Więcej wpisów

  • w

    Dorota Kania: Uzurpatorzy usunęli „Resortowe dzieci” z platformy VOD TVP (i.pl)

    Redaktor naczelna Polska Press, Dorota Kania ogłosiła, że z platformy VOD TVP został ściągnięty program „Resortowe dzieci”. Należy zaznaczyć, że autorkami serialu były Dorota Kania i Anna Zapert.

    Dorota Kania podkreśliła, że ostatni epizod „Resortowych dzieci” skupiał się na rodzinie Jerzego Owsiaka oraz na samym Owsiaku. Natomiast kolejny miał dotyczyć ojca Marcina Kierwińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji.

    Kania dodaje, że zniknięcie programu z platformy jest efektem dyrektorowania programów w TVP przez Sławomira Zielińskiego, znanego jako TW Posłaniec. Aczkolwiek zaznaczyła, że pomimo zatrzymania emisji programu, książki „Resortowe dzieci” w dalszym ciągu są w trakcie pisania.

    W odrębnym komunikacie Dorota Kania zasygnalizowała też, że „uzurpatorzy” w TVP mianowali na stanowisko dyrektora biura programowego Sławomira Zielińskiego. A jak wiadomo, Zieliński zarejestrowany był przez SB jako Tajny Współpracownik o kryptonimie Posłaniec. Co więcej, autorka „Resortowych dzieci” podkreśliła, że Zieliński pracował jako dziennikarz w Polskim Radiu podczas stanu wojennego.

    Warto przypomnieć, że w odcinku wyemitowanym 18 grudnia na antenie TVP Info Dorota Kania zaprezentowała nieznaną do końca historię rodziny oraz kulisy kariery Jerzego Owsiaka.

  • w

    Nie żyje Krzysztof Respondek. Znany artysta kabaretowy zmarł w wieku 54 lat (www.slazag.pl)

    Wczoraj w szpitalu zmarł Krzysztof Respondek, popularny artysta śląski, który od lat związany był z kabaretem Rak. Respondek był również znany z programu „Twoja twarz brzmi znajomo”. Tragiczną wieść o odejściu artysty ogłosił Krzysztof Hanke z kabaretu Rak, składając szczere wyrazy żalu z powodu śmierci długoletniego przyjaciela.

    Informację o śmierci potwierdził Teatr Alternatywny BELFEgoR, który wspomina Respondka jako artystę z kabaretu RAK, który uwielbiany był przez liczną publikę w całym kraju. Zdaniem Krzysztofa Hanke, Respondek trzy dni wcześniej doznał zawału serca. Zmarł 22 grudnia przed godziną 13:00 w szpitalu.

    Krzysztof Respondek (54 lata) urodził się w Tarnowskich Górach, ale pochodził z Miasteczka Śląskiego. Jako aktor znany był ze sceny Teatru Rozrywki w Chorzowie, a od 1999 roku był także jednym z członków kabaretu Rak. Widzowie znają go z roli w „Barwach szczęścia”, a także jako zwycięzcę jednej z edycji „Jak oni śpiewają”.

    Krzysztof Hanke zaznaczył, że wraz z Respondkiem łączy ich wspólna historia, która toczyła się przez 30 lat. Jak dodaje Hanke, Respondek był osobą, która zawsze zapewniała dobrą zabawę w każdym towarzystwie.

    Mimo popularności na skalę krajową Respondek pozostał wierny Śląskowi i Tarnowskim Górom. Wcześniej powiedział, że nadal mieszka z rodziną w Tarnowskich Górach, ponieważ łączą go bardzo silne więzi z regionem śląskim.

  • w

    Donald Tusk: Środki przeznaczone na media publiczne powędrują na onkologię dziecięcą (www.rmf24.pl)

    Premier Donald Tusk poinformował, że na nadchodzącej Radzie Ministrów omówi kwestie związane z Funduszem Kościelnym oraz przesunięciem środków z TVP na onkologię dziecięcą.

