Więcej wpisów

  • w

    Wiesław Piotrzkowski usunięty ze stanowiska dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Kapitan Wiesław Piotrzkowski został odwołany z funkcji dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni. Jak na tę chwilę jeszcze nie podano, jakie są powody tej decyzji.

    Informacje o odwołaniu Piotrzkowskiego z funkcji dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni potwierdziła rzeczniczka urzędu Magdalena Kierzkowska. Kapitan Wiesław Piotrzkowski, w odpowiedzi na tę decyzję, podziękował za lata współpracy i zaangażowanie w przedstawianiu zadań administracji morskiej.

    Dr inż. kapitan żeglugi wielkiej Wiesław Piotrzkowski jest absolwentem Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni i Akademii Marynarki Wojennej. Warto zaznaczyć, że w 2021 roku zdobył tytuł doktora nauk inżynieryjno-technicznych na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym w Radomiu.

    W latach 1976-1995 zatrudniony był w Polskich Liniach Oceanicznych, gdzie awansował od asystenta pokładowego do kapitana statku. Następnie, od 1995 roku, pełnił różne funkcje w Urzędzie Morskim w Gdyni, m.in. jako kapitan Portu Hel, zastępca kapitana Portu Gdańsk i kapitan Portu Gdańsk.

    Wiesław Piotrzkowski był także wykładowcą akademickim, a do tego pełnił funkcje ławnika i egzaminatora w instytucjach związanych z żeglugą. W 2016 roku został mianowany dyrektorem Urzędu Morskiego w Gdyni przez ówczesnego ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marka Gróbarczyka.

  • w

    Odsłonięto ławeczkę Pawła Adamowicza, z błędem na tablicy pamiątkowej (mycompanypolska.pl)

    W Gdańsku nastąpiło uroczyste odsłonięcie ławeczki poświęconej tragicznie zmarłemu prezydentowi miasta, Pawłowi Adamowiczowi. Jednak mieszkańcy miasta zauważyli też pewną niefortunną pomyłkę, która znajduje się przy adnotacji dotyczącej wieku włodarza.

    Pięć lat po zamachu, który wstrząsnął całym krajem, na malowniczej Wyspie Spichrzów stanęła symboliczna ławeczka. Można ją znaleźć w sąsiedztwie kładki obrotowej na Motławie. Wcześniej w ramach obchodów rocznicy śmierci prezydenta Adamowicza odbyła się msza święta w bazylice Mariackiej.

    Krótko po ceremonii odsłonięcia ławeczki, w której uczestniczyła rodzina Pawła Adamowicza i prezydent Aleksandra Dulkiewicz, czujni mieszkańcy Gdańska zwrócili uwagę na błąd w dacie urodzenia wygrawerowanej na pamiątkowej tablicy.

    Pomyłkę dostrzegł również pomorski polityk PiS Tomasz Rakowski, kpiąc z tego faktu na portalu X. W swoim poście Rakowski ironicznie zauważył, że ławeczka została ufundowana przez deweloperów. A to z kolei wywołało pod jego wpisem lawinę negatywnych komentarzy na temat Adamowicza i jego żony Magdaleny.

    Ławeczka Pawła Adamowicza jest nie tylko hołdem dla zmarłego prezydenta, ale także przestrzenią refleksji nad jego wartościami. W tym miejscu mieszkańcy Gdańska i turyści mogą zastanawiać się nad solidarnością, demokracją i zaangażowaniem społecznym, które były bliskie prezydentowi. Jest to również przypomnienie o jego wkładzie w rozwój miasta, jak również inspiracja dla obecnych i przyszłych pokoleń.

  • w

    Służba Celno-Skarbowa przechwyciła różne okazy egzotyczne na granicy z Ukrainą i Białorusią (kurierlubelski.pl)

    Ostatnio na przejściach granicznych z Ukrainą i Białorusią zarekwirowano egzotyczny towar. Funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej przechwycili chronione przepisami konwencji CITES egzotyki, takie jak żywa papuga, pijawki lekarskie, muszle, koralowce i tabletki z ekstraktem z konika morskiego.

    Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, przekazał, że 15 stycznia na granicach z Białorusią i Ukrainą zatrzymano transporty okazów objętych konwencją CITES.

    W trakcie kontroli autokaru wjeżdżającego do Polski podróżna przewoziła papugę. Brak wymaganych dokumentów sprawił, że ptaka przejęli funkcjonariusze, przekazując go do zamojskiego ZOO w celu zapewnienia opieki i bezpieczeństwa.

    Natomiast w Hrebennem natrafiono na podobną sytuację, gdy w bagażu obywatela Ukrainy znaleziono 400 tabletek z ekstraktem z konika morskiego. Pomimo zakazu stosowania tego preparatu w Polsce, pacjenci wciąż poszukują go ze względu na korzystne właściwości lecznicze.

    Inna obywatelka Ukrainy, podróżująca autokarem, miała w bagażu prawie 70 muszli, wśród których znaleziono gatunki chronione, takie jak koralowce, czy muszle szkrzydelnika i przydaczni. Muszle gatunków zagrożonych oraz fragmenty rafy koralowej szmuglowano też na przejściach granicznych w Dorohusku i Dołhobyczowie.

    Z kolei w Oddziale Celnym w Terespolu funkcjonariusze zabezpieczyli 15 pijawek lekarskich. Zatrzymane okazy należały do gatunków chronionych.

    Nielegalny przewóz takich okazów jest przestępstwem, za które grozi do 5 lat więzienia oraz konfiskata przewożonych towarów.

  • w

    Policjantka po służbie złamała palec, zatrzymując notorycznego złodzieja w Gubinie (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Młodsza aspirant Marta Bronicka z Gubina, która była po służbie, dokonała zatrzymania 35-letniego mężczyzny podejrzanego o kradzieże sklepowe. W trakcie interwencji policjantka doznała złamania palca.

    Sytuacja miała miejsce na parkingu sklepowym w Gubinie, gdzie Marta Bronicka, będąc po służbie, zauważyła podejrzanego mężczyznę. Złodziej chował skradzione rzeczy pod kurtką. Kiedy rzucił się do ucieczki, dzielnicowa podjęła działania, aby go zatrzymać, z racji czego doszło do przepychanek zakończonych aresztowaniem sprawcy.

    Młodsza aspirant w rezultacie obezwładniła mężczyznę, jednak doznała też przy tym złamania palca. Na miejsce wezwano radiowóz, który dostarczył podejrzanego na komisariat. Natomiast policjantka otrzymała niezbędną pomoc medyczną.

    Podejrzany jest dobrze znany gubińskim policjantom, a jego ostatnia kradzież była jedną z wielu. Jak podaje policja, zatrzymany 35-latek był już wcześniej notowany za prowadzenie skradzionego roweru oraz inne przestępstwa. Ponadto, dopuścił się również wielu kradzieży sklepowych o łącznej wartości ponad 10 tysięcy złotych.

    Zatrzymany 35-latek stanął przed Prokuraturą Rejonową w Krośnie Odrzańskim, gdzie przedstawiono mu dziewięć zarzutów związanych m.in. z kradzieżą rozbójniczą, uszkodzeniem ciała i kradzieżami sklepowymi.

    Sąd osadził podejrzanego w areszcie na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa może trafić za kratki nawet na 15 lat.

  • w

    Ludzkie szczątki na terenie budowy obwodnicy Gryfina (radioszczecin.pl)

    Na terenie budowy obwodnicy Gryfina pracownicy natrafili na ludzkie szczątki. Według wstępnych ustaleń, szczątki prawdopodobnie należą do rosyjskich żołnierzy. Liczba znalezionych grobów szacowana jest na kilkuset osób.

    Przypuszcza się, że są to pozostałości żołnierzy rosyjskich, którzy zostali pochowani w rejonie Armii Krajowej. Warto zaznaczyć, że po wojnie wdrożono plany ekshumacji. Jednak najwyraźniej nie zostały one przeprowadzone dokładnie. Odkrycia szczątków żołnierzy dokonali pracownicy na terenie budowy nad obwodnicą miasta.

