Młodzież w Trójmieście łatwo omija przepisy dotyczące ograniczeń w zakresie dostępu nieletnich do napojów energetycznych, alkoholu i tytoniu. Co więcej, sklepikarze, często zapatrzeni w zyski, zazwyczaj bagatelizują te przepisy, a gdy zostaną przyłapani, tłumaczą się roztargnieniem.
Ograniczenia dotyczące zakupu alkoholu, energetyków czy wyrobów tytoniowych przez nieletnich często są ignorowane, a sklepy dokonują weryfikacji wieku kupujących w sposób wybiórczy. Nawet w przypadku stanowczych sprzedawców młodzi ludzie znajdują kreatywne sposoby na obejście przepisów, często prosząc o pomoc osoby pełnoletnie.
Przykładem może być sytuacja, w której 15-letni mieszkaniec Trójmiasta kupił piwo swojemu 16-letniemu koledze. Nastolatka, który wychodził ze sklepu z piwem, zauważyła policjantka. Dostrzegła też, że dał piwo swojemu koledze, który był w podobnym wieku. Z kolei sprzedawca nie zweryfikował wieku nastolatka, tłumacząc się chaosem w sklepie spowodowanym inną klientką. Nie uniknie odpowiedzialności.
Ponadto, młodzież korzysta też ze snusa – używki sporządzonej na bazie tytoniu. Incydenty związane z dostępnością snusa dla nieletnich świadczą o tym, że ryzyko zdrowotne może przybrać nowe formy.
Co więcej, zakaz sprzedaży napojów energetycznych nieletnim, wprowadzony 1 stycznia 2024 roku, również pozostaje tylko teoretyczną barierą. W praktyce młodzież z trójmiejskich szkół bezproblemowo omija tę przeszkodę. Jak mówią uczniowie jednego z liceów, korzystają z krótkich przerw między lekcjami, aby zrobić szybkie zakupy. A sklepy nie mają czasu ani chęci na skrupulatne sprawdzanie dowodów tożsamości.
Wygląda na to, że regulacje prawne w zakresie ograniczeń dla młodzieży w dostępie do różnych substancji, to tylko puste słowa.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
No i dobrze. Wolnośc jest.Masz łeb i ..uj to kąbinuj