    Na konferencji prasowej premier Tusk odniósł się do finansowania mediów publicznych, wyrażając gotowość do ewentualnego wsparcia tych instytucji po uporządkowaniu sytuacji. Jednakże na ten moment nie ma żadnych planów związanych z przekazywaniem pieniędzy na media publiczne. Zdaniem premiera, nie istnieją żadne podstawy, aby telewizja publiczna obciążała polskiego podatnika kosztami w wysokości miliardów złotych.

    W autopoprawce do ustawy budżetowej na rok 2024 pojawił się przepis umożliwiający, lecz nie nakazujący, przekazanie skarbowych papierów wartościowych dla mediów publicznych jako rekompensaty za spadek wpływów z abonamentów w 2024 roku.

    W lutym 2020 roku Sejm odrzucił wniosek Senatu sprzeciwiający się nowelizacji przyznającej prawie 2 mld zł dla TVP i Polskiego Radia na rok 2020. Senat, w którym dominowali ówcześni członkowie opozycji, sugerował wówczas przeznaczenie tych pieniędzy na onkologię. Natomiast we wrześniu tego roku Donald Tusk zapowiedział „odpolitycznienie” telewizji publicznej, przedstawiając program wsparcia dla artystów.

    Tusk zapowiedział, że w ramach planu „100 konkretów” część środków, które wcześniej trafiały do Funduszu Kościelnego, zostanie przeznaczona na wsparcie projektów kulturalnych, status artystów i ich potrzeby finansowe. Zadeklarował również zaniechanie natychmiastowego finansowania propagandy oraz „maszyny kłamstwa”, jaką według niego jest TVP Info i telewizja publiczna w kontekście politycznym.

  • w

    Kierowcy nareszcie doczekali się otwarcia Trasy Wolbromskiej w Krakowie (gazetakrakowska.pl)

    W ostatnich latach Trasa Wolbromska, o którą od długiego czasu ubiegali się mieszkańcy Krakowa i Zielonek, przeszła rewolucję inwestycyjną w wysokości ponad 100 mln zł. Po długich przygotowaniach i opóźnieniach prace zostały ukończone, a drogę oddano już do użytku. Warto dodać, że przebudowa innej wylotówki, jaką jest al. 29 Listopada, nie została jeszcze sfinalizowana, ale są szanse, że roboty zakończą się jeszcze przed Nowym Rokiem. Ponadto, w planach jest już II etap Trasy Wolbromskiej.

    Projekt ten jest częścią programu inwestycyjnego dla północnej części miasta, nadzorowanego przez ZIM. Prace nad Trasą Wolbromską ogłosił Wojewoda Małopolski. Decyzja wojewody wiązała się również z wywłaszczeniem 125 nieruchomości, w tym 20 zabudowanych domów.

    Realizacja Trasy Wolbromskiej wynika z umowy między Województwem Małopolskim, Gminą Miejską Kraków a firmą STRABAG Infrastruktura Południe. Droga o długości około 2 km przebiega przez obszar dwóch gmin i jest nadzorowana przez Zarząd Dróg Wojewódzkich i Zarząd Inwestycji Miejskich.

    Krakowski odcinek Trasy Wolbromskiej zaczyna się przy ul. Pachońskiego i obejmuje nową drogę kategorii G. Co więcej, powstał też wiadukt nad torami kolejowymi i przejście podziemne dla pieszych i rowerzystów.

    Celem Trasy Wolbromskiej jest ułatwienie wyjazdu z Krakowa na północ oraz zmniejszenie obciążenia istniejących dróg z gminy Zielonki. Nowa droga ma połączyć się z północną obwodnicą Krakowa, tworząc alternatywną trasę wjazdową i wylotową dla miasta.

  • w

    Samolot z Krakowa lądował awaryjnie na lotnisku w Pyrzowicach. W maszynę trafił piorun (katowice.naszemiasto.pl)

    Podczas lotu z Krakowa do Birmingham samolot linii WizzAir – tuż po starcie – został trafiony piorunem. Incydent zmusił załogę do awaryjnego lądowania na lotnisku w Pyrzowicach. Sytuacja nie spowodowała żadnych obrażeń zarówno wśród pasażerów, jak i pracowników personelu pokładowego. Zanim samolot wyruszył w dalszą drogę, przeprowadzono szczegółową inspekcję techniczną.