    Jak na tę chwilę eksperci zamierzają zebrać i zabezpieczyć szczątki, a następnie przenieść je na cmentarz żołnierzy radzieckich. Gmina otrzyma dodatkowe środki od Urzędu Wojewódzkiego na utworzenie nowych kwater, natomiast prace ziemne w tym obszarze zostaną zlecone Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

    Co więcej, do działań przystąpi również specjalistyczna firma, która przeprowadzi szczegółowe badania terenu w poszukiwaniu ludzkich szczątków. Cały proces ma się zakończyć najpóźniej 15 marca br.

  • w

    Mieszkańcy Bolechówka grzęzną w głębokim błocie. Deweloper ignoruje sytuację (gloswielkopolski.pl)

    Według relacji mieszkańców Osiedla Dobry Adres 8, droga prowadząca do domów w dużej części jest nieprzejezdna, a ludzie toną po kostki w błocie. Sytuację dokładnie opisuje pan Łukasz, jeden z mieszkańców Osiedla Dobry Adres 8 w Bolechówku.

    Pan Łukasz przeprowadził się do Bolechówka półtora roku temu, jednak nie wiedział, że nie będzie w stanie dojechać pod swój dom. Wcześniej deweloper obiecywał, że drogi wewnętrzne zbuduje z kostki brukowej. Do dzisiaj mieszkańcy osiedla muszą przeprawiać się przez błoto, a dojazd do posesji jest bardzo uciążliwy, a czasem wręcz niemożliwy.

    Mieszkańcy zostawiają swoje samochody na sąsiednich ulicach i pokonują błotniste koleiny na piechotę, żeby dotrzeć do swoich domów. Niejednokrotnie pokonują odległość 200-500 m.

    Ponadto, śmieciarki i inne służby docierają tylko do połowy ulic, ponieważ dalszy dojazd jest niemożliwy. A w trakcie przeciągania koszy, aby wywieźć śmieci, pracownicy muszą zmagać się z błotem. Sytuacja jest na tyle krytyczna, że już nawet dotarcie do koszy na piechotę staje się problematyczne.

    Osiedle Dobry Adres 8 składa się obecnie z 26 domów. Jednak mieszkańcy zauważają, że deweloper używa ciężkiego sprzętu, tworząc jeszcze większe kałuże i koleiny błota. A to jeszcze bardziej pogarsza sytuację. Z kolei rozmowy z deweloperem o poprawie stanu ulic kończą się na wyzywaniu i obrażaniu mieszkańców.

  • w

    Oleśnica: Kierowca ciężarówki potrącił pieszego i odjechał. Ciało mężczyzny znaleziono w rowie (gazetawroclawska.pl)

    Policjanci aresztowali mężczyznę, który potrącił pieszego na drodze ekspresowej S8, a następnie odjechał, pozostawiając go w przydrożnym rowie. Kierowca tira odpowie teraz za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i oddalenie się z miejsca zdarzenia.

    Dramatyczna sytuacja miała miejsce w nocy z 5 na 6 stycznia na odcinku drogi S8 niedaleko Oleśnicy. Kierowca ciężarówki uderzył w obywatela Ukrainy. Następnie odjechał, nie udzielając mu pomocy. Zwłoki mężczyzny znaleziono w rowie przy drodze.

    Jak relacjonuje st. sierż. Karolina Walczak, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy, śledczy namierzyli pojazd ciężarowy pod Łodzią. Należał do firmy transportowej, której właściciel potwierdził policji tożsamość kierowcy z tamtej nocy.

    Prowadząc działania we współpracy z łódzkimi policjantami, mundurowi zatrzymali podejrzanego, eskortując go na komendę w Oleśnicy. 48-letni kierowca będzie musiał odpowiedzieć za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i odjechanie z miejsca wypadku. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Zbiórka dla rodzin Kamińskiego i Wąsika. Internauci kpią z pomysłu: „Na mydełko FA”, „na zeszyt w kratkę”… (www.polsatnews.pl)

    W internecie ruszyła zbiórka wspierająca rodziny Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Jednak komentarze, które można ujrzeć pod zebraną sumą, są w wielu przypadkach złośliwe i kpiące z obecnej sytuacji polityków. Internauci wpłacają symboliczne kwoty, pisząc: „na onuce do spacerniaka”, „na mydełko więzienne” itp.

