Więcej wpisów

  • w

    Zderzenie osobówek z udziałem sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia mówi, że był trzeźwy (gs24.pl)

    Dnia 20 listopada w godzinach porannych doszło do kolizji dwóch mercedesów na terenie stolicy. Jeden z samochodów prowadził sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Bartłomiej Sochański. Podczas udzielania wywiadu dziennikarzom, sędzia zapewnił, że nie spożywał alkoholu.

    Do sytuacji doszło w poniedziałek rano przy ul. Szucha w Warszawie, gdzie sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Bartłomiej Sochański, zderzył się swoim mercedesem z innym mercedesem. Bezpośrednio po zdarzeniu sędzia Sochański został poddany kontroli trzeźwości, która nie wykazała obecności alkoholu w wydychanym powietrzu. Jednakże policjanci chcieli przeprowadzić też profesjonalne badanie alkomatem, ale sędzia odmówił.

    Jak zaznaczył sędzia Sochański, w momencie zdarzenia był absolutnie trzeźwy. Z tego też względu konsekwentnie odmówił dodatkowego testu, powołując się na swoje prawa.

    Trybunał Konstytucyjny wydał komunikat dotyczący incydentu, podkreślając, że zgodnie z przepisami sędzia odpowie za wykroczenia wyłącznie dyscyplinarnie. Dodatkowo stwierdzono, że po zdarzeniu sędzia Sochański dobrowolnie poddał się badaniu alkomatem, które nie wykazało śladu alkoholu w organizmie.

  • w

    NIK powiadomiła prokuraturę w sprawie prezydenta Jaśkowiaka. Poznań mógł stracić nawet kilka milionów złotych (epoznan.pl)

    Najważniejszym wynikiem zakończonej w maju kontroli NIK było zawiadomienie do prokuratury dotyczące zarządzania przez prezydenta Jaśkowiaka. Działania prezydenta Poznania, które miały związek z reklamami, mogły zakończyć się stratą kilku milionów złotych dla miasta.

    Przeprowadzona kontrola, poparta wnioskiem Tomasza Hejny z „Gemeli poznańskiej”, ujawniła, że działania prezydenta w kwestii uregulowania przestrzeni publicznej z nośnikami reklamowymi okazały się niewystarczające. Raport NIK z maja br. wskazywał na niedostateczne działania miasta w kwestii zarabiania należnych środków finansowych z reklam.

    Według NIK monopol na zarządzanie nośnikami reklamowymi w mieście przejęły Międzynarodowe Targi Poznańskie, po przekazaniu im zarządzania wiatami przystankowymi i słupami ogłoszeniowymi. NIK oznajmiła, że to działanie prezydenta przekroczyło zakres upoważnienia zawartego w uchwale Rady Miasta.

    Ponadto, raport NIK wskazał także na brak kontroli nad reklamami umieszczanymi na innych terenach miejskich oraz na zaniedbanie Miejskiego Konserwatora Zabytków w reagowaniu na nielegalne reklamy na zabytkach. Tomasz Hejna powiedział, że sprawa została już zgłoszona do prokuratury.

    Jacek Jaśkowiak odpowiedział, że nie odczuwa strachu, ponieważ najpoważniejsze zarzuty zostały już odrzucone. Natomiast decyzje wobec miasta, Targów Poznańskich i ZDM uległy zmianie z negatywnych na opisowe, co stanowi ogromną różnicę.

  • w

    Michał Jaros i PO opuszczają klub Jacka Sutryka. Prezydent Wrocławia traci znaczną część poparcia (www.salon24.pl)

    We Wrocławiu Platforma Obywatelska pod wodzą Michała Jarosa postanowiła opuścić klub prezydenta Jacka Sutryka. Zamiast tego, stworzyła własny, rezygnując z dalszego popierania jego działań w radzie miejskiej.

