Więcej wpisów

  • w

    Dwaj mężczyźni zatrzymani za obnażanie się i onanizowanie w miejscach publicznych w Krakowie (gazetakrakowska.pl)

    Dwaj mężczyźni, którzy niedawno obnażali się publicznie na ulicach Krakowa, zostali doprowadzeni do prokuratury. Podejrzanym postawiono zarzut nieobyczajnego wybryku. Jeden z mężczyzn zastraszał przechodniów w okolicach Krowodrzy, a drugi w samym centrum miasta.

    W dniu 26 stycznia policjanci z komisariatu przy ul. Królewskiej udali się w rejon Krowodrzy, gdzie podejrzewano mężczyznę o nieprawidłowe zachowanie seksualne – publiczne obnażanie i onanizowanie. Po krótkiej obserwacji policjanci dostrzegli mężczyznę, który odpowiadał opisowi podejrzanego.

    Po wylegitymowaniu mundurowi przewieźli 52-latka na Komisariat Policji IV w Krakowie. Policjanci ustalili, że w styczniu mężczyzna kilkukrotnie obnażał się publicznie w okolicach Krowodrzy. Co więcej, onanizował się podczas podróży tramwajem w rejonie Bronowic i Borku Fałęckiego. 52-latek został oskarżony o pięć wykroczeń związanych z nieobyczajnym wybrykiem w miejscu publicznym.

    Trzy dni później policjanci z Komisariatu Policji II w Krakowie otrzymali informacje o mężczyźnie, który onanizował się w jednym z parków w centrum miasta. Kryminalni natychmiast udali się na miejsce i zlokalizowali 28-latka. W trakcie rozmowy nie potrafił sensownie uzasadnić swojego postępowania.

    W trakcie dalszych działań okazało się, że 28-latek nie pierwszy raz dopuścił się tego rodzaju zachowania. Łącznie postawiono mu 11 zarzutów nieobyczajnego wybryku w miejscu publicznym.

    O dalszym losie obu mężczyzn zadecyduje sąd. Podejrzanym grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny do 1500 złotych.

  • w

    Uderzyła w twarz 54-latkę w autobusie w Katowicach. Policja szuka podejrzanej (katowice.naszemiasto.pl)

    W pierwszej połowie grudnia miała miejsce skandaliczna sytuacja w Katowicach, gdzie jedna z pasażerek autobusu komunikacji miejskiej zaatakowała inną kobietę. Sprawczyni uderzyła ją w twarz. Policjanci opublikowali wizerunek podejrzanej, apelując do świadków zdarzenia o kontakt w tej sprawie.

    Aktualnie prowadzone jest dochodzenie w sprawie kobiety, która zaatakowała 54-latkę w autobusie komunikacji miejskiej. Śledztwo w sprawie naruszenia nietykalności 54-latki prowadzą kryminalni z VI komisariatu w Katowicach.

    Sytuacja miała miejsce 12 grudnia 2023 roku w autobusie komunikacji miejskiej linii M24 w Katowicach. W pewnym momencie do 54-letniej pasażerki podeszła inna kobieta i uderzyła ją w twarz. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu.

    W związku z incydentem funkcjonariusze apelują do osób, które mają informację na temat poszukiwanej kobiety, aby skontaktowały się z Komisariatem Policji VI w Katowicach. Można też zadzwonić pod numer alarmowy 112 albo wysłać zgłoszenie drogą mejlową.

  • w

    Automat z e-papierosami o smaku słodyczy przy strefie zabaw dla dzieci w Zakopanem (wiadomosci.wp.pl)

    Rodzina z Warszawy, która postanowiła spędzić czas w Zakopanem, doniosła o szokującym znalezisku. W miejscu przeznaczonym dla dzieci postawiono automat z kolorowymi e-papierosami o smaku słodyczy.

    W trakcie ferii zimowych pan Paweł z rodziną zdecydował się na wypoczynek w Zakopanem. Jednak, jak sam twierdzi, podczas wizyty w strefie rozrywki dla dzieci natrafił na automat z e-papierosami.

