Więcej wpisów

  • w

    Awaria pociągu na trasie Lublin – Wrocław. Pasażerowie dojechali do celu siedem godzin po czasie (www.rynek-kolejowy.pl)

    Awaria zmodernizowanego ED74 spowodowała znaczne opóźnienie pociągu IC Morcinek, który podróżował do Wrocławia. W wyniku awarii pasażerowie dotarli do celu dopiero siedem godzin po planowanym czasie przyjazdu. Obecnie trwają działania związane z ustaleniem przyczyny tego incydentu.

    Media zostały poinformowane o awarii ED74 przez jednego z pasażerów pociągu IC Morcinek. Do zdarzenia doszło 21 stycznia wieczorem. Pociąg na trasie z Lublina do Wrocławia w pewnym momencie doświadczył awarii, co uniemożliwiło dalszą jazdę, a także dojazd do celu o planowanej godzinie 22:14. Ostatecznie pasażerowie dotarli do Wrocławia po godzinie 5:00 następnego dnia.

    Na odcinku leśnym między Lublińcem a Opolem podróżni usłyszeli dudnienie podczas jazdy. W wyniku awarii pociąg zatrzymano na ponad pięć godzin, a straż pożarna przeprowadziła pełną ewakuację pasażerów około godziny 2:00 nad ranem. W rezultacie pasażerowie musieli kontynuować podróż do Wrocławia autobusami.

    Dnia 24 stycznia na temat incydentu wypowiedział się przewoźnik, PKP Intercity. Spółka przyznaje, że doszło do uszkodzenia przewodów powietrznych w ED74 na jednotorowym odcinku Pawonków-Pludry. Uniemożliwiło to dalszą jazdę pociągu IC Morcinek. PKP dodało, że uszkodzoną jednostkę próbowano ściągnąć lokomotywą spalinową, ale bezskutecznie.

    Jako transport zastępczy przygotowano dla podróżnych trzy autokary. Dwa pierwsze pojawiły się o godz. 1:30, a trzeci nadjechał o godz. 2:10.

    Jak relacjonuje spółka, sprawą zajmuje się specjalna komisja wypadkowa, a pasażerom przysługuje prawo do złożenia reklamacji.

  • w

    Szokujące ustalenia ekspertów ws. skażenia po pożarze w Przylepie (www.rmf24.pl)

    W wyniku pożaru hali z chemikaliami w Zielonej Górze około 65 hektarów gruntów zostało skażonych. Do gleby przedostały się materiały rakotwórcze i substancje toksyczne. Opinie dwóch biegłych, badających tę sprawę, ukazują skutki tego zdarzenia, wskazując na dewastację roślin oraz skażenie powietrza, wody i środowiska.

    Gigantyczny pożar, który wybuchł 22 lipca 2023 roku, dotyczył hali w dzielnicy Przylep w Zielonej Górze. W akcji gaśniczej uczestniczyło 376 strażaków, 107 pojazdów i dwa samoloty. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze wszczęła śledztwo w tej sprawie, a biegły z zakresu ochrony środowiska wydał opinię, wskazując na poważne skutki dla przyrody.

    Skażenie spowodowane pożarem obejmowało węglowodory ropopochodne, związki metali ciężkich, a także substancje rakotwórcze i toksyczne. W opinii biegłego zaznaczono istotne obniżenie jakości powierzchni ziemi, wody i powietrza. Co więcej, emisje substancji toksycznych w wyniku pożaru zwiększyły ryzyko zachorowań na choroby nowotworowe.

    Listopadowe oględziny potwierdziły obecność szlamów pożarowych, które stanowiły istotne zagrożenie dla środowiska. Prokuratura kontynuowała przesłuchania świadków, a także zbierała dokumentację, angażując biegłych z różnych dziedzin, aby ustalić przyczyny zdarzenia.

    Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze poinformował, że ponad 910 ton odpadów po pożarze zostało już przetransportowanych do miejsc utylizacji. Proces ten, choć czasochłonny, jest niezbędny dla bezpiecznej likwidacji substancji niebezpiecznych.

    Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko osobom związanym ze spółką magazynującą odpady, a także wobec pracowników Starostwa Powiatowego. Nieprawomocny wyrok skazujący już zapadł, natomiast śledztwo nadal trwa.