    Zbiórka uruchomiona po zatrzymaniu byłych szefów CBA zdobyła już kilkaset udostępnień.

    Na platformie zrzutka.pl pojawiła się zbiórka „Wsparcie rodzin Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika”. Poseł PiS, Przemysław Czarnek zaznaczył, że celem zbiórki jest pomoc rodzinom zatrzymanych polityków. Organizatorzy planują gromadzić 32 tysięcy złotych każdego miesiąca – suma odpowiadająca dochodom polityków.

    Organizatorzy zbiórki wyznaczyli cel finansowy, podkreślając, że dochody posłów to około 16 tysięcy złotych miesięcznie. W opisie zbiórki można dostrzec zdjęcie aresztu śledczego na Grochowie, a zaraz obok widnieją fotki skazanych polityków, a także hasło „Solidarni” (nawiązujące do logo NSZZ „Solidarność”).

    Zbiórka zdobyła pewną popularność w mediach społecznościowych, licząc około 970 udostępnień i prawie 640 wspierających. Natomiast zebrana suma wynosi obecnie prawie 7900 zł.

    Komentarze wpłacających są często ironiczne, a większość datków to kwoty symboliczne, aby tylko zamieścić komentarz. Dużo użytkowników wpłaca jedynie 1 zł, komentując wpłatę wpisami typu: „na zmarznięte wdowy”, „na kurs obsługi pieca grzewczego”, „na zeszyt w kratkę” itd. Aczkolwiek pojawiają się również większe wpłaty z wyrazami wsparcia dla polityków i ich rodzin.

  • w

    Prezydent Joe Biden o nowym rządzie w Polsce i sytuacji na Ukrainie (wiadomosci.wp.pl)

    Prezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden, wypowiedział się o obecnej sytuacji w Polsce. W trakcie swojego przemówienia prezydent udzielił odpowiedzi na pytanie dotyczące ewentualnych zmian w polskim rządzie.

    W ostatnią sobotę korespondent Polskiego Radia z Białego Domu opublikował krótkie nagranie, na którym zapytał Bidena o jego stanowisko wobec politycznych zmian w Polsce i przejęcia władzy przez rząd o bardziej przychylnej postawie wobec Unii Europejskiej. Amerykański prezydent skomentował to krótko, stwierdzając, że uważa to za bardzo pozytywne rozwiązanie.

    W piątek Polskę odwiedzili senatorzy Christopher Coons i Michael Rounds. Ich spotkanie z ministrem Sikorskim, prezydentem Dudą i szefem Biura Polityki Międzynarodowej, Mieszko Pawlakiem, skupiło się na potwierdzeniu ważnej roli Warszawy w Sojuszu Północnoatlantyckim. Minister Sikorski podkreślił, że priorytetem polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej będzie wzmacnianie relacji transatlantyckich.

    Rozmowa senatorów z polskimi przedstawicielami dotyczyła też sytuacji związanej z rosyjską agresją na Ukrainę oraz szerszego kontekstu bezpieczeństwa w Europie. Omówiono konieczność udzielania Polsce wszechstronnej pomocy w obliczu działań Rosji. Minister Sikorski podziękował za dotychczasowe wsparcie ze strony amerykańskiego Kongresu i apelował o szybką decyzję w sprawie kolejnego pakietu pomocy dla Kijowa.

    Zaznaczono, że konsekwencje ewentualnego podboju Ukrainy przez Rosję byłyby katastrofalne, a koszt powstrzymania Putina w takim scenariuszu znacznie przewyższyłby obecne koszty wspierania Kijowa.

  • w

    Brutalnie zaatakowali personel „Żabki”, bo nie chciał im sprzedać napoju energetycznego (mojaolesnica.pl)

    W jednym ze sklepów sieci „Żabka” doszło do brutalnego napadu. Młodzi bandyci zaatakowali personel, ponieważ poproszono ich o pokazanie dokumentu przy zakupie napoju energetycznego. Ponadto, jeden z podejrzanych ukradł piwo.