    Automat z papierosami elektronicznymi o smakach słodyczy mieścił się w strefie zabaw dla najmłodszych. Umieszczono go zaraz obok sklepu z prawdziwymi słodyczami. Z tego powodu liczne dzieci, zamiast się bawić, stały w kolejce przed maszyną, chętnie nabywając szkodliwe substancje.

    Pomimo że skutki palenia e-papierosów nie są w pełni znane, obserwacje wśród młodzieży i młodych dorosłych, którzy sięgają po te urządzenia, budzą niepokój. Wzrost uzależnienia od substancji psychoaktywnych wśród tej grupy społecznej jest wyraźnie zauważalny.

    Badania sugerują, że palenie e-papierosów może prowadzić do pogorszenia funkcji oddechowych, zwiększenia oporu w drogach oddechowych, a nawet zwiększenia ryzyka rozwoju nowotworów. Dodatkowo, metale ciężkie obecne w płynach do e-papierosów negatywnie wpływają na różne organy, w tym mózg, wątrobę, płuca, serce i nerki.

  • w

    Uroczystość położenia stępki pod ORP Wicher w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni (www.polon.pl)

    Pierwsza z jednostek projektu 106 – przyszły ORP Wicher – doczekała się położenia stępki. Uroczystość odbyła się w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. ORP Wicher będzie jedną z trzech wielozadaniowych fregat.

    Uroczystość położenia stępki pod ORP Wicher oznacza więcej niż tylko tradycyjne narodziny nowej jednostki. Jest to symboliczny punkt zwrotny w historii przemysłu stoczniowego oraz Marynarki Wojennej RP. Pierwsza z trzech fregat stanowi istotny filar bezpieczeństwa morskiego Polski, będąc jednocześnie wkładem w utrzymanie pokoju na światowych wodach.

    Babcock, współpracujący z konsorcjum PGZ-Miecznik, z dumą wspiera dostawę nowych okrętów dla Marynarki Wojennej RP. „Mieczniki” opierają się na projekcie fregaty Arrowhead 140 od Babcock, będącej również podstawą dla nowych fregat typu 31 dla Wielkiej Brytanii.

    Paweł Lulewicz, prezes PGZ Stoczni Wojennej, podkreśla znaczenie zmian w stoczni. Do odwrócenia losów stoczni przyczyniły się nie tylko nowoczesne hale czy wydajne maszyny, lecz także zaufanie załogi do Zarządu i wspólna praca zespołu. Natomiast uroczystość położenia stępki to owoc tej transformacji, przechodzącej od stanu upadłości do zyskownej firmy.

    Jest to pierwsze położenie stępki pod nowy okręt bojowy dla Marynarki Wojennej RP od 23 lat. W ceremonii uczestniczyli przedstawiciele władz centralnych, samorządowych, Sił Zbrojnych RP, polskiego przemysłu obronnego oraz partnerzy biznesowi zaangażowani w realizację programu.

  • w

    Grupa Energa doświadcza kolejnych zmian. Adrianna Sikorska odwołana ze stanowiska wiceprezesa (biznes.trojmiasto.pl)

    Adrianna Sikorska, dotychczasowa wiceprezes Energi odpowiedzialna za komunikację, została odwołana ze stanowiska. Sikorska pełniła tę funkcję od 17 grudnia 2019 r.

    Adrianna Sikorska, wcześniej wiceprezes zarządu Energi SA ds. komunikacji, zdobyła doświadczenie zawodowe w Grupie Kapitałowej PKN Orlen, gdzie piastowała stanowiska m.in. prezesa zarządu Orlen Ochrona oraz zastępcy dyrektora biura Grupy Kapitałowej Orlen w latach 2016-2019.

    Grupa Energa już po raz kolejny doświadcza zmian w swoim składzie.

    Warto zaznaczyć, że 31 stycznia Sylwia Kobyłkiewicz, prezes Orlen Upstream, zrezygnowała z funkcji członka Rady Nadzorczej Energi SA. Wcześniej pracowała w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym w latach 2007-2012.

    Ponadto, w tym samym miesiącu doszło również do rewolucji w zarządzie Energi Wytwarzanie (dawniej Energa OZE). W rezultacie stanowisko prezesa stracił Piotr Meler, a jego miejsce zajął dotychczasowy wiceprezes, Krzysztof Kurt. Przyczyny tej zmiany nie zostały publicznie ujawnione przez spółkę.