    Niezwykłość sytuacji polega na tym, że do piątku PO nie miała własnego klubu w radzie, mimo że miała największą reprezentację. Radni zrzeszeni byli w klubie Jacka Sutryka, obejmującym także członków innych ugrupowań, takich jak Prawo i Sprawiedliwość czy Lewica. A teraz PO ma już samodzielny klub, co oznacza, że Sutryk utracił większość poparcia.

    Decyzję podjęto ze względu na pogarszającą się popularność Sutryka. Duża część mieszkańców Wrocławia wyraźnie jest zmęczona jego prezydenturą, co widać po negatywnych komentarzach pod jego wpisami na X. Lider PO na Dolnym Śląsku, Michał Jaros, jest świadomy tej sytuacji i krytycznego nastawienia Sutryka do obecnej władzy. Co więcej, w ostatnim czasie PO zyskuje na sile w regionie, co przekłada się na około 40 procent poparcia wyborczego. Może to mieć znaczenie w przyszłych wyborach.

    Jacek Sutryk ma problemy nie tylko z poparciem PO, ale także z Lewicą, która jest znacznie słabszym koalicjantem, reprezentowanym zaledwie przez dwóch radnych. Dlatego nie byłoby w tym nic dziwnego, jakby ta grupa również zerwała współpracę z Sutrykiem.

    Podczas wyborów prezydenckich Sutryka wesprze tylko kilku radnych, którzy wcześniej byli związani z PiS. Każdy z nich poparł prezydenta Wrocławia. Warto dodać, że jeden z nich został przekonany do zmiany stron poprzez hojną zachętę finansową.

  • w

    Katastrofa w dolnej Odrze wybiła setki milionów stworzeń, w tym małże, ślimaki i 3,3 mln ryb (dzienniknaukowy.pl)

    Zespół naukowców opublikował dane dotyczące katastrofy w dolnej Odrze, która dokonała olbrzymich zniszczeń w ichtiofaunie. W rezultacie spowodowała utratę około 90% małży i ślimaków wodnych, a także 3,3 miliona ryb. Straty w populacji ryb na dotkniętym obszarze wyniosły prawie 1,7 tys. ton, co stanowi 60% ich biomasy.

    W związku z ubiegłoroczną katastrofą dwójka naukowców i grupa ekologów zajęła się oceną strat populacji ryb i mięczaków w rejonie dolnej Odry. Wyniki ich badań są naprawdę szokujące.

    Otóż badania wskazują, że w wyniku katastrofy zginęło 65 milionów małży skójkowatych, prawie 150 milionów ślimaków wodnych, głównie skrzelodysznych, oraz 3,3 miliona ryb. Ponadto, autorzy badań ostrzegają też przed ryzykiem inwazji szczeżui chińskiej w związku z drastycznym zmniejszeniem się populacji szczeżui pospolitej. Nawołują, aby nie wypełniać szczeżują chińską niszy, jaką pozostawiły po sobie rodzime małże.

    Według uzyskanych wyników skala śmiertelności organizmów wodnych w tej części Europy jest bezprecedensowa. Z tego względu naukowcy rekomendują odmienne podejście w rewitalizacji ekosystemu Odry, wstrzymanie budowy lub odbudowy obiektów regulacyjnych, zwiększenie monitoringu oraz wdrożenie działań ograniczających spływ biogenów i zrzuty wód zasolonych z przemysłu i zakładów górniczych. Są to rozwiązania, które znacznie różnią się od tych, jakie zostały wcześniej ustanowione przez rząd polski.

  • w

    Cyklon nad Polską: Przewidywane są silne wichury i porywisty wiatr do 100 km/h (i.pl)

    Najnowsze prognozy meteorologiczne wskazują, że nad Polskę nadciąga silny cyklon. W związku z tym serwis dobrapogoda24.pl ostrzega przed wichurami, które mogą nieść ze sobą porywiste wiatry z prędkością 70-100 km/h. A to z kolei może prowadzić do różnych zniszczeń i zagrożeń.