    Zdarzenie miało miejsce w piątek (12 stycznia) przed godziną 22:00 w sklepie „Żabka” przy ulicy Kochanowskiego w Oleśnicy. W sklepie pojawiła się młoda kobieta, która chciała zakupić napój energetyczny. Pracownik poprosił ją o pokazanie dowodu potwierdzającego jej pełnoletniość (zgodnie z nowymi przepisami napoje energetyczne sprzedawane są osobom pełnoletnim). Jednak w odpowiedzi padły wulgaryzmy i groźby karalne, co skłoniło personel do zamknięcia sklepu i wezwania policji.

    Co więcej, znajomi młodej kobiety, którzy przebywali na zewnątrz, zaczęli atakować drzwi sklepu. A kiedy personel otworzył drzwi, do środka wszedł młody mężczyzna. Doszło do awantury i szarpaniny, po czym do wszystkiego dołączył się też drugi znajomy, brutalnie atakując sprzedawcę. Pracownik odniósł poważne obrażenia głowy.

    Ochrona sklepu próbowała zatrzymać sprawców, ale bezskutecznie. W efekcie napastnicy ukradli piwo i uciekli z miejsca zdarzenia.

    Wezwano policję i pogotowie ratunkowe. Jednak po przybyciu na miejsce podejrzanych już nie było.

    W sobotę policja zatrzymała trzy osoby związane z napadem. Dwoje z trzech podejrzanych jest w wieku 17 lat. Funkcjonariusze nie ujawniają tożsamości trzeciej osoby zatrzymanej.

  • w

    Zakończono poszukiwania 60-latki z Krakowa. Policjanci natrafili na ciało kobiety (wiadomosci.wp.pl)

    W ostatnich dniach policja powiadomiła, że funkcjonariusze natrafili na zwłoki 60-latki z Krakowa, która zaginęła w drodze powrotnej z pracy. Przed zniknięciem miała skontaktować się z mężem, informując go, że przytrafił jej się wypadek i teraz leży w zaspie śniegowej. Od tego czasu ślad po niej zginął, a mundurowi wszczęli poszukiwania.

    Ciało 60-letniej kobiety zostało odkryte w sobotę na terenie miejscowości Luborzyca (pow. krakowski, woj małopolskie). Wiadomość opublikowała lokalna policja, zaznaczając, że zwłoki znaleziono w rejonie dzikich pól. Szczegóły zdarzenia udostępniono na profilu Małopolskiej Policji na Facebooku.

    W piątek około 14:30 na placu targowym Tomex w Krakowie, po zakończeniu pracy, 60-latka miała udać się autobusem w kierunku swojego miejsca zamieszkania. W domu czekali już na nią mąż i syn. Niestety, od tego momentu ślad po kobiecie się urwał, z racji czego policjanci przystąpili do intensywnych poszukiwań zaginionej.

    Należy dodać, że około godziny 17:30 w sobotę, pomimo że 60-latka nie dotarła do domu, jej mąż nawiązał z nią kontakt telefoniczny. Dowiedział się, że 60-latka, opuszczając autobus na przystanku, złamała nogę i leży w śniegowej zaspie. Niestety, policjanci nie zdołali ustalić jej dokładnej lokalizacji, co również utrudniło poszukiwania.

    W akcji poszukiwawczej wzięło udział 365 policjantów, a także funkcjonariusze SOK i grupy poszukiwawcze z OSP. Jak na tę chwilę nieznane są jeszcze okoliczności, które doprowadziły do śmierci 60-latki. Rzecznik krakowskiej komendy zaznaczył, że policja ustala przebieg i okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

  • w

    Zmiana organizacji ruchu na ul. Grundmanna. Katowice apelują do kierowców o szczególną ostrożność (dziennikzachodni.pl)

    Jak poinformował wykonawca odpowiedzialny za połączenie ul. Grundmanna i ul. Mickiewicza w Katowicach, właśnie wdrażany jest kolejny etap tymczasowej organizacji ruchu. Nowa zmiana umożliwi wjazd z ul. Opolskiej na ul. Grundmanna oraz skręt w prawo. W związku z tym magistrat w Katowicach apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i przestrzeganie znaków drogowych.