  • w

    Opłakany stan ul. Rafy Koralowej w Szczecinie. Mieszkańcy od siedmiu lat zabiegają o remont (gs24.pl)

    Mieszkańcy jednego ze szczecińskich osiedli od dłuższego czasu starają się o remont ulicy Rafy Koralowej. I nic dziwnego, ponieważ ulica jest naprawdę w okropnym stanie. Niestety – pomimo apelów mieszkańców – urzędnicy obiecują jedynie stworzenie projektu przebudowy, nie podając terminu realizacji.

    Lokalni mieszkańcy, zamieszkujący ulice Rafy Koralowej i Wschodu Słońca, postanowili zwrócić uwagę mediów na swoją sytuację. Krytykują decyzję miasta, które zdecydowało się rozpocząć remonty innych ulic w okolicy, ale pominęło główną arterię, czyli Rafę Koralową. Brak działań naprawczych na tej trasie utrudnia życie mieszkańcom, co wywołuje frustrację wśród społeczności.

    Faktem jest, że prośby o naprawę Rafy Koralowej pojawiają się już od siedmiu lat, lecz odpowiedzi ze strony władz zawsze sprowadzają się do braku funduszy. Mimo że mieszkańcy sami zainwestowali w budowę tej drogi, miasto nawet o nią nie dba. Cała ulica jest nieoświetlona, pozbawiona chodnika, a do tego pełna uskoków i zagłębień. Stan drogi stwarza zagrożenie dla dzieci, które muszą chodzić do szkoły w kaloszach i z latarkami.

    Rzecznik prasowy Miasta Szczecin ds. inwestycji, Piotr Zieliński wyjaśnia, że pierwszym krokiem jest przygotowanie dokumentacji inwestycji, którą miasto planuje zlecić wkrótce. Termin realizacji zostanie określony dopiero po opracowaniu dokumentacji, przy założeniu, że zadanie znajdzie się w budżecie.

    Przedstawiciel magistratu wspomina także o możliwości ubiegania się o dofinansowanie, podobnie jak w przypadku innych projektów drogowych realizowanych obecnie w mieście.

  • w

    Odwrócone serce WOŚP na drzwiach poznańskiej księgarni. Internauci: To księgarnia PiSowsko-katolicka (epoznan.pl)

    W przeddzień finału WOŚP jedna z mieszkanek Łazarza dostrzegła odwrócone serduszko przy drzwiach lokalnej księgarni. Jak się okazało, księgarnia na Łazarzu postanowiła przeciwdziałać akcji WOŚP.

    Na zamieszczonym w sieci zdjęciu można dostrzec nie tylko odwrócone serce WOŚP, lecz także obraz przedstawiający Jurka Owsiaka, z napisem „Tak WOŚP szydzi z katolików! Aukcja obrazu Matki Bożej Kermitowskiej.” Obraz ten przedstawia Matkę Boską, trzymającą na rękach postać Kermita z „Muppet Show”.

    Przypomnijmy, że obraz trafił na aukcję w 2021 roku, wywołując liczne kontrowersje. I pomimo że został szybko wycofany z licytacji, Kościół nadal żywi niechęć do Jurka Owsiaka.

    Odwrócone serce WOŚP, a także ilustracje Owsiaka pojawiły się na drzwiach księgarni Sursum Corda na rynku Łazarskim. Miejsce to jest znane z organizowanych spotkań z politykami PiS. Na przykład, w 2016 roku księgarnię odwiedziła Krystyna Pawłowicz, była posłanka PiS.

    Pod opublikowanym zdjęciem z odwróconym sercem WOŚP wybuchła dyskusja. Internauci zauważyli, że to „księgarnia pisowsko-katolicka”.

    Natomiast jeden z mieszkańców Łazarza zaznaczył, że chyba chodzi do innego kościoła, bo z tego, co pamięta, Jezus uczył miłowania i tolerancji dla bliźnich oraz pomagania innym. Zaznaczył, iż nie miał pojęcia, że księgarnia katolicka może emanować takim hejtem.