  • w

    Lubelska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie rakiety rosyjskiej nad Polską (www.rmf24.pl)

    Prokuratura Rejonowa w Lublinie podjęła śledztwo w sprawie naruszenia przestrzeni powietrznej RP przez obiekt niezidentyfikowany. Chodzi o incydent z 29 grudnia 2023 roku, gdy rakieta rosyjska naruszyła przestrzeń powietrzną RP.

    Jak poinformował prok. Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo koncentruje się na potencjalnym zagrożeniu życia, zdrowia i mienia wynikającym z możliwej eksplozji wojskowego pocisku manewrującego. Pocisk wystrzelono z terytorium obcego państwa.

    Obecnie prokurator dąży do zidentyfikowania okoliczności tego zdarzenia, a także do ustalenia pochodzenia i celu rakiety.

    Wczesnym rankiem 29 grudnia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zgłosiło wtargnięcie niezidentyfikowanego obiektu powietrznego od strony granicy z Ukrainą. Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił siły i środki w odpowiedzi na rzekome naruszenie przestrzeni powietrznej RP przez rakietę rosyjską, co potwierdziły radarowe dane narodowe i sojusznicze.

    Miejscem naziemnych poszukiwań elementów obiektu było województwo lubelskie.

    30 grudnia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych ogłosiło zakończenie poszukiwań. I zaznaczyło, że nie planuje już dalszych działań w zakresie sprawdzania wyznaczonego obszaru.

  • w

    Tragiczne skutki pożaru hali w Przylepie: Skażenie powietrza, gleby i wód podziemnych (newslubuski.pl)

    Pożar hali z toksycznymi odpadami w Zielonej Górze skłonił prokuraturę do podjęcia dochodzenia. Ustalenia śledczych potwierdzają, że skażenie objęło znaczny obszar.

    Kilka dni po wybuchu pożaru marszałek Elżbieta Anna Polak zleciła niezależne badania, zwłaszcza wody i gleby. Z powodu braku zaufania co do zapewnień urzędników, w tym minister Anny Moskwy, wojewody Władysława Dajczaka i prezydenta Janusza Kubickiego, marszałek skorzystała z usług zewnętrznej firmy z Poznania.

    Wyniki badań wskazały na zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, a także na skażenie powietrza, gleby i wód podziemnych. Wykryto m.in. włókna azbestowe.

    Dnia 31 stycznia Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze ponownie zabrała głos w sprawie, przedstawiając wnioski biegłych ds. ochrony środowiska i gospodarki odpadami niebezpiecznymi. Stwierdzono zanieczyszczenie roślinności na obszarze 65 hektarów, a w atmosferze pojawiły się substancje toksyczne i rakotwórcze. Inhalacja tych substancji stwarza ryzyko chorób nowotworowych.

    Biegli skupili uwagę na cieku wodnym Gęśnik, gdzie wykazano obecność materiałów rakotwórczych, toksycznych i niebezpiecznych. Prokuratura oczekuje odpowiedzi od władz miejskich i inspekcji środowiskowej w sprawie prawidłowego usunięcia szlamu popożarowego z Gęśnika.

    Zakład Gospodarki Komunalnej zapewnia, że działania na Gęśniku były zgodne z wymaganiami. I dodaje, że nie przedostały się do Odry. Prezes ZGK Zielona Góra, Krzysztof Sikora twierdzi, że remediacja wody została wykonana prawidłowo. Ponadto zaznacza, że miasto pracuje nad remediacją terenu, choć to zadanie powinno należeć do Inspektoratu Ochrony Środowiska.

  • w

    Kierowcy o systemie RedLight w Szczecinie: Narzędzie do wyłudzania mandatów (www.motocaina.pl)

    Niedawno w Szczecinie pojawił się system RedLight, który uważany jest za niezwykle skuteczny sposób karania kierowców. System wyposażony jest w 26 kamer i tradycyjne środki kontroli ruchu drogowego, a do tego może rejestrować wykroczenia związane z przejeżdżaniem na czerwonym świetle.