    W piątek rano samolot linii WizzAir wyleciał z lotniska w Balicach, kierując się do Birmingham. Chwilę po starcie w maszynę uderzył piorun. Zdarzenie było nieszkodliwe i nikomu nic się nie stało, ale załoga i tak podjęła rozsądną decyzję o lądowaniu awaryjnym. Pomimo faktu, że incydent miał miejsce w okolicach Drezna, wybrano lotnisko w Pyrzowicach.

    Jak poinformował jeden z pasażerów w rozmowie z Radiem Kraków, załoga samolotu zachowywała się spokojnie, zapewniając pasażerom poczucie bezpieczeństwa.

    Podczas startu samolotu z Krakowa warunki pogodowe nie były korzystne, powodując silne opady deszczu, a na horyzoncie pojawiła się również burza. Jakub Mańka, zastępca rzecznika prasowego lotniska w Pyrzowicach, oznajmił, że linia WizzAir wysłała kolejną maszynę, którą pasażerowie bezpiecznie dotarli do Birmingham.

  • w

    Oblodzone drogi powodem dwóch wypadków drogowych na Podhalu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Aktualne warunki na Podhalańskich drogach wymagają od kierowców wzmożonej ostrożności. Powodem jest oblodzenie powstałe na skutek opadów śniegu i spadku temperatury, do których doszło ubiegłej nocy. Trudne warunki już zdążyły doprowadzić do wypadków. Jeden z nich zdarzył się na zakopiance w Białym Dunajcu, a drugi w Bukowinie Tatrzańskiej.

    Na drodze krajowej nr 47 w Białym Dunajcu, w rejonie przejścia dla pieszych przy kościele parafialnym, doszło do potrącenia pieszego. Zgodnie z informacją Państwowej Straży Pożarnej z Zakopanego, strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a poszkodowana osoba została przewieziona do szpitala przez karetkę zespołu ratownictwa medycznego.

    Podczas wypadku w Białym Dunajcu ucierpiał 38-letni mężczyzna z powiatu tatrzańskiego, który został potrącony przez samochód dostawczy marki Iveco. Pojazd zmierzał w stronę Zakopanego.

    Jak podaje asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji, na miejscu są prowadzone oględziny, gromadzone dowody oraz przesłuchiwani świadkowie. Śledczy planują zabezpieczyć też nagrania z pobliskiego przejazdu kolejowego. Ranny został przekazany w ręce szpitala w Nowym Targu, jednakże nie ma jeszcze informacji na temat jego stanu zdrowia.

    Do drugiego incydentu doszło na ulicy Słonecznej w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie zderzyły się dwa samochody osobowe. Jednym z pojazdów kierował Węgier, a za kierownicą drugiego siedział Słowak. Straż pożarna poinformowała, że w kolizji ucierpiały trzy osoby. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

  • w

    Gdańsk planuje rozbudowę Nabrzeża Przemysłowego w Porcie Wewnętrznym. Koszt inwestycji to 28 mln zł (dziennikbaltycki.pl)

    Wkrótce rozpocznie się projekt budowy umocnienia dna wzdłuż Nabrzeża Przemysłowego w Porcie Wewnętrznym. Ponadto, planowana jest również wymiana jego linii odbojowej. Inwestycja o wartości blisko 28 milionów złotych pozwoli na zwiększenie głębokości technicznej nabrzeża do 10 metrów. Dzięki temu możliwości przeładunkowe operatorów znacząco się rozszerzą.

    Poprawa bezpieczeństwa konstrukcji nabrzeża będzie rezultatem wykonania umocnienia dna, a zastąpienie linii odbojowej na odcinkach III-1 i III-2 umożliwi obsługę większych jednostek. Prace prowadzone będą etapami na łącznej długości 800 metrów. Nabrzeże Przemysłowe znajduje się w prawobrzeżnej części Portu Wewnętrznego w Gdańsku.