  • w

    Wrocław zakupił nowe elektryki. Radny obawia się ryzyka związanego z pożarem (wro.city)

    W ostatnim czasie Wrocław nabył 13 nowoczesnych autobusów elektrycznych, zapowiadając, że w przyszłości planuje dalsze zakupy w tej dziedzinie. Obawy w stosunku do tej decyzji wyraził Robert Grzechnik. Radny miejski zastanawia się nad bezpieczeństwem tych pojazdów i ryzykiem pożarów.

    Paulina Tyniec-Piszcz, dyrektorka Wydziału Transportu Urzędu Miejskiego Wrocławia, poinformowała, że miasto postanowiło rozszerzyć flotę autobusów elektrycznych na linie aglomeracyjne. W związku z tym ogłosiła przetarg na operatorów.

    Z kolei radny miejski, Robert Grzechnik, zastanawia się nad bezpieczeństwem związanym z eksploatacją autobusów elektrycznych, szczególnie w kontekście sposobu gaszenia ewentualnych pożarów. Grzechnik zwraca tutaj uwagę na konieczność używania specjalnych środków gaszących. Ponadto, jest również ciekaw, czy pojawi się jakieś wsparcie finansowe dla straży pożarnej w ramach wprowadzenia elektryków.

    Co więcej, radny wskazuje również na długotrwałe pożary pojazdów elektrycznych i potencjalne wydzielanie toksycznych substancji. Według niego może to powodować ryzyko dla zdrowia mieszkańców, dlatego pyta też o działania zaradcze i środki bezpieczeństwa.

    Na chwilę obecną nie uzyskano odpowiedzi z ratusza na interpelacje radnego.

    Warto dodać, że w trakcie pierwszego zamówienia autobusów elektrycznych dla Wrocławia media donosiły o serii pożarów podobnych pojazdów w Niemczech.

  • w

    GIOŚ zwrócił Holandii 18 ton elektrośmieci nielegalnie składowanych w Polsce (www.rmf24.pl)

    W ostatnim czasie Główny Inspektorat Ochrony Środowiska opublikował oświadczenie, że Polska zwróciła Holandii 18 ton odpadów. Należy zaznaczyć, że odpady, które były nielegalnie składowane w naszym kraju, obejmowały zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny.

    Jak poinformował Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, w zeszłym tygodniu wywieziono z Polski 18 ton nielegalnych odpadów, które trafiły z powrotem do swojego właściciela – Holandii. Wśród odpadów znalazły się m.in. płytki elektroniczne, obudowy sprzętu elektrycznego oraz gniazdka elektryczne.

    Inspektorat wyjaśnia, że nielegalne składowanie odpadów zostało ujawnione przez Lubuski Urząd Celno-Skarbowy w Gorzowie Wielkopolskim. Informację opublikowano 10 stycznia. Natomiast wywóz odpadów z powrotem do Holandii nastąpił 24 stycznia. Inspektorat argumentował, że odpady zostały przesłane do Polski bez wcześniejszego zgłoszenia i uzyskania zgody odpowiednich organów.

    Jak podaje inspektorat, w 18 tonach elektroodpadów dostarczonych do Polski znalazł się różnego rodzaju zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny. Wśród odpadów znajdowały się płytki elektroniczne, obudowy sprzętu elektrycznego z tworzyw sztucznych i metali, gniazdka elektryczne, klawiatury komputerowe, kondensatory, płyty CD oraz odbiorniki radiowe.

  • w

    Ukraińskie MON okradzione z 1,5 miliarda hrywien. Polscy generałowie komentują sprawę (www.msn.com)

    Ukraina boryka się z dwoma poważnymi wyzwaniami: agresją ze strony Rosji i rozległą kwestią korupcji. Ostatnio ujawniono, że z konta Ministerstwa Obrony Narodowej zniknęły znaczne sumy pieniędzy. Wzbudziło to obawy w kwestii dalszego zapewniania pomocy dla tego kraju. W sprawie wypowiedzieli się polscy wojskowi.

    Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o odkryciu procederu korupcyjnego. Jak się okazuje, z budżetu przeznaczonego na zakup amunicji dla armii zniknęło około 1,5 miliarda hrywien (ok. 40 milionów dolarów). Podejrzani to pracownicy ministerstwa obrony i kierownictwo firmy zbrojeniowej, którzy w 2022 roku podpisali umowę na zakup amunicji. Po otrzymaniu od resortu całej kwoty przedsiębiorstwo wysłało część pieniędzy na konto zagranicznego dostawcy, który nie dostarczył żadnej amunicji.