    RedLight monitoruje sytuację na drodze, koncentrując się na kierowcach łamiących przepisy dotyczące przejeżdżania na czerwonym świetle. Jednakże mandaty są także przyznawane tym kierowcom, którzy nieświadomie popełniają wykroczenie. A to z kolei prowadzi do kontrowersji i oskarżeń o wyłudzanie mandatów.

    W Szczecinie mieszkańcy zauważyli podejrzane praktyki związane z systemem RedLight. Chodzi głównie o demontaż sekundników i skracanie czasu zielonego światła, co wpływa na dezorientację kierowców. Natomiast jeszcze większy problem stanowią zielone strzałki, o których wcześniej donosili też mieszkańcy Nowego Sącza.

    System karze kierowców za różne przypadki, włączając w to sytuację, gdzie zielona strzałka gaśnie w momencie, gdy kierowca tylko minie sygnalizator. W takim przypadku system wykrywa to jako wjazd na czerwonym świetle. A to oczywiście skutkuje mandatami na 500 zł i 15 punktami karnymi.

    Canard, odpowiedzialny za system RedLight, wprowadza nowoczesne narzędzia karania kierowców nie tylko w Szczecinie. Takie kamery pojawiły się również w Krakowie, co wskazuje, że jest to jedynie początek umieszczania tego systemu na skrzyżowaniach polskich miast.

  • w

    Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A2 pod Poznaniem (autokult.pl)

    Kierowcy na autostradzie A2 w okolicach Poznania będą musieli zachować większą ostrożność. Powodem jest fakt, że GITD planuje uruchomienie zestawu do odcinkowego pomiaru średniej prędkości. Działania tego zestawu będą obejmować około 22 tys. kierowców każdego dnia.

    Dnia 2 lutego zostanie uruchomione urządzenie do odcinkowego pomiaru średniej prędkości na autostradzie A2 między węzłami Poznań Komorniki a Poznań Krzesiny. Montaż tego zestawu ma na celu poprawę bezpieczeństwa i płynności ruchu na tym odcinku.

    Jak informuje rzeczniczka AWSA, Anna Ciamciak, każdego dnia z autostradowej obwodnicy Poznania korzysta około 90 tys. pojazdów, z których co czwarty przekracza dozwoloną prędkość 120 km/h między węzłami Poznań Komorniki a Poznań Krzesiny. Tak wynika z pomiarów stacji licznikowych.

    GITD nie planował montażu urządzeń na A2. Dlatego po uzgodnieniach z GITD zajęła się tym spółka Autostrada Wielkopolska. Spółka zdecydowała, że samodzielnie sfinansuje i zainstaluje system pomiaru. Członek zarządu, Sebastian Joachimiak wierzy, że przyczyni się to do poprawy bezpieczeństwa ruchu.

    Po uruchomieniu zestawu do odcinkowego pomiaru na A2 będzie on włączony w system CANARD, który nadzorowany jest przez Inspekcję Transportu Drogowego. Oznacza to, że GITD będzie monitorować działanie urządzeń, analizować przypadki łamania przepisów i wystawiać mandaty.

  • w

    Pijany 44-latek zaatakował konduktorkę w pociągu. Agresora obezwładnili pasażerowie (gazetawroclawska.pl)

    We wtorek wieczorem doszło do incydentu w pociągu relacji Wrocław Główny-Ścinawa, gdzie agresywny mężczyzna zaatakował pasażerów. Jednakże dzięki odwadze podróżnych podejrzany został obezwładniony jeszcze przed przybyciem policji.

    W trakcie podróży z Wrocławia do Ścinawy pasażerowie pociągu Kolei Dolnośląskich doświadczyli niebezpiecznej sytuacji, podczas której nietrzeźwy 44-latek zaatakował konduktorkę i inne osoby. Reakcja pasażerów była natychmiastowa – sprawca został obezwładniony.

    Po przybyciu policji 44-latek został potraktowany alkomatem, który wykazał około 2 promili alkoholu we krwi.

    Informacje nieoficjalne sugerują, że napastnik to były więzień. Mężczyzna kierował przekleństwa i groźby pod adresem konduktorki, a do tego stosował przemoc. W obliczu sytuacji wielu podróżnych zmieniło miejsca, aby uniknąć agresora.