    Silne wichury, które zapowiadane są między 23 a 24 listopada, spowodowane są głębokim cyklonem nad Atlantykiem, który przemieszcza się w kierunku Polski i wschodniej Europy. W takiej sytuacji niż wtórny wywołuje zwiększenie gradientu ciśnienia, co w efekcie skutkuje pojawieniem się wichury.

    W najbliższych dniach centrum cyklonu, zlokalizowane obecnie nad Estonią, rozszerzy swoje oddziaływanie nad Polską, zwłaszcza na północy kraju i nad morzem. Wichura prawdopodobnie nasili się nocą 23 listopada, powodując szkody, takie jak łamanie drzew, przerwy w dostawach prądu oraz uszkodzenia dachów. Ponadto, będzie się rozszerzać w głąb kraju.

    Meteorolodzy zalecają, aby przy takich warunkach osoby, które nie muszą nigdzie wychodzić, pozostały w swoich domach. Warto też zabezpieczyć mniejsze przedmioty na posesjach, tarasach i balkonach, aby nie zostały porwane przez wiatr.

  • w

    Borys Budka: Daniel Obajtek powinien zrezygnować ze stanowiska prezesa Orlenu (i.pl)

    Borys Budka, lider frakcji Koalicji Obywatelskiej, wypowiedział się na temat prezesa Orlenu, jeszcze przed powstaniem nowego rządu. Polityk twierdzi, że Daniel Obajtek powinien ustąpić z pełnienia funkcji prezesa koncernu paliwowego. Budka skrytykował Obajtka, nazywając go „wójtem Pcimia” i wskazał na jego brak umiejętności menedżerskich.

    Podczas konfrontacji z dziennikarzem w Sejmie, Budka jasno stwierdził, że Obajtek powinien złożyć rezygnację przed nowym rządem. Krytycznie ocenił jego umiejętności, podkreślając, że nie jest to osoba o wybitnych zdolnościach menedżerskich, ale raczej taka, która korzysta z politycznego poparcia.

    Reakcja Daniela Obajtka na oskarżenia pojawiła się w mediach społecznościowych, gdzie prezes podkreślił sukcesy Orlenu, szczególnie przejęcie udziałów w norweskich złożach, dzięki czemu zwiększyło się polskie wydobycie gazu ziemnego. Obajtek oznajmił też, że jest w pełni zaangażowany w zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski, na dowód czego zaprezentował wyniki finansowe firmy.

  • w

    Krakowianie przygotowali wielki protest w celu likwidacji „Strefy Czystego Transportu” (legaartis.pl)

    Rozszerzająca się władza miasta pod pretekstem „zielonego postępu” coraz bardziej ogranicza prawa mieszkańców. Z tego względu zaplanowano wielki protest w Krakowie, który zorganizował ruch „Nie oddamy miasta”. Zbliżający się protest ma sprzeciwiać się temu trendowi, dzięki temu istnieje inna szansa na odrzucenie projektu „Strefy Czystego Transportu”. Potencjalnym rozwiązaniem jest obywatelski projekt uchwały o zniesienie tej strefy, który wylądował już na biurku Rady Miasta.

    22 listopada jest kluczowym dniem dla Krakowian, ponieważ mają szansę na wprowadzenie zmiany poprzez szerokie poparcie dla projektu uchwały. Manifestacja planowana jest o godzinie 14:00 pod krakowskim magistratem, a projekt uchwały, wsparty przez ponad 7 tysięcy osób, ma potencjał na unieważnienie „Strefy Czystego Transportu”.

    Organizatorzy zachęcają do działania nie tylko poprzez manifestację, lecz również wysyłanie maili do radnych. Ich celem jest obalenie „strefy czystego transportu” w Krakowie, co może stać się przykładem dla innych miast w Polsce.

