Więcej wpisów

  • w

    Sylwester Wardęga ujawnia zapędy pedofilskie polskich youtuberów i Michała „Boxdela” Barona (i.pl)

    Sylwester Wardęga ujawnił kontrowersyjne informacje dotyczące znanego polskiego youtubera. Dotyczą one Stuarta Burtona, znanego jako „Stuu”, a także jego relacji z 13-letnią dziewczynką. W związku ze sprawą wspomniano również o Michale „Boxdelu” Baronie. Jest on znaną postacią polskiego internetu, która została wykluczona z FAME MMA. Federacja wydała oficjalne oświadczenie.

    Ostatnio polski internet obiegła historia znanego youtubera, Stuarta Burtona. Sylwester Wardęga ujawnił prywatne wiadomości, w których Stuu i jego koledzy wymieniali się wiadomościami z nieletnimi fankami. Z materiałów wynika, że słynny youtuber prowadził rozmowy o treściach erotycznych z 13-letnią dziewczynką i spotykał się z nią w rzeczywistym świecie.

    Wardęga zapowiadał, że jego film ujawni mroczne tajemnice gwiazd internetu i rzuci cień na kilka influencerów. W jego materiale pojawiły się też informacje dotyczące Michała „Boxdela” Barona, współwłaściciela Fame MMA. Mężczyzna publicznie zaprzeczał, że znał działania Stuu, ale nagrania ukazują fragmenty rozmowy Boxdela z jedną z nieletnich dziewczynek. Baron najpierw pytał ją o relację ze Stuu, a potem groził stosunkiem seksualnym.

    Krótko po opublikowaniu filmu Wardęgi, Federacja Fame MMA zabrała głos w tej sprawie, zaznaczając, że takie zachowania nigdy nie powinny mieć miejsca. W efekcie prezes federacji wykluczył Michała Barona z jej szeregów. Co więcej, Fame MMA zapowiedziała również, że podejmie natychmiastowe kroki wobec innych osób, które są oskarżane w związku z tą sprawą.

  • w

    Grupa syryjskich uchodźców rozbiła obóz przy granicy polsko-słowackiej w Jaworzynie Tatrzańskiej (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na Słowacji pojawiła się grupa 34 uchodźców, którzy rozbili obóz przy granicy polsko-słowackiej. Uchodźcy znaleźli sobie miejsce w rejonie Tatrzańskiej Jaworzyny, w pobliżu przejścia granicznego w Jurgowie. Celem grupy było najprawdopodobniej przedostanie się na obszar Polski. Jednak z powodu kontroli granicznych polskiej Straży Granicznej plan cudzoziemców spalił na panewce.

    W czwartek o godzinie 5:00 okoliczni mieszkańcy zauważyli grupę imigrantów, która koczowała na polach niedaleko wsi. W sprawie interweniowała słowacka policja, ale okazało się, że uchodźcy mają pozwolenie na pobyt na terenie Słowacji.

    Portal Info.sk przeprowadził rozmowę z miejscowym wójtem, który ujawnił, że w grupie znajdowały się 34 osoby, w tym kobiety, dzieci i ośmiomiesięczne niemowlę. Z powodu chłodnych nocy cudzoziemcy rozpalili ognisko, co nie spodobało się miejscowej ludności, ponieważ grupa ukradła drewno.

    Wójt podkreślił, że rozmawiał z uchodźcami i dostarczył im zapasy żywności. Jego zdaniem uchodźcy zostali porzuceni przez przemytników, którzy w pewnym momencie zdali sobie sprawę, że nie mogą przewieźć ich przez granicę.

    Media donoszą, że grupa przebywała około 2 km od granicy z Polską, a jej członkowie to obywatele Syrii. Prezydent Słowacji, Zuzana Čaputova, osobiście interweniowała w tej sprawie. Dzięki temu uchodźcy otrzymali wsparcie od Fundacji Archidiecezji Spiskiej, która zapewniła im tymczasowe schronienie.

    Rzecznik Komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu, Major SG Dorota Kądziołka, podkreśliła, że polska straż graniczna utrzymuje stały kontakt ze służbami słowackimi.