    Osoby zamierzające skręcić w ul. Grundmanna z ul. Opolskiej będą zobowiązane do przejechania przez fragment jezdni, bezpośrednio sąsiadujący z wjazdem na plac budowy, a następnie ustąpienia pierwszeństwa pojazdom poruszającym się Grundmanna w kierunku DTŚ. W związku z wprowadzanymi zmianami wykonawca apeluje o szczególną ostrożność kierowców.

    Cała operacja związana z pracami drogowymi oraz konieczność dostosowania organizacji ruchu wynikają z realizacji projektu połączenia ul. Grundmanna i ul. Mickiewicza, którego koszty to ponad 36 mln zł. Jest to jedno z sześciu przedsięwzięć drogowych realizowanych przez Katowice w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład.

    Łączna wartość inwestycji to 148 mln zł. Miasto pokryje 32 mln zł z własnego budżetu, a reszta zostanie sfinansowana z uzyskanych dofinansowań.

    Oprócz wspomnianego połączenia projekty obejmują m.in. przedłużenie ul. Dobrowolskiego do ul. Katowickiej, nowe układy drogowe na os. Tysiąclecia, a także budowę nowych dróg od ul. Korczaka i od ul. Gospodarczej.

  • w

    Kobieta w ciąży zasłabła za kierownicą i zjechała na postój taxi. Zakopiański taksówkarz zareagował agresją (24tp.pl)

    Na mediach społecznościowych pojawiła się opowieść pani Pauliny z Zakopanego. Internautka podzieliła się historią, jaka spotkała ją 12 stycznia w Zakopanem.

    Pani Paulina, będąc w zaawansowanej ciąży, opisuje, że w pewnym momencie bardzo źle się poczuła podczas jazdy. Zrobiło jej się słabo, dlatego postanowiła nie utrudniać ruchu innym kierowcom i zjechała na pobocze.

    Okazało się, że pani Paulina zdecydowała się na zaparkowanie swojego pojazdu na pustym postoju taxi przy ul. Jagiellońskiej w Zakopanem. Po chwili na postój podjechała taksówka, a jej kierowca zaczął agresywnie reagować na panią Paulinę. Trąbił w jej stronę, krzycząc, że to jest postój taksówek, a nie darmowy parking.

    Pani Paulina próbowała wytłumaczyć swoją sytuacją, ale interakcja z taksówkarzem stawała się coraz bardziej nieprzyjemna.

    Chwilę potem na postoju pojawiły się kolejne taksówki i zastawiły samochód pani Pauliny. Kobieta próbowała wyjaśnić swoją pozycję, tłumacząc, że zaparkowała na pierwszym wolnym miejscu, ponieważ zrobiło jej się słabo. Na co taksówkarz odparł, że mogła zatrzymać się gdzieś indziej.

    Jak podkreśla pani Paulina, w sytuacji awaryjnej trudno jest planować i analizować dostępne miejsca parkingowe. Zazwyczaj działa się instynktownie.

    W rezultacie pani Paulina zadzwoniła po męża, który przybył na miejsce i wspólnie opuścili ten koszmarny postój.

  • w

    Włoska fregata ITS „Luigi Rizzo” wpłynęła do gdyńskiego portu (dziennikbaltycki.pl)

    W ostatnim tygodniu włoska fregata ITS „Antonio Marceglia” zakończyła swoją misję na Morzu Bałtyckim. Jednostka została zastąpiona przez swojego bliźniaka ITS „Luigi Rizzo”, na mocy umowy między Polską a Włochami. „Luigi Rizzo” przybył do portu w Gdyni w minioną sobotę.

    Przekazanie obowiązków pomiędzy fregatami nastąpiło po tym, jak ITS „Antonio Marceglia” zakończyła swoją służbę na polskim wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Zgodnie z informacjami Marynarki Wojennej RP, „Antonio Marceglia” wzmacniała obronę wybrzeża Polski, monitorując ruch żeglugowy oraz kontrolując sytuację powietrzną i nawodną.