    Jeśli Rada Miasta nie unieważni SCT, planowane jest umieszczenie billboardów krytykujących ich postawę przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Dodatkowo, organizacja pozarządowa złożyła wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, aby przyłączyć się do skargi Wojewody Małopolskiego, który już wcześniej ją złożył w związku z SCT.

  • w

    Policja schwytała nastolatka, który wypożyczał auta na obce dane, a następnie je dewastował (dziennikzachodni.pl)

    Grupa policyjna w Katowicach schwytała 19-latka, który wielokrotnie wskakiwał za kierownicę wynajętych samochodów. Młody mężczyzna dopuszczał się tych czynów, pomimo że był objętym zakazem prowadzenia pojazdów, który nałożył na niego sąd. Do wypożyczania samochodów wykorzystywał obce dokumenty i dane osobowe, dzięki temu unikał opłat. Ponadto, totalnie zniszczył też każdy pojazd, jaki wynajął.

    Dnia 20 listopada policja poinformowała, że nastolatek został zatrzymany przez oddział kryminalny z Komisariatu Policji IV w Katowicach. Podejrzany stoi teraz przed karą nawet 8 lat pobytu w więzieniu. Zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Tychach, 19-latek miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do 10 grudnia. Jednym z powodów była jazda w stanie nietrzeźwości.

    Rzeczniczka katowickiej policji, kom. Agnieszka Żyłka, powiedziała, że 19-latek złamał zakaz aż sześciokrotnie. Do tego zniszczył trzy wypożyczone samochody, dokonując dewastacji ich wnętrz i karoserii, m.in. poprzez malowanie sprayem. Szacowane straty wyniosły około 90 tys. zł.

    Mało tego, nastolatek jest również winny około 1,5 tys. zł firmie wynajmującej samochody. Jest to należność z tytułu nieuregulowanych opłat za wynajem.

    Podejrzanemu przedstawiono 12 zarzutów związanych z naruszeniem zakazu sądowego dotyczącego prowadzenia pojazdów, oszustwa oraz zniszczenia mienia. W związku z trwającym śledztwem prokuratura złożyła wniosek o areszt tymczasowy. Sąd przychylił się do wniosku, osadzając podejrzanego w areszcie na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 8 lat za kratkami.

  • w

    Ewakuacja ponad 500 osób ze szkoły w Suchej Beskidzkiej z powodu rozpylenia substancji chemicznej (www.rmf24.pl)

    W małopolskiej Suchej Beskidzkiej ewakuowano ze szkoły i internatu ponad 500 uczniów i członków personelu. Powodem tej decyzji był silny zapach chemiczny, który pojawił się w budynku. W wyniku incydentu hospitalizowano sześć osób.

    W internacie Zespołu Szkół im. Witosa w Suchej Beskidzkiej pojawił się intensywny zapach chemiczny, wywołując u kilkunastu osób bóle i zawroty głowy. Objawy zgłosiło 15 uczniów, z których sześciu znalazło się w szpitalu. Pozostałe dziewięć osób nie wymagały hospitalizacji. W sumie ewakuowano 495 uczniów i 45 pracowników.

    Początkowe badania nie ujawniły obecności niebezpiecznych substancji, co potwierdziła specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Krakowa. Młodszy kapitan Hubert Ciepły z małopolskiej straży pożarnej zaznaczył, że do działań zaangażowano osiem pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Ponadto, na miejscu zdarzenia pojawiły się również jednostki straży pożarnej z Suchej Beskidzkiej i okolicznych OSP.

    Dochodzenie w sprawie incydentu szkolnego prowadzą funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratury.

  • w

    Agresywny bezdomny i jego pies osiedlili się w gdyńskim parku, skąd skutecznie odstraszają mieszkańców (www.trojmiasto.pl)

    Park przy ul. Spokojnej w Gdyni, który niegdyś był przyjemnym miejscem, teraz jest omijany przez większość mieszkańców miasta. Powodem jest obecność agresywnego bezdomnego, który zachowuje się, jakby zieleniec był jego własnością. Mężczyzna nie posiada stałego adresu zamieszkania, a to sprawia, że sąd nie może podjąć wobec niego żadnych działań.