  • w

    Brama Słońca w Tychach jednym z najbardziej unikalnych obiektów w Polsce (www.slazag.pl)

    W zamierzchłej przeszłości każde miasto wyposażone było w co najmniej jedną bramę. Jednakże współczesne Tychy ukazują, że w dzisiejszych czasach brama również może być niesamowitą ozdobą miasta. A najlepszym tego dowodem jest wyjątkowa Brama Słońca, która stanowi postmodernistyczną ikonę Tychów, ozdabiającą krajobraz miejski od początku lat 80. XX stulecia.

    Faktem jest, że nie wszyscy mieszkańcy zachwyceni są tym obiektem. Brama Słońca to nie jest tradycyjna brama, tylko kompleks mieszkalny znajdujący się na osiedlu U przy ul. Dmowskiego w Tychach. Warto zaznaczyć, iż początkowo przewidywano, że będzie to miejsce tymczasowego zakwaterowania dla osób oczekujących na przydzielenie stałego mieszkania.

    Projekt Bramy Słońca jest dziełem Zdzisława Łojewskiego, który współpracował z Kazimierzem Wejchertem. Budowla powstała w latach 1979–1983 i składa się z dwóch wież o łącznej liczbie 12 kondygnacji, które kaskadowo opadają na zewnątrz. Wieże połączone są przejściami, co pozwala na swobodny ruch po całym obiekcie.

    Brama Słońca zyskuje uznanie dzięki swoim intrygującym, ostro zarysowanym kształtom, które przypominają rogate stwory. Jest imponująca zarówno w dzień, jak i w nocy, a widok między jej wieżami umożliwia podziwianie budzącego się słońca. Z kolei nazwa budynku nawiązuje do odcieni elewacji, które odzwierciedlają niebo podczas wschodu słońca.

    Warto dodać, iż niektórzy uważają, że w przeszłości Brama Słońca miała też funkcjonować jako zegar słoneczny, rzucając cień na fragment ulicy.

  • w

    W Krakowie pojawi się nowa kładka łącząca Kazimierz i Ludwinów. Koszt inwestycji to 113,7 mln zł (gazetakrakowska.pl)

    W Krakowie powstaje nowa kładka, która połączy Kazimierz i Ludwinów. Umowa została już podpisana, jednak niektórzy mieszkańcy Kazimierza nie są zadowoleni z tej decyzji i protestują przeciwko realizacji projektu.

    Umowę na prace budowlane podpisali Łukasz Szewczyk, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich w Krakowie, oraz Sebastian Nowak, prezes firmy Primost Południe Sp. z o.o. Wartość umowy wynosi prawie 114 mln zł, a termin ukończenia prac przewidywany jest za 26 miesięcy.

    Projekt kładki Kazimierz – Ludwinów jest dziełem Biura Projektów Lewicki Łatak, które zwyciężyło w konkursie architektonicznym ogłoszonym przez Miasto w 2006 roku. Kładka będzie miała około 130 m długości, prawie 14 m szerokości i prawie 16 m wysokości w najwyższym punkcie. Obiekt połączy Bulwar Inflancki na Kazimierzu z Bulwarem Wołyńskim przy ulicy Ludwinowskiej.

    Kładka złożona będzie z trzech połączonych ze sobą konstrukcji opartych na dwóch stalowych łukach o zmiennej sztywności i żelbetowych przyczółkach oraz środkowym pomostem widokowym.

    Projekt zakłada minimalną ingerencję w zieleń miejską, z planowaną wycinką tylko dwóch drzew i posadzeniem 8 nowych okazów. Celem inwestycji jest przede wszystkim ułatwienie komunikacji mieszkańcom Krakowa, zwłaszcza pieszym i rowerzystom. Inwestycja ma skrócić trasę rowerową z dzielnic południowych do centrum i zapewnić dostęp do atrakcyjnych terenów zielonych Podgórza. Ponadto, istnieje nawet nadzieja na ożywienie brzegów Wisły.

  • w

    Chaos na dworcach kolejowych i olbrzymie opóźnienia pociągów w Trójmieście (turystyka.wp.pl)

    W wyniku zderzenia dwóch pociągów, które miało miejsce 5 października po godzinie 7:00 w okolicy dworca kolejowego Gdynia Główna, nastąpiła chwilowa blokada ruchu pociągów regionalnych na trasie Gdynia Orłowo – Gdynia Chylonia. Pociągi dalekobieżne musiały korzystać z torów linii SKM.

    Rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Karol Jakubowski, poinformował, że przed godziną 10:00 ruch pociągów regionalnych został wznowiony. Niemniej jednak zmiany w rozkładzie kursowania pociągów w Trójmieście miały wpływ na opóźnienia w ruchu kolejowym na terenie całego kraju. A to dlatego, że z Trójmiastem powiązanych jest wiele połączeń ogólnopolskich.

    Mieszkańcy Trójmiasta donoszą o chaosie, jaki panuje na stacjach kolejowych. Około południa na peronie dworca Gdańsk Oliwa, skąd miał odjechać pociąg do Poznania, panował totalny zamęt. Pasażerowie przekrzykiwali się nawzajem, gromadząc się pod wyświetlaczem, który nie wyświetlał żadnych informacji.

    Opóźnienia pociągów były bardzo duże – na przykład, pociąg na trasie do Warszawy spóźnił się o 330 minut, a na trasie do Krakowa o 240 minut. W pewnym momencie na stację podjechał też Intercity, ale nikt nie wsiadał do pociągu. Zamiast tego, wszyscy czekali, aż pojawi się konduktorka. A kiedy wyszła z pociągu, pasażerowie zaczęli jej tłumnie zadawać pytania, co sprawiło, że szybko uciekła z peronu.

  • w

    Gdańska Straż Graniczna namierzyła agencję pracy, która nielegalnie zatrudniała prawie 200 obcokrajowców (dziennikbaltycki.pl)

    W wyniku przeprowadzonej kontroli przez Straż Graniczną w Gdańsku funkcjonariusze odkryli, że 25 proc. cudzoziemców było zatrudnionych „na czarno” przez jedną z agencji pracy. Kontrola dotyczyła 730 pracowników, wśród których znajdowali się głównie obywatele Ukrainy. Aczkolwiek, zatrudniano też osoby z Armenii, Turkmenistanu, Gruzji, Kirgistanu i Mołdawii.

    Cudzoziemcy zatrudniani przez tę agencję pracowali na umowy zlecenia na terenie różnych województw, w tym mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Prace wykonywane przez obcokrajowców obejmowały zawody m.in. elektryka, montera, spawacza, szlifierza, a także pracownika przemysłu drobiowego i rybnego.

    Okazało się, że 183 cudzoziemców pracowało na warunkach innych, niż zezwalają przepisy, lub bez żadnego pozwolenia. Pracodawca wykorzystywał oświadczenia o powierzaniu pracy, które określały liczbę godzin do wypracowania w tygodniu lub miesiącu. Jednakże rzeczywisty czas pracy nie zgadzał się z zapisami w dokumentach.

    W związku z naruszeniami przedsiębiorca stanie przed sądem, a cudzoziemcy zostaną poddani postępowaniom w sprawach o wykroczenia. Czeka ich również postępowanie administracyjne, które może prowadzić do wydalenia ich z kraju.

  • w

    Prokuratura z aktem oskarżenia przeciwko Filipowi K., który śmiertelnie potrącił kobietę w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    W kwietniu br. 25-letni Filip K. doprowadził do śmiertelnego potrącenia 47-latki na Krakowskim Przedmieściu, co wstrząsnęło całą społecznością Lublina. A teraz Prokuratura Okręgowa w Lublinie oficjalnie przedstawiła akt oskarżenia przeciwko Filipowi K.

    W dniu 26 kwietnia doszło do tragicznej sytuacji, podczas której 25-letni kierowca samochodu dostawczego potrącił kobietę na Krakowskim Przedmieściu (jest to popularny deptak w Lublinie). 47-letnia ofiara w stanie ciężkim została przewieziona do szpitala. Jednak mimo wysiłków lekarzy, kobieta zmarła na skutek odniesionych obrażeń.

    Prokurator Agnieszka Kępka poinformowała, że Filipowi K. postawiono zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa. Dodała, że według ustaleń śledczych mężczyzna cofał swój pojazd niezgodnie z przepisami. Z tego względu wjechał na miejsce przeznaczone dla pieszych, nie zachowując przy tym należytej ostrożności.

