niezwykle satysfakcjonująca.

    Michał pragnie zdobyć mistrzostwo świata i zostać zawodowcem w snookerze. Jego ojciec dostrzega w nim ogromną determinację i zaznacza, że wysiłki Michała skierowane są w dobrą stronę.

    Ekspert Piotra Murata uważa, że Michał ma wyjątkową technikę i zachowuje spokój podczas gry, co robi wrażenie jak na gracza w jego wieku. Z tego też względu jego udział w Mistrzostwach Polski w Lublinie wzbudza duże zainteresowanie i ekscytujące starcia z utytułowanymi zawodnikami.

    Michał Szubarczyk jest jednym z 32 zawodników turnieju.

  • w

    Dorota Grabowska nową dyrektorką TVP3 Lublin. Dziennikarka zastąpiła Ryszarda Montusiewicza (kurierlubelski.pl)

    TVP3 Lublin poinformowała, że doszło do zmiany na stanowisku dyrektora Ośrodka Telewizji Polskiej w Lublinie. Obecnie funkcję tę będzie pełnić Dorota Grabowska, długoletnia dziennikarka TVP3 Lublin oraz autorka programów i reportaży. Grabowska została powołana na stanowisko dyrektora, zastępując Ryszarda Montusiewicza.

    Dorota Grabowska ukończyła studia magisterskie na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Zarówno jako studentka, jak i wykładowczyni, Grabowska związana była z Wyższą Szkołą Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie. Uczestniczyła w szeregu szkoleń w Akademii Telewizyjnej TVP, specjalizując się w realizacji reportaży telewizyjnych oraz warsztacie reportera.

    Od 2006 roku Grabowska współpracuje z Telewizją Polską, pełniąc role prezenterki i wydawczyni, a także realizatorki reportaży, felietonów, filmów i spotów promocyjnych.

    Należy zaznaczyć, że w okresie 2015–2017 Grabowska redagowała w TVP Info programy o tematyce społecznej – Puls Polski i Twoja Sprawa. Co więcej, w 2015 roku pracowała jako asystentka reżysera oraz II reżyser w produkcji filmowej dla dzieci na zlecenie telewizji Canal+.

    Jakby tego było mało, Dorota Grabowska ma też bogate doświadczenie w agencji PR. Ma na swoim koncie pracę w Agencji Cumulus PR sp. z o.o., gdzie zajmowała się public relations, a także realizacją filmów i spotów promocyjno-reklamowych.

  • w

    Przestój w procesie banksterów z Grębowa. Władze zapomniały dowieźć do sądu byłą prezes banku (echodnia.eu)

    W ostatnim czasie nastąpił przestój w procesie byłych pracowników Banku Spółdzielczego w Grębowie. Każdy z oskarżonych odpowiada na zarzuty dotyczące przekrętów finansowych. Zaplanowano też przesłuchanie byłej prezes banku, Janiny K. Jednak przełożono je na późniejszy termin, ponieważ zapomniano, że ma zeznawać.

    Grupa składająca się z byłych pracowników Banku Spółdzielczego w Grębowie została oskarżona o związek z przekrętem na kwotę wielu milionów, który w efekcie doprowadził do bankructwa. Większość oskarżonych złożyła już wyjaśnienia przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Jednak wyjaśnienia byłej prezes Janiny K. zostały odroczone, zgodnie z zasadami postępowania sądowego.

    W dniu rozprawy z zakładów karnych miało dojechać do sądu 10 oskarżonych. Konwoje wiozące dwóch z oskarżonych dotarły na czas. Jednakże konwój z Lublina zaliczył zbyt duże opóźnienie. Sąd próbował nawiązać kontakt z transportem, jednak bezskutecznie.

    Niespełna godzinę później okazało się, że funkcjonariusze z Lublina zapomnieli o terminie rozprawy. Jak donieśli policjanci z aresztu, nikt ich nie poinformował o potrzebie dostarczenia Janiny K. na rozprawę sądową. Ostatecznie proces został wstrzymany do 17 stycznia.

    Wszyscy aresztowani, którzy przybyli na rozprawę, zostali odwiezieni z powrotem do aresztów.