    W zatrzymaniu sprawcy kluczową rolę odegrało trzech mężczyzn, którzy zatrzymali podejrzanego. Kiedy pociąg dojechał do stacji Czerna Mała, jeden z mężczyzn wypchnął 44-latka z pociągu na peron. Po chwili sprawca wrócił do pociągu. W efekcie do mężczyzny dołączyło jeszcze dwóch kolejnych, skutecznie przetrzymując podejrzanego do czasu przybycia policji.

    Agresor został zatrzymany przez policję na stacji Brzeg Dolny, gdzie czekał już na niego radiowóz. Sprawca usłyszał zarzuty m.in. znieważania i grożenia funkcjonariuszom. Obecnie oczekuje na wyrok sądu.

  • w

    Ceny mieszkań w największych miastach Polski przebiły już granicę psychologiczną (finanse.wp.pl)

    Wprowadzenie programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” skutkuje zauważalnymi zmianami na rynku nieruchomości. Są one szczególnie widoczne w największych miastach Polski. Prawda jest taka, że wartość ofertowych mieszkań, zwłaszcza w centrum Warszawy, wzrosła o kilkadziesiąt procent.

    Przeprowadzona analiza ukazuje dynamiczny wzrost cen nieruchomości, przekraczający nawet 40 proc. rocznie. Przykładowo, w krakowskiej dzielnicy Mistrzejowice metr kwadratowy mieszkania w grudniu 2023 r. kosztował prawie 13 tys. zł. Oznacza to wzrost o 42,6 proc.

    Wysokie podwyżki cen obserwuje się również w innych lokalizacjach, takich jak Bielany w Warszawie (29,9 proc.), Kleczków we Wrocławiu (32,6 proc.), Brzeźno w Gdańsku (36,5 proc.) i Stary Grunwald w Poznaniu (34,1 proc.).

    W Warszawie przekroczono już granicę psychologiczną, ponieważ za metr kwadratowy w śródmieściu trzeba dzisiaj zapłacić ponad 20 tys. zł. Jest to wzrost o niemal jedną piątą w porównaniu z rokiem poprzednim. Podobne kwoty obowiązują również na Wilanowie, Żoliborzu, Mokotowie, Woli i Ochocie.

    Eksperci zaznaczają, że ostatnie wzrosty cen nieruchomości są rezultatem wprowadzenia programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” Ten rządowy program miał ułatwić zakup pierwszego mieszkania, jednak skutki okazały się odwrotne – zwiększyły się popyt i ceny ze względu na ograniczenia inwestycji deweloperów.

    Polski Instytut Ekonomiczny podaje, że średni wzrost cen mieszkań w ostatnim kwartale 2023 r. wyniósł 14 proc. Mimo że deweloperzy mogą cieszyć się z zysków, wielu uważa, że taki wzrost jest zbyt wysoki dla stabilnego rynku. Jarosław Szanajca, prezes Dom Dewelopment wskazuje, że to korzystnie wpływa na marże. Aczkolwiek – jak zaznacza – perspektywa długoterminowa wymaga stabilniejszego i wolniejszego wzrostu cen.

  • w

    Janina Goss może zostać usunięta z rady nadzorczej PGE. Znajoma Kaczyńskiego zarabiała krocie (wiadomosci.wp.pl)

    Janina Goss, długoletnia znajoma Jarosława Kaczyńskiego, mogła uzyskać około 1,5 mln zł, pracując w państwowych spółkach podczas ośmiu lat rządów PiS. W związku z tym pojawiły się plany usunięcia Goss z rady nadzorczej PGE.

    Rząd Donalda Tuska przeprowadza restrukturyzację w spółkach Skarbu Państwa. Rewolucja ta ma również objąć Polską Grupę Energetyczną. Natomiast zmiany w radzie nadzorczej spółki zostaną wprowadzone przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy.

    Janina Goss, przyjaciółka Jarosława Kaczyńskiego, prawdopodobnie straci stanowisko w PGE. Jak podają media, w latach 2016-2023 Goss mogła zarobić nawet 1,5 mln zł z państwowych spółek. Jej wynagrodzenie za zasiadanie w radzie nadzorczej PGE w 2022 r. wyniosło 81 tys. zł, a dodatkowo czerpała też zyski w BOŚ i PKN Orlen.