    Park, który dzięki inicjatywie mieszkańców i Budżetowi Obywatelskiemu był kiedyś atrakcyjnym miejscem na relaks, oferuje różnorodne udogodnienia, takie jak wybieg dla psów, strefa rekreacyjna i plac do ćwiczeń. Niestety, jak na tę chwilę jedną z głównych „atrakcji” parku jest bezdomny mężczyzna, który postanowił się tam osiedlić, budując swoje koczowisko.

    Bezdomny okazał się nie tylko agresywny werbalnie, ale też fizycznie. W pewnym momencie zaatakował nawet radnego, który próbował przekonać go do opuszczenia zieleńca. Warto też zaznaczyć, że bezdomnemu towarzyszy równie agresywny pies. W trakcie swojego pobytu w parku mężczyzna stworzył sobie obozowisko z wielu różnych przedmiotów. Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni już niejednokrotnie próbował oczyścić to miejsce, a także zlikwidować obozowisko, jednak bezskutecznie.

    Złożono też wnioski do sądu. Jednak sąd umorzył sprawę z powodu braku możliwości skutecznego dostarczenia wezwania bezdomnemu. Jest to ewidentny przejaw bezradności systemu w tym przypadku.

    Urzędnicy nadal próbują różnych metod – odwiedzają bezdomnego regularnie i oferują mu pomoc. Jednakże mężczyzna odmawia przeniesienia się do schroniska, a procedura przyznania mu mieszkania socjalnego wciąż się toczy. Z kolei termin podjęcia decyzji w tej kwestii nie został jeszcze ustalony.

  • w

    Złodzieje wysadzili bankomat na Kowalach. Plany kradzieży pokrzyżował im patrol ochrony (www.trojmiasto.pl)

    Grupa złodziei podjęła próbę kradzieży pieniędzy z bankomatu ulokowanego przy ul. Zeusa na Kowalach. Sprawcom udało się wysadzić urządzenie, ale ich działania przerwali funkcjonariusze ochrony.

    Wydarzenia miały miejsce w nocy 16 listopada i zostały uwiecznione na nagraniu z monitoringu. Film ukazuje zamaskowanych mężczyzn, którzy robią coś przy bankomacie, a następnie dochodzi do eksplozji. Jednak pomimo próby kradzieży, plany złodziei pokrzyżował patrol ochrony, uniemożliwiając im zabranie pieniędzy.

    Agnieszka Kozłowska z Higasa Properties potwierdziła, że taki incydent miał miejsce. I dodała, że aktualnie policja prowadzi śledztwo w sprawie niezidentyfikowanych złodziei.

    Incydent związany z bankomatem na Kowalach to kolejny taki przypadek w Trójmieście. Do pierwszej kradzieży bankomatu doszło przy ul. Wodnika, a do drugiej w Gdyni, gdzie złodzieje wysadzili dwa bankomaty, z których jeden okradli, a drugi uszkodzili.

    Złodziejom udało się dokonać kradzieży z wolnostojącego bankomatu na ul. Wzgórze Bernadowo. Natomiast drugi zniszczony bankomat znajduje się w pobliżu dyskontu spożywczego na Chwarznie, niedaleko Obwodnicy Trójmiasta. Obie maszyny zostały wysadzone w środku nocy, prawdopodobnie za pomocą specjalnego gazu.

  • w

    Menora w metalowej klatce na ul. Kowalskiej spowodowała kontrowersje wśród internautów (kurierlubelski.pl)

    Na skrzyżowaniu ulic Kowalskiej i Lubartowskiej w Lublinie pojawiła się niespodziewana instalacja, na którą szybko zareagowali liczni internauci. Okazało się, że ktoś umieścił w tym miejscu menorę w metalowej klatce, doprowadzając tym do kontrowersji na mediach społecznościowych. Menora to siedmioramienny świecznik żydowski, którego misją jest uczczenie pamięci tragedii Szoah.