  • w

    Lubelska policja interweniowała prawie 500 razy w noc sylwestrową (kurierlubelski.pl)

    W noc sylwestrową policjanci z województwa lubelskiego przeprowadzili blisko 500 interwencji. Większość z nich dotyczyła awantur domowych. A przy okazji zatrzymano również 18 nietrzeźwych kierowców.

    Według bryg. Andrzeja Walczaka z KW PSP w Lublinie, w noc sylwestrową strażacy interweniowali 15 razy, głównie w przypadku drobnych pożarów, takich jak palące się śmietniki czy żywopłoty. Natomiast w Łęcznej pojawił się ogień na balkonie. Na szczęście obyło się bez ofiar.

    Jak podaje podkom. Kamil Karbowniczek, oficer prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, ogólnie noc sylwestrowa była dość spokojna. Aczkolwiek dochodziło do licznych interwencji związanych z awanturami domowymi. Nadeszło także zgłoszenie o zaginionej 13-latce z Lublina. Jednak później okazało się, że spędzała czas u koleżanki.

    Z kolei w powiecie biłgorajskim doszło do wypadku, w którym ranny został 64-letni woźnica. Dwa konie, które przestraszyły się przejeżdżającego pojazdu, zrzuciły woźnicę prosto do rowu.

    Najpoważniejsza interwencja miała miejsce w Lublinie, gdzie 30-letni mężczyzna, który poszukiwany był do odbycia kary więzienia, groził wysadzeniem bloku. Ostatecznie został zatrzymany po akcji kontrterrorystów, którzy nie znaleźli na miejscu żadnych niebezpiecznych materiałów.

    W sumie w nocy policja zatrzymała też 11 pijanych kierowców, a nad ranem kolejnych 7.

  • w

    Zabarykadował się w mieszkaniu w Lublinie, grożąc, że wysadzi cały budynek (www.polsatnews.pl)

    Policjanci z Lublina poinformowali o groźnym incydencie z udziałem poszukiwanego 30-latka. Mężczyzna zablokował się w mieszkaniu w Lublinie i groził, że wysadzi budynek w powietrze. Zachowanie podejrzanego zmusiło służby do przeprowadzenia ewakuacji mieszkańców. Później, dzięki sprawnym działaniom, udało się aresztować 30-latka.

    Policja przekazała informacje o wydarzeniu za pośrednictwem mediów społecznościowych. W opisie można przeczytać, że mundurowi wkroczyli do mieszkania siłą, a następnie zatrzymali mężczyznę, który groził wysadzeniem bloku. Przed wejściem do lokalu z mężczyzną rozmawiali negocjatorzy, aby policja miała też czas na bezpieczną ewakuację mieszkańców budynku.

    Zdarzenie miało miejsce w niedzielę po południu w bloku przy ul. Dożynkowej. Policjanci podejrzewali, że w mieszkaniu może przebywać poszukiwany mężczyzna. Wcześniej, grożący 30-latek twierdził, że ma przy sobie granaty, a gdy zauważył policję, zablokował się w mieszkaniu.

    Jak relacjonuje podkom. Kamila Karbowniczka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, negocjacje nie przyniosły żadnych efektów, w związku z czym ostatecznie użyto siły. Mundurowi wyważyli drzwi do mieszkania i zatrzymali agresywnego mężczyznę. Oprócz podejrzanego w mieszkaniu miały przebywać jeszcze dwie inne osoby. Byli to rodzice 30-latka.

  • w

    Lubelska straż pożarna wzbogaciła się o 27 nowych pojazdów (kurierlubelski.pl)

    Strażacy z województwa lubelskiego mają powód do zadowolenia, ponieważ otrzymali 27 różnych pojazdów, które zasilą ich strażacką flotę. Wśród nowych wehikułów znajdują się m.in. samochody ratowniczo-gaśnicze i transportery kołowe. Należy dorzucić, że łączna wartość nowego sprzętu wynosi 21,5 miliona złotych.