    W toku śledztwa ujawniono, że Filip K. nie ustąpił pierwszeństwa pieszej, która poruszała się w tym samym kierunku. W efekcie 47-latka została uderzona tyłem samochodu, wpadając pod podwozie. Kobieta doznała poważnych obrażeń ciała, które niestety doprowadziły do jej tragicznego zgonu.

    Oskarżony przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia zgodne z faktami. W przypadku skazania Filipowi K. grozi kara więzienia do 8 lat. Ponadto, zatrzymano też jego prawo jazdy.

  • w

    Akcja darmowego sprawdzania stanu technicznego pojazdów w Zielonej Górze (gazetalubuska.pl)

    Zielona Góra zorganizowała akcję dla zmotoryzowanych mieszkańców miasta i okolic, która wystartowała w ramach zbliżającego się okresu zimowego. Kierowcy mieli okazję do darmowego sprawdzenia stanu ogumienia, jak również innych elementów technicznych swoich pojazdów.

    Akcja sprawdzania ogumienia miała miejsce w piątek w godzinach 08:00-16:00 przy ul. Wyspiańskiego w firmie „Gumar” Iwona Włodarczyk w Zielonej Górze. Andrzej Agustowski z firmy Gumar poinformował, że oprócz darmowego sprawdzania ogumienia kierowcy mogli za darmo sprawdzić stan wycieraczek, świateł oraz płynów eksploatacyjnych. Ponadto, każdy otrzymał od organizatorów pamiątkowy gadżet.

    Marek Włodarczyk, doradca serwisowy w firmie Gumar, już wcześniej zachęcał do uczestnictwa w darmowej akcji, zapraszając do udziału wszystkich kierowców z miasta i okolic. Ponadto zaznaczył, że po zakończeniu okresu letniego, kiedy użytkowano opony letnie w różnych warunkach, warto teraz poświęcić czas na dokładne przygotowanie auta do nadchodzącej zimy.

    Włodarczyk podkreślił, że przygotowanie pojazdu do zimy jest kluczowe, gdyż jest to trudny okres eksploatacji samochodu. Odpowiednie opony zimowe są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa na drodze, zwłaszcza gdy temperatura spada poniżej 7 stopni Celsjusza.

    W związku z powyższym doradca serwisowy zaleca, aby nie czekać na ostatnią chwilę, tylko już zawczasu wymienić opony zimowe, aby być gotowym na zmienne warunki drogowe.

  • w

    Dariusz Matecki i Agnieszka Kurzawa wzywają Tomasza Grodzkiego do zrzeczenia się immunitetu (gs24.pl)

    Dariusz Matecki i Agnieszka Kurzawa, kandydaci do Sejmu i Senatu z listy PiS, wezwali senatora Tomasza Grodzkiego do zrzeczenia się immunitetu. Spowodowane jest to podejrzeniami, że marszałek Senatu wyłudzał pieniądze od pacjentów, którzy zamierzali przyspieszyć termin swojej operacji.

    Kandydaci zorganizowali przed siedzibą PO konferencję prasową, której głównym tematem była ewentualna rezygnacja Grodzkiego z immunitetu przed wyborami do Parlamentu. Dariusz Matecki podkreślił, że taka decyzja powinna zostać podjęta jeszcze przed wniesieniem wniosku przez prokuraturę o uchylenie immunitetu.

    Powodem zrzeczenia się immunitetu przez Grodzkiego jest toczące się postępowanie w prokuraturze. Prokuratura Regionalna w Szczecinie zebrała zeznania 236 świadków, którzy twierdzą, że żądano od nich pieniędzy w zamian za szybsze przyjęcia do szpitala. Politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają ten czyn za moralnie naganny i skandaliczny.

    Dariusz Matecki dodał, że według ustaleń prokuratury marszałek Senatu miał nadzorować inne osoby w popełnianiu przestępstw, w tym nawet lekarzy, którzy już usłyszeli zarzuty w tej sprawie. Ponadto, Grodzki miał też nakazywać innym popełnianie przestępstw.

    Na zakończenie, odbiegając od głównego tematu, Dariusz Matecki poinformował, że Szczecin otrzymał dotację rządową w wysokości 250 mln zł. Środki te zostaną przeznaczone na kontynuację budowy Trasy Północnej, która poprawi infrastrukturę dla mieszkańców osiedli północnych i Polic.