    Jak informuje biuro prasowe lubelskiego ratusza, artystyczna instalacja w postaci menory została postawiona na skrzyżowaniu ulic Kowalskiej i Lubartowskiej w celu upamiętnienia tragedii Szoah. Inicjatywa ta jest dziełem Fundacji Willa Polonia, która zaangażowana jest w promocję kultury, sztuki i edukacji młodzieży.

    Pomnik w kształcie menory, wykonany ze złoconego materiału, jest jednym z najstarszych symboli w sztuce żydowskiej i pełni bardzo istotną funkcję w judaizmie. Natomiast tabliczka z napisem „Szoah 1942-1943 Lublin Memento! 2022” ma przypominać tragiczne wydarzenia związane ze społecznością żydowską w Europie. Menora znajduje się w klatce i jest otoczona kamieniami będącymi symbolem wiecznej pamięci.

  • w

    Niezgrabna jazda driftem na rondzie w Zielonej Górze. 19-latek nie wiedział, co robi (gazetalubuska.pl)

    Młody kierowca bmw wywołał incydent na rondzie, wykonując niebezpieczne manewry, nie zważając na intensywny ruch uliczny. Jego sztuczki za kierownicą uchwyciło nagranie z monitoringu miejskiego, które ukazuje nieodpowiedzialne zachowanie 19-letniego kierowcy.

    Kamera miejskiego monitoringu zarejestrowała niebezpieczne „popisy” kierowcy, który siedział za kółkiem szarego samochodu osobowego marki BMW. Do zdarzenia doszło na rondzie w Zielonej Górze, gdzie kierowca wielokrotnie próbował wprowadzić auto w poślizg, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Policja otrzymała nagranie z monitoringu, na którym można dostrzec, że kierowca ma wyraźne trudności z kontrolą pojazdu.

    Po otrzymaniu nagrania policjanci ruchu drogowego odwiedzili młodego mężczyznę w jego miejscu zamieszkania. Okazało się, że 19-latek ma zaledwie roczne doświadczenie w prowadzeniu pojazdów. Za swoje niebezpieczne manewry otrzymał mandat w wysokości 3 000 zł. Policja ma nadzieję, że opublikowane nagranie będzie ostrzeżeniem dla potencjalnych naśladowców młodego pirata.

    Funkcjonariusze wyjaśniają, że bezpieczne wykonywanie tego rodzaju manewrów jest możliwe jedynie na torze wyścigowym, pod nadzorem instruktorów. Ponadto przypominają, że takie działania na drogach publicznych mogą zagrażać życiu innych użytkowników.

  • w

    42-latek postrzelił się w brzuch w gminie Cedynia. Sprawę bada policja (gs24.pl)

    Dnia 18 listopada w jednej z miejscowości w gminie Cedynia wydarzyła się groźna i niecodzienna sytuacja. Dyżurny odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który miał ranę postrzałową w okolicy brzucha. Na miejsce wysłano zespół ratownictwa medycznego, który przewiózł poszkodowanego do szpitala. Stan pacjenta jest bardzo poważny.

    Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę około godziny 22:00 w jednej z miejscowości w gminie Cedynia. Jak podaje Paulina Heigel, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, do służb dotarło zgłoszenie o rannym mężczyźnie w wieku 42 lat, który cierpiał z powodu rany postrzałowej w okolicy brzucha. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Pacjent jest nieprzytomny, a jego stan jest ciężki.

    Jak relacjonuje asp. Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie, mężczyzna najprawdopodobniej postrzelił się w momencie, gdy przecinał nabój śrutowy. I na skutek tej czynności doszło do wystrzału. Obecnie sprawą zajmuje się policja, która zajmuje się gromadzeniem materiału dowodowego i ustalaniem przebiegu zdarzenia.