    Celem jest stworzenie warunków dla rozwoju biznesu z uwzględnieniem obecnych i przyszłych potrzeb kontrahentów. Jedna z takich inicjatyw – rozbudowa Nabrzeża Przemysłowego – dobiegła już końca.

    Budowa ma znacząco poprawić infrastrukturę, usprawnić przeładunki oraz umożliwić komercjalizację nowych terenów inwestycyjnych. Natomiast prace powinny zakończyć się w ciągu dwóch lat. Od tego czasu nabrzeże będzie obsługiwać większe jednostki, co zwiększy możliwości przeładunkowe operatorów.

    Zakres prac obejmuje roboty czerpalne, wykonanie umocnienia dna oraz wymianę linii odbojowej i innego wyposażenia nabrzeża. Modernizacja nabrzeża zmniejszy ryzyko przegłębień dna, a także zwiększy dopuszczalne zanurzenie statków. Nadzór nad całym projektem inwestycyjnym zapewni kadra inżynierska Portu.

  • w

    Dorosły dzik zaatakował 55-latkę w Gdyni. Pacjentka przeszła operację ratującą życie (www.trojmiasto.pl)

    55-letnia mieszkanka Gdyni została poważnie zraniona przez dzika, w związku z czym trafiła do szpitala na operację. Obecnie pacjentka przebywa na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

    Gdyńska policja interweniowała po zgłoszeniu ataku dzika, przyjeżdżając na ul. Kartuską w Gdyni. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia funkcjonariusze zastali kobietę oraz ratowników udzielających jej pomocy medycznej. Kobieta odniosła poważne obrażenia, z racji czego przewieziono ją w stanie krytycznym do szpitala – informuje podkom. Jolanta Grunert, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

    Jak dodaje rzeczniczka, kobieta była sama podczas ataku, ale udało jej się dotrzeć do sklepu przy ul. Kartuskiej, skąd wezwano służby. W trakcie wyjaśniania przebiegu wydarzeń policja ustaliła, że atak dzika miał miejsce na ul. Raduńskiej. Sprawa została zgłoszona organom miejskim oraz Nadleśnictwu w Gdyni.

    Rodzina poszkodowanej informuje, że kobieta wracała z zakupów, gdy padła ofiarą ataku dorosłego dzika. Dokładne miejsce ataku nie jest nieznane, ale wiadomo, że udało jej się dotrzeć do sklepu, gdzie straciła przytomność z powodu utraty sporej ilości krwi. Podczas pomocy medycznej zauważono, że kobieta wykorzystała swoje ubrania, aby zatamować krwawienie.

    Jak relacjonuje Małgorzata Pisarewicz, rzeczniczka Szpitali Pomorskich, pacjentka w ciężkim stanie trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie przeprowadzono niezbędną operację. Obecnie kobieta znajduje się na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, a jej stan zdrowia nadal jest oceniany jako poważny.

  • w

    Wypadek z udziałem radiowozu na skrzyżowaniu w Lublinie. Siedem osób jest rannych (www.rmf24.pl)

    Na skrzyżowaniu w Lublinie zdarzył się niebezpieczny wypadek, który obejmował radiowóz i osobówkę. Z powodu kolizji rannych zostało aż siedem osób, w tym sześciu funkcjonariuszy. Mundurowi właśnie odpowiedzieli w sprawie zgłoszenia i jechali na miejsce zdarzenia.

    Do groźnej sytuacji doszło o godzinie 17:30 na skrzyżowaniu ulic Stadionowej i Lubelskiego Lipca ’80 w Lublinie. Skrzyżowanie mieści się w pobliżu Areny Lublin. Jak informuje mł. asp. Małgorzata Skowrońska, rzecznik prasowa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, funkcjonariusze jechali na interwencję, używając sygnałów świetlno-dźwiękowych.

    Jak dodaje rzeczniczka, radiowóz prawdopodobnie wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, w związku z czym zderzył się z nadjeżdżającym fordem. W wyniku kolizji obrażenia odniosło siedem osób, w tym sześciu funkcjonariuszy. Na szczęście obrażenia nie były zbyt poważne, a poszkodowanym nie zagraża niebezpieczeństwo.