    Zamiast realizować umowę, dostawca przekierował otrzymane pieniądze na konta powiązanej struktury na Bałkanach. Reszta środków pozostała na ukraińskim koncie bankowym. Miały być przeznaczone na zakup 100 tys. szt. amunicji moździerzowej dla armii.

    Jak na tę chwilę aresztowano jedną osobę.

    Na temat procederu korupcyjnego w ukraińskim MON wypowiedzieli się polscy generałowie. Uważają, że politycy i wojskowi, którzy rozkradają środki przeznaczone na armię, stanowią słaby punkt struktury Ukrainy. Dodają, że nie jest to pierwsza tego typu afera, a korupcja nadal się szerzy.

    Jak twierdzi gen. Skrzypczak, obietnice prezydenta Zełenskiego co do rozprawienia się z korupcją nie zostały spełnione. A to z kolei może odbić się na pomocy międzynarodowej.

    Gen. Tomasz Bąk powiedział, że defraudowane są środki pochodzące od podatników UE i członków NATO. Według niego NATO i KE powinny utworzyć specjalną komisję do nadzoru nad podziałem i wydatkami tych funduszy.

  • w

    mBank wprowadza zmiany w cenniku i kończy współpracę z Euronetem i Santanderem (www.bankier.pl)

    mBank ogłosił zmiany w cenniku, które zaczną obowiązywać od kwietnia br. Planowane zmiany są odpowiedzią na wzrost kosztów działalności banku, który w ciągu ostatniego roku wyniósł ponad 19%. Kluczową korektą będzie rezygnacja z obsługi bankomatowej Euronetu i Santander Bank Polska. A to oznacza płacenie prowizji lub wypłacanie większych kwot pieniędzy.

    Od kwietnia mBank wprowadzi nowe zasady dotyczące wypłat z bankomatów, wyłączając z sieci urządzenia Euronetu i Santandera. Klienci będą mogli korzystać z bankomatów Planet Cash oraz mBanku, gdzie pojedyncza wypłata może wynieść do 4000 zł. Opłata za wypłatę spoza sieci wzrośnie do 5 zł. Wypłaty powyżej 300 zł pozostaną bezpłatne.

    Wprowadzone zmiany obejmą także inne pakiety, takie jak mKonto Intensive, które teraz również będzie miało próg darmowych wypłat od 300 zł. mBank zdecydował się podnieść opłatę za kartę do eKonta osobistego z 7 do 10 zł, zachowując warunek zwolnienia z opłaty przy transakcjach na kwotę co najmniej 350 zł.

    Klienci korzystający z usług bankowości prywatnej również poczują skutki zmian, ponieważ bank zdecydował się podwyższyć opłatę za świadczenie usług private banking. Opłata za wypłatę gotówki kartą w bankomacie wyniesie 2,5 zł. Dotyczyć to będzie wybranych kart i wypłat poniżej 300 zł. Ponadto, mBank zjednoczy opłaty dla różnych taryf, co wpłynie na obniżenie części opłat i prowizji.

    Bank argumentuje te zmiany wzrostem kosztów działalności, który w ciągu ostatniego roku wyniósł ponad 19%. Jest to część szerszego trendu, gdzie inne banki w Polsce również wprowadziły zmiany w cenniku z tego powodu.

  • w

    60 tys. mieszkań w Krakowie stoi pustych. Właściciele znaleźli lepszą opcję zarobku niż wynajem (gazetakrakowska.pl)

    W Krakowie około 60 tys. mieszkań potencjalnie dostępnych do wynajęcia jest pustych. Jest to rezultat znacznego wzrostu cen nieruchomości, co sprawia, że inwestorzy mogą zyskać nawet pięć razy więcej na posiadaniu lokalu niż na jego wynajmowaniu. Na przykład, osoba kupująca mieszkanie za 500 tys. zł może zauważyć wzrost jego wartości do 600 tys. zł pod koniec roku.

    W Krakowie, gdzie dostępnych jest około 430 tys. mieszkań, aż 15 proc. z nich, czyli około 60 tys., jest niezamieszkanych. Oznacza to, że te lokale mogłyby pomieścić aż 120 tys. osób, gdyby były wynajmowane. Jednak problem nie leży w braku chętnych do wynajmu, lecz w bardziej opłacalnych możliwościach zarobku związanych z posiadaniem mieszkania.