  • w

    Poszukiwania grobów ofiar niemieckich z II wojny światowej w Lasach Palędzko-Zakrzewskich (gloswielkopolski.pl)

    W Lasach Palędzko-Zakrzewskich pojawiła się załoga Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, która rozpoczęła poszukiwania nieoznaczonych mogił z czasów drugiej wojny światowej. Poszukiwacze mają nadzieję natrafić na nieoznaczone groby ofiar niemieckich datowane na lata 1939-1942, zwłaszcza skazańców Fortu VII.

    Na terenie gminy Dopiewo (pow. poznański), w Lasach Palędzko-Zakrzewskich, ruszył pierwszy etap prac poszukiwawczych, które mają na celu zlokalizowanie nieoznaczonych grobów ofiar niemieckich, które zginęły w latach 1939-1942, podczas drugiej wojny światowej. Natomiast jednym z najcenniejszych znalezisk podczas tych działań byłyby groby więźniów Fortu VII.

    Należy zaznaczyć, że podjęte prace są kontynuacją poszukiwań, które odbywały się po drugiej wojnie światowej. Wówczas odnaleziono dziewięć mogił w bardzo dobrym stanie. W ramach Akcji 1005 Niemcy rozkopali groby i spalili ciała ofiar, aby zataić prawdę o popełnionym okrucieństwie. Jednak według świadków nie wszystkie mogiły zostały zniszczone przez Niemców.

    Aktualne poszukiwania o charakterze rozpoznawczym prowadzone są m.in. w rejonie Kwatery Siedmiu Grobów. Całkowity obszar działań, które potrwają do 13 października, obejmuje powierzchnię 35 arów.

  • w

    Wrocławska policja wydała oświadczenie w sprawie śmierci Dmytra Nikiforenko i artykułu w „Gazecie Wyborczej” (natemat.pl)

    Wrocławska policja wydała oświadczenie dotyczące 25-letniego obywatela Ukrainy, Dmytra Nikiforenko, który poniósł śmierć podczas pobytu na izbie wytrzeźwień. Wcześniej Onet opublikował nagrania z tego wydarzenia, które miało miejsce w lipcu 2021 roku. Na filmie można dostrzec, jak mężczyzna jest brutalnie traktowany przez funkcjonariuszy policji i personel izby wytrzeźwień.

    Artykuł opublikowany przez Onet sugeruje, że dochodzenie w tej sprawie rozpoczęło się dopiero po ujawnieniu brutalności policji przez „Gazetę Wyborczą”. Co więcej, Onet poinformował również, że pracownicy izby wytrzeźwień próbowali zatuszować dowody popełnionego przestępstwa.

    Komenda Miejska Policji we Wrocławiu wydała oświadczenie w sprawie śmierci Dmytra Nikiforenko, w którym zdecydowanie zaprzecza tym informacjom. Policja twierdzi, że czynności wyjaśniające w tej sprawie rozpoczęły się na polecenie Komendanta Miejskiego Policji, jeszcze przed publikacją artykułu w „Gazecie Wyborczej”. Zebrane dowody doprowadziły do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy, którzy brali udział w tej interwencji.

    Ponadto, policja utrzymywała stały kontakt z prokuraturą, która postawiła zarzuty funkcjonariuszom i pracownikom izby wytrzeźwień na podstawie zebranych materiałów. A po zakończeniu śledztwa do sądu trafił akt oskarżenia. KMP we Wrocławiu oświadczyła, że nie wystąpiły żadne próby zatuszowania sprawy, a funkcjonariusze uczestniczący w interwencji zostali już zwolnieni ze służby.

  • w

    Szef MSWiA: Tusk nie uniknie odpowiedzialności za wpuszczenie rosyjskiej FSB do Polski (i.pl)

    W serialu TVP pt. „Reset” ujawniono umowę z 2013 roku pomiędzy SKW a FSB. Szef MSWiA, minister koordynator służb specjalnych, Mariusz Kamiński, zauważył, że treść tej umowy negatywnie wpłynęła na reputację Polski w NATO. Z tego względu oskarżył byłego premiera i szefa PO, Donalda Tuska, o rozpowszechnianie kłamstw na ten temat.