    Jak donosi portal chojna24.pl, poszkodowany 42-latek najwyraźniej postrzelił się w brzuch z broni, którą sam skonstruował. Jednakże na tym etapie dochodzenia funkcjonariusze policji nie potwierdzają tych informacji.

  • w

    Serhii T. oskarżony o potrójne morderstwo w Puszczykowie. Obywatel Ukrainy złożył szokujące wyjaśnienia (gloswielkopolski.pl)

    Serhii T., obywatel Ukrainy, został oskarżony o potrójne zabójstwo w związku z tragedią w Puszczykowie. Podejrzany przyznał się do uduszenia swojej 29-letniej żony Julii oraz ich dwóch córek; 4,5-letniej Darii i 1,5-rocznej Marii. Ukrainiec dokonał tego ohydnego czynu po kłótni z żoną. Później planował popełnić samobójstwo, lecz ostatecznie zrezygnował i wyznał całą prawdę ochroniarzowi z galerii handlowej w Poznaniu.

    Policja odkryła zwłoki 29-letniej Julii i jej dwóch córek w ich domu w Puszczykowie w sobotę, 18 listopada. Obywatel Ukrainy, Serhii T. (mąż i ojciec), został zatrzymany w momencie, gdy w mieszkaniu przebywał też nastoletni syn z poprzedniego związku. Okazuje się, że sprawca opowiedział o swoim czynie ochroniarzowi z galerii handlowej Avenida, który o wszystkim powiadomił policję.

    Sekcja zwłok zamordowanych ofiar odbyła się w poniedziałek w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu. Prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu stwierdził, że zarówno matka, jak i dzieci, zostały uduszone rękoma.

    Ukraińcowi przedstawiono trzy zarzuty zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Podejrzany przyznał się do winy, wyjaśniając, że wszystko z powodu awantury z żoną. Tłumaczył, że kłócił się z Julią o jej nadużywanie alkoholu i o to, że od długiego czasu nie znalazła sobie żadnej pracy. Powiedział, że najpierw postanowił zabić żonę, ale gdy jedna z córek się obudziła, w rezultacie zabił całą trójkę.

  • w

    Uciekł kontroli drogowej i potrącił policjanta w Kobierzycach pod Wrocławiem (gazetawroclawska.pl)

    Groźne zdarzenie miało miejsce 19 listopada w Kobierzycach pod Wrocławiem. Podróżujący samochodem osobowym kierowca zaczął uciekać przed kontrolą drogową i w rezultacie potrącił funkcjonariusza policji. Ranny policjant został przewieziony do szpitala. Z kolei kierowcy udało się zbiec, ale został ujęty dzień później.

    Do sytuacji doszło w niedzielę na drodze krajowej nr 8 w Kobierzycach niedaleko Wrocławia. Policjanci, którzy przeprowadzali rutynową kontrolę drogową, zatrzymali samochód osobowy marki Citroen, którym poruszał się obcokrajowiec. W pewnym momencie kierowca nagle ruszył i rzucił się do ucieczki, potrącając policjanta. Następnie wyskoczył z auta i zaczął uciekać pieszo w kierunku torowiska. Poszkodowany mundurowy trafił do szpitala.

    Policji udało się ustalić tożsamość kierowcy, którym okazał się 26-letni cudzoziemiec. Mężczyzna został zatrzymany 20 listopada około godziny 12:00 w Kobierzycach. Zatrzymany obcokrajowiec, wraz ze zgromadzonym materiałem dowodowym, został doprowadzony przed oblicze prokuratury.

    Podejrzany prowadził samochód bez uprawnień, ponieważ wcześniej stracił prawo jazdy za jazdę w stanie nietrzeźwości. Aktualnie prowadzone jest postępowanie procesowe w tej sprawie. Mężczyzna może usłyszeć zarzut dotyczący czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego, za co grozi do 15 lat więzienia.