    Ekspert Piotr Krochmal informuje, że spośród 60 tys. niezamieszkałych lokali około 10 tys. należy do osób, które wyjechały za granicę, pozostawiając mieszkania puste ze względu na swoją sytuację finansową. Natomiast 50 tys. to nieruchomości zakupione inwestycyjnie pod wynajem. Jednakże właściciele zrezygnowali z tego pomysłu, gdyż bez wynajmu i tak generują znaczne dochody.

    W zeszłym roku ceny mieszkań w Krakowie wzrosły o 20 proc., podczas gdy z wynajmu można było zgromadzić jedynie około 4 proc. zysku.

    Prognozy na ten rok nie zakładają już tak dużego wzrostu cen mieszkań w Krakowie, co sprawia, że część osób trzymających puste lokale może zdecydować się na wynajem. Jednak, jak zauważa ekspert Piotr Krochmal, gdyby wszyscy zdecydowali się na taki krok, rynek najmu zostałby szybko nasycony, co mogłoby skutkować spadkiem cen wynajmu nawet o jedną trzecią.

  • w

    Marcin Krupa wystartuje w wyborach na prezydenta Katowic z ramienia KO (dziennikzachodni.pl)

    Prezydent Katowic, Marcin Krupa, ogłosił we wtorek swoją kandydaturę w nadchodzących wyborach samorządowych. Polityk jest zdecydowany, aby ubiegać się o reelekcję w ramach Koalicji Obywatelskiej. Przewodniczący PO w woj. śląskim, Wojciech Saługa, poinformował, że KO nie wystawi swojego kandydata w tych wyborach.

    Podczas konferencji prasowej w Willi Goldsteinów, Krupa potwierdził swój udział w wyborach, podkreślając, że przez ostatnie lata zacieśniał współpracę z Koalicją Obywatelską. Natomiast swoje zaangażowanie we współzarządzaniu miastem postrzega jako pozytywny krok w przyszłość.

    Na konferencji pojawił się również przewodniczący PO w woj. śląskim, poseł Wojciech Saługa, który wyraził pełne poparcie dla Krupy jako kandydata na prezydenta Katowic. Saługa zaznaczył, że występuje tutaj zbieżność poglądów i działań, w związku z czym Koalicja Obywatelska nie wystawi własnego kandydata w tych wyborach.

    Krupa przedstawił swoje osiągnięcia jako prezydent miasta, podkreślając realizację licznych projektów w ciągu ostatnich pięciu lat. Wspomniał o sukcesach w takich projektach jak „Zielone Katowice”, „Transport” i „Aktywni seniorzy”. Ponadto dodał, że chciałby w przyszłości skoncentrować się na rozwoju nauki.

    W poprzednich wyborach Krupa startował jako kandydat niezależny, wspierany przez PiS. Obecnie zdecydował się na reelekcję jako kandydat KO, a jego głównym konkurentem jest radny Dawid Durał, wspierany przez Polskę 2050. Od stycznia zastępcą prezydenta jest Jarosław Makowski z PO, który zajął miejsce Mariusza Skiby z PiS.

  • w

    Na Polanie Zgorzelisko powstaje nowa atrakcja – ścieżka w koronach drzew (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na Polanie Zgorzelisko powstaje innowacyjna ścieżka w koronach drzew, zaraz przy górnej stacji wyciągu krzesełkowego Stacja Małe Ciche. Aktualnie trwają prace budowlane związane z nową atrakcją turystyczną.

    Ostatnimi laty wieże widokowe i ścieżki w koronach drzew zdobyły popularność nie tylko w Polsce. Początki tego trendu sięgają kilku lat wstecz, gdy Słowacy zbudowali pierwszą ścieżkę w Dolinie Bachledowej, blisko polskiej granicy. Ścieżka szybko stała się hitem wśród turystów z Polski.

    W kolejnych latach podobne obiekty powstały m.in. w Ciężkowicach, Krynicy-Zdrój, Starym Sączu, oraz w gorczańskich lasach w Waksmundzie.