  • w

    Wichura dokonała zniszczeń w Lubuskiem, zmuszając strażaków do około 70 interwencji (gazetalubuska.pl)

    W ostatnich dniach regiony Lubuskiego nawiedzają silne wiatry, które stawiają na nogi okolicznych strażaków. Warto jednak zaznaczyć, że pomimo wichury, nie przeprowadzono zbyt wiele interwencji. Jak dotąd strażacy zarejestrowali około 70 zgłoszeń związanych ze skutkami pogodowymi w całym województwie.

    Na terenie woj. lubuskiego pojawiają się rzęsiste ulewy, którym towarzyszą silne podmuchy wiatru. Wichura spowodowała, że na straż pożarną wpłynęło około 70 zgłoszeń w sprawie zniszczonego mienia i połamanych drzew. Aczkolwiek, jak podaje mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie Wlkp., powstałe szkody nie były zbyt poważne.

    Z reguły strażacy byli wzywani do usuwania powalonych drzew, z których jedno spadło na zielonogórski akademik przy ul. Wyspiańskiego, dokonując zniszczeń dachu pojazdu, który zaparkowany był przy budynku. Na szczęście nie odnotowano żadnych obrażeń. Natomiast jednostki strażackie z Jasienia, Nowej Soli i innych miejscowości województwa usuwały powalone drzewa na zablokowanych na drogach.

    W niektórych rejonach z powodu wichury wyłączono również prąd. Z tego względu strażacy zalecają, aby w przypadku silnego wiatru zawsze mieć pod ręką latarki. Ponadto, należy pozostać w domu, zamknąć okna i drzwi, a także zabezpieczyć balkony, tarasy i podwórka. Warto usunąć z nich donice lub inne przedmioty, które mogą spowodować szkody materialne, a do tego zagrozić zdrowiu lub życiu.

  • w

    Agresor z Pomorzan zatrzymany przez policję. Zidentyfikowała go jedna z ofiar (gs24.pl)

    Policja ze Szczecina zatrzymała mężczyznę z Pomorzan, który podejrzany jest o terroryzowanie kobiet w okolicy. Sprawca bez powodu atakował swoje ofiary, a teraz odpowie za swoje postępowanie. Problem w tym, że zarzuty postawiono mu tylko w sprawie jednej kobiety.

    Jak relacjonuje nadkom. Anna Gembala, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, na policję wpłynęły zawiadomienia od dwóch kobiet, które zostały zaatakowane przez agresora. Jednakże należy zaznaczyć, że tylko jedna z kobiet rozpoznała podejrzanego. Ofiara została zaatakowana w pobliżu ul. Milczańskiej, gdzie doznała rozbicia łuku brwiowego. Rana wymagała założenia czterech szwów.

    Jak dodaje rzeczniczka policji, drugą z ofiar mężczyzna napadł przy ul. 9 Maja, gdzie doszło do naruszenia nietykalności cielesnej. Kobieta twierdzi, że agresor rzucił się na nią, a następnie ją kopnął, w związku z czym uciekła przerażona.

    Według policji napastnik ma na swoim koncie więcej kobiet, które oświadczyły, że doszło do ataku, ale nie zgłosiły tego na komendę. W związku z tym funkcjonariusze apelują, aby osoby pokrzywdzone zgłosiły swoją sprawę na numer alarmowy. Jest to znacznie lepsze wyjście niż publikowanie tych informacji w internecie.

  • w

    Ciężarówka wbiła się w wiatę tramwajową w Poznaniu, powodując niebezpieczny rozprysk szkła (gloswielkopolski.pl)

    Wczoraj w Poznaniu zdarzył się nietypowy wypadek, w wyniku którego pojazd firmowy wjechał w wiatę przystankową. Samochód należał do firmy zajmującej się remontem w centrum miasta. Kolizja spowodowała, że szkło rozsypało się w drobny mak, a miejsca zdarzenia nie zostało zabezpieczone.