    Dnia 13 stycznia do portu w Gdyni dotarła fregata „Luigi Rizzo”, która teraz będzie zastępować wcześniejszą jednostkę. Przekazanie obowiązków między fregatami już się odbyło, dlatego dzisiaj fregata „Antonio Marceglia” wyruszy w kierunku bazy w Tarencie.

    Natomiast „Luigi Rizzo” przejmie teraz rolę monitorowania kluczowych szlaków i demonstrowania gotowości do działania w ramach misji NATO „Briliant Shield” na Morzu Bałtyckim. Okręt będzie pełnił swoją powinność na Bałtyku przez następnych kilka miesięcy.

    Warto zaznaczyć, że obecność włoskich okrętów na Morzu Bałtyckim jest częścią działań reakcyjnych na konflikt na Ukrainie i napięcie między Rosją a NATO.

  • w

    Gdańsk uczcił pamięć prezydenta Pawła Adamowicza, którego zamordowano pięć lat temu (dziennikbaltycki.pl)

    Na Targu Węglowym w Gdańsku zebrało się kilka tysięcy mieszkańców, aby uczcić pamięć Pawła Adamowicza. Prezydent miasta został zamordowany pięć lat temu. Po zakończeniu uroczystości uczestnicy, w tym rodzina, władze miasta i goście z kraju, przeszli do Bazyliki Mariackiej na międzywyznaniową modlitwę przy miejscu pochówku prezydenta.

    Dokładnie 5 lat temu, podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, prezydent Gdańska został zaatakowany na scenie, która była też głównym miejscem tegorocznej uroczystości. Wśród uczestników była rodzina prezydenta, a także władze miasta, samorządowcy oraz premier Tusk.

    Podczas wydarzenia swoje przemówienia wygłosili Magdalena Adamowicz, wdowa po prezydencie Adamowiczu, a także premier Donald Tusk; omawiając sens ludzkiego cierpienia, miłości rodzinnej i niepowetowanej straty. Po przemówieniach rodzina i marszałek Senatu, razem z premierem i prezydent miasta, złożyli białe róże na płycie upamiętniającej Pawła Adamowicza.

    Następnie tłum podążył w kierunku bazyliki, udając się na miejsce pochówku prezydenta. Na miejscu odmówiono modlitwę międzywyznaniową za zmarłego, a później rozpoczął się koncert z udziałem polskich artystów.

  • w

    Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn za handel znaczną ilością narkotyków w Lublinie (www.dziennikwschodni.pl)

    Lubelscy kryminalni przeprowadzili udaną operację, zabezpieczając ponad 3 kg nielegalnych substancji, na które natrafiono w mieszkaniu, piwnicy i garażu. W sprawie aresztowano dwóch mężczyzn, którzy mogą teraz trafić za kratki nawet na 12 lat.

    Policjanci ustalili, że w lokal mieszczącym się w centrum Lublina może być potencjalnym źródłem znacznej ilości narkotyków. W związku z tym przed weekendem mundurowi podjęli obserwacje lokalu, w rezultacie dostrzegając dwóch mężczyzn przejawiających dziwne zachowanie. Chwilę potem do dwójki dołączyli dwaj inni mężczyźni. Podejrzenia policji potwierdziły się, gdy cała czwórka weszła do piwnicy.

    Kryminalni najpierw podążali za podejrzanymi, a następnie ich zaskoczyli. Mężczyźni tłumaczyli, że nic nie wiedzą o żadnych narkotykach. Jednak policjanci znaleźli duży worek z marihuaną, który ukryty był w pufie. W efekcie zatrzymano całą czwórkę.

    W trakcie dalszych przeszukań odkryto też amfetaminę w garażu jednego z podejrzanych. Natomiast w mieszkaniu i garażu znaleziono kolejne porcje marihuany oraz wagę elektroniczną. Ponadto, narkotyki skonfiskowano również u innego mieszkańca Lublina.