    Blisko Zakopanego również powstanie podobna atrakcja, która pojawi się na Polanie Zgorzelisko. Obecnie trwają prace wykopaliskowe, które zostały chwilowo wstrzymane z powodów warunków zimowych.

    Jak na tę chwilę jeszcze nie wiadomo, kiedy ścieżka zostanie otwarta. Niemniej jednak inwestycja ta z pewnością wzbogaci ofertę turystyczną całego regionu. Odległość z Zakopanego do Polany Zgorzelisko wynosi zaledwie 17 km, dzięki czemu turyści będą mogli z łatwością korzystać z nowej atrakcji.

  • w

    Pojawiły się plany połączenia Drogi Czerwonej z Portem Zewnętrznym w Gdyni (investmap.pl)

    Dnia 18 stycznia zawarto umowę na przygotowanie dokumentacji projektowej dla projektu inwestycyjnego o nazwie „Obsługa komunikacyjna zewnętrznych pirsów Portu Gdynia – część drogowa”. Za opracowanie odpowiedzialna jest firma Highway Sp. z o.o. z Gdańska.

    Zadanie obejmuje zaprojektowanie połączenia drogowego, łączącego nową drogę czerwoną z Portem Zewnętrznym, a także konieczną przebudowę lub budowę infrastruktury towarzyszącej. Szacuje się, że umowa będzie realizowana przez dwa lata.

    Obecnie połączenie wschodnich terminali w Porcie Gdynia z siecią dróg krajowych odbywa się poprzez ulice Polską, Janka Wiśniewskiego oraz Estakadę Kwiatkowskiego. Jednakże z uwagi na narastające problemy z przepustowością oraz degradację układu drogowego, planowane są działania w ramach inwestycji Droga Czerwona.

    Droga Czerwona ma swój początek w rejonie dawnej Stoczni Nauta, przy północno-zachodnim narożniku Basenu II Portu Gdynia. Trasa obejmuje rozbudowaną ulicę Polską, przebudowany węzeł Ofiar Grudnia ’70, rozbudowaną ulicę Janka Wiśniewskiego, rozbudowany węzeł Janka Wiśniewskiego – Estakada Kwiatkowskiego, oraz nowy odcinek do bezkolizyjnego węzła Morska – Obwodnica Trójmiasta.

    Parametry Drogi Czerwonej będą zgodne z wytycznymi dla Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T. Koncepcja została uzgodniona z Gminą Miasta Gdyni w listopadzie 2020 roku. ZMPG będzie odpowiedzialne za odcinek między Portem Zewnętrznym a Rondem Karlskrona. Natomiast pozostałe odcinki objęte są pracami GDDKiA. Trwają również prace nad dokumentacją projektową zlecaną przez GDDKiA.

  • w

    Maciej Świrski dostał wezwanie do zapłaty od likwidatora Radia Gdańsk (www.onet.pl)

    Likwidator Radia Gdańsk, Krzysztof Lodziński, skierował wezwanie do Macieja Świrskiego, szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Lodziński zażądał zapłaty ponad 1 mln zł zaległej kwoty związanej z realizacją misji publicznej. Świrski ma trzy dni na uregulowanie długu.

    Posłanka KO, Agnieszka Pomaska, ujawniła dokument i skomentowała sytuację, wskazując, że rachunki należy uregulować. Wezwanie likwidatora obejmuje kwotę 1,14 mln zł z odsetkami za opóźnienia.

    Lodziński podkreślił, że KRRiT co roku do września ustala sposób podziału opłat abonamentowych między jednostki publicznej radiofonii i telewizji na kolejny rok. Szef KRRiT zaliczkowo przekazuje środki na realizację misji publicznej.

    Krzysztof Lodziński wzywa do natychmiastowego uregulowania tej kwoty w ciągu trzech dni od otrzymania pisma.

    Kilka dni wcześniej likwidator TVP, Daniel Gorgosz, również wezwał Świrskiego do natychmiastowego przekazania spółce wpływów z opłat abonamentowych o wartości blisko 39 mln zł. Gorgosz oznajmił, że przekazanie środków ma nastąpić w terminie, który zgodny jest ze wcześniejszym harmonogramem Świrskiego.