    W internecie pojawiły się zdjęcia uszkodzonej wiaty przystankowej w Poznaniu, które opublikował jeden z mieszkańców. Można na nim zobaczyć ciężarówkę, która wbiła się w przystanek, kompletnie niszcząc trzy szyby. Kierowca pracujący dla firmy remontowej odjechał z miejsca zdarzenia, nie zabezpieczając przystanku, którego teren został pokryty rozbitym szkłem.

    Według policji rozprysk szkła był na tyle silny, że osoby przebywające w pobliżu doznałyby poważnych obrażeń. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jak dodają policjanci, uszkodzeniu uległa nowa wiata tramwajowa, którą postawiono przy ulicy Ratajczaka. Znajduje się nieopodal Biblioteki Uniwersyteckiej.

    Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło już do Poznańskich Inwestycji Miejskich, a także do wykonawcy prac remontowych.

  • w

    Volvo zwolni 25 proc. pracowników z wrocławskiego zakładu produkującego autobusy (gazetawroclawska.pl)

    Firma Volvo Polska oraz NSZZ „Solidarność” Pracowników Volvo podpisały porozumienie dotyczące planowanych zwolnień grupowych we wrocławskim zakładzie. Wynika to z decyzji o wycofaniu produkcji autobusów z Wrocławia, jaką wcześniej podjęła firma motoryzacyjna.

    Przedstawiciele „Solidarności” otrzymali zawiadomienie od Zarządu Volvo o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych we wszystkich organizacjach związkowych działających w Volvo Polska Sp. z o.o. Pierwszy etap zwolnień planowany jest na styczeń 2024 r.

    Pracownicy objęci zwolnieniami w pierwszym etapie byli informowani o tym procesie od połowy listopada. Grupa poddana zwolnieniom składa się z około 340 pracowników produkcji i logistyki oraz prawie 50 pracowników administracyjno-biurowych. Stanowi to około 1/4 całkowitej liczby zatrudnionych w Volvo Polska, gdzie pracuje około 1500 osób. Porozumienia dotyczące pakietu socjalnego zostały uzgodnione już wcześniej.

    Produkcja w Volvo ma zostać zakończona już w pierwszym kwartale 2024 roku, a hale produkcyjne przejmie firma szwedzka Vargas Holding, działająca jako spółka holdingowa inwestująca w technologię i telekomunikację.

    W ramach pakietu finansowego przewidziano wypłatę odprawy pieniężnej zgodnie z przepisami prawa. Ponadto, zwolnieni pracownicy otrzymają również odprawę dodatkową – będzie ona uzależniona od stażu pracy w Volvo Polska. Jej miesięczna kwota wyniesie 3600 zł brutto za każdy pełny rok zatrudnienia.

  • w

    Zapadł wyrok w sprawie rodziny K., która nękała sąsiadów i groziła im śmiercią (uwaga.tvn.pl)

    Małgorzata K. oraz jej syn, Andrzej K., zostali skazani przez sąd w Mielcu na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok zapadł również w sprawie córki, która została skazana na siedem miesięcy w zawieszeniu na 3 lata. Wszyscy oskarżeni dobrowolnie zaakceptowali wyrok.

    Podczas rozprawy w Sądzie Rejonowym w Mielcu, członkowie rodziny K. zdecydowali się na dobrowolne przyjęcie kary, która nie jest jeszcze prawomocna. Co więcej, oprócz kary pozbawienia wolności, nałożono na nich również zakaz zbliżania się do ofiar, w tym Bożeny Wołowicz. Zakaz obejmuje zachowanie odległości nie mniejszej niż 30 metrów przez 5 lat. Ponadto, sąd nakazał też wypłatę zadośćuczynienia każdemu z pokrzywdzonych.

    W Sądzie Rejonowym w Tarnowie toczy się kolejna sprawa dotycząca stalkingu ze strony rodziny K. Rozprawa została zaplanowana na kwiecień 2024 roku. Warto przypomnieć, że 10 lat temu Bożena Wołowicz sprzedała rodzinie K. dom, który sąsiaduje z jej domem. Od tego momentu zaczął się jej koszmar. Kobieta była systematycznie nękana i otrzymywała groźby śmierci.