    Ostatni odcinek dokumentu „Reset” ukazuje porozumienie podpisane 11 września 2013 roku między Służbą Kontrwywiadu Wojskowego Polski a rosyjską Federalną Służbą Wywiadowczą. Zgodnie z umową polski kontrwywiad miał wspierać FSB w zwalczaniu działalności wrogich państw trzecich na terenie Polski. Donald Tusk, ówczesny premier, miał wydać zgodę na to porozumienie.

    Minister Kamiński uważa to porozumienie za skandaliczne, ponieważ zakłada współpracę w zwalczaniu działań wrogich na terenie Polski przez służby kontrwywiadowcze Polski i Rosji. Oznacza to, że Polska miała pomagać Rosji w zwalczaniu służb specjalnych innych państw na swoim terytorium w zamian za jej analogiczną pomoc. Kamiński zwraca uwagę, że Rosja prowadzi działalność wywrotową na terenie Polski, co czyni tę umowę kontrowersyjną.

    Według Kamińskiego wyjaśnienia Donalda Tuska, że umowa miała chronić i pomóc w bezpiecznej ewakuacji polskich żołnierzy z Afganistanu, są nieprawdziwe. Dokument nie zawierał informacji na temat Afganistanu, ewakuacji ani polskich kontyngentów poza granicami Polski. Minister określił również jako kłamstwo słowa Tuska o istnieniu identycznego dokumentu z 2008 roku, podpisanego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Kamiński podkreślił brak analogicznych umów między innymi państwami NATO a Rosją. Zdaniem ministra Donald Tusk nie uniknie odpowiedzialności za tę sprawę, która jest niezwykle poważna i wątpliwa z punktu widzenia polskiej racji stanu. Faktem jest, że Tusk wyraził zgodę na treść umowy, co wpłynęło negatywnie na wiarygodność Polski w NATO.

  • w

    Nowy spot PiS o forsowaniu paktu migracyjnego w Parlamencie Europejskim (i.pl)

    W nowym spocie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości przedstawiciele partii ostrzegają przed skutkami forsowania paktu migracyjnego przez Grupę Webera, Donalda Tuska i PSL. Klip nawiązuje do niedawnej debaty w Parlamencie Europejskim, która została dodana do porządku obrad na wniosek frakcji EPL.

    PiS powraca do tematu paktu migracyjnego, wskazując na wypowiedzi przewodniczącej Komisji Europejskiej i byłej premier Finlandii. Okazuje się, że Polska miała rację w kontekście zagrożenia ze strony Rosji, co przyznano dopiero po ataku rosyjskim na obszar Ukrainy.

    Faktem jest, że Bruksela dąży do wymuszenia na państwach członkowskich przyjmowania nielegalnych migrantów. Z tego powodu był to też jeden z tematów debaty w Parlamencie Europejskim. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Margaritis Schinas, naciskał na potrzebę wprowadzenia wspólnego europejskiego systemu azylowo-migracyjnego.

    Z kolei Manfred Weber wspomniał o frakcji EPL, która przekonywała do paktu migracyjnego i której częścią są PSL i PO. Zaznaczył, że potrzebne są tutaj mechanizmy solidarnościowe i rozdzielanie migrantów, aby uniknąć wzrostu popularności populistów i radykałów.

    Ambasadorowie państw członkowskich UE przyjęli ostatni element paktu migracyjno-azylowego. Warto dodać, że Polska i Węgry były przeciwne temu rozwiązaniu, a Słowacja, Czechy i Austria wstrzymały się od głosu. Dzięki temu otworzyła się droga do negocjacji z Parlamentem Europejskim w kwestii nowych przepisów.

  • w

    Beata Szydło zachęca Polaków do udziału w referendum, aby nie pozwolić na pakt migracyjny w Polsce (i.pl)

    Europosłanka i była premier Beata Szydło wyraziła sprzeciw wobec migracyjnego planu Unii Europejskiej, twierdząc, że jest on inicjowany przez Niemcy i Francję. Szydło nawoływała do podjęcia przeciwdziałań wobec tego planu, jednocześnie zachęcając do udziału w referendum.

    Większość ambasadorów krajów UE zaakceptowała rozporządzenie kryzysowe dotyczące migracji jako część paktu migracyjno-azylowego. Z kolei Polska i Węgry wyraziły jawny sprzeciw wobec tych działań. A trzy inne kraje wstrzymały się od głosu.