    Jak podaje policja, dwójka zatrzymanych mężczyzn była zaangażowana w rozprowadzanie nielegalnych substancji. Teraz doprowadzono ich przed oblicze prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty związane z handlem znaczną ilością narkotyków.

    Sąd osadził podejrzanych w areszcie tymczasowym na trzy miesiące, a za popełnione przestępstwo grozi im kara do 12 lat więzienia.

  • w

    Około 200 kibiców ewakuowanych z Areny Gorzów przed meczem Łotwa – Azerbejdżan (gazetalubuska.pl)

    Nietypowe zdarzenie miało miejsce tuż przed meczem Mistrzostw Europy Wschodniej w Siatkówce Mężczyzn U20 w Gorzowie Wielkopolskim. Zanim rozpoczęto sobotnie spotkanie, około 200 kibiców zostało poproszonych o opuszczenie hali.

    W dniu 13 stycznia na Arenie Gorzów odbywały się dwa mecze czwartego dnia mistrzostw. Jednak przed godziną 20:00, gdy reprezentacje Łotwy i Azerbejdżanu przygotowywały się do pojedynku, włączył się sygnał alarmowy, a przez głośniki wydano komunikat, że kibice muszą opuścić teren Areny Gorzów. W rezultacie z obiektu wyszło około 200 osób.

    Przyczyną alarmu okazała się czujka sygnalizująca pożar w toalecie, w pobliżu szatni dla zawodników. Na szczęście nie było żadnego ognia, a czujka włączyła się przypadkowo. Po kilku minutach kibice mogli wrócić na swoje miejsca i dopingować swoje drużyny.

    Mecz Łotwa – Azerbejdżan zakończył się zwycięstwem Łotyszy 3:0.

    Warto dodać, że wcześniej odbyło się spotkanie Polska – Estonia, które zakończyło się zwycięstwem Biało-Czerwonych 3:0, umacniając ich pozycję jako liderów mistrzostw. Podczas tego meczu na trybunach zasiadło około trzech tysięcy widzów.

    Siatkarskie mistrzostwa rozpoczęły się w Gorzowie Wielkopolskim w środę i potrwają do niedzieli. W rywalizacji udział biorą reprezentacje Polski, Azerbejdżanu, Estonii, Łotwy i Ukrainy.

  • w

    Notoryczne kradzieże w szczecińskich sklepach. Właściciele apelują do ministra o zmianę przepisów (www.tokfm.pl)

    W Szczecinie sklepikarze alarmują o narastającej fali kradzieży, podczas której złodzieje wypłukują z półek różnorodne produkty – od czekolad po pasty do zębów. Z racji tego właściciele sklepów apelują do ministra Adama Bodnara, aby poddano rewizji przepisy dotyczące kradzieży i wykroczeń.

    Faktem jest, że w pierwszych trzech kwartałach 2023 roku statystyki policyjne zanotowały ponad 33 tysiące kradzieży towarów o wartości przekraczającej 500 zł. Jest to wzrost o ponad 40% w porównaniu z rokiem 2022. Co więcej, ponad 200 tysięcy wykroczeń to kradzieże o wartości mniejszej niż 500 złotych.

    Warto zauważyć, że od października próg kwotowy między wykroczeniem a przestępstwem został podniesiony do 800 zł. Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie podkreśla, że zmiana progu wywołała negatywne skutki, sprawiając, że złodzieje stali się jeszcze bardziej bezczelni. Prezes Hanna Mojsiuk twierdzi, że rekordowa liczba kradzieży w minionym roku to milionowe straty dla handlu.

    Z relacji sprzedawców wynika, że kradzieże obejmują różnorodne produkty – od słodyczy po maszynki do golenia i pasty do zębów. Zaistniałe straty sklepy często rozkładają na pracowników, którzy muszą je pokrywać z własnej kieszeni, co prowadzi do wzrostu napięcia w pracy.

    Północna Izba Gospodarcza planuje wystosować pismo do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, domagając się pilnej reakcji na ten problem, w tym redukcji kwoty ustalającej granicę między wykroczeniem a przestępstwem.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.