    Pani Bożena musiała uciekać przed członkami rodziny K., opuszczając swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania. Przez długi czas wracała do domu jedynie w obecności policji, odwiedzając swoją posesję raz lub dwa razy w tygodniu. W rezultacie musiała sprzedać nieruchomość, którą zakupił pan Antoni. Niestety on również zaczął doświadczać nękania ze strony piekielnych sąsiadów.

  • w

    UE: Polska ma „wybór” – albo przyjmie migrantów, albo zdecyduje się na wkład finansowy (pch24.pl)

    Rada i Parlament Europejski doszły do porozumienia w sprawie paktu migracyjnego. Ylvy Johansson, komisarz UE ds. wewnętrznych, stwierdziła, że jest to historyczny moment.

    Zaproponowane rozwiązania nowego paktu migracyjnego zakładają zrównoważenie obecnego systemu migracyjnego. Państwa członkowskie będą miały możliwość „wyboru” formy indywidualnego wkładu. Przyjęcie migrantów z krajów trzecich miałoby być proporcjonalne do liczby mieszkańców kraju. Na przykład w Polsce byłaby to liczba około 2500 osób. A jeśli kraj chce odmówić przyjęcia migrantów, musi wówczas zdecydować się na wkład finansowy na rzecz pomocy krajom trzecim, do których Unia chce przenieść część uchodźców.

    Reakcje polityków Prawa i Sprawiedliwości na porozumienie ws. paktu migracyjnego pojawiły się w mediach społecznościowych. Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych, zauważył, że pakt wprowadza zasadę przymusowej solidarności, co w praktyce może oznaczać przymusową relokację nielegalnych imigrantów do Polski. Z kolei decyzja w tej sprawie nie będzie należeć do Polski, tylko do Komisji Europejskiej i Rady UE.

    Mariusz Błaszczak, były szef MON, zaznaczył, że jeśli dokument zostanie przyjęty, Polska będzie musiała podporządkować się decyzjom unijnych urzędników. Przypomniał, że wcześniej ostrzegano przed próbami wymuszania na państwach członkowskich przyjmowania migrantów, a Donald Tusk zaprzeczał takim planom. Błaszczak dodał, że Tusk i jego europosłowie mają obowiązek sprzeciwiać się tym zmianom na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady UE.

  • w

    Polityk Konfederacji będzie walczyć o legalizację marihuany w Polsce (www.rmf24.pl)

    Konrad Berkowicz (Konfederacja) ogłosił powołanie parlamentarnego zespołu do legalizacji marihuany. Polityk ma zamiar udostępnić obywatelom korzystanie z konopi indyjskich, które nasączone są THC. W związku z tym Berkowicz zachęca też innych polityków do współpracy, niezależnie od ich partii politycznych.

    Konrad Berkowicz wyznaje, że duża grupa osób wyznaje wolnościowe poglądy. Z tego względu uważa, że Polska nie powinna traktować dorosłych jak dzieci, tylko pozwolić im na podejmowanie decyzji o własnym życiu. Celem grupy zwolenników marihuany jest jej legalizacja, a także zlikwidowanie kar za jej posiadanie, ponieważ są one bezsensowne i nieludzkie.

    Berkowicz wspomniał o wcześniejszych próbach utworzenia zespołu w poprzedniej kadencji Sejmu. A teraz ma nadzieję na zmianę podejścia z uwagi na nowy rząd, który deklaruje większą otwartość na ideę wolności. Zachęcając do współpracy, poseł Konfederacji zaprosił innych polityków, którzy podzielają te postulaty, aby dołączyli do nowo powołanego zespołu.

    Warto wspomnieć, że od 2017 r. w Polsce legalne są tylko produkty konopne z niskim poziomem THC, a posiadanie wyższych stężeń grozi surowymi karami. Marihuana legalna w Polsce zawiera wyłącznie związek CBD, a stężenie THC dostępne jest tylko na poziomie maksymalnie 0,3%, co nie wywołuje żadnego odurzenia w użytkowniku.