    Podczas rozmowy w radiu Jedynka była premier zaznaczyła, że rząd Polski wyraźnie odrzuca pakt migracyjny, a także odmawia przyjmowania nielegalnych migrantów i płacenia za ich pobyt. Szydło krytykowała brak solidarności innych państw, zwłaszcza Niemiec, które forsują niekorzystne rozwiązania. Z tego powodu uważa, że pakt tylko pogorszy problem migracyjny.

    Szydło dodała, że Polacy mogą przeciwdziałać negatywnym skutkom paktu migracyjnego, uczestnicząc w referendum. Akcentowała znaczenie tego referendum jako narzędzia wprowadzenia lepszych regulacji i wzoru dla innych krajów UE. Polska może pokazać innym krajom, że istnieje potrzeba sprzeciwu i poszukiwania alternatywnych rozwiązań.

    Była premier argumentowała, że referendum ma znaczenie nie tylko w kontekście wdrożenia bardziej korzystnych regulacji, ale także w kształtowaniu opinii innych państw. Polska będzie dążyć do udowodnienia, że proponowany pakiet jest nieodpowiedni i przedstawi alternatywne propozycje.

  • w

    Mieszkańcy śląskich miast odczuli silne wstrząsy w środku nocy (dziennikzachodni.pl)

    Ostatnia noc dostarczyła mieszkańcom Katowic trochę niepokojących wstrząsów, które objęły obszar Mysłowic, Tychów i pobliskich okolic. Powodem tego zdarzenia był fakt, że krótko po północy w kopalni „Staszic” nastąpił podziemny wstrząs. Warto zaznaczyć, że aktualnie eksploatacja węgla przeprowadzana jest w obszarze uskoku kłodnickiego.

    W mediach społecznościowych mieszkańcy Mysłowic, Katowic i Chorzowa donoszą, że 5 października przed godziną 0:30 nastąpił potężny wstrząs. Okazało się, że epicentrum wstrząsu znajdowało się w obszarze uskoku kłodnickiego, czyli obszaru, na którym trwa obecnie eksploatacja węgla.

    Rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej, Tomasz Głogowski, informuje, że wstrząs miał miejsce o godzinie 0:24 w kopalni „Staszic”. Jednakże do sytuacji doszło poza obszarem eksploatacji. A to oznacza, że nie wystąpiło żadne zagrożenie dla pracowników. Z tego względu o poranku kopalnia wznowiła swoją działalność bez żadnych przeszkód.

    Według rzecznika prasowego wstrząs wystąpił poza obszarem eksploatacji, a prace eksploatacyjne prowadzono około 230 metrów na południe od jego epicentrum. Dzięki temu wszyscy górnicy, którzy w tym czasie przebywali pod ziemią, przeszli przez incydent bez żadnych obrażeń.

  • w

    Mołdawianin i Ukrainiec staną przed sądem za zabójstwo 23-letniego mieszkańca Krakowa (lovekrakow.pl)

    Obywatel Mołdawii i obywatel Ukrainy odpowiedzą przed krakowskim sądem za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Ofiarą podejrzanych jest mieszkaniec Krakowa, na którym użyto niebezpiecznego narzędzia.

    Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, kierowana przez Małgorzatę Tyżuk, ustaliła, że 32-letni Mołdawianin użył noża przeciwko 23-latkowi z Krakowa, co skończyło się zadaniem rany śmiertelnej. W wyniku tego zajścia ranny został również drugi Polak uczestniczący w konflikcie.

    Tragedia miała miejsce w listopadzie 2022 roku na jednej z ulic w Olszy. W pewnej chwili wybuchła awantura między czterema Polakami a dwoma obywatelami Mołdawii i 43-letnim obywatelem Ukrainy, która szybko przerodziła się w tragedię. Cudzoziemcy zostali zatrzymani i na wniosek prokuratora, do którego przychylił się sąd, umieszczeni w areszcie tymczasowym. Aktualnie przebywają w więziennej celi.

    Motyw zdarzenia jest nadal niejasny, jednak wiadomo, że doszło do ostrych wymian słownych między Polakami a obcokrajowcami. W wyniku tej sytuacji Mołdawianin sięgnął po nóż. Ranny Polak próbował dotrzeć do domu, ale zmarł na skutek odniesionych obrażeń, a jego ciało zostało odnalezione przez jego rodzinę. Medycy pogotowia potwierdzili zgon mężczyzny.