  • w

    Lubelski Biskupiak zajął drugie miejsce w konkursie na „Statutowy Absurd Roku” (kurierlubelski.pl)

    XXI Liceum Ogólnokształcące im. św. Stanisława Kostki w Lublinie zdobyło drugie miejsce w plebiscycie na „Statutowy Absurd Roku”, organizowanym przez Stowarzyszenie Umarłych Statutów. Zdaniem szkoły, każde publiczne wystąpienie ucznia powinno być ukłonem w stronę placówki, a udział w czynnościach niezgodnych z duchem szkoły katolickiej może skutkować obniżeniem oceny zachowania i innymi konsekwencjami.

    W trzeciej edycji plebiscytu na Statutowy Absurd Roku, XXI LO z Lublina zajęło drugie miejsce. Pomimo że jest to szkoła katolicka, placówka ta finansowana jest ze środków publicznych. A to z kolei nakłada na nią obowiązek przestrzegania zasad obowiązujących w szkołach publicznych. Regulacja statutowa, która stanowiła podstawę dla umieszczenia szkoły w plebiscycie, wywołała dyskusję na temat ogólności formulacji oraz subiektywności interpretacji.

    „Biskupiak” odmówił skomentowania plebiscytu, co spotkało się z krytyką ze strony organizatorów. Członkowie Stowarzyszenia Umarłych Statutów podkreślają, że miejsce w konkursie jest rezultatem łamania praw uczniowskich, co ujawnia nieprawidłowości w szkolnych statutach.

    Pierwsze miejsce w plebiscycie przypadło Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Pępowie, która naruszała prawa uczniów, karząc ich za wychodzenie po godzinie 22:00 bez opieki rodziców.

    Plebiscyt „Statutowy Absurd Roku” ma na celu zwrócenie uwagi na nieprawidłowości w statutach szkół. Natomiast organizatorzy liczą, że dzięki temu zainteresują się tymi dokumentami uczniowie, rodzice i nauczyciele.

  • w

    Rozpoczęła się wymiana 1800 wodomierzy w Zielonej Górze (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W Zielonej Górze rozpoczęła się wymiana wodomierzy, która zakłada wymianę około 300 sztuk w każdym miesiącu. Z tego względu miasto apeluje do mieszkańców, aby zapoznać się ze sposobami identyfikacji pracowników odpowiedzialnych za ten montaż. Dzięki temu nie wpuścimy do domu niepożądanej osoby.

    Trwająca wymiana obejmuje 1800 sztuk wodomierzy, które rozmieszczone są w tzw. starej części Zielonej Góry. Zakończenie działań planowane jest na 17 lipca 2024 r. Prace koncentrują się na wodomierzach głównych, przyłączonych do domków jednorodzinnych. Wymiana wynika z upływu terminu ważności legalizacji liczników wodnych, a odpowiedzialność za te prace leży w rękach firmy zewnętrznej „Teodor Kwiecień”. Firma działa na zlecenie spółki Zielonogórskie Wodociągi.

    Warto zaznaczyć, że bezpieczeństwo podczas wpuszczania obcej osoby do domu jest tutaj bardzo istotne. Jak podkreśla Monia Turzańska, pełnomocnik prezesa spółki ds. komunikacji, wykonawca zlecenia posiada wykaz z adresem i kontaktem do właścicieli posesji, a pracownicy posiadają pisemne upoważnienie. W przypadku nieobecności mieszkańców zostawiają informację z numerem telefonu, zachęcając do kontaktu w celu ustalenia dogodnego terminu.

    Cała operacja wymiany liczników jest bezpłatna. Wymiana jednego licznika trwa średnio 15 minut. Wodomierze główne przyłączane do nieruchomości są własnością spółki, która utrzymuje szczegółową ewidencję oraz bieżącą kontrolę nad ich legalizacją i sprawnością.

  • w

    W oczkach rocznej Hani zdiagnozowano nowotwór. Rodzina prosi o wsparcie na leczenie (www.siepomaga.pl)

    Zimowy okres przyniósł nie tylko chłód, ale również trudności dla jednej z rodzin, która obecnie stoi w obliczu bardzo trudnego wyzwania. U młodszej córki, Hani, która ma zaledwie roczek, zdiagnozowano rzadki przypadek siatkówczaka. Rodzina postanowiła podzielić się tą historią, wierząc we wsparcie społeczności i nadzieję na wspólną walkę z tym ciężkim schorzeniem.