  • w

    Nowoczesny śmigłowiec Bell dołączył do krakowskiej policji. Szykuje się koniec nielegalnych wyścigów (motoryzacja.interia.pl)

    Policja w Krakowie postanowiła położyć kres nielegalnym wyścigom ulicznym, których uczestnicy będą mieli teraz twardy orzech do zgryzienia. A to dlatego, że na horyzoncie pojawił się nowy przeciwnik, jakim jest policyjny śmigłowiec Bell 407-Gxi. Nowoczesna maszyna będzie regularnie patrolować drogi, namierzając nielegalne rajdy ulicami Krakowa.

    Polska policja weszła w posiadanie czterech śmigłowców Bell 407-Gxi. Zakup opiewał na kwotę 170 milionów złotych, z czego większość nadeszła z funduszy unijnych. W sumie policja w kraju dysponuje już siedmioma takimi jednostkami. Z kolei najwięcej śmigłowców Bell mają Stany Zjednoczone – około 30 sztuk.

    Dwa śmigłowce Bell operują już w Warszawie, a jeden w Poznaniu. A teraz zamówiono kolejne cztery – po jednym dla Wrocławia, Szczecina, Łodzi i Krakowa. Śmigłowiec w Krakowie ma pomóc w kontrolowaniu nielegalnych wyścigów ulicznych, które są prawdziwą zmorą dla małopolskich funkcjonariuszy.

    Śmigłowiec policyjny wyposażony jest w zaawansowany System Obserwacji Lotniczej z kamerami termowizyjnymi i specjalną kamerą optometryczną. Ponadto, ma również dodatkowy zbiornik paliwa, pozwalający na 3,5-godzinny lot o zasięgu 700 km.

    W Małopolsce śmigłowiec Bell będzie wykorzystywany nie tylko do zwalczania nielegalnych wyścigów, lecz także do monitorowania ruchu drogowego i interwencji w trudnych sytuacjach. Co więcej, będzie też częstym uczestnikiem patroli nad autostradą A4.

  • w

    Dr Tomasz Słupik: Przejęcie TVP przez nowy rząd jest niezgodne z prawem, ale nie do końca (www.slazag.pl)

    Zdaniem Tomasza Słupika, politologa z Uniwersytetu Śląskiego, zmiany w Telewizji Polskiej będą miały swoje konsekwencje. Dr dodaje, że spór dotyczący przejęcia mediów publicznych przez rządzącą koalicję budzi wątpliwości w kwestii postępowania zgodnie z prawem.

    Dr Tomasz Słupik wypowiedział się na temat sytuacji w TVP, zaznaczając, że plany dotyczące zmian w mediach publicznych pojawiły się z powodu wykorzystywania ich jako narzędzia propagandowego dla partii rządzącej. Według niego media te nie były niezależne, lecz działały jako narzędzie propagandowe – łamały standardy obiektywności i etyki dziennikarskiej.

    Jednakże, jak twierdzi, obecne działania dotyczące przejęcia TVP budzą wątpliwości co do zgodności z prawem. A to dlatego, że pominięto rolę Rady Mediów Narodowych, która upoważniona jest do odwoływania i nominowania szefów mediów publicznych. Choć formalnie działania te mogą łamać prawo, interpretuje się je inaczej w kontekście prawa handlowego, co pozwala ministrowi na zmiany zarządu i rady.

    Słupikowi zadano też pytanie związane z usprawiedliwieniem metod, jakich użyto podczas środowego „sprzątania” TVP. Politolog odpowiedział, że patrząc czysto politycznie, taka interwencja mogła wynikać z przekroczenia granic, jakiego TVP Info dopuściło się po wyborach. Mogło to skłonić rządzących do podjęcia takich decyzji. Jak dodaje, politycy często działają na zasadzie faktów dokonanych, co może usprawiedliwiać ich czyny.

    Zapowiedzi Koalicji o zmianach w praworządności budzą wiele wątpliwości, ponieważ rodzi się tutaj konflikt w kontekście postanowień, jakie zostaną podjęte po przejęciu TVP. Tomasz Słupik ma nadzieję, że dojdzie do uporządkowania mediów publicznych, ale też wskazuje na trudności wynikające z procesu legislacyjnego, który mógłby zostać zawetowany przez prezydenta Dudę.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.