    Zdaniem policji nie jest wykluczone, że podejrzany celowo potrącił policjanta.

  • w

    Kolejki na granicy nie maleją. Na przejściu w Dorohusku kierowcy czekają na odprawę nawet 16 dni! (i.pl)

    Wczoraj (19 listopada) pojawiły się informacje dotyczące kolejek na przejściu granicznym w Dorohusku. Na drodze stworzył się ogromny korek, złożony z ponad 1,2 tys. ciężarówek, tworząc sznur ciągnący się na 29 km. Z tego względu kierowcy, którzy chcą przejechać przez przejście w Dorohusku, oczekują na odprawę około 400 godzin – ponad 16 dni!

    Jak relacjonuje kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, kolejka pojazdów ciężarowych do przejścia z Ukrainą w Dorohusku liczy około 29 km, ciągnąc się aż pod miejscowość Stołpie. Służby graniczne szacują czas oczekiwania na 400 godzin.

    W Hrebennem w kolejce na przejściu z Ukrainą czeka około 600 tirów. Czas oczekiwania na przejazd wynosi średnio 150 godzin. Jak dodaje mł. asp. Małgorzata Pawłowska, oficer prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim, korek wydłużył się aż do Wólki Łabuńskiej, uzyskując ponad 40 km długości.

    Protest przewoźników na przejściach z Ukrainą w Dorohusku, Hrebennem i Korczowej trwa już od 6 listopada. Postulaty obejmują wprowadzenie zezwoleń komercyjnych dla ukraińskich firm przewozowych, zawieszenie licencji dla firm powstałych po wybuchu wojny na Ukrainie oraz żądanie likwidacji elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.

    Ponadto, na początku tygodnia kierowcy planują też rozszerzenie protestu o przejście graniczne w Medyce.

  • w

    Mateusz Morawiecki: Centralizacja może zapewnić Brukseli nowy wymiar władzy (i.pl)

    W najnowszym odcinku swojego podcastu premier Mateusz Morawiecki omówił kwestie związane z przyszłością Polski po wyborach. Zwrócił uwagę na propozycje silnych krajów członkowskich, które dotyczą centralizacji kompetencji Unii. Jak twierdzi premier, mogą one zapewnić Brukseli nowe, niespotykane dotąd uprawnienia.

    Podczas podcastu premier zaznaczył, że propozycje te stawiają też pytanie związane z ambicjami Polski: Czy Polska ma być aktywnym graczem, wyznaczającym trendy, czy też powinna pozostawać w cieniu silniejszych krajów i się im podporządkować. Morawiecki twierdzi, że sposób, w jaki Polska podejmie decyzje w tej kwestii, może określić jej rolę w strukturze europejskiej.

    W ocenie Morawieckiego większość Polaków pragnie kontynuować rozpoczęte przez PiS działania, unikając niszczenia osiągnięć z poprzednich lat. Premier ostrzega, że kraj stoi w obliczu powrotu do sporów z przeszłości, zamiast skupić się na przyszłości i rozwoju. Wspomniał także o konfrontacji politycznej pomiędzy siłami, które gotowe są na to, aby podporządkować Polskę Brukseli a tymi, które dążą do partnerskiej roli w Unii Europejskiej.

    Morawiecki wskazał też na porozumienie koalicyjne między KO, PSL, Polską 2050 i Nową Lewicą. Zdaniem premiera jest on zaniepokojony faktem, że zamiast konkretnych propozycji, jakie były promowane podczas kampanii, znajdują się tylko ogólne zapisy. Morawiecki uważa, że taka sytuacja skutkuje nadmierną ilością dyrektyw, wykraczających poza demokratyczną kontrolę i prowadzących do wzmacniania pozycji silnych kosztem słabszych. Jak dodaje, obrona suwerenności Polski to również obrona samej struktury Unii Europejskiej.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.