    Janina Goss jest absolwentką prawa Uniwersytetu Łódzkiego. W swojej karierze pełniła różne funkcje, m.in. była członkinią Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi i radcą prawnym w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska. Zasiadała także w radzie nadzorczej Polskiego Radia, TVP oraz była członkinią zarządu firmy Srebrna sp. z o.o.

    Janina Goss, uznawana za szarą eminencję w szeregach PiS, jest bliską współpracowniczką Jarosława Kaczyńskiego. A poza karierą w zarządach spółek jest również pasjonatką zielarstwa. Podobno to od niej Jarosław Kaczyński pożyczył 200 tys. zł na opiekę i leczenie swojej ciężko chorej matki.

  • w

    Ksiądz wydał na kryptowaluty 1,2 mln zł przeznaczone na remont kościoła. Jest wyrok sądu (wydarzenia.interia.pl)

    Sąd Okręgowy w Legnicy wydał wyrok w sprawie duchownego z parafii Legnickie Pole. Włodzimierza G. skazano na 2 lata pobytu w zakładzie karnym oraz grzywnę w wysokości 6 tys. zł. Ksiądz został uznany za winnego przywłaszczenia 1,2 miliona złotych. Środki te były przeznaczone na renowację bazyliki, a duchowny zainwestował je w kryptowaluty.

    Proboszcz, Włodzimierz G., usłyszał nieprawomocny wyrok 2 lat więzienia i grzywny 6 tys. zł. Sąd nie zgodził się na niższy wymiar kary. Ponadto, duchowny musi także pokryć koszty procesowe. Jak twierdzi sędzia, oskarżony miał pełną świadomość swoich działań, gdy postanowił przeznaczyć je na zakup kryptowalut.

    Podczas ogłaszania wyroku sąd wyraził wątpliwości, czy ksiądz zdoła zwrócić całą zdefraudowaną sumę. Dodał, że oskarżony świadomie dokonywał przelewów, mając kontrolę nad cudzymi funduszami.

    Warto podkreślić, że wcześniej prokuratura wnosiła o łagodniejszy wyrok.

    Sprawa dotycząca proboszcza na Dolnym Śląsku wyszła na jaw w sierpniu 2022 r. Duchowny przywłaszczył ponad milion złotych, pochodzących z dotacji rządowej i samorządowej. Pieniądze miały być przeznaczone na renowację dwóch kościołów, jednak zamiast tego zakupił kryptowaluty.

    Poczynania proboszcza odkryto w sierpniu 2022 roku, a mieszkańcy stanęli w jego obronie, twierdząc, że powinien pozostać na stanowisku do czasu udowodnienia winy. Proces wstrzymano, gdy Włodzimierz G. zgłosił problemy dotyczące swojego zdrowia psychicznego. W związku z tym skierowano go na badania.

    Niemniej jednak, pomimo wsparcia społeczności, sąd podjął surowe decyzje wobec księdza.

  • w

    Kraków planuje wymianę ruchomych schodów przy MDA, które są nieruchome od lat. Koszt to ponad 4 mln zł (www.rmf24.pl)

    Niedziałające schody ruchome przy Małopolskim Dworcu Autobusowym stały się już legendą Krakowa. Jednak w ostatnim czasie pojawiły się informacje, że schody zostaną w końcu zdemontowane, a ich miejsce zastąpią nowe, również ruchome.

    Zarząd Dróg Miasta Krakowa z radością ogłosił rozpoczęcie prac nad wymianą schodów przy MDA. Nieruchome schody, które już od lat są w takim stanie, zostaną teraz zastąpione prawdziwymi schodami ruchomymi. Dzięki temu powstanie nowa konstrukcja z zadaszeniem stalowo-szklanym o transparentnym szkle, podgrzewanymi poręczami i trybem pełzania.

    Oficjalnie, schody przy Małopolskim Dworcu Autobusowym nie działają od 2018 roku. Jednak – tak naprawdę – wszystko zaczęło się już w 2005 roku, gdy schody zostały postawione. Od tamtego czasu podjęto aż 19 prób naprawy. W ostateczności zdecydowano, że schody zostaną permanentnie wyłączone.