    Niepokojące objawy, które pojawiły się w oczach Hani, wskazywały na coś znacznie poważniejszego niż typowe dolegliwości. Symptomy, takie jak nietypowy błysk w jej oczku, skłoniły rodziców do natychmiastowej konsultacji ze specjalistą. 24 stycznia postawiono druzgocącą diagnozę – guzy w obu oczach, potwierdzające obecność siatkówczaka.

    Rodzina podjęła decyzję o rozpoczęciu intensywnego leczenia. Wybór padł na klinikę w Stanach Zjednoczonych, gdzie specjalistyczne procedury i terapie oferują nadzieję na skuteczne zwalczenie rzadkiego nowotworu oka. Specjalistą w tej dziedzinie jest dr. David Abramson. Jednakże walka z siatkówczakiem wiąże się także ze znacznymi kosztami finansowymi na leczenie, operacje i rehabilitację.

    Wszystko obecnie zależy od wsparcia społeczności, przyjaciół i ludzi o wielkich sercach. W związku z tym członkowie rodziny Hani zwracają się z prośbą o pomoc. Każda wpłata, bez względu na jej wielkość, przyczyni się do finansowania leczenia Hani. Celem jest przywrócenie zdrowia małej pacjentce.

    Rodzina Hani jest bardzo wdzięczna za okazane wsparcie, modlitwy i pozytywną energię.

  • w

    Nietrzeźwa 62-latka spowodowała kolizję trzech samochodów na trasie Gostyń – Kunowo (epoznan.pl)

    W poniedziałek rano 62-latka, która siedziała za kierownicą samochodu osobowego marki Toyota, straciła kontrolę nad pojazdem podczas manewru wyprzedzania. Ponadto, była pod wpływem alkoholu, z racji czego teraz może grozić jej kara pozbawienia wolności.

    Do zdarzenia doszło 29 stycznia w godzinach porannych. Jak informują miejscowi policjanci, na trasie Gostyń – Kunowo miała miejsce kolizja, w której uczestniczyły trzy samochody osobowe. Jak się okazało, sprawczyni wypadku – 62-letnia kobieta – była pod wpływem alkoholu.

    Kierująca toyotą 62-latka straciła kontrolę nad pojazdem podczas próby wyprzedzania, w wyniku czego zderzyła się z 25-letnim kierowcą osobówki marki Skoda, który jechał z przeciwnego kierunku. W oba pojazdy uderzyła druga skoda, która była wyprzedzana przez 62-latkę.

    W wypadku ucierpiał jedynie 25-latek, ale na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Badanie trzeźwości wykazało, że kierująca toyotą miała 0,6 promila alkoholu we krwi, w związku z czym straciła prawo jazdy. Teraz będzie musiała stanąć przed sądem, gdzie odpowie za spowodowanie kolizji drogowej oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi jej kara pozbawienia wolności do 3 lat.

  • w

    Dwóm Gruzinom grozi dożywocie za śmiertelne pobicie 21-latka we Wrocławiu (wro.city)

    Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała, że dwóm obywatelom Gruzji, którzy dopuścili się brutalnego pobicia 21-latka ze Złotoryi, grozi dożywotnie pozbawienie wolności. Ofiara ataku zmarła na skutek odniesionych obrażeń.

    Tragiczna sytuacja miała miejsce w sobotę rano na ul. Kazimierza Wielkiego niedaleko pasażu Niepolda we Wrocławiu. 21-letni Kacper S. został napadnięty przez dwóch Gruzinów, którzy zaczęli go bić pięściami w głowę. Następnie, używając noża, zadawali ofierze liczne obrażenia, w tym rany głowy i brzucha, które stały się przyczyną śmierci.

    Jak relacjonuje Anna Placzek-Grzelak, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, po otrzymaniu zgłoszenia policjanci natychmiast przystąpili do poszukiwań sprawcy. W rezultacie zatrzymali dwóch obywateli Gruzji – Iusifa K. i Elmara M., którzy zostali ujęci kilka godzin po dokonaniu czynu.

    W poniedziałek obaj podejrzani stanęli przed obliczem prokuratury. Na wniosek prokuratora sąd umieścił Gruzinów w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Za popełnioną zbrodnię grozi im dożywotni pobyt w zakładzie karnym.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.