    Obywatel Mołdawii nie przyznaje się do winy. Z kolei Ukrainiec przyznaje, że był obecny na miejscu w chwili zdarzenia. Obaj obcokrajowcy przebywają w Polsce od kilku miesięcy, pracując w branży budowlanej. Podejrzani nie mają przeszłości kryminalnej, ale teraz grozi im kara do 10 lat więzienia.

  • w

    Groźny incydent w podstawówce w Trąbkach Wielkich. W plecaku ucznia zapalił się telefon (dziennikbaltycki.pl)

    W Szkole Podstawowej im. Kunegundy Pawłowskiej w Trąbkach Wielkich wyniknął groźny incydent, który rozpoczął się w plecaku jednego z uczniów. W pewnym momencie w plecaku zapalił się telefon, czego powodem była prawdopodobnie wadliwa bateria. W wyniku tego zdarzenia ewakuowano ponad 360 osób, w tym około 340 uczniów i ponad 20 pracowników szkoły.

    Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Szkole Podstawowej im. Kunegundy Pawłowskiej w sali edukacyjnej przy ulicy Sportowej w miejscowości Trąbki Wielkie (pow. gdański).

    W odpowiedzi na zgłoszenie działania podjęły służby ratunkowe, które poinformowały, że 12 uczniów zostało poddanych badaniom przez zespoły ratownictwa medycznego z powodu potencjalnego narażenia na dym. Na miejscu działały cztery zastępy straży pożarnej, które dokładnie przewietrzyły budynek i sprawdziły poziom gazu przy użyciu detektorów.

    Po przeprowadzeniu niezbędnych działań strażacy ogłosili, że dzieci i pracownicy mogą już wrócić do szkoły. Należy też zaznaczyć, że 18 dzieci zgłosiło, że nie czują się zbyt dobrze. W związku z tym umieszczono ich w sali, którą wyznaczył dyrektor, aby mogli w niej spokojnie zaczekać na swoich rodziców.

    Sytuacja w Szkole Podstawowej im. Kunegundy Pawłowskiej w Trąbkach Wielkich nadal monitorowana jest przez służby.

  • w

    Czołowe zderzenie szynobusa i pociągu pasażerskiego relacji Malbork – Gdynia (www.trojmiasto.pl)

    W czwartek rano zdarzył się poważny wypadek, który miał miejsce na przystanku Gdynia Główna. Po godzinie 7:00 do PKP wpłynęło zgłoszenie, że nastąpiło zderzenie czołowe, w którym udział wzięły pociąg relacji Gdynia-Malbork i szynobus. Na miejsce natychmiast skierowano sześć zastępów ratunkowych.

    Rzecznik PKP, Karol Jakubowski, poinformował, że ustaleniem okoliczności wypadku, który miał miejsce na stacji Gdynia Główna, zajmie się komisja. Na tę chwilę wiadomo, że na czołowe zderzenie wjechały szynobus i pociąg pasażerski relacji Malbork – Gdynia Chylonia. Oba składy uległy wykolejeniu.

    Na miejsce wypadku oddelegowano sześć zastępów ratunkowych, które podały, że cztery osoby są ranne, w tym jedna doznała poważnych obrażeń. Do ratowników zgłosiła się także piąta osoba poszkodowana. Na szczęście, nie potrzebowała hospitalizacji.

    Należy dodać, że na stacji Gdynia Główna działają nowoczesne urządzenia sterowania ruchem kolejowym. W związku z tym rzecznik podkreślił, że według wstępnych ustaleń urządzenia te działały poprawnie. Ponadto, zdarzenie nie jest też związane z żadnymi pracami inwestycyjnymi ani remontowymi na stacji.

    W wyniku wypadku wstrzymano ruch pociągów regionalnych na trasie Gdynia Orłowo – Gdynia Główna – Gdynia Chylonia. Pociągi dalekobieżne korzystają z torów linii SKM. Pasażerów informowano o zmianach w kursowaniu pociągów na stacjach oraz przez aplikację Portal Pasażera.

    Niepotwierdzone oficjalnie informacje sugerują, że szynobus, który tankował na Grabówku, mógł nie dostosować się do sygnału „stop”, w efekcie zderzając się z pociągiem.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.