    Dzięki nowym planom ta problematyczna konstrukcja ustąpi teraz miejsca nowym schodom, które mają być gotowe w lipcu.

    Prace mają rozpocząć się 5 lutego. Nowe schody, z zadaszeniem i innymi udogodnieniami, mają kosztować ponad 4 mln zł.

  • w

    Większe opłaty na autostradzie Katowice – Kraków. Koncesja dobiega końca (businessinsider.com.pl)

    Od 1 kwietnia kierowców podróżujących autostradą A4 Katowice – Kraków czekają nowe, wyższe opłaty za przejazd. Firma Stalexport Autostrada Małopolska, odpowiedzialna za koncesję na ten odcinek, ogłosiła podwyżki, które obejmują stawki dla różnych kategorii pojazdów. Powodem tych opłat jest fakt, że koncesja nadzorująca ten odcinek dobiega końca.

    16 stycznia wprowadzono zmiany dotyczące zniżek za korzystanie z płatności automatycznych na autostradzie A4. Decyzja ta spotkała się z kontrowersjami, zwłaszcza z uwagi na zbliżający się koniec koncesji. Koncesjonariusz, Stalexport Autostrada Małopolska, tłumaczy podwyżki jako konieczność wynikającą z nakładów inwestycyjnych związanych z przygotowaniami do zakończenia umowy koncesyjnej w 2027 r.

    Rzecznik Stalexportu poinformował o skierowaniu wniosku do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie zgody na nowe stawki opłat. Jednakże zgodnie z wcześniejszymi podwyżkami GDDKiA nie ma faktycznego wpływu na decyzje dotyczące stawek, jeśli są zgodne z umową koncesyjną.

    Firma argumentuje, że obowiązujące stawki były znacznie niższe niż dopuszczalny poziom, a nowe stawki też będą utrzymywać się poniżej tego poziomu. Wprowadzenie podwyżek wiąże się również z koniecznością intensyfikacji prac utrzymaniowych, budowlanych i remontowych przed zakończeniem koncesji, co wpływa na koszty planowanych inwestycji.

    Ostatnie dane finansowe Grupy Stalexport Autostrady pokazują wzrost korzystania z płatnego odcinka autostrady A4. Wartości przychodów z opłat za przejazd w pierwszych trzech kwartałach 2023 r. znacząco przewyższają wyniki z poprzedniego roku, co przypisuje się m.in. wcześniejszym podwyżkom stawek opłat.

  • w

    Pożar w kotłowni domu jednorodzinnego na Oberconiówce. Wysłano 10 zastępów strażackich (zakopane.naszemiasto.pl)

    We wtorkową noc wydarzyła się niebezpieczna sytuacja w Zakopanem, gdzie w jednym z domów jednorodzinnych wybuchł pożar. Jak się okazało, przyczyną pożaru było zapalenie się kotłowni. Wraz z szalejącym ogniem pojawiły się również kłęby gęstego dymu, utrudniając działania strażaków. W wyniku incydentu obrażenia odniosła jedna osoba.

    Jak relacjonuje Andrzej Król-Łęgowski z Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem, 30 stycznia wieczorem doszło do pożaru w budynku mieszkalnym na Oberconiówce. Sytuacja została opisana jako wybuch kotła centralnego ogrzewania, w związku z czym na miejsce oddelegowano aż 10 jednostek straży pożarnej.

    Śledztwo wykazało, że źródło ognia stanowiły materiały składowane wokół pieca centralnego ogrzewania. Na szczęście ogień zdążył się rozprzestrzenić tylko w kotłowni. Lokal mieszkalny nie odniósł większych strat. Wystąpiło kilka drobnych uszkodzeń z powodu dymu, ale nie doszło do pożaru ani zalania.

    W wyniku intensywnego zadymienia jedna osoba doznała lekkich obrażeń. Jest nią właściciel domu, który został podtruty dymem. Mężczyzna otrzymał pomoc ratowników medycznych i został przewieziony do szpitala.