    W Ośrodku Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie odbyła się ceremonia przekazania 27 pojazdów, które wzmocnią flotę 18 komend miejskich i powiatowych oraz Komendy Wojewódzkiej. Komendant Wojewódzki PSP w Lublinie, nadbryg. Grzegorz Alinowski zaznaczył, że nowy sprzęt umożliwi strażakom dotarcie do zdarzeń nawet w trudnych warunkach terenowych.

    Transportery kołowe trafiły do strażaków z Lubartowa i Chełma. Ponadto, wśród jednostek pojawił się także nowy quad 6×6, który wspomoże zasoby KM PSP w Białej Podlaskiej, a także samochody gaśnicze, które powędrują do strażaków z Kraśnika i Łukowa.

    Jest jeszcze pojazd zdalnie sterowany o wartości 1,3 miliona złotych, który ma pomóc lubelskim strażakom w działaniach związanych z zagrożeniami CBRNE. Z kolei ciężkie samochody ratowniczo-gaśnicze będą przydatne dla strażaków z Zamościa i Parczewa.

    Marszałek województwa lubelskiego, Jarosław Stawiarski uważa, że nowoczesne wyposażenie straży pożarnej przekłada się na większe poczucie bezpieczeństwa mieszkańców regionu. Dodaje też, że dobrze wyposażona straż oraz wyszkolona kadra są kluczowe dla skutecznej ochrony ludzi i mienia w sytuacjach zagrożenia.

    Koszty zakupu pojazdów w wysokości 21,5 mln zł były możliwe dzięki wsparciu funduszy europejskich oraz środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

  • w

    Prace na ulicy Wieniawskiej potrwają dłużej, niż zakładano. Powodem opóźnień jest zła pogoda (kurierlubelski.pl)

    Aktualnie w Lublinie panuje pewien dyskomfort wśród kierowców. Powodem są utrudnienia w ruchu, które występują na ul. Wieniawskiej i Jasnej i które utrzymają się aż do połowy stycznia. Należy zaznaczyć, że fragment ul. Wieniawskiej pomiędzy ulicami Czystą a Jasną został wyłączony z użytku publicznego.

    Prace postępujące na ulicach Wieniawskiej i Jasnej miały zakończyć się 22 grudnia, ale ze względu na warunki atmosferyczne pojawiły się niewielkie opóźnienia. Jak poinformowała Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza, firma odpowiedzialna za prace budowlane wystąpiła już o przedłużenie terminu realizacji tego projektu.

    Według nowych ustaleń zamknięcie odcinka ul. Wieniawskiej od ul. Czystej do ul. Jasnej będzie obowiązywać do 15 stycznia 2024 r. Natomiast dojazd do ul. Jasnej i ul. Krótkiej jest teraz możliwy od ul. Ewangelickiej, a dojazd do ul. Bieczyńskiego dostępny jest z ul. Krakowskie Przedmieście.

  • w

    Ukrainka wjechała busem w ciężarówkę, zabijając 17-letniego pasażera w Bełżcu (kurierlubelski.pl)

    Nieopodal granicy polsko-ukraińskiej wydarzył się tragiczny wypadek. Kobieta kierująca ukraińskim busem w Bełżcu wjechała w pojazd ciężarowy, który czekał w kolejce do granicy w Hrebennem. W wyniku silnej kolizji śmierć na miejscu poniósł 17-letni pasażer busa.

    Prokurator rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, Artur Hypiak podał informacje dotyczące wszczętego dochodzenia. Według ustaleń kobieta naruszyła zasady bezpieczeństwa drogowego, nie zachowując ostrożności, co doprowadziło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jak dodaje prokurator, bus uderzył prawym bokiem w stojącą na drodze ciężarówkę, co spowodowało śmierć pasażera busa, który siedział na miejscu obok kierowcy.

    Na początku trudno było ustalić wiek pasażera, co wyjaśniła dopiero sekcja zwłok. Okazało się, że ofiarą wypadku jest 17-letni chłopak, który zginął z powodu licznych obrażeń wielonarządowych.

    Śledczy stwierdzili, że kierująca busem Ukrainka naraziła pasażerów na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. A do tego spowodowała obrażenia u dwóch osób. Na wniosek prokuratury wobec podejrzanej zastosowano poręczenie majątkowe. Natomiast za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym może trafić do więziennej celi nawet na 8 lat.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.