    Po ugaszeniu pożaru strażacy przewietrzyli budynek i dokładnie sprawdzili miejsce zdarzenia, aby wykluczyć potencjalne niebezpieczeństwa.

  • w

    Młodzież w Trójmieście bez problemu omija zakaz sprzedaży alkoholu, tytoniu i energetyków dla nieletnich (www.trojmiasto.pl)

    Młodzież w Trójmieście łatwo omija przepisy dotyczące ograniczeń w zakresie dostępu nieletnich do napojów energetycznych, alkoholu i tytoniu. Co więcej, sklepikarze, często zapatrzeni w zyski, zazwyczaj bagatelizują te przepisy, a gdy zostaną przyłapani, tłumaczą się roztargnieniem.

    Ograniczenia dotyczące zakupu alkoholu, energetyków czy wyrobów tytoniowych przez nieletnich często są ignorowane, a sklepy dokonują weryfikacji wieku kupujących w sposób wybiórczy. Nawet w przypadku stanowczych sprzedawców młodzi ludzie znajdują kreatywne sposoby na obejście przepisów, często prosząc o pomoc osoby pełnoletnie.

    Przykładem może być sytuacja, w której 15-letni mieszkaniec Trójmiasta kupił piwo swojemu 16-letniemu koledze. Nastolatka, który wychodził ze sklepu z piwem, zauważyła policjantka. Dostrzegła też, że dał piwo swojemu koledze, który był w podobnym wieku. Z kolei sprzedawca nie zweryfikował wieku nastolatka, tłumacząc się chaosem w sklepie spowodowanym inną klientką. Nie uniknie odpowiedzialności.

    Ponadto, młodzież korzysta też ze snusa – używki sporządzonej na bazie tytoniu. Incydenty związane z dostępnością snusa dla nieletnich świadczą o tym, że ryzyko zdrowotne może przybrać nowe formy.

    Co więcej, zakaz sprzedaży napojów energetycznych nieletnim, wprowadzony 1 stycznia 2024 roku, również pozostaje tylko teoretyczną barierą. W praktyce młodzież z trójmiejskich szkół bezproblemowo omija tę przeszkodę. Jak mówią uczniowie jednego z liceów, korzystają z krótkich przerw między lekcjami, aby zrobić szybkie zakupy. A sklepy nie mają czasu ani chęci na skrupulatne sprawdzanie dowodów tożsamości.

    Wygląda na to, że regulacje prawne w zakresie ograniczeń dla młodzieży w dostępie do różnych substancji, to tylko puste słowa.

  • w

    Ruszył proces byłego wiceprezydenta Gdańska. Piotr K. oskarżony jest o wykorzystywanie małoletniego (dziennikbaltycki.pl)

    We wtorek rozpoczął się proces sądowy Piotra K. Były wiceprezydent Gdańska oskarżony jest o seksualne wykorzystanie zależności wobec małoletniego. Cała sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Północ.

    Dnia 30 stycznia ruszył proces ws. Piotra K., który swoje pierwsze posiedzenie miał 13 grudnia 2023 r. Wówczas oskarżony nie pojawił się na sali sądowej, a sąd nie otrzymał potwierdzenia, że został prawidłowo powiadomiony o terminie rozprawy.

    Adwokat Piotra K., Roman Nowosielski podkreśla, że postępowanie toczy się bez jawności. W związku z tym udzielanie szczegółowych informacji na ten temat jest niemożliwe.

    Oskarżenia wobec Piotra K. dotyczą przestępstwa z art. 199 par. 3 kodeksu karnego, obejmującego seksualne wykorzystanie zależności wobec małoletniego. Przestępstwo to może skutkować karą do 5 lat pobytu w zakładzie karnym.

    Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, informuje, że postępowanie w tej sprawie dotyczyło podejrzenia czynu o charakterze seksualnym. Jak zaznacza rzecznik, w chwili dopuszczenia się tego przestępstwa Piotr K. nie obejmował już stanowiska w Urzędzie Miasta w Gdańsku.

    Zawiadomienie do prokuratury zostało złożone 19 lipca 2021 roku, a śledztwo wszczęto 2 sierpnia 2021 roku. Podejrzany usłyszał zarzuty w swojej sprawie, ale nie przyznaje się do winy.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.